fajniutka11
12.08.08, 23:14
Pewna kochanka postanawia wyznać żonie swojego faceta,że ten ma
romans!Oświadcza jej,że on jest całym jej światem.
Żona wybacza mężowi zdradę wierząc w zapewnienia męża,że żałuje i
tylko ją kocha.Po pewnym czasie odkrywa jednak,że mąż ją nadal
zdradza z tą kobietą. Żona nadal nie kończy tego małżeństwa licząc
na to,że jeszcze jest szansa na to by je uratować.
Mija jakiś czas,kochanka nadal jest kochanką,żona nadal żoną!
Jedyne, co się zmienia,to fakt,że pojawia się jeszcze jedna kobieta!
Pewnego dnia do owej kochanki dzwoni dziewczyna,która informuje
ją,że jest dziewczyną tego właśnie faceta!Dzwoni,ponieważ znalazła
jej numer zapisany w komórce pod literą "N" i martwi się,że jej
ukochany ją zdradza!Chce wiedzieć, kim jest kobieta do której się
dodzwoniła!
Jak myślicie,co zrobiła kochanka?
Oczywiście zaczęła sobie tłumaczyć,że jeszcze nie wszystko stracone!
Mimo,iż przekonała się,że facet jest skurwielem i będzie zdradzał
każdą kobietę z którą będzie,wierzy że tylko ją kocha!
Zachowała się jak żona tego palanta i mimo zdrady jest nadal jego
kochanką!
Co o tym myślicie?
Jak oceniacie kochankę,która potrafiła jeszcze rok temu śmiać się w
twarz żonie tego pana,twierdząc,że on tylko ją kocha?
Jeszcze rok temu wykrzyczała żonie tego dupka,że nie ma
godności,jest zerem skoro nie zostawi faceta,który kocha inną!
To jest prawdziwa historia,którą przeżywa moja przyjaciółka!
Wiem,że bardziej przypominato scenariusz argentyńskiej
telenoweli,ale jestem pewna na 100%,że jest to historia z życia
wzięta.
Piszcie szybciorem, co o tym myślicie
Bardzo zależy mi na Waszych wypowiedziach