przyjezdza singiel do singla

08.08.08, 21:23
Przyjechal osobiscie powiedziec mi, ze nie jest juz zonaty.
Dostal kubek z pysznym dunskim kakao, w koncu przejechal te tysiac kilometrow...
Jutro pomysle co z nim zrobic. Fajnie jest znowu go widzieć...
    • 4-metamorphosis Re: przyjezdza singiel do singla 08.08.08, 22:01
      zycze szcescia...i zeby Cie nie zdradzil...bo to cholera by bolalo...
    • gosia.goya Re: przyjezdza singiel do singla 09.08.08, 10:30
      musi CIę naprawdę kochać,życzę powodzenia..tak sobie po ciuchu
      jeszcze myślę,ze przecież to niemożliwe zeby on tak po prostu bez
      pozegnania przestał sie odzywać,to nie w jego stylu..fakt żona sie
      dowiedziała i cholera wie co tam teraz się dzieje,ale mógł chociaż
      napisać parę słów na koniec..coś mi jednak mówi ,tak czuje ,że on
      się kiedyś odezwie,ale ja go juz nie chcę!!!!!!
      • velda Re: przyjezdza singiel do singla 09.08.08, 12:21
        A singel sprawdzil czy to prawda?
    • dahlska Re: przyjezdza singiel do singla 20.08.08, 12:54
      cóż, w papiery żadne nie zaglądałam, ale nie wydaje mi się, że sobie ten rozwód
      wymyślił. Ostatni weekend spędziłam u niego w nowym mieszkaniu, tyle mi
      wystarczy. Niestety chyba jednak nic z tego nie będzie. Od początku mówiłam, że
      nie chcę stałego związku. Do tego ta różnica wieku... Ech, nawet nie wiem co
      pisać, nie wiem co myśleć. Jeszcze mi się remontu zachciało...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja