żony to darmowe sprzątaczki, prostytutki i kuchark

21.08.08, 16:46
jw.
    • fam.me Re: żony to darmowe sprzątaczki, prostytutki i ku 21.08.08, 16:53
      oooo, odezwała się płatna kochanka.
      Ile bierzesz za swoje usługi?
      Podaj cennik.
      • melindap Re: żony to darmowe sprzątaczki, prostytutki i ku 21.08.08, 16:57
        Nie jestem kochanką zajętego mężczyzny. Ale jak widzę te kobiety bez
        honoru , które nie odchodzą od zdradzającego męża to aż śmiać się
        chce. Z
        • fajniutka11 Re: żony to darmowe sprzątaczki, prostytutki i ku 21.08.08, 17:37
          melindap napisała:

          > Nie jestem kochanką zajętego mężczyzny. Ale jak widzę te kobiety
          bez
          > honoru , które nie odchodzą od zdradzającego męża to aż śmiać się
          > chce. Z

          A jak patrzysz na kochanki,które wierzą przez kilka lat,że kiedyś
          nadejdzie ten dzień,kiedy ich misiaczek odejdzie od żony i będzie
          tylko ich to co sobie myślisz?
          Piszesz,że nie jesteś kochanką i żoną też pewnie nie jesteś!
          Zastanawiam się czy kiedyś będziesz jedną lub drugą.
          Na kochankę jesteś za głupia,a czytając tytuł Twojej wypowiedzi
          stierdzam,że na miano żony nie zasługujesz!!!
          Nie jesteś zdradzaną żoną,nie jesteś kochanką,to czego szukasz na
          tym forum?
          Ja myslę,że jesteś kochanicą,tylko Twój misio nie ma ochoty
          zostawiać żony(popieram jego decyzję!!!),dla takiego pustaka,któremu
          bycie żoną kojarzy się ze sprzątaniem,gotowaniem i prostytucją!!!
          Bardzo proszę o definicję kochanki i zdradzającego mężasmile





    • melindap Re: żony to darmowe sprzątaczki, prostytutki i ku 21.08.08, 16:58
      Nie jestem kochanką zajętego mężczyzny. Ale jak widzę te kobiety bez
      honoru , które nie odchodzą od zdradzającego męża to aż śmiać się
      chce. Zero godności.
      • fam.me jesteś , jesteś 21.08.08, 17:05
        Zero godności, to pchać się do łózka cudzego faceta.
        To brak honoru, zasad , moralności, to takie ponizające ukrywać
        się , kraść , być tą drugą, ale co ja ci będę tłumaczyła.
        Doskonale to znasz z własnego zycia.
        A co zona go nie puściła, nie zostawiła, ze się teraz na żonach
        wyzywasz?
        • melindap Re: jesteś , jesteś 21.08.08, 17:21
          fam.me napisała:

          > Zero godności, to pchać się do łózka cudzego faceta.
          > To brak honoru, zasad , moralności, to takie ponizające ukrywać
          > się , kraść , być tą drugą, ale co ja ci będę tłumaczyła.
          > Doskonale to znasz z własnego zycia.
          > A co zona go nie puściła, nie zostawiła, ze się teraz na żonach
          > wyzywasz?

          Oj chyba jesteś zdradzaną żoną. smile Kraść? Od kiedy to człowiek jest
          czyjąś własnością???smile Gdyby był z Tobą szczęśliwy nigdy by cię nie
          zdradził, prostesmile Tak, znam historię zdradzającego męża i biednej
          wybaczającej żonki- z przykładu we własnej rodzinie, ja natomiast
          nigdy nie byłam kochanką żonatego facetasmile Ale tysiąc razy wolałabym
          być kochanką chcącą jedynie seksu, niż zdradzaną żonką bez godności,
          która nie jest nawet na tyle inteligentna, żeby odejść od sq....,
          który ją oszukałsmileI jeszcze winą obarcza kochankęsmile Bo jej mężuś to
          pewnie dostał zamroczenia umysłu podczas zdradysmile
          • fam.me Re: jesteś , jesteś 21.08.08, 19:37
            to jest oczywista oczywistość, ze jesteś niczym i to cię boli, bo
            zapewne wolałabyś być zoną tego sqwiela, z którym się puszczałaś,
            ale ten sqwiel woli swoją "darmową kucharkę", niż takie "cudo', jak
            ty.
            Liczyłaś na to, ze jak ona się dowie, to go wyrzuci z domu , a ty
            tego biednego misia przyjmiesz z otwartymi ramionami. a tu taka
            przykra niespodzianka, widać małzeństwo potrafi się dogadać i
            naprawić swój związek wbrew planom i pragnieniom szmat z
            pseudogodnoscią.

            A jak mu robiłaś laskę , to nie był sqwielem?
            • magiczna_marta Re: jesteś , jesteś 21.08.08, 20:15
              @fam.me- nie warto, do tych "żeńskich odmian psów"(bo jak napiszę
              suka to zaraz padną gromy jaka to ja niewychowana i wulgarna) żadne
              argumenty nie przemawiają, widać u takich kochanic w głowie zamiast
              mózgu jedynie sznureczek przytrzymujący uszy przy głowie, żeby
              pustostanu nie przewiało.

              A propo tematu to wolę być kucharką i sprzątaczką, niż kurwiszczem
              bez zasad moralnych i honoru!
              • anetarek Re: jesteś , jesteś 21.08.08, 21:04
                no cóż moja droga punkt widzenia zmienia się od punktu siedzenia, od jakiegoś
                czasu już śledzę twoje wypowiedzi na forum które wręcz zioną jadem, pisałaś że
                mąż cię zdradził no cóż kochana nie ma dymu bez ognia, zresztą jak sama raczyłaś
                napisać kiedyś też byłaś kochanką żonatego faceta któremu postawiłaś ultimatum
                więc.....
                Sama od 9 lat jestem kochanką i nie narzekam nie mam ochoty rozbijać rodziny
                moje życie jest wspaniałe, czuje się wolna, nie muszę być ani niczyją kucharką,
                sprzątaczką, czuje sie wolna bo tak właśnie chce to jest mój wybór i to jest
                właśnie wspaniałe a dodatkowo dostaje wspaniały sex kiedy tego chce i uwierz mi
                wcale a wcale nie brakuje mi tego małżeńskiego miodu, tak więc zanim komuś znów
                ubliżysz zastanów sie nad tym jaka sama byłaś
                pozdrawiam
                • magiczna_marta Re: jesteś , jesteś 22.08.08, 06:40
                  @anetarek- zapomnaiałaś dodać że dostejesz fantastyczny sex kiedy on
                  ma chwilę wolną i raczy wpaść pomachać sobie jajami na boku, a nie
                  wtedy kiedy Ty masz ochotę...
                  do tego nie spędzasz sama świąt, nie jeździsz sama na wakacje, nie
                  żyjesz z telefonem w ręku, kiedy to on zadzwoni i uda mu się wyrwać
                  od tej paskudnej żony i wpaść na chwilę, do Ciebie- jedynej
                  wspaniałej. Aha, i oczywiście wcale z żoną nie sypia...
                  • anetarek Re: jesteś , jesteś 22.08.08, 07:21
                    wybacz ale jestes monotematyczna, po pierwsze to ja decyduje kiedy mam ochote
                    sie spotkac z bardzo prostego powodu nie mam czasu(mam wlasna dzialalnosc) po
                    drugie rozczaruje cie ale on nigdy nie mowil i nie mowi o swojej zonie zle(a to
                    niespodzianka) swiat sama nie spedzam bo mam rodzine mowie tu o corce, braciach,
                    mamie a z telefonem zyje owszem ale dlatego ze zbyt duzo klijentek do mnie
                    dzwoni, na wakacje tez zdaza nam sie razem pojechac, moze to dla ciebie zbyt
                    trudne ale on jest dla mnie przyjacielem, kochankiem i zadne z nas sie nie
                    krzywdzi, wiem napiszesz zaraz ze zona jest krzywdzona ale zanim to zrobisz
                    pomysl czy ona o tym nie wie i zgadza sie na taki uklad od tylu lat i z jakich
                    powodow, ech a co do tych jaj to ma czym machac smilesmilesmile
                • prawidlowe-podejscie Re: jesteś , jesteś 22.08.08, 23:50
                  anetarek napisała:

                  > no cóż moja droga punkt widzenia zmienia się od punktu siedzenia,
                  od jakiegoś
                  > czasu już śledzę twoje wypowiedzi na forum które wręcz zioną
                  jadem, pisałaś że
                  > mąż cię zdradził no cóż kochana nie ma dymu bez ognia, zresztą jak
                  sama raczyła
                  > ś
                  > napisać kiedyś też byłaś kochanką żonatego faceta któremu
                  postawiłaś ultimatum
                  > więc.....

                  to tylko twoja osobista opinia, i w sumie masz do niej prawo

                  > Sama od 9 lat jestem kochanką i nie narzekam nie mam ochoty
                  rozbijać rodziny
                  > moje życie jest wspaniałe,

                  to swietnie ja juz sie ciesze z twojego szczescia

                  > czuje się wolna, nie muszę być ani niczyją kucharką,

                  bycie zona nie polega na byciu kucharka czy sprzataczka, ale mysle
                  ze chyba nie bylas nigdy zona dlatego mysla sie tobie pojecia

                  > sprzątaczką, czuje sie wolna bo tak właśnie chce to jest mój wybór
                  i to jest
                  > właśnie wspaniałe

                  jesli ciebie to zadawala to jest fajnie, bo ja chcialbym miec taka
                  kochanke mowiac szczerze

                  > a dodatkowo dostaje wspaniały sex kiedy tego chce

                  hmmm, nie kiedy chcesz ale kiedy kochanek ma na to czas, mowie to z
                  doswiadczenia kotus, ja nie moge isc do kochanki kiedy chce ale
                  kiedy moge

                  > i uwierz mi
                  > wcale a wcale nie brakuje mi tego małżeńskiego miodu,

                  no to super, jest demokracja i kazdy zyje jak chce

                  > tak więc zanim komuś znów
                  > ubliżysz zastanów sie nad tym jaka sama byłaś

                  i tu masz racje nie ma co nikomu ublizac

                  > pozdrawiam

                  ciebie tez pozdrawiam
                  • anetarek Re: jesteś , jesteś 23.08.08, 06:57
                    hmmm myslisz sie wlasnie ze bylam kiedys zona i dlatego wiem ze lepiej byc
                    kochanka,cokolwiek sie o nich pisze i myli sie ktos kto mowi ze malzenstwa
                    rozpadaja sie tylko z powodu zdrady moga byc setki innych czynnikow
                    pozdrawiam
    • metamorphosis4 Jako żona... 21.08.08, 17:45
      ...w dodatku rozżalona pewnymi ostatnimi wydarzeniami, muszę z
      przykrością zgodzić się z tytułem wątku. W moim przypadku, to nawet,
      cholera jasna, dodatkowo dopłacam do tego interesu.

      Zgłaszam tylko zastrzeżenie do określenia "prostytutka". W aspekcie
      mojego zaangażowania finansowego jest tu nie na miejscu. Reszta jak
      najbardziej się zgadza.
      • luka76 Re: Jako żona... 21.08.08, 18:15
        Skoro zony to darmowe sprzataczki, prostytutki i kucharki - to dlaczego kochanki
        daza do rozwodu swojego misia i chca slubu czyzby pragnely byc darmowymi
        sprzataczkami, prostytutkami i kucharkami????????????
        • metamorphosis4 Luka76 21.08.08, 18:19
          No co Ty. Pamiętaj, że każda taka kochanka, podobnie zresztą jak
          wcześniej żona, sądzi że będzie właśnie tym wyjątkowym wyjątkiem wink

          PS: Boże, co tu za oczywiste_oczywistości są wypisywane...
    • modliszka12 Re: żony to darmowe sprzątaczki, prostytutki i ku 22.08.08, 08:37
      żenujący temat, bo każda z nas żon czy kochanek ma swoje obowiązki
      domowe i co tu dużo gadać a stan nie ma tu nic do rzeczy
    • lubie_gazete Re: żony to darmowe sprzątaczki, prostytutki i ku 22.08.08, 10:25
      Darmowe,dobre sobie,hahahaha,widać nie jesteś mężem,bo byś wiedziała jakie to
      "darmowe",hahahahhaa.
      • fajniutka11 DO ANETAREK !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!! 22.08.08, 13:22
        Piszesz,że nie masz ochoty być kucharką,sprzątaczką itd.,więc
        dziękuj Bogu,że ten Twój misio ma żonę,która
        wypierze,wyprasuje,nakarmi i wyszykuje go na spotkanie z Tobą!
        Pochwaliłaś się córeczką,którą bardzo kochasz.
        A kto pierze jej ubranka,kto jej gotuje obiadki?
        No chyba nie Ty? Przeciez to zbyt poniżające dla Pani,która ma
        własną "działalność"!
        Nie wierzę,że Tobie jedynej trafił się żonaty ideał,dla którego
        jesteś priorytetem.Zrozum,że prawdziwy związek nie polega na tym,że
        fajnie jest Wam z sobą w łóżku,że czasem uda Wam się wyjechać gdzieś
        razem! Zycie w związku to też gotowanie
        obiadków,pranie,sprzątanie,wspólne ubieranie choinki,wychowywanie
        dziecka.
        Dziwi mnie fakt,że kobieta niezależna,samotna matka cieszy się,że
        jest tą drugą!
        Co na to Twoja córeczka,rodzina?
        Popierają Twoje poglądy,zgadzają się z tym,że najważniejsze,że masz
        fajny sex?
        Zastanawiam się,czy Ty poprostu jesteś tak głupia i
        nieodpowiedzialna,czy znalazłaś sobie takie wytłumaczenie na to,że
        on nadal jest z żoną?
        • anetarek Re: DO ANETAREK !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 22.08.08, 17:27
          no coż chetnie ci odpowiem po pierwsze zona mu nie pierze i nie gotuje bo ona
          rowniez nie ma na to czasu po drugie gdzie napisalam ze jestem dla niego
          priorytetem po trzecie smieszne dla mnie jest zeby osoby trzecie chocby rodzina
          mialy wplyw na moje decyzje dotyczace zycia osobistego( a jesli chcesz juz tak
          dokladnie wiedziec to tak wszyscy o tym wiedza bo wcale sie z tym nie ukrywam) a
          po czwarte gdzie jest napisane ze mam byc zona i opiewana od lat matka polka,
          moze to jest dla ciebie dziwne ale mi taki stan rzeczy odpowiada i nie mam
          zamiaru go zmieniac powiem ci wiecej chocbym miala faceta wolnego i tak bym z
          nim nie zamieszkala tylko spotykala sie na takiej samej zasadzie jak teraz,
          uwierz nie kazda kobieta marzy o tym zeby zostac zona czy to takie trudne do
          zrozumienia?
          • fajniutka11 Re: DO ANETAREK !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 22.08.08, 19:28
            Po pierwsze:
            Wcześniej napisałaś,że od 9 lat jesteś kochanką i że dobrze Ci z tym
            bo nie musisz być czyjąś kucharką i praczką!
            Teraz piszesz,że jego żona mu nie pierze i nie gotuje bo nie ma na
            to czasu.Sama widzisz,że bycie czyjąś żoną nie oznacza,że musisz mu
            gotować i prać! Ty nie jesteś jego żoną i nigdy nie będziesz!
            Widocznie sprawdzasz sie tylko w łóżku.
            Po drugie:
            Piszesz,że prowadzisz swoją "działalność" i nie masz czasu być na
            jego skinienie!Podobno to Ty decydujesz kiedy się widzicie?
            Czyli dzwonisz do misia i mówisz,że właśnie masz wolną chwilkę i
            możecie się spotkać,a on rzuca wszystko i pędzi do Ciebie(jesteś
            priorytetem)!!!Przecież dajesz nam do zrozumienia,że to on czeka na
            telefon,e-mail lub sms od Ciebie!A jak tylko postanowisz się z nim
            spotkać to on zawsze jest!!!
            Po trzecie:
            Ja nie pytałam czy Twoi bliscy mają wpływ na to jak żyjesz i z kim
            się pieprzysz!!!
            Zapytałam co na to Twoja córeczka i rodzina!!!
            Zastanawiam się,czy takie wartości przekazali Ci rodzice,czy Twoi
            bracia nigdy nie rozmawiali z Tobą o tym,że sama sobie robisz
            krzywdę!Nigdy Twoja córka nie pytała czemu ten "Pan" pojawia się i
            znika?
            Jesteś skrzywiona jeśli uważasz,że takie życie to coś normalnego!
            Po czwarte:
            Nikt nie pisze,że masz być żoną i matką polką bo nie nadajesz się na
            żonę i na matkę też nie !
            A po piąte:
            Na wolnego faceta raczej nie licz!Myślę,że jeśli nawet taki pojawi
            się w Twoim łóżku(bo to dla Ciebie najważniejsze!)to na króciutko!

            Nie twierdzę,że każda kobieta marzy żeby być żoną!
            Ale jestem pewna,że każda kobieta chce mieć kogoś na dobre i na złe!
            Każda kobieta chce mieć swojego mężczyznę,który ją kocha i nie musi
            się nim dzielić!

            Ty nazywasz siebie kochanką,a ja uważam,że jesteś wyrafinowaną
            k...ą,której poprzewracało się w głowie!

            • anetarek Re: DO ANETAREK !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 22.08.08, 21:11
              twoja riposta na koncu byla tak cieta ze sie prawie poplakalam, a teraz wybacz
              misio grzeje juz lozeczkosmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmile
              • fajniutka11 Re: DO ANETAREK !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 23.08.08, 00:15
                anetarek napisała:

                > twoja riposta na koncu byla tak cieta ze sie prawie poplakalam, a
                teraz wybacz
                > misio grzeje juz lozeczkosmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmile

                A jak misio kopnie Cię w dupę to kup sobie termofor smile
    • prawidlowe-podejscie Re: żony to darmowe sprzątaczki, prostytutki i ku 22.08.08, 23:44
      melindap napisała:

      > jw.

      nie wiem co w nich darmowego...
      1. koszt bizuterii?
      2. koszt samochodow?
      3. koszt ubran wszelkiego rodzaju?
      4. koszt upiekszania i zmieniania domu (i przy domu) co jakis czas?
      5. koszt kwiatow? (moja uwielbia orchidee to np)
      6. koszt wakacji?
      7. koszt spa?
      8. koszt fryzjerki, kosmetyczni, itd?
      9. koszt imprez na ktore trzeba isc?
      10. koszt gosposi (i tak jest i tak)
      11. koszt gym-u (czlonkowstwo...hehehe fajna nazwa)
      12. i inne pomysly na wydawanie kasy, ktore tylko kobiecie moga
      wpasc do glowy...

      i to jest darmowe? ty sie chyba na glowe z koniem zamienilas
      taniej kosztuje kochanka plus sprzataczka (a wiec dwie osoby) niz
      jedna zona to ci gwarantuje
      i na dodatek sprzataczka jak jest fajna to mozna z nia sie tez
      zabawiac, moja niestety zatrudniala zona wiec kobieta jest mila ale
      nie w moim typie i wiekowo tez mi nie odpowiada.

      • metamorphosis4 Re: żony to darmowe sprzątaczki, prostytutki i ku 23.08.08, 00:25
        No naprawdę prawidłowe-podejście wink))
        Znajdź mi proszę takiego męża. chętnie zostanę jego sprzątaczką i
        kucharką, bo moj nie finansuje mi ani jednej z tych przyjemności. na
        wszystkie musze zarobić sama.

        Jeszcze raz napiszę - jako zona całkowicie zgadzam się z tym, co
        napisala autorka inicjujacego postu. Nieraz sie buntuje i nie robie
        tego, czy tamtego, ale niestety w ogólnym rozrachunku wszystkie
        domowe obowiązki są na mojej głowie i nie dość, że nikt mi za to nie
        płaci, to jeszcze sama dokładam do "biznesu".

        Nie ma co się gorączkowac. Tak bywa i już.
        • prawidlowe-podejscie Re: żony to darmowe sprzątaczki, prostytutki i ku 23.08.08, 00:48
          metamorphosis4 napisała:

          > No naprawdę prawidłowe-podejście wink))
          > Znajdź mi proszę takiego męża.

          ja niestety jestem takim, i robie to wszystko bo z jednej strony nie
          mam wyjscia a z drugiej sprawia mi to naprawde przyjemnosc, choc
          kosztuje mnie to calkiem sporo

          > chętnie zostanę jego sprzątaczką i
          > kucharką, bo moj nie finansuje mi ani jednej z tych przyjemności.
          na
          > wszystkie musze zarobić sama.

          nie wiem co mam powiedziec, ja juz niestety jestem zajety, ale
          jestem przekonany ze jest takich jak ja wielu, przynajmnej z jednego
          powodu, dla swietego spokoju

          >
          > Jeszcze raz napiszę - jako zona całkowicie zgadzam się z tym, co
          > napisala autorka inicjujacego postu.

          jako ten zonaty, w sumie sie nie zgadzam, bo wiem ile zona kosztuje,
          i nie dam sobie wmowic ze cos jest darmowe, bo nic na tym swiecie
          nie ma za darmo, malo tego to darmowe (niby) kosztuje czasami kilka
          razy drozej

          > Nieraz sie buntuje i nie robie
          > tego, czy tamtego, ale niestety w ogólnym rozrachunku wszystkie
          > domowe obowiązki są na mojej głowie i nie dość, że nikt mi za to
          nie
          > płaci, to jeszcze sama dokładam do "biznesu".

          az nie moge uwierzyc, bo mimo ze sam nie sprzatam ani nie piore czy
          nie gotuje, to moja zona tez tego nie robi, moze nie do konca tak,
          bo gosposia robi a czasami zona z nia to robi aby bylo szybciej czy
          tak jak ona chce, hmmm bo grilla ja robie, wiec w jakis sposob ja
          tez niby gotuje?..heheheh

          >
          > Nie ma co się gorączkowac. Tak bywa i już.

          ja sie nie goraczkuje, opisuje moj skrzywiony przypadek, ot nazwijmy
          to moje doswiadczenie, i juz.

          kochanki sa duzo tansze, co zauwazylem to kochanki placa sexem za
          dobre slowo, mila konwersacje, wysluchanie zali, pocalunek, czy
          nawet poranny email (u nas smsy nie sa popularne, wysyla sie raczej
          maila z/na komorke) czy telefon... (oczywiscie pomijam jakies tam
          drobne prezenty ktore daje sie kochankom...)
          faktem jest ze czasami z kochanka potrafie przegadac (robiac swoja
          robote przy okazji w biurze) np godzine przez telefon i mamy o czym
          rozmawiac, choc czasami to ona mowi a ja slucham przytakujac...heheh

          ja np mam pokazny zbior ksiazek (ktorych nie moge przyniesc do domu
          bo sa z dedykacja!) od jednej z nich bo ona lubila mi takie prezenty
          dawac... ja odwdzieczalem sie muzycznie (CD) bo wiedzialem ze jej
          tym sprawie duza radosc, to taki sobie przyklad

          nie wierze tez ze w dlugotrwalych romansach nie wejda w gre uczucia,
          a to niestety sprawia ze mezczyzna czy kobieta traci poczucie uwagi
          i dystansu i tu zaczynaja sie problemy ktore nikomu sa nie
          potrzebne.
      • anais_6 Prawidłowe! 23.08.08, 21:42
        Twoja żona to ma fajne życie wink
    • inka-1live Re: żony to darmowe sprzątaczki, prostytutki i ku 23.08.08, 20:31
      Prosze skonczmy z tym darmowe bo nie jestesmy na jakiejs promocji w
      supermarkecie a prostytutką to sama jestes kazdy mierzy swoja miara
      bezczelna dziewuszko
Inne wątki na temat:
Pełna wersja