cięzżko mi bardzo

29.08.08, 10:31
witam , w relau nie mam z kim o tym pogadać i bardzo sie ciesze ze
jest takie forum , jestem męzatką mam dzieci . ale męza niestety nie
kocham , mam faceta niestety żonatego i dzieciatego , jest mi z nim
bardzo dobrze lubie z nim spędzac kazdą wolną chwile , widzimy sie
prawie codziennie , znamy sie od lat , spedzamy razem z naszymi
rodzinami wakacje , układ jest super , boje sie jednak jednej rzeczy
boje sie ze bardzo wkręca mnie ta sprawa , on juz jest częscią
mojego życia . tęsknie za nim jak go nie ma , mam motylki w brzuchu
jak go widze . sama niewiem moze lepiej to skończyc boje sie ze mnie
zrani lub poprostu za jakis czas znajdzie sobie inną . nasze
spotkanie trwają juz prawie rok i jak jesteśmy razem jestem bardzo
szczęśliwa ale bajki są tylko w ksiązkach a nie w moim życiu.
    • ta Re: cięzżko mi bardzo 29.08.08, 11:21
      Owszem, to nie jest bajka.
      Już to widzisz, to dobrze.
      Ta_
      • adi1311 Re: cięzżko mi bardzo 29.08.08, 12:09
        czeka mnie długa droga , ponieważ sprawa nie jest taka prosta , jak
        juz wspomniałam bardzo sie przyjażnimi od lat , spotykamy na gruncie
        prywatnym i firmowym , duzo nas łączy z moim męzem tez sie świetnie
        dogadują , a i ja z jego żoną i dlatego jest mi z tym niesmacznie ,
        najlepiej było by całowicie urwać kontakty , juz kilka razy
        próbowaliśmy na moją prośbe zachowywac sie jak przyjaciele nie
        kochankowie , i nie wyszło , za każdym razem , kończy sie to goracym
        epizodem , jakis czas temu on powiedział ze mnie kocha i życia sobie
        bezemnie niewyobraża . moze to tylko kit ,bo mu ze mną dobrze .
        • beatka.mezatka Re: cięzżko mi bardzo 29.08.08, 12:21
          no. To juz nawet dobrej znajomej nie mozna zostawic z mezem na
          chwile bo zaraz sie zaczna bzykac. masakra
          • adi1311 Re: cięzżko mi bardzo 29.08.08, 12:28
            rok temu , napewno była bym tego samego zdania co ty , ale nigdy nie
            mów nigdy , bo życie to czasami niespodzianki .
            • beatka.mezatka Re: cięzżko mi bardzo 29.08.08, 12:36
              NIE. DLA MNIE NIE JEST ZADNA NIESPODZIANKA ZE LUDZIE NIE SZANUJA
              SIEBIE NA WZAJEM I ROBIA SOBIE WAŁY. TO JEST NORMA.... Z TEGO CO
              OBSERWUJE
              • adi1311 Re: cięzżko mi bardzo 29.08.08, 12:41
                jeżeli twoje życie i postępowanie to kryształ to szczerze
                zazdroszcze.Ja niestety jestem pełna słabości , szczególnie do tego
                faceta który moim męzem niestety nie jest .
                • beatka.mezatka Re: cięzżko mi bardzo 29.08.08, 16:26
                  a pewnie ze nie jestem idealna.ale bardzo mnie to wszystko zaczelo
                  wkurzac. gdzie sie nie obejrze to ten zdradzil ta a znowu tamta
                  poszla na lewo z kims tam ....wszedzie zdrada i klamstwo. a Ty
                  klamiesz nie tylko swojego meza ale kolezanke dobra znajoma.... to
                  juz jest chamstwo.
                  • marzeka1 Re: cięzżko mi bardzo 29.08.08, 16:36
                    " jestem męzatką mam dzieci . ale męza niestety nie
                    kocham , mam faceta niestety żonatego i dzieciatego , "- cóż, pogmatwałaś sobie życie dla motyli w brzuchu. Pewnie fajnie wam, gdy kochanek rozmawia z twoim mężem i wie, że niedawno cię bzykał, ty- wymieniasz uprzejmości z żoną kochanka. No po prostu motyle w brzuchu.Mamy ci współczuć?
                • n.i.p.69 Re: cięzżko mi bardzo 03.09.08, 09:09
                  adi1311 napisała:
                  "...Ja niestety jestem pełna słabości...".... i dlatego myślisz, że wszystko Ci
                  wolno? (...gratuluje! "prawidłowego podejścia")
    • merlotka30 Re: cięzżko mi bardzo 29.08.08, 19:34
      Znane: "Boże strzeż mnie od przyjaciół, bo od wrogów obronię się sam"
      właśnie zostało potwierdzone.
    • prawidlowe-podejscie Re: cięzżko mi bardzo 29.08.08, 23:43

      adi1311 napisała:

      > witam , w relau nie mam z kim o tym pogadać i bardzo sie ciesze ze
      > jest takie forum , jestem męzatką mam dzieci . ale męza niestety
      nie
      > kocham , mam faceta niestety żonatego i dzieciatego , jest mi z
      nim
      > bardzo dobrze lubie z nim spędzac kazdą wolną chwile , widzimy sie
      > prawie codziennie , znamy sie od lat , spedzamy razem z naszymi
      > rodzinami wakacje , układ jest super , boje sie jednak jednej
      rzeczy
      > boje sie ze bardzo wkręca mnie ta sprawa , on juz jest częscią
      > mojego życia . tęsknie za nim jak go nie ma , mam motylki w
      brzuchu
      > jak go widze . sama niewiem moze lepiej to skończyc boje sie ze
      mnie
      > zrani lub poprostu za jakis czas znajdzie sobie inną . nasze
      > spotkanie trwają juz prawie rok i jak jesteśmy razem jestem bardzo
      > szczęśliwa ale bajki są tylko w ksiązkach a nie w moim życiu.

      jest takie przyslowie
      "nie ruch..aj burku na swoim podworku" kolega twojego meza a twoj
      kochanek to idiota, jest dobrz jak jest dobrze ale jak pieprznie to
      z tego calego ukladu nic sie nie zostanie, jak mowie nic to beda
      nawet klopoty w pracy, bo o swoje rodziny nie dbacie to wiadomo, o
      dzieciach zapomnieliscie juz dawno...

      kochanek czy kochanka to jest cos co sie wiaze z sekretnym zyciem,
      ot twoje i twojego kochanka, gdzie ani znajomi ani tym bardziej
      rodzina nie moze tego w zaden sposob dotknac, obudz sie kobieto i to
      szybko.
      • adi1311 Re: cięzżko mi bardzo 30.08.08, 10:33
        juz sie obudziłam własnie , i dlatego pisze !.Nie chce sie nad sobą
        użalać ani współczucia tylko chce sie wyrwac z tego chorego układu ,
        od samego początku miałam świadomośc ze robie zle a moje
        postępowanie jest poniżej krytyki opini społecznej , jestem tylko
        człowiekiem i zycie nie jest czarno -białe a kiedyś moje życie takie
        własnie było i chce zeby znowu zyc jak dawniej. Gdybym tylko mogła
        zerwałam bym wszelkie kontakty ale takie rozwiazanie nie jest
        realne .Będe starac sie ze wszystkich sił walczyc ze sobą , niestety
        zdrada jest jak narkotyk .
        • prawidlowe-podejscie Re: cięzżko mi bardzo 30.08.08, 14:02
          adi1311 napisała:

          > juz sie obudziłam własnie , i dlatego pisze !.Nie chce sie nad
          sobą
          > użalać ani współczucia tylko chce sie wyrwac z tego chorego
          układu ,

          dobrze kombinujesz, ale co oczekujesz? metody naprawienia? przeciez
          ciebie tutaj zagryza zdradzane zony ze swoimi podpowiedziami

          zrozum ze ja ciebie nie krytykuje za to co robisz ale w jaki sposob
          to robisz i gdzie to sie dzieje, bo jest wielkie prawdopodobienstwo
          wpadki i naprawde wielkich klopotow
          to sie robi z glowa

          > od samego początku miałam świadomośc ze robie zle a moje
          > postępowanie jest poniżej krytyki opini społecznej ,

          rozsmieszasz mnie, a co ma opinia publiczna do tego z kim spisz?
          ty robisz zle bo wybralas na to najbardziej nieodpowiedniego i
          nieodpowiedzialnego partnera, rozumiesz roznice?

          > jestem tylko
          > człowiekiem i zycie nie jest czarno -białe a kiedyś moje życie
          takie
          > własnie było i chce zeby znowu zyc jak dawniej.

          zycie nigdy nie jest czarno biale, na spokojnie proponuje
          rozwiazanie sytuacji w miejscu gdzie nie mozecie miec sexu
          pozniej poszukaj sobie szybciutko kogos z kim mozesz to robic aby
          zapomniec o tym z kim nie mozesz tego robic

          > Gdybym tylko mogła
          > zerwałam bym wszelkie kontakty ale takie rozwiazanie nie jest
          > realne.

          wszelkich kontaktow zerwac nie mozesz, ale te blizsze na dlugosc
          penisa powinnas, trudne ale jak wiedzialas jak sie wplatac w te
          sytuacje to musisz sama z niej wybrnac

          > Będe starac sie ze wszystkich sił walczyc ze sobą , niestety
          > zdrada jest jak narkotyk .

          jaka zdrada, sex, pamietaj o tym sex... nic wiecej, latwiej sie to
          konczy
          • your-wales Re: cięzżko mi bardzo 30.08.08, 20:45


            >
            > zycie nigdy nie jest czarno biale, na spokojnie proponuje
            > rozwiazanie sytuacji w miejscu gdzie nie mozecie miec sexu
            > pozniej poszukaj sobie szybciutko kogos z kim mozesz to robic aby
            > zapomniec o tym z kim nie mozesz tego robic
            >
            I TU PADLA PRAWIDLOWA ODPOWIEDZ,potem bedziesz cierpiala w razie
            wpadki ,a tak o ile masz jeszcze sil ,wycofaj sie z tego ukladu smile))


            • woman-in-love Re: cięzżko mi bardzo 30.08.08, 21:33
              czas pracuje na twoją niekorzyść, w tym układzie 99% - zostaniesz na lodzie.
              Przemyśl to.
              • marzeka1 Re: cięzżko mi bardzo 30.08.08, 22:00
                "niestety
                zdrada jest jak narkotyk ."- ale pieprzysz, idź lepiej się pobzykać, zamiast uprawiać tu nieszczere jeremiady.A potem do mężusia-rogacza, zgrywać dobrą żoneczkę.
                • woman-in-love @prawidłowe podejście 30.08.08, 22:09
                  niestety, mimo, że nie jestem moralizatorką - przekraczasz cienka barierę
                  cynizmu. Twoje podejście nie jest prawidłowe. Wykluczasz uczucia.
                  • adi1311 Re: @prawidłowe podejście 02.09.08, 10:06
                    oj kolego szczerze zazdroszcze ze umiesz odzielisc seks od ucuć ja
                    niestety takiej cudownej mocy nie mam , w moim przypadku nie ma
                    seksu bez uczucia , zakochałam sie na maksa i taki był skutek ,
                    meritum sprawy to nie seks a uczucia właśnie.
                    • freevolna Re: @prawidłowe podejście 02.09.08, 13:38
                      Prawidlowe_podejscie napisal w watku "czy dobrze zrobilam" o swoich
                      kochankach smile
                      (...)> narazie nie musze, juz znalazlem sobie na pobyt w
                      Polsce...napewno nie taka jak ty (...)

                      Adi - nie zazdrosc PPsmile)
                      On sobie ZNAJDUJE kochanki na kilka dni, kiedy pojedzie do Polski.
                      To nazywam oddzielaniem sexu od milosci smile)
                      • prawidlowe-podejscie Re: @prawidłowe podejście 03.09.08, 01:52

                        freevolna napisała:

                        > Prawidlowe_podejscie napisal w watku "czy dobrze zrobilam" o
                        swoich
                        > kochankach smile
                        > (...)> narazie nie musze, juz znalazlem sobie na pobyt w
                        > Polsce...napewno nie taka jak ty (...)
                        >
                        > Adi - nie zazdrosc PPsmile)
                        > On sobie ZNAJDUJE kochanki na kilka dni, kiedy pojedzie do Polski.
                        > To nazywam oddzielaniem sexu od milosci smile)

                        czy nie jest to piekne? wszystko poukladane na swoje miejsce

                        wiesz co freevolna, to forum jest normalnie bomba, czasami mam tutaj
                        taki ubaw ze glowa boli, szczegolnie z wypowiedzi zdradzonych zon...


                        • freevolna Re: @prawidłowe podejście 03.09.08, 10:40
                          prawidlowe-podejscie napisał:

                          > wiesz co freevolna, to forum jest normalnie bomba, czasami mam
                          tutaj
                          > taki ubaw ze glowa boli, szczegolnie z wypowiedzi zdradzonych
                          zon...

                          Tylko zebys nie musial pewnego dnia czytac wypowiedzi Twojej zony
                          • magiczna_marta Re: @prawidłowe podejście 03.09.08, 11:21
                            prawidlowe-podejcie- jestes za czy przeciwko aborcji?
          • n.i.p.69 Re: cięzżko mi bardzo 03.09.08, 09:32
            prawidlowe-podejscie napisał:
            "... jaka zdrada, sex, pamietaj o tym sex... nic wiecej, latwiej sie to
            konczy...)
            ....tylko osoby o wysokim stopniu zaburzeń seksualnych i psychopaci.....
            rozdielaja popedowość(seks) od sfery emocjonalnej(uczucia)
            ...to tak dla informacji, tylko.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja