To nie kochanka jest problemem a niewierny mąż.

14.08.08, 23:44
Jak w temacie:

To nie kochanka jest problemem a niewierny mąż.
    • seku-nda Re: To nie kochanka jest problemem a niewierny mą 14.08.08, 23:47

      Gdyby w związku było wszystko w porządku nie byłoby miejsca na
      kochanki/ków.
      Chyba, że maż naturę ma rozwiązłą, wtedy choćby żona była
      złota i tak pójdzie w cug. Ale to wina jego charakteru a nie
      podrywających go ewentualnie kochanek.
      Tyle, że łatwo zwalić winę na kogoś obcego niż powiedzieć sobie
      "wybrałam gnoja za męża, a kto się gnojem urodził, kanarkiem nie zdechnie".
      • kachna501gazeta.pl Re: To nie kochanka jest problemem a niewierny mą 15.08.08, 09:39
        Tak, na pewno do zdrady trzeba mieć pewne predyspozycje. Osoba dla której
        wierność partnerowi jest ważną wartością nie posunie się do zdrady, choćby
        spotkał młodą, piękną i czarującą kandydatkę na kochankę.
      • fantasia88 Re: To nie kochanka jest problemem a niewierny mą 16.08.08, 20:57
        zdradzona kobieta odnosi ogromną porażkę.. Wiążąc się ze swoim mężem zakładała,
        że to mężczyzna jej życia, że kocha ją bezgranicznie, że nic nie może tego
        zmienić, że będą oboje szczęśliwi do końca życia, a tu nagle okazuje się, że on
        ma inny pogląd na ten temat, że jednak nie jest do końca szczęśliwy przy jej
        boku, że być może żona nie spełniła się do końca ws swojej roli.. może to
        niedopasowanie.. cokolwiek by to nie było wstyd przyznać się przed światem, że
        nie potrafiła zatrzymać przy swoim boku mężczyzny..,że źle wybrała
        Właśnie dlatego winą za zdradę obarczane są kochanki... nie mówię, że są tutaj
        bez winy, bo nie powinny kierować swojego zainteresowania w stronę żonatych
        mężczyzn.. ale czy kochający, spełniony mężczyzna zdradziłby soją zonę?
        • kachna501gazeta.pl Re: To nie kochanka jest problemem a niewierny mą 16.08.08, 21:45
          Dlatego właśnie pisałam o predyspozycjach do niewierności seksualnej jednemu
          partnerowi. Są osoby, które po prostu nie potrafią żyć w związku z jedną osobą,
          podobnie jak NIE KAŻDY nadaje się do małżeństwa. Ludzie mają też różne
          temperamenty, które mogą utrudnić życie w wierności. Nie potępiam kobiet, które
          wplątują się w związki z żonatymi, każdemu choć kilka razy w życiu zdarzy się
          ogłupieć, ale trzeba nad sobą pracować i jednak wyuczyć w sobie niechęć do
          bliższych kontaktów z żonatymi, dla własnego dobra i dobra np. jego dzieci (choć
          wplątywania się w związki z facetem mającym małe dzieci nie jest przeze mnie
          akceptowane). Całkiem racjonalnie myślisz, Fantasio, obyś podobnie racjonalnie
          postępowała w realu.
        • anais_6 Re: To nie kochanka jest problemem a niewierny mą 19.08.08, 20:02
          fantasia88 napisała:

          > zdradzona kobieta odnosi ogromną porażkę.. Wiążąc się ze swoim
          mężem zakładała,że to mężczyzna jej życia, że kocha ją
          bezgranicznie, że nic nie może tego zmienić, że będą oboje
          szczęśliwi do końca życia

          Takie rzeczy to tylko w Erze big_grin
    • seku-nda To nie kochanka jest problemem a niewierny mą 16.08.08, 18:45
      Widzę że temat nie przypadł do gustu bo żadna żona nie skrytykuję biednego
      "kochanego Misia" uwiedzionego przez kochankę.
      Widzę że lubicie wieszać psy tylko na kochankach.
      A feeee !!!
      • magiczna_marta Re: To nie kochanka jest problemem a niewierny mą 16.08.08, 18:53
        Cóż, w naszym przypadku wina leży w 20% po mojej stronie, w 20% po
        stronie mojego męża a w 60% po stronie tej rozwiązłej suki.

        A w innych, mniej skomplikowanych przypadkah uważam że winne są po
        równo obie stony, i mąż i kochanica.
        • seku-nda Re: To nie kochanka jest problemem a niewierny mą 16.08.08, 21:01
          magiczna_marta napisała:
          > w 20% po stronie mojego męża a w 60% po stronie tej rozwiązłej suki.

          he he he
          jeśli kochanka jest suką to czemu wyszłaś za mąż za PSA.


        • seku-nda Re: To nie kochanka jest problemem a niewierny mą 16.08.08, 21:07
          magiczna_marta napisała:
          > Cóż, w naszym przypadku wina leży w 20% po mojej stronie, w 20% po
          > stronie mojego męża a w 60% po stronie tej rozwiązłej suki.

          Szerze przyznałaś się do winy w 20%. Ale czemu w 80% nie nie obwiniasz męża?
          Przecież to on Ci ślubował miłość i wierność aż po grób!!!
          Co jej to waszej przysięgi ??? No chyba że go zgwałciła!!! Ale to jest karalne
          wiec niech Twój Misio poda ją do sądu skoro taki niewinny, o !!!
          • magiczna_marta Re: To nie kochanka jest problemem a niewierny mą 17.08.08, 09:11
            seku-nda poczytaj moje posty na temat zdrady mojego męża to się
            dowiesz dlaczego w większości obwiniam tą sukę, ktoś kto bywał w
            naszym domu, komu robiłam herbatę, kto był na naszym weselu i
            ślubie, kto współczuł mi bardzo że się nie dogadujemy z mężem a za
            moimi plecami pierdolił jak to ze mnie wstrętna zdzira i że
            małżeństwo ze mną było największym błędem w jego życiu, w momencie
            kiedy my sobie sami z sobą nie radziliśmy a on dodatkowo miał
            kłopoty w pracy i martwił się jak utrzyma żonę i malutkie dziecko-
            wybadcz ale taka osoba nie jest bez winy, i w momencie kiedy go w
            końcu ku wielkiej swej radości zaciągnęła do łóżka a on powiedział
            że to był największy błąd w jego życiu postanowiła się na mnie
            zemścić i wszystko ze szczegółami opowiedzieć, bo może uważała że to
            ja go zostawię i on pójdzie do niej, a później nas nachodziła,
            dzwoniła po nocach, zbiła nam szybę w samochodzie, wysyłała
            obraźliwe listy (w jednym w obecnie popularnych tematów go
            umieściłam- jak chcesz to sobie poszukaj), w dowodach do ewentualnej
            sprawy sądowej której mamy jej zamiar wytoczyć jeśli jeszcze raz w
            jakikolwiek sposób się z niam skontaktuje mam wydruk z Orange z
            ponad 2000smsów od niej, i ponad 100nagrań na sekretarce które po
            nocach zostawiała, np że mnie zepchnie ze schodów, żebym poroniła
            jego dziecko. Uważasz że taka osoba jest bez winy?
            • elunia501 Re: To nie kochanka jest problemem a niewierny mą 12.10.08, 19:58
              Uważasz że taka osoba jest bez winy? Marto z nimi nie ma co dyskutowac.One Nie
              są GODNE nawet tego abyśmy z nimi pisały.Nie rozumieją problemu...Sory ale dla
              mnie one są półgłowkami a o myśleniu wcale nie ma mowy.Pozdrawiam
      • anais_6 Re: To nie kochanka jest problemem a niewierny mą 16.08.08, 18:54
        Cóż... trudno się nie zgodzić. Kochanka zwykle nie ma nic do
        stracenia. Jeśli jest wolną kobietą (a tak właśnie najczęściej
        bywa), to dlaczego ma się martwić o czyjś związek? Ona myśli o sobie
        i o swoim życiu (szczęściu, choć ulotnym). A że ktoś gdzieś z kimś
        robi sobie świństwo, zdradzając się... Ona niczego nikomu nie
        przysięgała...
    • modliszka12 Re: To nie kochanka jest problemem a niewierny mą 17.08.08, 00:04
      seku-nda napisał:

      > Jak w temacie:
      >
      > To nie kochanka jest problemem a niewierny mąż.
      oczywiście że tak, wejdźcie do czata ... tylko brać wybierać, co
      zrobicie jak okaże się, że to wasz ślubny loguje się pod
      nickiem "żonaty ale chętny" albo wyjeżdża w delegacje i po powrocie
      proponuje nowe pozycje w łóżku ... co? może naoglądał się
      świerszczyków pod kołdrą ... naiwność
      • magiczna_marta Re: To nie kochanka jest problemem a niewierny mą 17.08.08, 09:12
        > oczywiście że tak, wejdźcie do czata ... tylko brać wybierać, co
        > zrobicie jak okaże się, że to wasz ślubny loguje się pod
        > nickiem "żonaty ale chętny" albo wyjeżdża w delegacje i po powrocie
        > proponuje nowe pozycje w łóżku ... co? może naoglądał się
        > świerszczyków pod kołdrą ... naiwność

        widzać że praktykę masz w tej kwestii, może uczyłaś nowych pozycji
        takich mężów w delegacjach...
        • modliszka12 Re: To nie kochanka jest problemem a niewierny mą 17.08.08, 20:30
          chętny zawsze się znajdzie, gdziekolwiek się ruszysz, jest wielu atrakcyjnych
          mężczyzn, problem w tym żeby trafnie wybrać
        • modliszka12 Re: To nie kochanka jest problemem a niewierny mą 17.08.08, 20:33
          nie musisz być złośliwa, wyluzuj, to tylko forum, każdy może się wypowiedzieć w
          danej kwestii ale nie należy nikogo obrażać
          • kratka5 Re: To nie kochanka jest problemem a niewierny mą 19.08.08, 15:51
            Zgadzam się.Są i niewierni mężowie jak i niewierne żony.Kochankowie
            żyją swoim życiem,jeżeli są wolni i mają ochote na taką szarpaninę
            z zonatym czy męzatką..ich sprawa..ale oceniac ich negatywnie wg
            mnie nie mozna(broniac biedaczka meza np)I co z tego jak taka
            kochanka pogoni faceta(bo ma zone!),taki facet znajdzie sobie zarz
            inną-chętną-a takich nie brakuje.I jeszcze bedzie zalil sie jej jaki
            to on biedny,ze zona nie rozumie ,sexu nie ma och ech..sporo takich
            sytuacji słyszlalam z ust kolezanek.Ja osobiscie jestem tą zła zoną
            ktora zdradzila..i tez slyszalam ze to moj kochanek jest winny
            wszystkiemui ze dyby nie on to...no wlasnie co?czy zdradzalabym tak
            sobie dla zabawy?O nie moi drodzy-mimo wszystko czlowiek ma sumienie
            i jest naprawde ciezko..dlategoja szybko postanowilam (mimo dziecka)
            rozwiesc sie..i nie zaluje-jestesmy juz 4 lata z kochankiem i ani mi
            w glowie jakies zdrady-poprostu nie czuje takiej potrzeby-jestem
            szczesliwa i kochana -w poprzednim zwiazku nie bylam.
            I mogą sypac sie gromy ze jak to-moglam walczyc o malzenstwo ze
            dziecko itp..ja postanowilam walczyc o siebie i swoje szczescie-
            wiem egoistyczne to ale tak zrobilam.
            Chyba troche nie na temat napisalamsmile
            Co do dziecka-ma swietny kontakt z ojcem i bardzo dobry z ojczymemsmile
            Zero klopotowsmile
            • magiczna_marta Re: To nie kochanka jest problemem a niewierny mą 18.09.08, 10:42
              > I co z tego jak taka
              > kochanka pogoni faceta(bo ma zone!),taki facet znajdzie sobie zarz
              > inną-chętną-a takich nie brakuje.

              Właśnie, chętnych nie brakuje- brakuje zasad morlanych i szacunku
              dla siebie kobiety...bo gdyby się taka jedna z drugą szanowała to
              nigdy w życiu świadomie nie szła by z żonatym do łóżka.
              • seku-nda Re: To nie kochanka jest problemem a niewierny mą 18.09.08, 11:00
                magiczna_marta napisała:

                > Właśnie, chętnych nie brakuje- brakuje zasad morlanych i szacunku
                > dla siebie kobiety...bo gdyby się taka jedna z drugą szanowała to
                > nigdy w życiu świadomie nie szła by z żonatym do łóżka.

                Chyba słuchasz jak twoja teściowa Radia Maryja. Nie umoralnisz wszystkich
                kobiet! Naucz moralności siebie i swego męża!!!
                Nie upilnujesz swego Misia przed kochankami!! Piszesz na forum morały kochanką a
                może w tym samym czasie twój Misio cie zdradza??
                To jego wina że Cie zdradził. Każdy zdrajca uczyni to przy każdej okazji.
                Wychowaj swego męża!!!!!!!
                • magiczna_marta Re: To nie kochanka jest problemem a niewierny mą 18.09.08, 11:44
                  uważaj bo wylewu dostaniesz albo się zaplujesz przed monitorem swoim
                  jadem
                  jak chcesz bronić tego procederu to znajdz argumenty, wtedy
                  porozmawiamy dziecino
                • magiczna_marta Re: To nie kochanka jest problemem a niewierny mą 18.09.08, 11:49
                  @seku-nda- jak ty zazdrościsz wszystkim mężatkom mężów- to nie nasza
                  wina że faceci traktują Cię jak materac i tylko na godzinkę w
                  tygodniu jesteś im potrzebna...łączę się z Tobą w bólu- może idź na
                  jakiś wieczorek dla samotnych, tam pełno takich zdesperowanych, może
                  się jakiś zlituje i się z Tobą ożeni
                  • sex_april Re: To nie kochanka jest problemem a niewierny mą 18.09.08, 15:14
                    wow!
                    Faktycznie - jest czego zazdroscic - byc zdradzona zona.

                    ----
                    Serce nigdy nie ma zmarszczek... ono ma blizny
                  • seku-nda Re: To nie kochanka jest problemem a niewierny mą 18.09.08, 15:21
                    magiczna_marta napisała:
                    > @seku-nda- jak ty zazdrościsz wszystkim mężatkom mężów

                    O jakim mężu mówisz, Twoim?
                    Toć to troki od kaleson !!!!
                    Puścił się z kochankę, nie umie po sobie sprzątnąć, uprać, ugotować, nie ma
                    stałej pracy, mieszkasz kątem u tesciowej.
                    Co to za mężczyzna????? Umie tylko bzykać na prawo i lewo.
                    Darmozjad!!!!
                    • magiczna_marta Re: To nie kochanka jest problemem a niewierny mą 29.09.08, 22:36
                      @seku-nda- wróżysz z fusów czy szklaną kulę masz?
                      a może mnie śledzisz że wiesz gdzie i z kim mieszkam, gdzie pracuje
                      mój mąż?

                      chcesz się bawić w obrażanie, proszę bardzo, teraz to dopiero
                      będziesz mogła napisać jaka to wulgarna jestem:
                      takiego kurwiszona jak Ty mój mąż nie chciałby nawet patykiem
                      dotknąć, nie dorastasz normalnemu człowiekowi do pięt darmowa dziwo,
                      dajesz się bzykać za darmo to często rób badania, bo takie lafiryndy
                      jak Ty często łapią syfa, w końcu facet wydyma jedną kilka razy i
                      idzie do kolejnej głupiej, naiwnej małej suki więc się pilnuj
                      • korona.1 Re: To nie kochanka jest problemem a niewierny mą 30.09.08, 18:36
                        No to teraz ale okazalas sie dama, Marto!! Nie dziwota, ze masz
                        rogi do drugiego pietra i wszystko to, co o tobie mowil i mowi Twoj
                        maz, to szczera prawda. Dobrze, ze sobie biedak troche pouzywal,
                        zanim Ty go usidlilas ta ciaza. W kazdym razie mozna go zrozumiec.
                        A tak na marginesie droga Marto, jak jeszcze raz kogos poprawisz z
                        ortografi, to przypomnij sobie najpierw, ze wyraz "hrabia", piszemy
                        przez samo "h". Patrz Twoj post o leniwym mezu.
                        Milych snow!!
                        • magiczna_marta Re: To nie kochanka jest problemem a niewierny mą 30.09.08, 19:11
                          > wszystko to, co o tobie mowil i mowi Twoj
                          > maz, to szczera prawda

                          No nie mówiłam, wróżka, jak nic hahahahahah, to się ośmieszyłaś teraz
                      • goldenka100 Re: To nie kochanka jest problemem a niewierny mą 12.10.08, 11:32
                        O matko!Marto czy Ty widzisz jaki Ty masz styl wypowiadania sie??
                        Pozatym najpierw jedziesz po kochance meza ,a potem bronisz meza-
                        czytaj pare postow wyzej .Mam wrazebnie ze czasem pisze pod wpływem
                        alkoholu,albo cos w tym stylu ,bo niejednokrotnie zaprzreczasz sama
                        sobie .
                        • magiczna_marta Re: To nie kochanka jest problemem a niewierny mą 12.10.08, 12:13
                          zacytuj gdzie go bronie
    • seku-nda do zdradzonych zon 18.09.08, 10:21
      podciągam wątek do góry.

      Facet z kompleksami szuka potwierdzenia swej atrakcyjności bajerując i uwodząc
      inne kobiety.
      Po co oskarżać i umoralniać kochankę?
      Czy nie lepiej poszukać winy w ZDRAJCY?
    • seku-nda Re: To nie kochanka jest problemem a niewierny mą 29.09.08, 21:57
      > To nie kochanka jest problemem a niewierny mąż.


      Mało która żona szuka winy w mężu. Najprościej zgonić na kochankę że uwiodła "Misia"
      • goldenka100 Re: To nie kochanka jest problemem a niewierny mą 12.10.08, 16:30
        >takiego kurwiszona jak Ty mój mąż nie chciałby nawet patykiem
        dotknąć-CYTUJE Cie Marto
        Fakt jest tu wytknieciu komus tam i tez ochrona Twojego meza .Nie
        widzisz?Rozumiesz?
        O rany ,nieszczescie byc zdradzona ,ale czy Wy naprawde nie widzicie
        ze tu pierwszoplanowa wine ponosi maz???Nie ta druga??
        Czemu niektore kobiety narzekaja na meza zdrade,pokrzycza na
        niego ,poobrazaja sie ,itp a i tak suma sumarum mu to jaklos wybacza?
        Czemu niektore traktuja meza jak kolejne dziecko w rodzinie ,ktoremu
        od czasu do czasu trzeba pogrozic palcem?Maz to dorosły facet ,ktory
        odpowiada za swoje czyny.Pewnie ze taki przykład jak dała Marta w
        swojej rodzinie ewidentnie wskazuje na to ze to ta druga go omotała -
        jesli to prawda co pisze.Ale z drugiej strony jej maz tez ma rozum i
        mysli.Marto nie obraz sie ,ale skoro Twoj maz Cie zdradził z tamta
        to kompletnie nie brał pod uwage tego ze moze Cie stracic .A czemu?
        Jak myslisz?Gdyby mu zalrezało i było dobrze z Toba to-wybacz -
        wydaje mi sie ze tego nie zrobiłby.
        Zdrada to wina małzonkow {oczywiscie w wielkim skrocie } a na koncu
        kochanki .
        • magiczna_marta Re: To nie kochanka jest problemem a niewierny mą 12.10.08, 17:50
          a czytałąś jakie były tego okoliczności?
          czytałaś o tym że widzę także winę i w nim i w sobie?
          chyba nie, wybiórczość w czytaniu to cecha wiekszości osób na tym
          forum
        • n.i.p.69 Re: To nie kochanka jest problemem a niewierny mą 13.10.08, 09:37
          "...O rany ,nieszczescie byc zdradzona ,ale czy Wy naprawde nie widzicie ze tu
          pierwszoplanowa wine ponosi maz???Nie ta druga??...."

          ........Sadze, że zdradzajacy mężowie mają "za swoje" osoby z zewnątrz nie
          muszą, nawet NIE POWINNY! wiedzieć jakie kosekwencje ponosi puszczalski/a
          (często z reszta są one niewymierne i trudne do wychwycenia nawet prze samych
          partnerów) natomiast kochanka/ek czy Ci sie to podoba czy nie jest INTRUZEM!!! a
          każdy ma prawo bronić własnych granic, kochanki niestety nie respektuja tych
          praw, natomiast rezerwują sobie prawa do wszelkich uczuć(czyt. milośći)i do
          każdego(czyt. misia) jednocześnie odmawiajac zyciowym partnerką misia, prawa do
          tychże uczyć(czyt. złości) szczególnie jesli są skierowane na ich osobę, co
          wiecej!... (kierujac sie zapewne wielkm uczuciem) wskazują paluszkiem na tego
          "bezkarnego samczyka"
          ... czy nie widzisz w tym logicznej sprzecznosci, wszak miłość- złość to
          uczucia, a żona podobnie jak kochanka też jest tylko człowiekiem. (???);-/
          • niebieska.biedronkaa Re: To nie kochanka jest problemem a niewierny mą 13.10.08, 09:52
            Misia usprawiedliwia i żona i kochaka. Zona, bo uważa, że to winna
            kochannicy, która biedaczka uwiodła.
            A kochanka? Często robi wszystko, żeby ta wstrętna żona się
            dowiedziała o romansiku misia i liczy, że wtedy miś będzie wolny
            (czytaj: wywalony z domu i będzie z nią żył długo i szczęśliwie). No
            i problem się zaczyna jak miś się pokaja, żona wybaczy, a kochanka
            dostanie kopniaka. A miało być tak pięknie...
            I jest! Ale tylko dla misia, bo niezależnie od tego co się wydarzy
            on i tak spada na cztery łapy smile
            • goldenka100 Re: To nie kochanka jest problemem a niewierny mą 13.10.08, 09:56
              biedronka swieta racja,najmniej poszkodowanyt jest wtedy maz
          • goldenka100 Re: To nie kochanka jest problemem a niewierny mą 13.10.08, 09:55
            no dobrze ,moze połowicznie masz racje,ale czy nie uwazasz ze to
            facet ,tzw misio powinien ten układ -kochanka -przerwac ?To od jego
            decyzji zalezy dalszy ciag.Jesli powie nie to kochanka przystopuje,a
            jesli nic nie powie tylko bedzie dla własnej wygody lawirował miedzy
            jedna a druga to czy tu wina nie najwieksza jego??Jaka by kochanka
            nie była i kim by nie była jesli usłyszy od faceta -słuchaj nic z
            tego nie bedzie bo to bla bla ...itd,itp -to normalna osoba da se
            spokoj z facetem,nie bedzie robiła z siebie zera i niechciana
            narzucała mu sie .A widzisz jesli facet nic nie powie to ...cdn
            • niebieska.biedronkaa Re: To nie kochanka jest problemem a niewierny mą 13.10.08, 10:53
              goldenka100 napisała:

              > no dobrze ,moze połowicznie masz racje,ale czy nie uwazasz ze to
              > facet ,tzw misio powinien ten układ -kochanka -przerwac ?

              Przede wszystkim, jeśli facet jest żonaty nie powinien się w taki
              układ pakować. Ale jak się wpakuje, to nie chce go przerwać tylko i
              wyłącznie z wygody. Jeśli małżeństwo jest fikcją (bo żona zła
              niedobra wiedźma) to należy je zakończyć, a potem budować kolejny
              związek. Ale to już dla wygodnego misia wiąże się z ryzykiem, bo
              związek z kochanką też może się rozlecieć, i co wtedy? Miś by został
              na lodzie - po rozwodzie, z alimentami do płacenia i gdzie by
              wrócił? Do byłej żony i jej nowego partnera?

              To od jego
              > decyzji zalezy dalszy ciag.

              Tak, ale podjęcie konkretnej decyzji (np. o rozwodzie) wiąże się z
              odpowiedzialnością i konsekwencjami, a fecet działający na dwa
              fronty to najczęściej taki Piotruś Pan. Robi, wszystko, żeby tylko
              sobie nie zaszkodzić. Wydaje mi się (może się mylę), że w układzie
              żona -facet - kochanka to kobiety decydują jak się sprawy potoczą.
              Jak żona wystawi rzeczy misia za drzwi - miś "decyduje się" na
              kochankę. Jak kochanka powie "spadaj", a żona wybaczy, miś
              pobiadoli, jak to mu przykro, jaki błąd popełnił, wróci do domu i w
              sumie jest ok.
              Osobiście życzę takim wyrachowanym misiom (może nie powinnam?), żeby
              dostawali kopa od kochanki i żony (najlepiej jednocześnie).



              • goldenka100 Re: To nie kochanka jest problemem a niewierny mą 13.10.08, 11:00
                hm to ciekawe pozatym ze zony i tak najczesciej wybaczaja a i tak do
                nich nie dociera ze to wina faceta .Ale czasem to jest tak ze facet
                wykorzystuje sytuacje zwłaszcza jak zona nie pracuje i wie ze ona
                nawet jak sie dowie to i tak nic nie zrobi bo coz?zostanie sama ,z
                nedznymi alimentami .Tak jest tez ,ja osobiscie znam 3 takie
                przypadki
                • n.i.p.69 Re: To nie kochanka jest problemem a niewierny mą 13.10.08, 11:27
                  ".....hm to ciekawe pozatym ze zony i tak najczesciej wybaczaja a i tak do nich
                  nie dociera ze to wina faceta...."
                  ... a skąd taka pewność???(... w zyciu za wszystko sie płaci, bez wyjatku i nie
                  mozesz wiedziec jakie koszty ponoszą zdradzajacy za swoje skoki, ale z całą
                  pewnością bardzo wysokie! podobnie z reszta jak kochanki, tylko niestety bardzo
                  rzadko mają tego swiadomość!)pozdr..
            • n.i.p.69 Re: To nie kochanka jest problemem a niewierny mą 13.10.08, 11:16
              Oczywiscie, że tak! zdradzajacy partner/ka ponosi całkowita, niepodlegającą
              żadnej dyskusji, odpowiedzialność, ale niestety kochanki(czy oczywiście,
              kochankowie!) nie pozostaja bez winy, ponieważ swoim zachowaniem w dobrej czy w
              złej wierze WTRĄCAJĄ SIĘ!! w cudzy związek i nie ma tu znaczenia czy otrzymali
              przyzwolenia któregoś z partnerów... każdy odpowiedzialny, dorosły czlowiek
              powinien podejmowac decyzje samodzielnie, nie warunkujac ich, zachowaniem innej
              osoby
              "...misio powinien ten układ -kochanka -przerwaci..." nie, ponieważ człowiek
              dorosły nie ma prawa oczekiwać, że ktos zrobi coś za niego tym bardziej kiedy
              jest bezpośrednio zainteresowany i rzecz dotyczy jego osoby ....
              ... powiem tak! nikt nie zakochuje sie w drugiej osobie dlatego, ze tamta
              zakochala sie niej lub odkochuje bo tamta powiedziala stop!(.. to swiadczy tylko
              o deficytach emocjonalnych takiej osoby)... ale to działa również w druga stronę
              i nikt 'normalny' nie puszcza sie bo został zdradzony
              .... godność się ma! albo nie!.. i nikt nie ma takiej mocy sprawczej, żeby nam
              je dać! lub odebrać! pozdr..
    • maretina Re: To nie kochanka jest problemem a niewierny mą 16.10.08, 09:47
      tak, prawda. ale to nie zwalnia kochanki z odpowiedzialnosci z tego
      co robi i z tego, ze inni beda ja uwazac za szmate. do tanga
      potrzeba dwojki moje "drogie" kochanki.
      • anais_6 Re: To nie kochanka jest problemem a niewierny mą 16.10.08, 20:30
        maretina napisała:

        > do tanga potrzeba dwojki moje "drogie" kochanki.

        "dwojga"
        • magiczna_marta Re: To nie kochanka jest problemem a niewierny mą 16.10.08, 22:01
          @anais_6- jak zwykle argumentów brak to się trzeba dupereli czepiać,
          co nie?
          • anais_6 Re: To nie kochanka jest problemem a niewierny mą 17.10.08, 17:18
            Poprawna polszczyzna to nie jest duperela! smile)
            • magiczna_marta Re: To nie kochanka jest problemem a niewierny mą 17.10.08, 21:28
              jeśli jest to próba zmiany tematu bo argumentów brak, to w tym
              przypadku jest to zdecydowanie duperela
Pełna wersja