evelisia22
16.08.08, 14:12
Witaj Skarbeńku...
To nie będzie udany list,już to wiem,może powinnam nie pisać?Choć z
drugiej strony tu mogę napisać co leży mi na sercu.Nawet nie wiem
czy to przeczytasz.
Niedy nie zapomnę naszego pierwszego spotkania.Twoje oczy,dłonie,ten
cudowny,delikatny pocałunek.Było mi przy Tobie dobrze,nawet lepiej
niż dobrze.Nie tylko na tym pierwszysm spotkaniu,lecz także na
każdym następnym.Pamiętam nasze rozmowy na gg.Żyłam wtedy tylko od
rozmowy do rozmowy,od spotkania do spotkania.Rozmowy na gg sie
skończyły ale nadal były smsy.Niestety wszystko kiedyś się
kończy.Wiedziałam,że łączy nas tylko sex i niczego więcej od Ciebie
nie oczekiwałam.Chciałam tylko,żeby było nam dobrze.Po jakimś czasie
poczułam się jak szmata.Chciałam się z Tobą spotykać ale nie tylko
dla sexu.Bardziej od tego chciałam przytulania,czułych
pocałunków,dotyku.Po prostu bycia przy Tobie.Czuję się wtedy jakoś
tak wyjątkowo,a to dlatego,że lubię sprawiać Tobie przyjemność i
czuję że jest Ci przy mnie dobrze.Uwielbiam Cię
dotykać,całować,pieścić.Lubię gdy się kochamy a Ty nagle wybuchasz
śmiechem.Uwielbiam gdy mnie całujesz a potem tak ślicznie się
uśmiechasz i patrzysz w moje oczy.Twoje oczka są najpiękniejszymi
jakie kiedykolwiek widziałam.Pisałam Ci w smsach,że się w nich
zakochałam ale nie bierz tego tak dosłownie.Nie zamierzam wyznawać
Ci miłości.
Może Cię dziwi,że nigdy o nic nie pytam...Po prostu nie lubię
pytać,po co mi to?!Przecież nie będę Cię wypytywać o Twoje życie
prywatne,bo to nie moja sprawa.Jeśli chciałbyś mi coś powiedzieć to
byś powiedział.Chyba się zdziwiłeś,gdy po tym jak napisałeś mi ze
jesteś żonaty i dzieciaty (sorry za określenie) nadal chciałam się z
Tobą spotykać.Mnie to nie przeszkadza.Widocznie nie jesteś
szczęśliwy skoro szukasz..hmm,nie wiem jak to
określić,przygody,przyjemności a może miłości?Pragnę aby było Ci
dobrze i przyjemnie.Nie piszę tego wszystkiego aby Ci coś
wypomnieć...po prostu chcę,żebyś wiedział co myślę.Mogłabym Ci to
wszystko powiedzieć prosto w oczy ale jakoś nigdy nie mamy czasu na
rozmowe.ble,ble,ble.
Już tak często do Ciebie nie piszę ale to wcale nie znaczy,że o
Tobie zapomniałam i znalazłam sobie kogoś nowego.Jeśli tak myslisz
to jestes w błędzie.Jesteś tylko TY!!!
Nie było dnia abym o Tobie nie myślała.Jesteś pierwszą myślą po
przebudzeniu i ostatnia przed snem.Chwile spędzone z Tobą są jednymi
z najpiękniejszych w moim ponurym życiu.
Pół roku później...
Nadal się spotykamy.I to nie dla samego sexu.A po to aby się
zobaczyć,doktnąć,popatrzeć w oczęta i uśmiechać się do siebie.Jest
cudownie.Ostatnio rozmawialiśmy o miłości...Powiedziałeś że zawsze
chciałeś mieć taką kobietę.Rozmawialiśmy o tym po czym poznać
miłość...Tęskniota...Myślenie o tej drugiej
osobie...ITP.Stwierdziliśmy ze mamy takie objawy po czym ja
stwierdziłam że Cię nie kocham bo tego nie czuje...Spojrzałeś na
mnie dziwnie ale nie skomentowałeś tego tylko zmieniłeś
temat.Piszesz do mnie „Kotku mój kochany”.Czuję się przy Tobie
wspaniale.Zapewniasz mnie że Ci się nie znudze bo im więcej się
spotykamy,tym bardziej tęsknisz...Nie wierzę w te słowa ale nie
mówie Ci tego.Po prostu chcę żeby było Ci Skarbie przyjemnie...Myślę
o Tobie...
Twój Kotek