maciejsia
27.08.08, 15:29
no właśnie, kto odpowie na to pytanie. Piszecie bardzo często jak to
żony zatruwają życie byłym bądź obecnym kochankom. A przecież działa
to w dwie strony.Pełno jest historii, w których marnotrawny mąż
wraca do domu, a urażona, zraniona kochanka zaczyna o wszystko
obwiniać żonę. I kończy sie to bardzo różnie, w niektórych
przypadkach kończy się na paru głuchych telefonach a w niektórych na
ciągłym umilaniu życia "szczęściwej" żonki. Znam historię, w której
była kochanka po romansie, który zakończył się około 2 lata temu
ciągle jest obecna w życiu i ciekawa żony swojego b. kochanka.
Wypytuje wszystkich kogo może o nią - no właśnie i to jest dziwne i
tego nie rozumiem - nie interesuje ją on tylko ona (żona) Może mi to
ktoś wytłumaczy ??????
Dla jasności nie rozumiem głupkowatego postępowania żon ,które
obwiniają za wszystko kochanki. Uważam, że kobieta zaróno kochanka
czy żona może mieć tylko pretensje do faceta i do samej siebie -
kochanka że do tego dopuściła (tj. romansu) a żona że może nie tak
do końca było ok w tym związku .... Bo do zdrady trzeba dwojga i do
romansu też.