bar221
09.08.08, 21:25
Porzuciłam go, nawet kogoś poznałam. I...wystarczył telefon i znowu
się
umówiłam w przyszłym tygodniu z kochankiem, żeby było jasne seks z
nim jest taki sobie, to co mnie przy nim trzyma do cholery? Tłu
maczę sobie, że jeżeli zacznę się na poważnie spotykać z nowym
partnerem, zresztą wolnym, to zostawię kochanka. Tylko nie wiem, czy
mogę sobie wierzyć? Pomocy, ....tonę. I nie mam siły, naprawdę.
Jedyna pociecha, że kochanek nie ma małych dzieci, tylko dorosłe i
samodzielne. Ale jest przecież żona....Boże chciałabym żeby ona się
zakochała, wtedy wszystko byłoby proste. Tylko, czy proste. Jakbym
była z nim ciągle to pewnie i mnie by zaczął potem zdradzać.