trudne decyzje

08.07.08, 19:42
Nigdy wcześniej nie myslałam, że i mnie spotka taki problemsad Jestem kochanką, żoną. Moje małżenstwo bliskie jest rozkładowi, zero sexu od pół roku, czułości, wstręt,ale nie o tym chcem naapisać. Poznaliśmy sie na imprezie było cudownie od razu chemia, magia,tzw. motyle w brzuszku. Pisaliśmy ze soba 4 miesiące o wszystkim był, jest moim powiernikiem najskrytrzych marzeń, pragnien, bólu, wspierał duchowo, odczuwałam zawsze jego bliskość choć był bardzo daleko. przyjechał spotkaliśmy się zwarjowany sex, szaleństwo tysiące smsów. Wyjechał rozmawiamy po 3,4 godziny dziennnie, chce abym przyjechała do niego, że mi pomoże, wiem że jak coś powie to dotrzymuje obietnicy. Zakochałam się, on pisze że kocha,ale właśnie najwazniejsze w tym wszystkim on ma żone, nie chcę jechac jako ta druga bo w tej chwili tak by było. Z drugiej strony nie chce go stracić, sama nie wiem czy naciskać, czy zostawić to jemu niech on zadecyduje. i zaczekać ?
    • 4-metamorphosis Re: trudne decyzje 08.07.08, 22:21
      wiesz,cokolwiek by kto nie napisal,musisz polegac wylacznie na sobie.
      i wiedz,ze to tylko Ty mozesz wplynac na to co sie wydarzy w Twoim
      zyciu.Wszystko jest pieknie i ladnie jak to sie mowi AT THE
      BEGGINNING...
      gdybym ja mogla cofnac czas o rok... wzyciu bym tego nie zrobila...
      w tej chwile lize swoje rany i lecze sie tylko i wylacznie z wlasnej
      glupoty.
      Nie powiedziane jest ,ze u Ciebie bedzie tak samo.a noz Trafi Ci sie
      HAPPY END.POZDROsmile
      • mymilka Re: trudne decyzje 09.07.08, 09:23
        Tak wiem,ale człowiek duzo wynosi z doswiadczeń innych ludzi którzy byli w podobnej sytuacji i uczy się. Ja napewno wiem teraz ryzykuje, ale całe życie to ryzykosmile Zdaje sobie sprawe,że mogę płakać za rok, miesiac bo moja miłość okaże się fikcją. teraz wierze w jego slowa, gesty, czuje sie cudownie, jak nigdy w życiu. I wiesz jak poczytałam to forum to trochę postawiło to mnie na ziemię, zadaje mu trudne pytania, określiłam się, że dla mnie taka sytuacja na dłużej nie wchodzi w rachube, teraz żyje chwila bo i nie mogę sama być,dać wszystko nowemu związkowi muszę posprzątac teraźniejszy bajzel z moim mężem. Ale teraz chociaż rozumiem was dziewczyny czemu angażujecie się w takie układy. To jest silniejsze i każda czy to kochanka, żona chce wierzyć w baśnie, odczuwać tak intensywnie namiętność. Pozdrawiam serdeczniesmile
        • 4-metamorphosis Re: trudne decyzje 09.07.08, 19:26
          ja tak wlasnie uwierzylam,ale po tym jak powiedzial mi,ze musze
          zrozumiec,ze ma rodzine i ich nigdy nie chce stracic,szlag mnie na
          miejscu trafil...
          cos zaczelam o milosci ,to powiedzial mi,ze istnienje tylko milosc
          macierzynska..w co wierze,ale co pozniej????
          jest milosc miedzy ludzmi...jednak jesli on nie wierzy i mial mnie
          tylko OT TAK kiedy chcial,ja odpuszczam...poddaje sie...odpuszczam
          smsy,telefony i inne pierdoly...nie wierze w to...ale nie moze byc
          stale jak on chce...i nie moim kosztem.wiem,ze cos jest miedzy
          nami,ale nie mam szans ,to nie bede ani o to walczyc...
          po prostu.mam nadzieje,ze tobie sie uda.

          ps.mimo zaklamanego swiata wierze w milosc i uczucia.
          to,ze on nie wierzy nie znaczy,ze musze tak samo myslec jak on.
          • bagnak Re: trudne decyzje 09.07.08, 21:29
            Wiesz ja właśnie o to samo go pytałam o miłość , jakie uczucia ma wzglendem mnie. Otrzymałam cudowną odpowiedź powiedział że mnie kocha i że jesteśmy jak dwie pasujące do siebie połówki. Może faktycznie coś z tego będzie, zobaczymy. a co do Twojej histori to kurcze facet nie wart łzy, ale dobrze że powiedział Ci prawdę a nie mamił słodkimi słówkami. postawił sprawe jasno, wiem że to cholernie boli, ale co nas nie zabije to nas wzmocni! Coś w tym jest. Wierze ,że znajdziesz jeszcze swoją drugą połowę tylko trzeba się dobrze rozejrzeć, i wiem że najlepiej zacząć od przyjażni, aby móc mieć w drugiej osobie powiernika, przyjaciela. Głowa do góry wiem kochana że jestes silną babką ,a taki facecik niech spada nie jest ciebie wart. Pozdrawiam smile
            • woman-in-love Re: trudne decyzje 09.07.08, 22:16
              niech najpierw zakończy małżeństwo. Wspomnisz moje słowo. Oczywiście Ty też
              najpierw zakoncz nieudany związek. Inaczej szykujesz sobie niezły kanał.
              • 4-metamorphosis Re: trudne decyzje 09.07.08, 23:41
                dzieki laski...tylko najgorsze to jest dla mnie to,ze musze
                zrozumiec,ze nie bylam dla niego nikim szczegolnym...a myslalm,ze
                tak...
                • n.i.p.69 Re: trudne decyzje 11.07.08, 19:07
                  ....owszem! brak zdolności przewidywania w połączeniu z naiwnością(głupotą!)
                  może być nieprzyjemny w skutkach.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja