Błagam Pomocy Tonę

09.08.08, 21:25
Porzuciłam go, nawet kogoś poznałam. I...wystarczył telefon i znowu
się
umówiłam w przyszłym tygodniu z kochankiem, żeby było jasne seks z
nim jest taki sobie, to co mnie przy nim trzyma do cholery? Tłu
maczę sobie, że jeżeli zacznę się na poważnie spotykać z nowym
partnerem, zresztą wolnym, to zostawię kochanka. Tylko nie wiem, czy
mogę sobie wierzyć? Pomocy, ....tonę. I nie mam siły, naprawdę.
Jedyna pociecha, że kochanek nie ma małych dzieci, tylko dorosłe i
samodzielne. Ale jest przecież żona....Boże chciałabym żeby ona się
zakochała, wtedy wszystko byłoby proste. Tylko, czy proste. Jakbym
była z nim ciągle to pewnie i mnie by zaczął potem zdradzać.


    • maqdami Re: Błagam Pomocy Tonę 09.08.08, 21:52
      Nikt Ci tego nie zagwarantuje, ze nie zacznie Cie zdradzac. Znam
      takiego co miał żone, kochanke i jeszcze sąsiadke, która "bzykał"
      jak miał ochote.
      Bądź konsekwentna w swoich decyzjach, najtrudniej jest odejsc, jesli
      masz juz to za soba to trzymaj sie tego. Jesli sie złamiesz to
      bedzie to wykorzystywał, bedzie wiedzial ze zawsze moze zadzwonic -
      nie pozwól mu na to. To Cię zniszczy.

      --
      "otwieram oczy i biorę sie w garść nie ma czym przejmowac sie"
      • woman-in-love Re: Błagam Pomocy Tonę 09.08.08, 22:29
        No to co że się umówiłaś??? Nie idż po prostu.
Pełna wersja