hesia3
23.07.08, 23:25
Pomyślcie sobie, że wasz facet nie jest żonaty. I nagle dowiadujecie
się, że poszedł i spędził noc z inną kobietą. To cobyście zrobiły? A
tak faktycznie jest (nie wierzcie w ich zapewnienia, że nie). Każda
żona po miesiącu braku seksu wiedziałaby, że coś nie tak. To wy
jesteście zdradzane, jedyna różnica, to że żony nie wiedzą, a wy się
na to godzicie. Jestem przeciwko wrabianiu faceta w dziecko i
stwierdzeniu nie dam rozwodu. Dwoje ludzi niezależnie czy łączy ich
ślub czy nie, powinni być razem bo tego chcą i nie ma w miłości
miejsca na oszustwa. Ślub to tylko symbol, coraz bardziej traktowany
jako nieistotny. Coraz więcej jest związków nieformalnych. Nie mówmy
o zdradzie mężatek, ale o sytuacji 2 kobiety i facet. Czy naprawdę
wam to odpowiada?
Niezdradzona (a przynajmniej nic o tym nie wiem) mężatka