kalendarzowa_wiosna
16.08.08, 13:00
Od razu powiem, że jeśli dochodzi do zdrady winię faceta nie tę
drugą. Ale...
Czym kieruje się kobieta, która zostaje kochanką?
Seksem? Miłością? (pomijam aspekt pieniędzy, bo to zwykła
prostytucja)
Czy nie można spotykać się i sypiać z facetami którzy są wolni?
Nie jestem w stanie pojąć, że dla seksu rezygnuję z wartości
moralnych, że przyczyniam się do krzywdy innych - żony, dzieci
A miłość?
Tu sprawa jest skomplikowana, ale miłość od pierwszego spojrzenia w
pełnym tego słowa znaczeniu zdarza się żadko, zwykle jest to
zauroczenie, oczarowanie, chemia. Która z Was od początku wiedziała,
że facet to właśnie ten jedyny, z którym chce być na dobre i na złe?
Podejrzewam, że niewiele takich się znajdzie...
Więc dlaczego?