prawidlowe-podejscie
16.08.08, 13:30
z jednej strony zony / kobiety te ktore juz sa zdrawdzone i te ktore
beda zdradzone, z drugiej kochanki ktore udowadniaja ze nie robia
nic zlego a nawet pomagaja w malzenstwach.... w sumie z nimi sie
zgadzam
a przeciez mowmy o seksie to jaka to zdrada?
czesto jezdze/latam po swiecie w rozne miejsca ale najbardziej
podoba mi sie lot do Polski, to jest normalnie piekne, na forum mamy
zony ktore mowia "nie nigdy!", kochanka to "kurwa", itd, ale same sa
nie lepsze w sexie pozamalzenskiem, no bo one to tez robia tak
czesto jak mezczyzni ale to mezczyzni sa pietnowani najbardziej
malo tego romans z mezatka jest latwjeszy, ona wie czego chce!
z kobiet w Polsce ktore to sa najbardziej odwazne w romansach
polecam nauczycielki i lekarki...
to one maja tez podobne wytlumaczenia, maz jej nie rozumie, ona go
nie kochala nigdy, a tu przeciez nie ma to znaczenia, jest fajnie
sex powinien byc fantastyczny i juz
wiecie to jest najsmieszniejsze? ze czasami nie widze kobiety przez
kilka lat! (pani jest mezatka) i wystarczylo pare maili i kilka
telefonow aby sie z nia przespac, a przeciez o to tylko chodzi.
aha, nigdy tez nie ukrywalem ze jestem zonaty i ze nie ma mozliwosci
aby opuscil moj zwiazek bo kocham swoja zone i swoje zycie tam gdzie
jestem, czasami to paniom nie odpowiadalo po jakims czasie czasami
nie bylo z tym problemu.
pozdrowienia dla jednych i drugich stron, i tych kobiet z tego forum
ktore juz ze mna sie przespaly...

)
a szczegolnie tych ktore to zrobia w przyszlosci..

)