Zdesperowane kobiety

14.08.08, 00:15
Kazda z nas marzy o bliskosci, czułosci kogos choc troszke
wyjatkowego,a wpadamy w wramiona niedojrzałych ,wystraszonych
facecików, ktorzy nie maja odwagi zakonczyc swioch nieudanych
zwiazków.Tłumaczą sie poczuciem odpowiedzalnosci za dzieci za
rodzine,a my to kupujemy bo nie mamy nic innego w ofercie.Nikt inny
nas nie chce. Wiec moze troszke litosci nad zdesperowanymi
kobietami, które maja tylko ta jedyna szanse by poczuc sie choc na
chwile chcianymi i pozadanymi.
    • magiczna_marta Re: Zdesperowane kobiety 14.08.08, 06:10
      Wiesz co, nie potrzeba qrewnom litości tylko godności i honoru w
      tępę głowy napakować!
      • klepsydra2 magiczna? 14.08.08, 07:23
        idę po okulary bo widzę tragiczna,
        nie ma miętkiej gry
        a tu honor ,godność?
        może jeszcze ojczyzna?
      • modliszka12 Re: Zdesperowane kobiety 17.08.08, 00:25
        magiczna_marta napisała:

        > Wiesz co, nie potrzeba qrewnom litości tylko godności i honoru w
        > tępę głowy napakować!

        jesteś bardziej zdesperowana niż niejedna kochanka, znajdź sobie
        chłopa i przestań opluwać innych bo to żenyjące i nie przystoi
        kobiecie
        • magiczna_marta Re: Zdesperowane kobiety 17.08.08, 09:33
          > jesteś bardziej zdesperowana niż niejedna kochanka, znajdź sobie
          > chłopa i przestań opluwać innych bo to żenyjące i nie przystoi
          > kobiecie

          chłopa mam, dzieci mam, ustatkowane życie i lubię się pośmiać z
          głupiutkich dziewczynek nie potrafiących wziąć odpowiedzialności za
          taki twór który zwie się "rodzina" tylko odgrywają się na żonach
          którymś ktoś się kiedyś oświadczył, a kochanic nikt na stałę nie
          chciał, buhaha
          • velda Re: Zdesperowane kobiety 17.08.08, 11:23
            zaczynamy nowy dzien ,kochanki vs zdradzane lub nie zony.ring wolny.
            Mysle ,ze jak na dzis wynik zmierza do remisu,czyli normalka.
            Przegladajac prase zauwazylam coraz wiecej glosow na temat
            EUROSIEROT. fakt biedne te dzieciaki. A co maja do
            powiedzenia "eurowdowy" maz na saksach,wpada do domu rzadko lub
            prawie wcale.I co? Siedza te zony w chalupie,zajmuja sie dziecmi i
            zaciskaja nogi? Kupily sobie wibrator? Nie maja ochoty na bzykanko?
            Nie zdradzaja? Pewnie tez zaliczaja sie do "zdesperowanych" A moze
            znajduja sobie zastepstwo?
          • lamia_reno Re: Zdesperowane kobiety 18.08.08, 19:20
            magiczna_marta napisała:
            >
            > chłopa mam, dzieci mam, ustatkowane życie i lubię się pośmiać z
            > głupiutkich dziewczynek nie potrafiących wziąć odpowiedzialności
            za
            > taki twór który zwie się "rodzina" tylko odgrywają się na żonach
            > którymś ktoś się kiedyś oświadczył, a kochanic nikt na stałę nie
            > chciał, buhaha

            Oswiadczyl sie sto lat temu, pieknym, szczuplym i zadbanym, ale
            teraz juz najwyrazniej ten On tego nie pamieta, bo owa mlodziencza
            pieknosc zmienila sie w cellulitowego grubasa? wlochatą babe?
            puszczajaca bąki? Nie? To czemu znalazl inna? by choc na chwile
            zapomniec o smutnej prozie zycia?
          • organika Re: Zdesperowane kobiety 19.08.08, 11:04
            > chłopa mam, dzieci mam, ustatkowane życie i lubię się pośmiać z
            > głupiutkich dziewczynek nie potrafiących wziąć odpowiedzialności >
            > za taki twór który zwie się "rodzina" tylko odgrywają się na >
            żonach którymś ktoś się kiedyś oświadczył, a kochanic nikt na stałę
            nie chciał, buhaha

            ...powiedziała ex-"qurewna" marta, której kochanek też jednak nie
            zechciał, bo po jej ultimatum wybrał żonęsmile
            No ale w końcu jakiś ją zechciał więc teraz się dziewczyna uważa
            za 'Bóg_wi_co" wink
    • prawidlowe-podejscie Re: Zdesperowane kobiety 17.08.08, 13:41
      mulka3 napisała:

      > Kazda z nas marzy o bliskosci, czułosci kogos choc troszke
      > wyjatkowego,

      i maz i kochanek moze nim byc, trzeba tylko odpowiedniej osoby, i
      pracy z obu stron a nie tylko wymagac

      > a wpadamy w wramiona niedojrzałych ,wystraszonych
      > facecików, ktorzy nie maja odwagi zakonczyc swioch nieudanych
      > zwiazków.

      a moze oni nie maja nieudanych zwiazkow? a moze oni probuja dostac
      cos extra od zycia? a wysluchalas do konca co ten facet mowi?
      moze wcale nie chca konczyc zwiazkow?

      > Tłumaczą sie poczuciem odpowiedzalnosci za dzieci za
      > rodzine,

      bo jest to wielka odpowiedzialnosc, i jesli tacy sa to mysle ze
      nalezy im sie w tym momencie szacunek, czyz nie?

      > a my to kupujemy bo nie mamy nic innego w ofercie.

      czyzby swiat mial zbyt duzo mezczyzn tylko VELDA? tak byc moze wiec
      zawsze ci lepsi sa do uslug, aby przytulic i wytrzec lezke pieknej i
      potrzebujacej kobiecie

      > Nikt inny nas nie chce.

      nie prawda, chca was ale czasami wasze standardy sa zbyt wysokie i
      mezczyzni typu VELDA sa wystraszeni ze nie podolaja, a to ze nie
      podolaja to wiecie od dawna wiec ich nie chcecie, wy chcecie cos
      wiecej, a to wiecej jest trudne do znalezienia, do wiecej jest w
      rekach innych kobiet, to wiecej jest KOCHANKIEM

      > Wiec moze troszke litosci nad zdesperowanymi
      > kobietami, które maja tylko ta jedyna szanse by poczuc sie choc na
      > chwile chcianymi i pozadanymi.

      kochanie, kobiety ktore sa kochankami u odpowiednich mezczyzn nie
      potrzebuja litosci bo one znajduja cos wiecej tam, dlatego pozniej
      sa dramaty gdy trzeba zwiazek skonczyc z roznych powodow, to dlatego
      one chca tego mezczyzne ktory juz jest zajety.

      niestety na swiecie jest wiecej wyjatkowych kobiety niz wyjatkowych
      mezczyzn i tu lezy ten problem i to wlasnie tutaj rodzi sie
      desperacja u kobiet

      pozdrowienia i zycze powodzenia
      • mulka3 Re: Zdesperowane kobiety 18.08.08, 12:31
        Czytanie Twojego komentarza,zakonczyłam przy zdaniu w którym
        sugerujesz ze zdradzający mezczyzna godny jest szacunku i to tylko
        z tego powodu, ze nie zostawia zony i dzieci a jedynie je oszukuje i
        okłamuje. Mysle ze majac takie normy i zasady, mozna pod kazdą budka
        z piwem spotkać swoją druga połowe.
        • fajniutka11 Re: Zdesperowane kobiety 18.08.08, 14:07
          Mysle ze majac takie normy i zasady, mozna pod kazdą budka
          z piwem spotkać swoją druga połowe.

          Bardzo jestem ciekawa jakie normy i zasady Ty reprezentujesz będąc
          kochanką?
          Nie jestem po stronie zdradzanych żon i nie wspieram swoimi
          poglądami kochanek ale śmiesznie brzmią słowa kochanki,która zarzuca
          komuś brak zasad i norm!
          Może jeśli nie pod budką z piwem to na oddziale porodowym(90% to
          żonaci mężczyźni!!!), szukaj sobie idealnego faceta!
          Uważasz,że ten stojący pod budką z piwem nie będzie Ci mówił,że
          jesteś całym jego światem? z Twoich poglądów wynika,że wartościowy
          facet to taki ,który ma żonę,dzieci i kochankę.Najlepiej żeby kopnął
          w dupę żonę i dzieci to wtedy nabierze jeszcze większej wartości?
          Dlaczego uważasz,żę powinno Ci się współczuć?Ja myślę,że wystarczy
          jeśli nikt nie będzie Cię krytykował za to,że jesteś kochanką!
          • mulka3 Re: Zdesperowane kobiety 18.08.08, 22:04
            Moja opinia o tym, ze kobiety zadawalajace sie zonatymi facetami
            godne są odrobiny litosci, jak i ta druga dotyczaca tchórzliwych
            facetów oszukujacych własne dzieci i zony ,jest opinia męzatki z
            wieloletnim stazem. W roli kochanki jeszcze nigdy nie
            wystepowałam,ale kto wie, skoro to takie fascynujace.....
            • anais_6 Re: Zdesperowane kobiety 19.08.08, 19:54
              mulka3 napisała:

              > W roli kochanki jeszcze nigdy nie wystepowałam,ale kto wie, skoro
              to takie fascynujace.....

              Taaaa... jak jazda na karuzeli, porzygać się można smile
          • magiczna_marta Re: Zdesperowane kobiety 19.08.08, 02:47
            > Może jeśli nie pod budką z piwem to na oddziale porodowym(90% to
            > żonaci mężczyźni!!!), szukaj sobie idealnego faceta!

            Mało mamy pielęgniarek i położnych, teraz kochanice w tempie
            ekspresowym będą probowały dostać się na AM bo a nóż widelec wśród
            tego zamężnego i dzieciatego "mięska" czeka ich druga połowa a
            kochanice pospieszą im z ratunkiem żeby tylko uwolnić ich od tej
            złej i paskudnej żony i wrzeszczącego bachorka.
        • prawidlowe-podejscie Re: Zdesperowane kobiety 19.08.08, 02:09
          mulka3 napisała:

          > Czytanie Twojego komentarza,zakonczyłam przy zdaniu w którym
          > sugerujesz ze zdradzający mezczyzna godny jest szacunku i to tylko
          > z tego powodu, ze nie zostawia zony i dzieci a jedynie je oszukuje
          i
          > okłamuje.

          troche zle odczytalas to, kazdy czlowiek powinien dbac o swoje
          dzieci, to wszystko

          > Mysle ze majac takie normy i zasady, mozna pod kazdą budka
          > z piwem spotkać swoją druga połowe.

          wiesz nie wiem gdzie ty sie obracasz ale, jak tam sobie chcesz
          szukac partnera to twoj biznes i masz do tego prawo.
          • mulka3 Re: Zdesperowane kobiety 19.08.08, 09:25
            Odniosłam wrazenie,ze odebrałes wzmianke o tchórzliwych facetach
            zbyt osobscie...Nie było to moim celem,ale skoro sprowkowało Cie to
            do refleksji ,to pomysl jescze moze na temat tego, co rozumiesz pod
            tak popularnym sloganem jak odpowiedzialność rodzicielska.Co tyczy
            sie towarzystwa spod budki z piwem,to i tam bywałam w ramach mojej
            profesji .... mozna spotkac tam wyjatkowych ludzi,nie
            zaklamanych ,pogubionych ale szczerych ,nie dorabiających ideolgi do
            kazego g...na które robią.
    • delfina77 Re: Zdesperowane kobiety 18.08.08, 22:12
      Hm, ja bym chyba bardziej okreslila je jako naiwne, sama kiedys bylam taka
      'kochanka', co prawda nie rozbijalam malzenstwa tylko pare, facet mnie rozkochal
      w sobie z premedytacja bo szukal urozmaicenia w swoim paroletnim zwiazku a ja po
      prostu stracilam dla niego glowe... bylam mloda i glupiutkasmile I pewnie takie sa
      wlasnie te kochanki
    • organika Re: Zdesperowane kobiety 19.08.08, 11:10
      >Wiec moze troszke litosci nad zdesperowanymi kobietami, które maja
      tylko ta jedyna szanse by poczuc sie choc na chwile chcianymi i
      pozadanymi.

      Straszyło cię dzisiaj w nocy że takie bzdury wypisujesz?
      Dlaczego zdesperowane? To normalne kobiety które po prostu pokochały
      kogoś niewłaściwego. Gdzie tu widzisz desperację?
      I jaka jedyna szansa? A niby dlaczego? Mają taką samą szansę na
      znalezienie swojego, wolnego mężczyzny, jak każda inna kobieta.
      Problem w tym, że innego nie chcą, bo kochają tamtego.
      • mulka3 Re: Zdesperowane kobiety 19.08.08, 11:34
        Dlaczego uwazasz za bzdure, nazwanie desperacją, zachowań
        nieakceptowanych społecznie, przynoszących innym ból i
        cierpienie,powodujacych ze podstawowe wartości zastepowane są
        normami tworzonymi na potrzebe danej chwili i
        sytuacji.Desperacjia ,to ładne słowo niosace w sobie duza dawke
        emocji, a przeciez emocji kobietom kochajacych cudzych mezów
        odmówic nie mozesz.
        • procenty Re: Zdesperowane kobiety 19.08.08, 12:12
          no sie usmialam, Ty poczytaj i zrozum znaczenie slowa desperacja, poza tym
          zapoznaj sie z wpisami "szczesliwych mezatek" nie znajdujesz tam desperacji,
          emocji itp.? Jakby w zwiazkach formalnych ich nie brakowalo....Co do akceptacji
          spolecznej, no to juz zadelas z wielkiej traby, wiekszosci nie interesuje kto z
          kim spi poki nie dotyczy to jego osobiscie, wiec piszmy raczej o subiektyewnych
          odczuciach, a nie od razu genaralizujmy.
          A co do samego slowa desperacja parafrazując Shakespear'a -
          róża z innym imieniem nie mniej by pachniała... wiec czym sie tu zachwycac....
          • mulka3 Re: Zdesperowane kobiety 19.08.08, 12:57
            Jesli słowa z mojego postu:desperacja,akceptacja,wartosc spowodowały
            u Ciebie dysonans,to przepraszam ,nie to było moim zamiarem...ale to
            Twój subiektywny odbiór, ktory daje do myslenia.
            • procenty Re: Zdesperowane kobiety 19.08.08, 13:17
              no pewnie,ze subiektywny, tak jak Twoj....
              Nie na tym to polega?
      • prawidlowe-podejscie Re: Zdesperowane kobiety 21.08.08, 00:52
        organika napisała:

        > >Wiec moze troszke litosci nad zdesperowanymi kobietami, które
        maja
        > tylko ta jedyna szanse by poczuc sie choc na chwile chcianymi i
        > pozadanymi.
        >
        > Straszyło cię dzisiaj w nocy że takie bzdury wypisujesz?

        a moze jasniej?

        > Dlaczego zdesperowane? To normalne kobiety które po prostu
        pokochały
        > kogoś niewłaściwego. Gdzie tu widzisz desperację?

        aaaa niewlasciwego mezczyzne, a co to jest jak nie desperacja?
        przeciez mozna bylo poszukac wlasciwego a nie rzucac sie na
        pierwszego lepszego niewlasciwego, czyz nie?

        mnie to nie przeszkadza, bo sam na tym korzystam nie kategoryzuje
        tego jak ty na wlasciwych czy nie, ot przytrafila sie przygoda, bylo
        fajnie i juz, a ty od razu z grubej rury

        > I jaka jedyna szansa? A niby dlaczego?

        bo nie bylo innej szansy, wiec jest jedyna
        dlaczego? bo kobiety zawsze patrza bardziej przychylnie na kogos kto
        jus sie sprawdzil w zwiazku a nie na kogos kto "lata po prosbie"

        > Mają taką samą szansę na
        > znalezienie swojego, wolnego mężczyzny, jak każda inna kobieta.

        ale jednak wybieraja tego ktory jest w zwiazku, wiec jak to jest?
        moze to wlasnie jest zamierzone? moze to biedny mezczyzna jest
        usidlany przez kobiety ktore chca kogos zonatego? a my biedni
        mezczyzni z dobrym sercem nie umiemy odmowic kobiecie w potrzebie

        > Problem w tym, że innego nie chcą, bo kochają tamtego.

        hehehe, potwierdzilas moja teze
        dziekuje za wspaniale wywody ...hehehehe
    • masza.s Re: Zdesperowane kobiety 19.08.08, 15:02
      No i generalnie powstaje pytanie - co z tego? Każda kobieta marzy o bliskości i
      czułości. Ale zasady winny być zasadami. Ja nigdy w życiu nie umówiłabym się czy
      pozwoliła sobie na flirt z żonatym mężczyzną. Zanim się człowiek zaangażuje,
      jest pewien etap, gdzie ma wolną wolę i wie, jak jej użyć. Dlatego ja nie
      popieram kochanek. Tam samo, jak facet, który zdradził żonę, jest skurwielem. I
      choćby ta żona była potworem, on musi mieć na tyle siły, aby zakończyć związek i
      dopiero szukać, inaczej jest skurwielem i tchórzem. Tak samo jak panienka, która
      wchodzi do łóżka takiemu mężczyźnie nie jest specjalnie mądra, a to, co robi, to
      jest po prostu moralnie złe. I powiedzmy to sobie. Oprócz oszukanych dziewczyn,
      tu jest mnóstwo kobiet, które wiedziały, co robią. I robią one źle. Jakby nie
      cierpiały, jest to ZŁE.
      • fajniutka11 Re: Zdesperowane kobiety 19.08.08, 17:30
        masza.s napisała:

        > No i generalnie powstaje pytanie - co z tego? Każda kobieta marzy
        o bliskości i
        > czułości. Ale zasady winny być zasadami. Ja nigdy w życiu nie
        umówiłabym się cz
        > y
        > pozwoliła sobie na flirt z żonatym mężczyzną. Zanim się człowiek
        zaangażuje,
        > jest pewien etap, gdzie ma wolną wolę i wie, jak jej użyć. Dlatego
        ja nie
        > popieram kochanek. Tam samo, jak facet, który zdradził żonę, jest
        skurwielem. I
        > choćby ta żona była potworem, on musi mieć na tyle siły, aby
        zakończyć związek
        > i
        > dopiero szukać, inaczej jest skurwielem i tchórzem. Tak samo jak
        panienka, któr
        > a
        > wchodzi do łóżka takiemu mężczyźnie nie jest specjalnie mądra, a
        to, co robi, t
        > o
        > jest po prostu moralnie złe. I powiedzmy to sobie. Oprócz
        oszukanych dziewczyn,
        > tu jest mnóstwo kobiet, które wiedziały, co robią. I robią one
        źle. Jakby nie
        > cierpiały, jest to ZŁE.
        Święta prawda!!!
        A na usprawiedliwienie zdradzanych żon,które wybaczają zdradę mogę
        dodać,iż większość z nich biorąc ślub z mężczyzną swojego życia nie
        pomyślała nawet przez chwilkę,że jej mąż będzie miał kochankę!!!
        Doskonale wiecie,że większość tych facetów opowiada kochankom
        historyjki o nieudanym małżeństwie i podłej żonie dlatego,że to już
        taka tradycja!!!Najczęściej Ci faceci są przykładnymi
        tatusiami,mężami i na głowie staja by ich żony nigdy nie dowiedziały
        się o zdradzie!!!
        • masza.s Re: Zdesperowane kobiety 19.08.08, 17:42
          A dlaczego masz usprawiedliwiać żony? Żona ma święte prawo wybaczyć mężowi. Z
          wielu powodów. Chociażby dlatego, że przysięgała mu miłość, wierność i uczciwość
          małżeńską przed Bogiem. To, że on okazał się tchórzem i skurwielem nie oznacza,
          że ona ma przestać walczyć o coś, co jest święte, czyli o rodzinę i małżeństwo.
          To nie żona jest winna w całej tej sytuacji, ale głównie mąż i, z moralnego
          punktu widzenia, kochanka.

          I dodam - dla porządnych ludzi przysięga małżeńska to świętość. Bo dla człowieka
          honoru obietnica umiera wraz z nim, nie wcześniej. I do tego nie trzeba miłości,
          seksu w małżeństwie, tylko starych, dobrych zasad i TYLE. Nie rozumiem histerii
          żon i kochanek na tym forum, bo to winno być proste i oczywiste.

          Ale ten, kto łamie swój honor, czyli zasady, może znaleźć wybaczenie u żony. Nie
          musi, ale może. I nie umniejsza to jej honoru, czci czy szacunku.

          Zaś jeśli chodzi o uniwersalizm - straconego honoru nie da się odzyskać w oczach
          świata czy ogólnie.

          Przykre, że na tym forum tak wiele osób w ogóle nie zastanawia się, czy coś
          takiego jak honor istnieje i czy go mają.

          Co do narzekań facetów na związki z żoną - dla mnie to obrzydliwe. Tak samo, jak
          nie mówi się o byłej żonie wielu złych rzeczy i o byłeś dziewczynie. Kochało
          się, weszło się w związek - trzeba zakończyć to z szacunkiem. Wolę mężczyznę,
          który powie godnie "niestety nam nie wyszło" i pominie narzekania. A na
          mężczyznę, który mówi tak o obecnej kobiecie, której przysięgał - nie spojrzę.
          Nigdy.
          • velda Re: Zdesperowane kobiety 19.08.08, 18:13
            Ale ten, kto łamie swój honor, czyli zasady, może znaleźć wybaczenie
            u żony. Nie
            musi, ale może. I nie umniejsza to jej honoru, czci czy szacunku.

            Zaś jeśli chodzi o uniwersalizm - straconego honoru nie da się
            odzyskać w oczach
            świata czy ogólnie.

            Przykre, że na tym forum tak wiele osób w ogóle nie zastanawia się,
            czy coś
            takiego jak honor istnieje i czy go mają.


            Cos te honory i uniwersalizmy oraz :

            Żona ma święte prawo wybaczyć mężowi. Z
            > wielu powodów. Chociażby dlatego, że przysięgała mu miłość,
            wierność i uczciwoś
            > ć
            > małżeńską przed Bogiem

            To wszystko razem czyta sie jak pogadanke Radio Maryja.
            • masza.s Re: Zdesperowane kobiety 19.08.08, 18:34
              I nic innego napisać nie umiesz?
              Mylisz się, uniwersalizmu nie musisz wcale łączyć z Bogiem, tak samo poczucia
              honoru, wystarczy znać historię filozofii czy historię ogólnie - było to
              wszechobecne przez długi, długi czas.

              A niektórzy przysięgają przed Bogiem, ponieważ w to wierzą. Ba, wszyscy powinni
              brać ślub kościelny z tego powodu.
          • anais_6 Re: Zdesperowane kobiety 19.08.08, 19:58
            masza.s napisała:

            > A dlaczego masz usprawiedliwiać żony? Żona ma święte prawo
            wybaczyć mężowi. Z wielu powodów. Chociażby dlatego, że przysięgała
            mu miłość, wierność i uczciwość małżeńską przed Bogiem.

            Urzekła mnie ta historia big_grin Jeśli będzie ją każdego dnia prał, też
            trzeba w imię Boga wybaczyć big_grin
            • masza.s Re: Zdesperowane kobiety 19.08.08, 20:53
              Prawo, nie obowiązek. Umiesz czytać?
Pełna wersja