Muszę się wygadać, napisałam także na forum "mm"

24.07.08, 10:12
Wczoraj dowiedziałam się, że mój mąż mnie zdradził i to w momencie
gdy byłam w ciąży z naszym synem. Było to w 2004 roku, nie był to
wyskok czy nastrój chwili, wszystko było zaplanowane i przemyślane.
Gdy ja miałam miesiąc do porodu, mąż z nią pojechał w góry. Czuję
się jakbym dostała obuchem w łeb. Mąż nie wie, że wiem...

Dowiedziałam się tego z jego skrzynki pocztowej, weszłam przez
przypadek (system zapamiętał hasło), boję się do tego przyznać...

I co z naszym synem?, ma prawie 3 latka i uwielbia tatę




    • kachna501gazeta.pl Re: Muszę się wygadać, napisałam także na forum " 24.07.08, 18:31
      Wiesz co radzi się kobietom na Twoim miejscu? To dziwne i może niezrozumiałe,
      ale najlepsze, co możesz zrobić, to nie robić nic. Nie mów mu, że wiesz, z tego,
      co napisałaś wynika, że ta znajomość jest już zakończona. Pewnie dlatego, że
      niszczyły go wyrzuty sumienia. Facet mimo wszystko na tyle nie umie funkcjonować
      w związku na boku, że zadręcza się wyrzutami, po czym sam mówi żonie o romansie
      w nadziei na przebaczenie i oczyszczenie się albo kończy romans i staje się
      wzorem dla każdego męża, bo próbuje wynagradzać żonie krzywdę, jaką po cichu jej
      wyrządził (czasem są rozwody i budowanie życie na nowo, ale ciebie to nie
      dotyczy, wciąż jesteście razem). Nie rób nic, weź to na siebie, jesteś kobietą,
      więc jesteś silniejszasmile
      • magiczna_marta Re: Muszę się wygadać, napisałam także na forum " 24.07.08, 18:50
        Brawo Kachna- zgadzam się w 101%.
        • woman-in-love Re: Muszę się wygadać, napisałam także na forum " 24.07.08, 20:34
          BOISZ SIĘ PRZYZNAĆ, ŻE WIESZ??? Czy ja dobrze widzę??? Ja bym postąpiła
          odwrotnie - poprosiłabym o wyjaśnienie. Zamiatanie pod dywan zemści się prędzej
          czy póżniej. Musi wiedzieć, że wiesz.
      • kachna79 Re: Muszę się wygadać, napisałam także na forum " 25.07.08, 07:48
        Jak przeczytałam wypowiedż Kachny501 to aż zaklęłam. Kobieto o czym
        Ty piszesz? Proponujesz zdradzanej żonie żeby włożyła głowę w piasek
        i cichutko czekała na Pana męża. Taka postawa żony chyba jest
        wygodna dla kochanki, co? Przecież małżeństwo to związek, którego
        nie można oprzeć na kłamstwie, nieufności i ciągłych podejrzeniach!
        Nie wyobrażam sobie, że po takiej akcji, bez wyjaśnienia sprawy,
        mogłabym być z Mężem. Żeby móc wybaczyć zdradę musi paść
        słowo "przepraszam".
        • emila200612 Re: Muszę się wygadać, napisałam także na forum " 25.07.08, 10:22
          ja również popieram koleżanki piszące o tym że on musi wiedzieć ze
          ty wiesz to nie jest małe kłamstewko tylko ZDRADA i jeszcze wtedy
          gdy ty nosiłaś pod serduszkiem jego dziecko, a ciekawe gdyby było na
          odwrót to by ci to odrazu wykrzyczał, nie pozwól bo jak zdradził raz
          i uszło mu to na sucho to poraz drugi trzeci itd... nie będzie miał
          skrupułów .... trzymaj się....
          • magiczna_marta Re: Muszę się wygadać, napisałam także na forum " 25.07.08, 12:00
            nie pozwól bo jak zdradził raz
            > i uszło mu to na sucho to poraz drugi trzeci itd... nie będzie
            miał
            > skrupułów .... trzymaj się....

            gówno prawda, sprawa wygląda na taką że zakończy związek z
            tą "panią" sam, z wasnej woli, gdyby nie przypadek żona o niczym by
            nie wiedziała, więc dlaczego przypuszczenia że będzie chciał skakać
            na boki w przyszłości? Trudne to takie że niektórzy potrafią
            zrozumieć że zrobili błąd?
            • kachna79 Re: Muszę się wygadać, napisałam także na forum " 25.07.08, 12:24
              Ten "błąd" trwał 3 lata. Żona ma prawo wiedzieć dlaczego ją
              oszukiwał i czy na pewno z tym skończył.
        • kachna501gazeta.pl Re: Muszę się wygadać, napisałam także na forum " 25.07.08, 15:11
          Wiem o czym piszę i nie proponuję jej, żeby włożyła głowę w piasek, czegokolwiek
          nie zrobiłaby, czasu już nie odwróci, a jej wyborem jest przebaczenie mężowi-
          dała to do zrozumienia pisząc o tym, jaka jest więź między mężem a dzieckiem.
          Skoro chce mu wybaczyć, bo widzi w tym sens, niech wybaczy. Może wyznać mężowi,
          że wie, ale spokojnie, powstrzymując się od emocji- wątpię, aby potrafiła
          powstrzymać emocje w takiej syt. zatem lepiej jest to przeczekać. Doradziłam
          jej, żeby odczekała, ponieważ w takiej syt. ciężko nie obrzucić faceta gromami.
          Kobiety też muszą zrozumieć to, że faceci są zupełnie inaczej skonstruowani.. on
          na pewno odpokutował już swój skok w bok, bo wybrał żonę (zatem z pewnością
          nękały go wyrzuty sumienia) i nie było mowy o 3 latach zdrad.
          • goscinnie_ino Re: Muszę się wygadać, napisałam także na forum " 27.07.08, 14:01
            a skąd pewność, że romans już się skończył? moim skromnym zdaniem
            autorka wątku powinna przede wszystkim to ustalić i to z mężem,
            który najprowadopodobniej będzie wciskał, że to nic nie znaczy i
            takie tam. no ale pomyślcie, gdyby on wtedy, po wyjeździe w góry
            zerwał znajomość z tą dziewczyną i (tak jak sugerujecie) potulnie
            skulił ogon i doszedł do wniosku, że nie zrobi tego rodzinie, że
            ten "skok" był czymś niewybaczalnym, to sądzicie, ze trzymałby
            maila, którego żona przeczytała przez 3 lata??!!

            pogadaj z mężem, takie rzeczy niestety trzeba "przerabiać", bo potem
            wylezą i zaatakują z takim impetem w chwili, w której najmniej się
            będziecie spoddziewać

            trzymaj się!!!
            • teuta1 Re: Muszę się wygadać, napisałam także na forum " 27.07.08, 23:34
              Ja też gościnnie ino, bo z innego forum. Ale skoro dziewczyna ma
              dostęp do skrzynki, to wie, albo może zakładać, że wie, czy to sie
              skończyło. Jako żona, którą mąż zdradzał pewnie z pół roku (nigdy
              nie zależało mi na dokładnym ustaleniu, dla własnego dobra) od 7 m-
              cy w separacji, która zakończy sie rozwodem - sama chciałam, on "nie
              wiedział, czego chce" po wielu myślówach doszłam do wniosku, że
              absolutnie wolałabym nie wiedzieć, że mąż miał romans, który
              zakończył. Niestety, mój m. mnie o tym poinformował. Twój nie, więc
              może rzeczywiście było, minęło. Obserwuj, ale nie szalej, powinnaś
              dać sobie czas. A teraz pewnie wszystko za bardzo boli.
              • kachna79 Re: Muszę się wygadać, napisałam także na forum " 28.07.08, 08:07
                >Obserwuj, ale nie szalej
                Właśnie tego sobie nie wyobrażam w małżeństwiesad
                Ale oczywiscie to moja opinia, a autorka wątku sama musi zdecydować
                jak postąpi.
    • inka-1live Re: Muszę się wygadać, napisałam także na forum " 29.07.08, 16:39
      Droga magdo6 jesli facet cie zdradzil w momencie gdy ty nosilas pod
      sercem jego dzieciatko to jest to poprostu dla mnie szcyt
      wszystkiego. Jak piszesz przemyslal i zaplanowal to dokladnie a ty
      powinnas powiedziec mu ze wiesz a nie czekac az sytuacja sie
      powtorzy. Bo jesli to ze nosisz jego dziecko nie bylo hamulcem przed
      zdrada to jest zdolny do wszystkiego a nie przyznal ci sie bo tak mu
      wygodnie jak by to zrobil wie ze byla bys bardziej podejrzliwa... itp
      • woman-in-love "Pod sercem dzieciątko" 30.07.08, 12:46
        frazeologia rodem z kruchty, niestety. Dzieciątko nosi się w MACICY.
        • n.i.p.69 Re: "Pod sercem dzieciątko" 30.07.08, 15:36
          Naprawdę?.....wooowww! a ja myslałem,że przynoszą bociany.(...aaaśśśś mondra
          kobita z cie!!!)
        • inka-1live Re: "Pod sercem dzieciątko" 30.07.08, 16:02
          Nie z kruchty tylko z jezyka normalnego a ty zlosliwa jestes az tak
          cie to poruszylo. A ze dziciatko nosi sie w macicy to wiem ale nie
          jestesmy moja droga na lekcji biologi
          • woman-in-love Re: "Pod sercem dzieciątko" 30.07.08, 18:34
            drażni mnie infantylizm tego określenia, stąd już tylko krok do "czystośc",
            jakby seks był czyms brudnym i temu podobne żargony ze znanego Radyja.
            • n.i.p.69 Re: "Pod sercem dzieciątko" 30.07.08, 19:39
              Mnie bardziej podoba sie okreslenie "pod sercem" niż "w macicy"......(jest takie
              ginekologiczne!).... ale to wynika chyba z tego,że seks kojarzy mi sie bardziej
              z uczuciami, niż z anatomią
              ...hmmmm widać niektórzy traktują seks inaczej!!!!!
            • inka-1live Re: "Pod sercem dzieciątko" 30.07.08, 20:46
              Infantylizm niedojrzałość, dziecinność w zachowaniu osoby dorosłej;
              patologiczne zahamowanie rozwoju emocjonalnego człowieka ot
              znzczenie słowa infantylizm - oto cała women in love.
              • inka-1live Re:brak słow 30.07.08, 20:53
                Chciałam cos jeszcze napisac ale zbrakło mi juz słow na twoja
                bezdenna głupote. Jak infantylizm moze dzielic jeden krok do
                czystosci. Brawa dla ciebie i twojej głupoty.
            • kachna79 Re: "Pod sercem dzieciątko" 31.07.08, 08:36
              Popatrz, a dla mie czystość nie jest zjawiskiem negatywnymsmile Nawet w
              odniesieniu do sfery seksualnej. Ależ jestesmy różnitongue_out
              • woman-in-love Re: "Pod sercem dzieciątko" 31.07.08, 16:22
                gratuluję niezrozumienia znaczenia podstawowych pojęć.
                • kachna79 Re: "Pod sercem dzieciątko" 01.08.08, 09:46
                  hmm... jakoś brak mi głębi w tym co piszesz...
                  Raczej odczytuję Twoje wypowiedzi jako prostackie. I nie oczekuj, że
                  będę Ci tłumaczyć mój punkt widzenia - i tak nie zrozumiesz.
            • inka-1live Re: "Pod sercem dzieciątko" 31.07.08, 18:34
              w twoim przypadku women in love ,,milczenie jest zlotem,,
              • woman-in-love Re: "Pod sercem dzieciątko" 01.08.08, 20:53
                do inki: może lepiej zajmij się nauką języków? woman a nie women, skarbie...
                • inka-1live Re: "Pod sercem dzieciątko" 02.08.08, 14:36
                  Jezyk angielski znam w stopniu bardzo dobrym a blad wynikl z
                  pospiechu pisania postu. A jezykiem i jego nauka ale juz polskiego
                  to ty sie zajmij bo twoje zdanie jest twierdzace a ty dodajesz na
                  koncu znak zapytania wiec nie badz zalosna i napisz w koncu cos
                  madrego
                  • woman-in-love Re: "Pod sercem dzieciątko" 02.08.08, 14:43
                    gratuluję dobrego samopoczucia smile
                    • inka-1live Re: "Pod sercem dzieciątko" 03.08.08, 14:40
                      Dziekuje bardzo. Pozdrawiam i zycze zdrowego rozsadku i szczypty
                      czegos madrego
Inne wątki na temat:
Pełna wersja