zielonooka_blond
11.08.08, 19:03
W odróżnieniu od większej części z Was nie chcę niczego:rozwodu ani rozbicia
rodziny.
Kręci mnie adrenalina i nowe doznania erotyczne,poczucie tajemnicy
i super sex,lepszy od małżeńskiego.
Moim pierwszym kochankiem był Piotr-przystojny,bardzo męski
blondyn.Spotykaliśmy się w jednym z moteli pod miastem-było bosko.
Potem był (jest?) Artur-jeszcze przystojniejszy menadżer poznany na jednym z
portali internetowych.Spotykamy się od kilku miesięcy,właściwie nie licząc
dwóch spotkań "na kawie",tylko na seks.
Kocham pewien typ sexu,ten z adrenalinką i dreszczykiem,a niestety nawet
najlepszy mąż tego po pewnym czasie nie zapewni.
Nie chcę rozbijać rodziny,nie napastuję sms-ami (zawsze może żona przeczytać)
ani telefonami.Nie wymagam weekendów ani świąt.
Może Was to zdziwi,ale jestem jednocześnie bardzo dobrą żoną-razem
z moim mężem tworzymy świetne małżeństwo-mimo trzech lat po ślubie nadal się
kochamy,nawet bardziej niż przed ślubem i dbamy o siebie.
Romanse traktuję tylko i wyłącznie jako miłe urozmaicenie.
Uczucia (poza sympatią i pożądaniem) nie wchodzą w grę.