Pytanie do kochanek...

23.07.08, 23:25
Pomyślcie sobie, że wasz facet nie jest żonaty. I nagle dowiadujecie
się, że poszedł i spędził noc z inną kobietą. To cobyście zrobiły? A
tak faktycznie jest (nie wierzcie w ich zapewnienia, że nie). Każda
żona po miesiącu braku seksu wiedziałaby, że coś nie tak. To wy
jesteście zdradzane, jedyna różnica, to że żony nie wiedzą, a wy się
na to godzicie. Jestem przeciwko wrabianiu faceta w dziecko i
stwierdzeniu nie dam rozwodu. Dwoje ludzi niezależnie czy łączy ich
ślub czy nie, powinni być razem bo tego chcą i nie ma w miłości
miejsca na oszustwa. Ślub to tylko symbol, coraz bardziej traktowany
jako nieistotny. Coraz więcej jest związków nieformalnych. Nie mówmy
o zdradzie mężatek, ale o sytuacji 2 kobiety i facet. Czy naprawdę
wam to odpowiada?
Niezdradzona (a przynajmniej nic o tym nie wiem) mężatka
    • n.i.p.69 Re: Pytanie do kochanek... 25.07.08, 18:01
      Swiadome decydowanie sie na związek, w którym siłą rzeczy jest się permanentnie
      zdradzanym, swiadczy tylko o bardzo niskiej samoocenie osób na takowy zwiazek
      sie decydujacych(... choć oczywiscie "ameryki tym nie odkrywam".... to mysle,że
      warto powtorzyc, bo do większości ta "oczywista oczywistość" jakoś nie dociera
      )Pozdr
    • jola670602 A dlaczego nie masz pretensji do faceta? 04.08.08, 13:46
      Nie rozumiem dlaczego nie masz pretensji do faceta, za to, że
      zdradził? Czy facet nie ponosi za to odpowiedzialności i zawsze są
      winne te trzecie?
      • hesia3 Re: A dlaczego nie masz pretensji do faceta? 04.08.08, 13:52
        Ja nikogo nie obwiniam, ja się pytam jakbyście się zachowały i co
        czujecie. Czy naprawdę nie jest wam przykro, że idzie spać z inną
        kobietą? Czy macie coz z wojownika, że zdobyłyście coś co było
        trudne do zdobycia. I cobyście zrobiły gdybyscie dowiedziały się, że
        ma drugą kochanę?
        • 4-metamorphosis Re: A dlaczego nie masz pretensji do faceta? 04.08.08, 20:59
          hesia 3..ale co ty tutaj wogole sugerujesz?bo nie rozumiem
          doszczetnie...
          co by bylo gdyby?
          na co gdybanie?
          takie zycie...nie zycze nikomu zle...ale Ty piszzesz jak jakis
          poradnik i strasznie chcesz na sile,zeby dobrze bylo...
          hhheeee
          • n.i.p.69 Re: A dlaczego nie masz pretensji do faceta? 05.08.08, 20:03
            Moje gratulacje!!!.....moze nie wszystkim uklada sie tak dobrze jak Tobie?, choc
            wydaje mi sie, że "hesia" zwraca uwage na FAKTY! ktore kochanki próbują wypierać
            ze swojej swiadomosci, poniewaz drastycznie obnizaja ich samoocene! (w wypadku
            kochanek nazwałbym to raczej samopoczuciem!!!)...... a wszęlkie konflikty
            wewnetrzne tłumacza sobie lakonicznym stwierdzeniem.... "takie jest życie"
            zapominajac oczywiscie w swoim odrealnieniu, że same tworzą autodestrukcyjną
            rzeczywistość.
            • goscinnie_ino Re: A dlaczego nie masz pretensji do faceta? 06.08.08, 15:33
              trudno sobie wyobrazić jak się będzie człowiek czuł w sytuacji,
              której nie przeżył. przyznam jednak, że będąc w związku z żonatym,
              zastanawiałam się jak by to było, gdyby był ktoś jeszcze, baaaa,
              zdarzało się, że miałam takie obawy.
              jak się wtedy czułam? tak, dokładnie tak jak myślisz - podle,
              beznadziejnie, bolało fizycznie. było tak źle, mimo, że wiedziałam,
              ze przecież nie tylko ze mną sypia. bolało chyba nie to, że śpi z
              inną, ale to, że jest jakieś prawdopodobieństwo, że MNIE oszukuje.
              wiedziałam, ze tak samo, albo jeszcze bardziej zaboli ją, jeżeli się
              kiedykolwiek dowie. wiedziałam. i z całej siły nie chciałam, zeby
              się nie dowiedziała, ani ona, ani dzieci.
              no i nie dowiedzieli się, Bogu dzięki.
              • goscinnie_ino Re: A dlaczego nie masz pretensji do faceta? 06.08.08, 15:35
                "nie chciałam, żeby się dowiedziała" miało byc
                • velda Re: A dlaczego nie masz pretensji do faceta? 06.08.08, 16:25
                  Pomyślcie sobie, że wasz facet nie jest żonaty. I nagle dowiadujecie
                  się, że poszedł i spędził noc z inną kobietą.

                  Widocznie bylo blisko.W innym przypadku by pojechal.I tak dobrze ,ze
                  z inna kobieta-a mogl byc ,o zgrozo mezczyzna.
                  A 123 (pewnie oznacza liczbe kochankow) twierdzi ,ze nie potrafie
                  pisac.jak widac znajduje sie w dobrej kompanii smile
Pełna wersja