przemyślenia

26.07.08, 07:43
Tak się zastanawiam dlaczego kochanki składają całą winę na facetów z którymi
się spotykają. Przecież to one decydują się na to żeby się z takim facetem
spotykać, dzielić z nim (od czasu do czasu) łóżko. Dlaczego decydują się na
kontakty z tą jak często nazywają zdradzających facetów "niemoralną świnią"?
Dlaczego nie szanują same siebie? Jak mogą oczekiwać tego że facet będzie
obdarzał je szacunkiem, będzie z nimi fair, skoro same nie są same ze sobą?
Każdy jest odpowiedzialny za swoją moralność, nie rozumiem tego jak kobieta
może gotować los zdradzonej żony drugiej kobiecie. I drogie panie nie
wtryniajcie tu facetów, chodzi mi o to jak kobiety traktują własną płeć.
    • goscinnie_ino Re: przemyślenia 26.07.08, 12:55
      "Każdy jest odpowiedzialny za swoją moralność"
      i tego się trzymaj smile))
      • magiczna_marta Re: przemyślenia 26.07.08, 14:21
        cóż- za dużo do powiedzenia na temat nie miałaś, ciekawe po co się
        wpisujesz, skoro nic Twoje posty nie wnoszą.
        • goscinnie_ino Re: przemyślenia 27.07.08, 13:51
          hmmm, no cóż, moim skromnym zdaniem nie trzeba pisać poematów, żeby
          przekazać swoje poglądy
        • daria_nowak Re: przemyślenia 20.12.08, 20:48
          Wręcz przeciwnie, clou zostało zawarte.
    • kachna501gazeta.pl Re: przemyślenia 26.07.08, 15:12
      Każdy indywidualnie rozumie pojęcie moralność, jest takie amoralne powiedzenie
      "cel uświęca środki"- jeżeli kobieta czuje się szczęśliwa w związku z żonatym,
      to nie wielkie znaczenie ma dla niej cała reszta- żona, związek małżeński etc.
      Wydaje mi się, że to też nie ma wiele wspólnego z brakiem szacunku dla samej
      siebie. Kobieta sama wybiera sobie takie życie ze wszystkimi wadami i zaletami,
      dla Ciebie jest do brak szacunku dla siebie, dla innych po prostu sposób na
      życie. Każdy człowiek to odrębna historia i każdy ma prawo do wyboru własnej
      ścieżki życia. Jako żonie i matce będzie Ci to ciężko zrozumieć i to, że
      potępiasz taki sposób życia jest oczywiste, ale każdy buduje sobie życie wg
      własnego scenariusza, dlatego, Marto, każdy ma na twoje pytania odpowiedzi
      trafne z własnego punktu widzenia.
      • n.i.p.69 Re: przemyślenia 28.07.08, 12:07
        "... Każdy indywidualnie rozumie pojęcie moralność>>" ....hmmmm spróbuj rozumieć
        po swojemu kodeks drogowy!... a zobaczysz czym to sie skonczy!!!
        ... oczywiscie kazdy ma prawo wyboru "własnej drogi zycia"...ale pod
        warunkiem,że nie bedzie "wjeżdżał na skrzyzowanie bez pierwszeństwa"!!!!pozdr...
      • inka-1live Re: przemyślenia inka-1live do kachny501 29.07.08, 16:23
        Tak kazdy indywidualnie rozumie pojecie moralnosci ale sa pewne
        przyjete standardy moralne, ktore decydują o ludzkich zachowaniach,
        wyznaczają kryteria określające co powinno się robić i jak
        postępować w stosunkach międzyludzkich a w szczególności gdy zależne
        od tego podejmowane decyzje mają wpływ na innych ludzi wiec bycie
        czyjas kochanka jest naruszeniem tych zasad. Tak kobieta bedaca w
        zwiazku z zonatym facetem oczywiscie ze czuje sie szczesliwa
        przeciez jesli nie ma zasad moralnych to tez pewnie nie ma wyzutów
        sumienia ze swoim zachowaniem wplywa na inna osobe (zone) i na jej
        zycie.
        • daria_nowak Re: przemyślenia inka-1live do kachny501 20.12.08, 20:54
          > od tego podejmowane decyzje mają wpływ na innych ludzi wiec bycie
          > czyjas kochanka jest naruszeniem tych zasad.

          Wszystkie decyzje jakie podejmuje się w życiu maja wpływ na innych. Co do
          jednaj, łącznie z tym jaką zupę zjesz na obiad.
          Brak zasad moralnych, tak górnolotnie tu opisywany, głównie widać w szkołach.
          Tam od razu widać, jak wychowuje się dziecko, w braku poszanowania godności,
          własności innych, a przede wszystkim w pogardzie dla innego podejścia do życia i
          egoizmie. Rozbuchanym zresztą do potwornych rozmiarów.
          Tu żony nawołują raczej do solidarności jajników. A ta nie ma nic wspólnego z
          żadną moralnością i jest wymysłem.
          Gdy byłam zdradzana nie zastanawiałam się, czy kochanka mojego mężczyzny ma
          zasady takie, czy siakie. Wiedziałam, że to on złamał naszą umowę - o zaufaniu.
          Nie szukałam usprawiedliwienia dla rozpadu naszego związku w niej. Nie ta -
          byłaby inna. To on szukał i znalazł. Dla tej kobiety jej szczęście było jej
          bliskie. I nikt mi nie wmówi, że to dziwne.
          • ta Re: przemyślenia inka-1live do kachny501 21.12.08, 00:33
            daria_nowak napisała:

            >[...] Brak zasad moralnych, tak górnolotnie tu opisywany, głównie widać >w
            szkołach.

            Tak, zarówno wśród uczniów, jak i pedagogów wink

            > Tam od razu widać, jak wychowuje się dziecko, w braku poszanowania
            >godności,własności innych, a przede wszystkim w pogardzie dla >innego podejścia
            do życia

            Ty, będąc seryjną kochanką żonatych mężczyzn i pedagogiem, z pewnością nauczysz
            te dzieci poszanowania godności i własności innych oraz szacunku do życia innego
            niż twoje .

            Ech, takie narody, jakie ich młodzieży chowanie...
            Ta_

            • daria_nowak Re: przemyślenia inka-1live do kachny501 21.12.08, 00:45
              Jak to dobrze, ze nie pracuję w szkolesmile
              Jeszcze bym się bardziej zdemoralizowała i w ogóle nie widziałabyś szansy na
              nawrócenie mnie swoimi prawdami i argumentamiwink
              • ta Re: przemyślenia inka-1live do kachny501 21.12.08, 21:40
                daria_nowak napisała:

                > Jak to dobrze, ze nie pracuję w szkolesmile

                Też tak uważam
                Ta_
                • daria_nowak Re: przemyślenia inka-1live do kachny501 21.12.08, 23:09
                  No to wreszcie znalazłyśmy płaszczyznę porozumieniawink
                  Mamy choć jedną wspólną rzecz z której się cieszymysmile
    • bbaacc87 Re: przemyślenia 20.12.08, 19:49

    • daria_nowak Re: przemyślenia 20.12.08, 20:47
      No proszę Cię... Solidarność jajników jako sposób na życie?
    • seku-nda Re: przemyślenia 21.12.08, 18:54
      magiczna_marta napisała:

      > Tak się zastanawiam dlaczego kochanki składają całą winę na facetów z którymi
      > się spotykają. Przecież to one decydują się na to żeby się z takim facetem
      > spotykać, dzielić z nim (od czasu do czasu) łóżko. Dlaczego decydują się na
      > kontakty z tą jak często nazywają zdradzających facetów "niemoralną świnią"?
      > Dlaczego nie szanują same siebie? Jak mogą oczekiwać tego że facet będzie
      > obdarzał je szacunkiem, będzie z nimi fair, skoro same nie są same ze sobą?
      > Każdy jest odpowiedzialny za swoją moralność, nie rozumiem tego jak kobieta
      > może gotować los zdradzonej żony drugiej kobiecie. I drogie panie nie
      > wtryniajcie tu facetów, chodzi mi o to jak kobiety traktują własną płeć.


      Ale jesteś zakłamana. Sama byłaś kochanką. Stawiałaś ultimatum facetowi ty lub
      żona. Twój facet cie zdradzał a może to czyni dalej, bronisz w jakim celu???

      Czy masz podwójna moralność????
      • magiczna_marta Re: przemyślenia 21.12.08, 21:05
        seku-nda- opisywalam swoja sytuacje wilekorotnie, po dwoch latach
        zwiazku i z pierscionkiem (teoretycznie) zareczynowym mialam prawo
        postawic mu ultimatum, zwlaszcza ze jego zona mieszkala w tym samym
        miescie a nie w drugim koncu Polski i sie nie zorientowala ze maz
        sie z kims spotyka, zwlaszcza ze nie bylo go w zaden weekend w domu
        i przez cale wakacje.

        > bronisz w jakim celu???

        z laski swojej, mozesz napisac po polsku, bo nie wiem czego podobno
        bronie
        • bbaacc87 Re: przemyślenia 21.12.08, 22:01

          • magiczna_marta Re: przemyślenia 22.12.08, 09:19
            @bbaacc87- jak facet spędza z Tobą KAŻDY weekend i jest u Ciebie
            praktycznie non stop prócz momentów kiedy jest w pracy, kiedy znasz
            jego rodzonego brata, kiedy wyjezdza z Toba na wakacje, ferie,
            spędza z Tobą święta to trudno jest się domyśleć że ma żonę, co nie?
            • bbaacc87 Re: przemyślenia 22.12.08, 12:56
              magiczna_marta napisała:

              > @bbaacc87- jak facet spędza z Tobą KAŻDY weekend i jest u Ciebie
              > praktycznie non stop prócz momentów kiedy jest w pracy, kiedy
              znasz
              > jego rodzonego brata, kiedy wyjezdza z Toba na wakacje, ferie,
              > spędza z Tobą święta to trudno jest się domyśleć że ma żonę, co
              nie?

              To, że znałaś jego brata to o niczym jeszcze nie świadczy tongue_out
              Najwyżej braterska solidarność ;p A rodziców i jego znajomych tez
              poznałaś i nik Ci nie powiedział, że ma żonę? Coś mi się nie chce
              wierzyć w Twoje historyjki, chyba za dużo naoglądałaś się Mody na
              Sukces wink
        • seku-nda Re: przemyślenia 21.12.08, 22:46
          magiczna_marta napisała:
          > po dwoch latach
          > zwiazku i z pierscionkiem (teoretycznie) zareczynowym mialam prawo
          > postawic mu ultimatum, zwlaszcza ze jego zona mieszkala
          > w tym samym miescie a nie w drugim koncu Polski i sie nie zorientowala ze maz
          sie z kims spotyka, zwlaszcza ze nie bylo go w zaden weekend w domu i przez cale
          wakacje.

          Ale ty wiedziałaś ze ma on ma żonę. Nie udało ci się walka o kochasia??? Ech
          matra, jesteś tyle samo warta jak inne kochanki, które teraz opluwasz. Wiec kim
          jesteś???

          > z laski swojej, mozesz napisac po polsku, bo nie wiem czego podobno bronie
          Czytaj tekst ze zrozumieniem!!!
          • magiczna_marta Re: przemyślenia 22.12.08, 09:46
            @seku-nda- jestes na tym forum od wczoraj czy Ty naprawde nie
            potrafisz czytac ze zrozumieniem?
      • bbaacc87 Re: przemyślenia 21.12.08, 22:03
        Wybacz Magiczna, że to powiem ale jesteś straszną hipokrytką ...
        • ta Re: przemyślenia 21.12.08, 22:19
          marta opisała swoją historię na tym forum szczegółowo.
          Jeśli jesteś gotowa wystawiać jej cenzurkę zapoznaj się, korzystając z
          przeglądarki, najpierw z tym, co m_m napisała.

          Można nie wiedzieć, że uwodzący kobietę mężczyzna jest żonaty, można nie
          wiedzieć, że małżonek/partner zdradza.
          Człowiek uczciwy nie węszy wokół wypatrując oszustwa. Niektórzy nazywają ten
          stan naiwnością, ale to nie jest grzech ciężki wink
          Ta_
          • anais_66 Re: przemyślenia 21.12.08, 22:21
            Można w takiej sytuacji również nie stawiać ultimatum... Marta pluje
            na kochanki, które rozbijają rodzinę, a sama zażądała, aby jej
            kochanek wybrał między nią, a swoją żoną. Tyle w temacie.
          • wanilinowa Re: przemyślenia 22.12.08, 00:52
            dobra, nazwijmy to uczciwą naiwnością: naiwnie wierzyła że przez 2 lata facet
            nie ma żony i równie naiwnie postawiła mu ultimatum (wtedy oczywiście też nie
            wiedziała o istnieniu żony)

            ja jednak nie mogę pojąć jak ktoś kto sam to przeżył jest w stanie wjechać na to
            forum z taczką gówna (za przeproszeniem) i bryzgać nim na wszystkich wkoło - bo
            to właśnie szanowna święta Marta robi: wypowiada się chamsko i wulgarnie o
            kochankach mimo że sama nią była. czy ktoś to potrafi wyjaśnić?
            • bbaacc87 Re: przemyślenia 22.12.08, 01:32
              wanilinowa napisała:


              > to właśnie szanowna święta Marta robi: wypowiada się chamsko i
              wulgarnie o
              > kochankach mimo że sama nią była. czy ktoś to potrafi wyjaśnić?
              >

              Po prostu Marta sama na własnek skórze przekonała się jak to jest
              być zdradzoną i wylewa swoje żale tutaj wink
              • wanilinowa Re: przemyślenia 22.12.08, 07:44
                to też zdążyłam wyłapaćwink ale czy to wydarzenie wymazało z jej głowy całe
                dotychczasowe życie? przecież pisząc o tych "brudnych szmatach" pisze o sobie..
                poza tym, wydaje mi się, że to pan mąż jest winien złamania przysięgi, a nie
                jakaś obca jej kobieta
                • magiczna_marta Re: przemyślenia 22.12.08, 09:44
                  @waniliowa- widzisz, niektorzy potrafia przyjac do wiadomosci ze
                  mleko sie wylalo i albo sie z tym godza i zostaja razem albo
                  wylewaja na siebie zale i sie rozchodza
                  a ta pani ma wlasnie sprawe w sadzie (o uporczywe nekanie, wlamanie
                  i nie tylko), gdybys poczytala to napewno bys o tym wiedziala, ale
                  najlepiej jest wypowiadac nie majac bladego pojeciao tym o czym sie
                  pisze
                  • wanilinowa Re: przemyślenia 22.12.08, 21:38
                    a ty jak rozumiem pogodziłaś się z sytuacją, przebaczyłaś i zapomniałaś?
                    to czemu z pasją rzucasz inwektywami na forum "kochanki"? oj chyba nie udało Ci
                    się zamknąć tej sprawy..
            • magiczna_marta Re: przemyślenia 22.12.08, 09:28
              > dobra, nazwijmy to uczciwą naiwnością: naiwnie wierzyła że przez 2
              lata facet
              > nie ma żony
              nie mialam powodow zeby mu nie ufac i miec watpliwosci

              > równie naiwnie postawiła mu ultimatum (wtedy oczywiście też nie
              > wiedziała o istnieniu żony)
              wtedy juz wiedziala, tesciowa szanownego pana ja uswiadomila, a pani
              malzonka prawdopodobnie dalej nie wie o jej istnieniu w zyciu meza
              przez 2 lata...bo przeciez trudno sie domyslec ze cos jest nie tak
              skoro pana meza nie ma non stop kolor w domu, nie spedza z nia
              wakacji, swiat, weekendow, czasu przed i po pracy i raz na ruski rok
              nocuje w domu, z reszta jego tesciowa sama stwierdzila, jak to juz
              kiedys na tym forum napisalam ze jej corka zainteresowalaby sie
              nieobecnoscia meza gdyby przestaly wplywac przelewy na konto...
              • wanilinowa Re: przemyślenia 22.12.08, 21:28
                aaa więc ty jedna byłaś uczciwą kochanką, całą reszta to szmaty bez względu na
                okoliczności?
                • magiczna_marta Re: przemyślenia 22.12.08, 21:45
                  wanilinowa napisała:

                  > aaa więc ty jedna byłaś uczciwą kochanką, całą reszta to szmaty
                  bez względu na
                  > okoliczności?

                  jestes tak glupia czy tylko udajesz?
                  inaczej widac z Toba rozmawiac nie mozna bo normalne slowa jak
                  grochem o sciane
                  • wanilinowa Re: przemyślenia 22.12.08, 21:49
                    o, widzę standardowy arsenał argumentów.. i nie jestem zdziwiona
              • wanilinowa Re: przemyślenia 22.12.08, 21:41
                > malzonka prawdopodobnie dalej nie wie o jej istnieniu w zyciu meza
                > przez 2 lata...bo przeciez trudno sie domyslec ze cos jest nie tak
                > skoro pana meza nie ma non stop kolor w domu, nie spedza z nia
                > wakacji, swiat, weekendow, czasu przed i po pracy i raz na ruski rok
                > nocuje w domu, z reszta jego tesciowa sama stwierdzila, jak to juz
                > kiedys na tym forum napisalam ze jej corka zainteresowalaby sie
                > nieobecnoscia meza gdyby przestaly wplywac przelewy na konto...

                no proszę, teraz z kolei żona jest ta zła. niech zgadnę, wcale ze sobą nie
                spalismile a wybrał ją przez przypadek?
            • magiczna_marta Re: przemyślenia 22.12.08, 09:35
              > ja jednak nie mogę pojąć jak ktoś kto sam to przeżył jest w stanie
              wjechać na t
              > o
              > forum z taczką gówna (za przeproszeniem) i bryzgać nim na
              wszystkich wkoło - bo
              > to właśnie szanowna święta Marta robi: wypowiada się chamsko i
              wulgarnie o
              > kochankach mimo że sama nią była. czy ktoś to potrafi wyjaśnić?

              najnormalniej w swiecie, po prostu dla mnie totalnym debilizmem jest
              zgadzanie sie na romans z facetem o ktorym od poczatku kobieta wie
              ze delikwent zone posiada, a wspolczuje kobietom na ktore po czasie
              takie "niespodzanki" spadaja, oczywiscie juz pisalam o tym na tym
              forum, niestety pani waniliowa nie zadala sobie na tyle trudu zeby
              poczytac moje posty zanim sie zaczela wypowiadac
              • piatek_13-go Ale jednak... 22.12.08, 11:07
                ultimatum stawialas i nic Cie tu nie usprawiedliwia. Zachowalas sie podobnie jak
                te, ktore wyzywasz. I nie usprawiedliwia Cie to, ze nie wieidzialas ze pan jest
                zonaty bo swieta, wakacje i bla bla bla, w co do konca nie jestem w stanie
                uwierzyc. Bo w koncu postawials Ultimatum zonatemu mezczyznie, jak typowa
                kochanka big_grin
                • magiczna_marta Re: Ale jednak... 22.12.08, 13:18
                  nigdy swiadomie nie poszlam do lozka z zonatym, a to jest postawa
                  ktora potepiam
                  • bbaacc87 Re: Ale jednak... 22.12.08, 15:13
                    magiczna_marta napisała:

                    > nigdy swiadomie nie poszlam do lozka z zonatym, a to jest postawa
                    > ktora potepiam


                    A stawianie ultimatum, albo JA, albo ŻONA? tego nie potępiasz?
                    • piatek_13-go Re: Ale jednak... 22.12.08, 15:23
                      marta nieelegancko wymiguje sie od odpowiedzi.
                      Ale nawet cwana nie jest big_grin
                    • magiczna_marta Re: Ale jednak... 22.12.08, 15:58
                      > A stawianie ultimatum, albo JA, albo ŻONA? tego nie potępiasz?

                      nie, bo prowadzi to do wyjasnienia sytuacji, z tym ze najpierw
                      decyzja i rozwod a pozniej dupa a nie najpierw dupa a pozniej placz
                      bo on jednak od zony nie odejdzie
                      jak sie chce spotykac, to jako wolny czlowiek, po rozwodzie!
                      kobiety robia z siebie materace, liczac na to ze jak rozstawia nogi
                      to facet zostawi zone, skoro same sie nie szanuja to jak moga liczyc
                      na to ze facet je bedzie szanowal?
                      • wanilinowa Re: Ale jednak... 22.12.08, 21:44
                        > nie, bo prowadzi to do wyjasnienia sytuacji, z tym ze najpierw
                        > decyzja i rozwod a pozniej dupa a nie najpierw dupa a pozniej placz
                        > bo on jednak od zony nie odejdzie

                        ale swoją dupę sprzedałaś zanim się rozwiódł (pozwól że zniżę swój poziom słów
                        do Twojego)

                        > kobiety robia z siebie materace, liczac na to ze jak rozstawia nogi
                        > to facet zostawi zone, skoro same sie nie szanuja to jak moga liczyc
                        > na to ze facet je bedzie szanowal?

                        nie bądź taka samokrytyczna, na pewno byłaś czymś więcej niż materacem.. może
                        obrusem?
              • wanilinowa Re: przemyślenia 22.12.08, 21:36
                Twoich postów jest ponad tysiąc (z czego spora część jest nieprzyjemna w
                odbiorze - słowa kluczowe pod twoim nickiem to np. darmowe prostytutki),
                naprawdę każdy kto się do ciebie odezwie musi je wszystkie przeczytać?

                • bbaacc87 Re: przemyślenia 22.12.08, 22:32
                  wanilinowa napisała:

                  > Twoich postów jest ponad tysiąc (z czego spora część jest
                  nieprzyjemna w
                  > odbiorze - słowa kluczowe pod twoim nickiem to np. darmowe
                  prostytutki),
                  > naprawdę każdy kto się do ciebie odezwie musi je wszystkie
                  przeczytać?

                  Magoczna, wciąż się powtarza, płyta się najwidoczniej zacieła wink
                  >
                  >
                  • magiczna_marta Re: przemyślenia 23.12.08, 08:57
                    rozmowa z takimi imbecylami intelektualnymi jak wy dwie nie ma
                    zadnego sensu, skoro nie dociera do was ze nigdy nie spalam z
                    facetem wiedzac ze on jest zonaty to nie mamy o czym rozmawiac,
                    powtorzcie edukacje i skupcie sie na czytaniu ze zrozumieniem bo
                    daleka droga przed wami do normalnosci
                    • wanilinowa Re: przemyślenia 23.12.08, 11:27
                      marta! pierogi lepić, bo miś pójdzie na święta do kochanki
                      • piatek_13-go Re: przemyślenia 23.12.08, 12:07
                        wanilinowa napisała:

                        > marta! pierogi lepić, bo miś pójdzie na święta do kochanki
                        >

                        Waniliowa, Ty tez z łaski swojej nie przesadzaj.
                        Marto, ja rozumiem, ze spalas z nia, nie wiedzac, ze jest zonaty itd.
                        Ale gdy sie dowiedzialas, ze Twoj ukochany jednak zone posiada, postawilas
                        ultimatum jak zwykla kochanica- nieprawdaz?

                        A wlasnie o takich co to wymagaja, aby facet wybral pomiedzy zona a kochanka
                        piszesz ze jakie to one nie sa zdziry- wiec sie troszke zastanow.

                        Wesołych Świątsmile
                        • piatek_13-go Re: przemyślenia 23.12.08, 12:08
                          piatek_13-go napisała:


                          > Marto, ja rozumiem, ze spalas z nia, nie wiedzac, ze jest zonaty itd.


                          Z NIM oczywiscie tongue_out
                        • wanilinowa Re: przemyślenia 23.12.08, 12:18
                          a jaka jest według ciebie adekwatna odpowiedź na argument "ty imbecylu"? bo ja
                          myślę że prawda podana bez owijania w bawełnę jest i tak niewystarczającasmile
                          • piatek_13-go Re: przemyślenia 23.12.08, 14:07
                            wanilinowa napisała:

                            > a jaka jest według ciebie adekwatna odpowiedź na argument "ty imbecylu"? bo ja
                            > myślę że prawda podana bez owijania w bawełnę jest i tak niewystarczającasmile
                            >

                            Wybacz, ale jaka prawda?
                            Skad mozesz wiedziec czy Jej maz pojdzie do kochanki?
                            Nie zachowuj sie jak dziecko, ja cie prosze. Nie znosze takiego wmawiania
                            ludziom glupot, tymbardziej ze sie nie znacie. To zalosne.
                            • wanilinowa Re: przemyślenia 23.12.08, 14:15
                              nie odpowiedziałaś na pytanie.
                              • piatek_13-go Re: przemyślenia 23.12.08, 14:27
                                wanilinowa napisała:

                                > nie odpowiedziałaś na pytanie.
                                >

                                Wiesz to, ze cie nazwala imbecylem to jej sprawa. Kazdy by sie zdenerwowal
                                takimi tekstami, wmawianiem gluopt, tymbardziej ze nieraz jasno okreslila swoje
                                stanowisko. Ale skoro to do ciebie nie dociera, to moze miala akurat racje tongue_out
                                Mnie tylko dziwi fakt, ze m-m wyzywala kobiety, ktore wymagaja od faceta wyboru
                                miedzy soba a zona, mimo, ze sama m-m tak zrobila. I tylko tego w jej calej
                                historyjce nie rozumuje.
                                • wanilinowa Re: przemyślenia 23.12.08, 14:29
                                  ja też tego tylko nie rozumiem. pytałam parę razy ale odpowiedzi niestety nie
                                  widać. więc jeśli również nazywasz mnie imbecylem to jest nas dwie.
                                  • piatek_13-go Re: przemyślenia 23.12.08, 15:40
                                    wanilinowa napisała:

                                    > ja też tego tylko nie rozumiem. pytałam parę razy ale odpowiedzi niestety nie
                                    > widać. więc jeśli również nazywasz mnie imbecylem to jest nas dwie.
                                    >

                                    Nie, ty nie tylko tego nie rozumiesz. Ty ogolnie mowisz jej ze byla kochanka
                                    zonatego. Tylko ze ona o tym podobno nie wiedziala. Ale ty nadal sugerujesz co
                                    innego.
                                    nie nazwalam cie bezposrednio imbecylem, wiec sobie nie dodawaj ok?
                                    • wanilinowa Re: przemyślenia 23.12.08, 15:47
                                      > Nie, ty nie tylko tego nie rozumiesz.
                                      a teraz Ty mi coś imputujesz.

                                      > Ty ogolnie mowisz jej ze byla kochanka
                                      > zonatego. Tylko ze ona o tym podobno nie wiedziala. Ale ty nadal sugerujesz co
                                      > innego.

                                      robię to specjalnie. mam nikłą nadzieję, że dzięki temu zrozumie że nie obrzuca
                                      się ludzi kupą wyzwisk nie znając okoliczności, tylko jeden fakt (fakt w jej
                                      przypadku wygląda dokładnie tak samo jak u tych darmowych prostytutek o których
                                      trąbi - sypiała z żonatym)

                                      > nie nazwalam cie bezposrednio imbecylem, wiec sobie nie dodawaj ok?

                                      przyznałaś jej rację, więc teraz się nie wycofuj.
                                      • piatek_13-go Re: przemyślenia 23.12.08, 15:52
                                        hah, napisalam ze " moze miec racje". Bez sensu te Twoje " specjalne pisanie",
                                        bo sama siebie kwalifikujesz do powtornej nauki czyt. ze zrozumieniem, mimo ze
                                        niby to rozumieszsmile
                                        • wanilinowa Re: przemyślenia 23.12.08, 19:17
                                          "niby rozumiem, niby piszesz to samo co ja (tu nawet kropka w kropkę to samo:
                                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30835&w=82635005&a=88913784

                                          , a jednak na mnie warczysz. możesz mi wyjaśnić dlaczego? czy dlatego że piszę
                                          niedelikatnie do osoby która rzuca kurwami i imbecylami kiedy nie znajduje
                                          innych argumentów
                                          • magiczna_marta Re: przemyślenia 23.12.08, 21:28
                                            @waniliowa- pierwsza zaczelas mnie personalnie atakowac, wiec na co
                                            liczylas?
                                            • wanilinowa Re: przemyślenia 23.12.08, 21:40
                                              to było pytanie do piątku.
                                              ale skoro się wtrąciłaś.. liczyłam na odpowiedź czemu obwiniasz kobiety za to że
                                              trafił Ci się mąż z wścieklizną przyrodzenia.
                                          • piatek_13-go Re: przemyślenia 24.12.08, 00:22
                                            wanilinowa napisała:
                                            , a jednak na mnie warczysz. możesz mi wyjaśnić dlaczego? czy dlatego że piszę
                                            > niedelikatnie do osoby która rzuca kurwami i imbecylami kiedy nie znajduje
                                            > innych argumentów
                                            >

                                            Posluchaj, "warknelam" na Ciebie, dlatego ze rzucalas glupimi tekstami ze jej
                                            maz poleci do kochanki itd. Jak dziecko. Nie lubie lgupiego wmawiania- rozumiesz?
                                            Tak ogolnie mam takie samo zdanie jak Tysmile
                                            >
                        • magiczna_marta Re: przemyślenia 23.12.08, 15:45
                          @Piatku- za pozbawione zasad moralnych i glupie uwazam kobiety ktore
                          swiadomie zgodzily sie sypiac z zonatym facetem.
                          Pozniej taka oczekuja tego ze on od zony odejdzie skoro juz i tak
                          dostal to czego chcial (pomachal sobie jajami na boku) i zaklada
                          glupie watki na forum jaki to z niego palant bo obiecywal a sie
                          wycofal, albo zona przyszla do jego pracy a on z nia wyszedl a ja,
                          biedna zupelnie olal.
                          Kobiety ktore zaangazowaly sie w zwiazek i po czasie dowiedzialy sie
                          ze facet jest zonty uwazam ze maja prawo byc rozzalone i robic
                          glupie rzeczy zanim im zakochanie minie i o takiej kobiecie nigdy na
                          tym forum zlego slowa nie powiedzialam. Ja pisalam o tym na forum,
                          ze 2 letni "zwiazek" z tym facetem skonczyl sie dla mnie
                          psychologiem, ale nigdy nie chcialam uswiadamiac jego zonie co za
                          palanta za meza ma ani nic takiego. Ja mu tylko dalam szanse
                          zdecydowac, mial 2 dni na zlozenie wniosku rozwodowego jesli chce ze
                          mna byc, nie zlozyl wiec kopnelam go w dupe.
                          Moja krytyka dotyczy tylko kobiet ktore byly swiadome i od poczatku
                          wiedzialy ze facet jest zonaty a mimo to zdecydowaly sie na romans,
                          lozko ect
                          • piatek_13-go Re: przemyślenia 23.12.08, 15:50
                            Mi tego nie musisz tlumaczyc. Umiem czytac ze zrozumieniemsmile

                            Ale jest jedno "ale" :
                            Rozumiem, ze zakochalas sie itd, nagle spadlo na Ciebie jak grom z jasnego nieba
                            " moj kochany ma zone"(!) ale JEDNAK zamiast kopnac szanownego w tylek, dalas mu
                            wybor. Mimo tego ze Ciebie i zone oklamywal przez, bataleta, 2 lata!

                            To raz, a dwa, jesli dowiedzialas sie ze jest zonaty ( i prawisz innym moraly)
                            to powinnas zawinac dupe i probowac zapomniec, , chociaz to cholernie trudne.
                            Ale kochankom, ktore sie zakochaly radzisz to samo - kopnij szanownego w dupe.
                            Czego Ty jednak zrobic nie chcialas. Bo to on Cie kopnal.
                            Mam nadzieje ze zrozumialas, wiem ze chaotycznie, ale mam zapiernicz w domusmile
                            • magiczna_marta Re: przemyślenia 23.12.08, 16:08
                              @Piatku- bylam mloda i mialam nadzieje, ale mialam tez swoj honor,
                              nie chcial byc tylko ze mna wiec niech spada na bambus, bo on owszem
                              probowal mnie "wabic" gadkami ze owszem rozwiedzie sie ale jeszcze
                              nie teraz, lazil za mna jeszcze dlugo, ale w koncu zdecydowana
                              konfrontacja z moim ojcem doprowadzila do tego ze sobie darowal.
                              To ja go kopnelam w 4 litery (kurna, ale pierscionka to mi teraz
                              troche zal, jakbym go sprzedala to niezle wakacje by za to byly, ale
                              kij, poplynal z nurtem wink )
                              To co radze kobietom, nie zaczynaj, jak on chce to niech sie
                              najpierw rozwiedzie skoro mu tak z zona zle.

                              Kurna, kapusta mi sie jakis "skurczyla", powinnam isc do sklepu
                              dokupic, ale malolat spi a stary ma taki zapierdziel w pracy ze pala
                              mala, ja nie wiem czy ci ludzie musza wszystko zostawiac na ostatnia
                              chwile...
                              (sic, prezentow jeszcze jutro musimy pare dokupic wink )
                              • piatek_13-go Re: przemyślenia 23.12.08, 16:18
                                magiczna_marta napisała:

                                > @Piatku- bylam mloda i mialam nadzieje

                                A widzisz, wiekszosc kochanek tez jest mloda i MA NADZIEJE. W takiej samej
                                sytuacji takze bylas, ale to one sa ku...ami, sz..tami itd. ?
                                • magiczna_marta Re: przemyślenia 23.12.08, 21:26
                                  > A widzisz, wiekszosc kochanek tez jest mloda i MA NADZIEJE. W
                                  takiej samej
                                  > sytuacji takze bylas, ale to one sa ku...ami, sz..tami itd. ?

                                  Nigdy dziewczyny ktora po jakims czasie dowiedziala sie ze facet ma
                                  zone nie nazwalam w.w.
                                  A te ktore wiedzialy ze ma zone a pomimo to poszly do lozka...coz,
                                  powstrzymam sie.
                                  • piatek_13-go Re: przemyślenia 24.12.08, 00:25
                                    magiczna_marta napisała:

                                    > > A widzisz, wiekszosc kochanek tez jest mloda i MA NADZIEJE. W
                                    > takiej samej
                                    > > sytuacji takze bylas, ale to one sa ku...ami, sz..tami itd. ?
                                    >
                                    > Nigdy dziewczyny ktora po jakims czasie dowiedziala sie ze facet ma
                                    > zone nie nazwalam w.w.
                                    > A te ktore wiedzialy ze ma zone a pomimo to poszly do lozka...coz,
                                    > powstrzymam sie.

                                    m-m PROSBA! przeczytaj sobie DOKLADNIE moj tekst ok?

                                    Jak juz seo dowiedzialas ze jestes kochanka zonatego mezczyzny to JEDNAK
                                    kazalas mu wybierac a nie zawinelas sie.
                                    I tak pewnie nie rozumiesz, albo brak Ci argumentow i bedziesz odwracac kota ogonem.
                    • bbaacc87 Re: przemyślenia 23.12.08, 18:42
                      magiczna_marta napisała:

                      > rozmowa z takimi imbecylami intelektualnymi jak wy dwie nie ma
                      > zadnego sensu, skoro nie dociera do was ze nigdy nie spalam z
                      > facetem wiedzac ze on jest zonaty to nie mamy o czym rozmawiac,
                      > powtorzcie edukacje i skupcie sie na czytaniu ze zrozumieniem bo
                      > daleka droga przed wami do normalnosci

                      A ty kochana nie udawaj mądrzejszej niż jesteś w rzeczywistości wink
                      Kim Ty jesteś żeby oceniać te wszystkie dziewczyny? Sama taka byłaś,
                      a nawet gorsza bo kazałaś wybierać wiec teoretycznie tez
                      rozwaliłabyś czyjąś rodzinę ...
                      • piatek_13-go Re: przemyślenia 24.12.08, 00:26
                        bbaacc87 napisała:

                        Sama taka byłaś,
                        > a nawet gorsza bo kazałaś wybierać wiec teoretycznie tez
                        > rozwaliłabyś czyjąś rodzinę ...
                        >

                        O to to to to!!!!! wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja