dziecko z żonatym

29.08.08, 10:34
Ciekawi mnie wasze zdanie w tym temacie, znajoma chce mieć dziecko z
kochankiem-on też tego chce,są już długo razem i nie zanosi sie na
rozstanie.myśle że jak natura pozwoli to dojdzie do tego że dziecko sie
pojawi,czy mają prawo?czy jak ona poświęciwszy mu całe dotychczasowe życie ma
zostać bez dziecka dlatego że jest tą 2-gą?z drugiej strony jak można dziecku
taka krzywde robić,przeciez to nienormalne.
    • ta Re: dziecko z żonatym 29.08.08, 11:17
      Sprawi swojemu dziecku frajdę emocjonalną pod tytułem "Jak kochać matkę, której
      się nie szanuje".
      Ta_
      • kekoa2 Re: dziecko z żonatym 29.08.08, 11:25
        mysle że każde dziecko kocha i chce szanowac matke,a to może mieć jakieś
        problemy emocjonalne.
        • beatka.mezatka Re: dziecko z żonatym 29.08.08, 12:26
          a pozniej takie cipy placza jakie zycie jest ciezkie i
          niesprawiedliwe. ale same sobie gwozdzia do trumny wbijaja. ZENADA
          • kekoa2 Re: dziecko z żonatym 29.08.08, 12:34
            właśnie akurat ta nie płacze i radzi sobie z trudnosciami,to kobitka z klasą
            jeśli to możliwe w ogóle w takiej sytuacji.
            • beatka.mezatka Re: dziecko z żonatym 29.08.08, 12:39
              TEŻ MI KLASA smile)) ZEBY SIE ZADAC Z ZONATYM ZROBIC SOBIE Z NIM
              BACHORA I ZASTANAWIAC SIE CZY OJCIEC DZIECKA WPADNIE NA SWIETA Z
              PREZENTEM DLA SYNA. OGROMNA KLASA smile))
              • kekoa2 Re: dziecko z żonatym 29.08.08, 12:47
                masz racje,juz tak długo jestem światkiem tej chorej sytuacji że gubie
                rezonans,chodziło mi o to że ona by raczej nie płakała jakby z tym prezentem nie
                przyszedł a np. przyszedł pare dni po świętach.
              • freevolna Re: dziecko z żonatym 29.08.08, 13:03
                Zamezna Beato - nie rozumiem, czemu ripostujac zawsze wlaczasz
                Capslooka - czyzbys nie wiedziala, ze na necie oznacza to krzyk?

                Gratuluje Ci poukladanego zycia. Wiesz sa panie, ktore zrobily sobie
                bachora (coz za okropne slowo uzylas - pomijam Twoje emocje ale
                dziecko jest najmniej w takim przypadku winne) z mezami, po czym oni
                je zostawili i tez nie przychodza do dzieci w swieta - bo maja inne
                zwiazki .. czy Twoim zdaniem te panie tez sa sobie winne?
                Zycie nie jest ani biale ani czarne - ma wiele odcieni szarosci.
                Nie wiesz co Cie spotka w zyciu, nie wiesz czego zapragniesz, nie
                wiesz czego zapragnie Twoj partner. Dlatego ja jestem ostrozna w
                oskarzaniu innych - kazdy z nas ma inne postrzeganie swiata - co nie
                oznacza, ze moje jest dobre a Twoje zle - to oznacza po prostu inne.
                Trzeba byc swiadomym faktu, ze kiedys moze stanac na naszej drodze
                nasz wymarzony ideal. I wtedy moze sie zdarzyc, ze zapomina sie o
                logice, twardach zasadach czy zobowiazaniach. Naturalnie, ze
                powinnismy byc wobec partnera szczerzy i postawic jasno sprawe - ale
                tu wracamy do sedna - kazdy z nas jest inny...
                Zycie to skomplikowana sprawa smile
                • kekoa2 Re: dziecko z żonatym 29.08.08, 13:18
                  również odniosłam wrażenie że wypowiedzi zamężnej beatki są okropnie
                  proste,rozchisteryzowana małolatka i tyle.może dlatego nie mam jeszcze do końca
                  wyrobionego zdania na temat tego ich dziecka bo tak jak napisałaś-życie nie jest
                  czarnobiałe a to co dla nas nienormalne dla kogoś jest normą ale jeśli w gre
                  wchodz już dziecko to nie wiem czy to nie poszło za daleko.
                  • adi1311 Re: dziecko z żonatym 29.08.08, 13:37
                    zastanawiam sie czy któras z was , bała sie ze jest w ciązy z
                    kochankiem? . podjęcie decyzji o dziecku w związku dośc trudnym to
                    dośc kłopotliwe chocby ze względu na formalnośc , np jak dziecko
                    zachoruje lub matka nie będzie mogła zajmowac sie dzieckiem np
                    wypadek jakies kalectwo bądz umrze i co wtedy?.
                    ja kiedys o tym rozmawiałam i obydwoje stwierdziliśmy zgodnie ze
                    sytuacja dosc skomplikowana nawet okres ciązy on chcały by być ze
                    mną podczas porodu albo jak dziecko będzie starsze i jego przyszłość
                    zabezpieczenie finanasowe.natępna sprawą jest dosc delikatyny temat
                    podobieństwa .
                    • bea12345 Re: dziecko z żonatym 15.09.08, 16:45
                      Odpowiem Ci, ze ja swego czasu bardzo sie tego balam i nie
                      dopuszczalam takiej mysli, ale minelo troche czasu i ....teraz
                      wspolnie staramy sie o dziecko, nie jako gwarancje naszego bycia
                      razem, ale efekt tego, ze sie kochamy. Troche kwestii formalnych juz
                      omowilismy, zamierzamy kupic wspolnie dom, generalnie o
                      zabiezpieczenia finansowe sie nie martwie. Pytanie, czy dziecko
                      bedzie mialo ojca - tak, bedzie mialo duzo czasu ze swoim ojcem i
                      bedzie widzialo kochajacych sie rodzicow. Przyslowiowa wigilie bede
                      spedzac z dzieckiem na Hawajach, wiec oplatek bedzie zbedny, a
                      opinia sasiadow nie musimy sie martwic, jako ze nie mieszkamy w
                      Polsce.
                • beatka.mezatka Re: dziecko z żonatym 29.08.08, 16:19
                  freevolna napisała:

                  > Zamezna Beato - nie rozumiem, czemu ripostujac zawsze wlaczasz
                  > Capslooka - czyzbys nie wiedziala, ze na necie oznacza to krzyk?
                  >
                  > Gratuluje Ci poukladanego zycia. Wiesz sa panie, ktore zrobily
                  sobie
                  > bachora (coz za okropne slowo uzylas - pomijam Twoje emocje ale
                  > dziecko jest najmniej w takim przypadku winne) z mezami, po czym
                  oni
                  > je zostawili i tez nie przychodza do dzieci w swieta - bo maja
                  inne
                  > zwiazki .. czy Twoim zdaniem te panie tez sa sobie winne?
                  > Zycie nie jest ani biale ani czarne - ma wiele odcieni szarosci.
                  > Nie wiesz co Cie spotka w zyciu, nie wiesz czego zapragniesz, nie
                  > wiesz czego zapragnie Twoj partner. Dlatego ja jestem ostrozna w
                  > oskarzaniu innych - kazdy z nas ma inne postrzeganie swiata - co
                  nie
                  > oznacza, ze moje jest dobre a Twoje zle - to oznacza po prostu
                  inne.
                  > Trzeba byc swiadomym faktu, ze kiedys moze stanac na naszej drodze
                  > nasz wymarzony ideal. I wtedy moze sie zdarzyc, ze zapomina sie o
                  > logice, twardach zasadach czy zobowiazaniach. Naturalnie, ze
                  > powinnismy byc wobec partnera szczerzy i postawic jasno sprawe -
                  ale
                  > tu wracamy do sedna - kazdy z nas jest inny...
                  > Zycie to skomplikowana sprawa smile

                  Tak mam poukładane życie co mnie bardzo cieszy. i mam nadzieje ze
                  nigdy mnie spotka coś takiego. Ze nie upodobam sobie zonatego
                  mężczyzny i nie zniszcze zycia jego żonie i dzieciakom. Masz racje
                  NIGDY nie wiemy co nas spotka i życie nie jest czarno białe no ale
                  bez przesady! robić sobie świadomie dziecko z facetem żonatym
                  wiedząc że nigdy nie będą normalną rodzinką ..... i jaką ona
                  pokazuję klasę jesli juz o tym mówimy?smile skazując dzieciaka na takie
                  rozbite życie. pogratulować rozsądku. Zobaczymy co poczuje jak tatuś
                  dzieciaka bedzie w wigilie w domu ze swoimi dziecmi a jej corcia czy
                  synus bedzie sie pytal dlaczego nie ma tatusia? zapomnial? przeciez
                  serce sie kraje ....a dobra rozgadałam sie. raz jeszcze tylko powiem
                  ze to jest bez sensu i tyle
              • organika Re: dziecko z żonatym 29.08.08, 13:33
                > TEŻ MI KLASA smile)) ZEBY SIE ZADAC Z ZONATYM ZROBIC SOBIE Z NIM
                > BACHORA

                Ty również wykazałaś wielką klasę nazywając dziecko, które ci nic
                nie zrobiło bachorem.
                • beatka.mezatka Re: dziecko z żonatym 29.08.08, 16:04
                  jeju jeju czepiacie sie tego jak nazwalam diecko. kiedy problem tu
                  poruszony jest calkiem inny. i napewno prezentuje wyzsza klase od
                  kobiety która usilnie chce zatrzymac faceta poprzez dziecko. tylko
                  po to by przychodził by został ślad po nim. wybaczcie ale ja akurat
                  uważam że to całkowicie bez sensu.
                  • beatka.mezatka Re: dziecko z żonatym 29.08.08, 16:06
                    kekoa2 a ta rozchisteryzowana małolate to sobie podaruj.
                  • kekoa2 Re: dziecko z żonatym 29.08.08, 16:31
                    teraz już sensownie piszesz,zgadzam sie z tobą,ale wczesniej to niestety
                    pojechałaś niezbyt miło i nie na temat i faktycznie niepotrzebnie cie tak
                    podsumowałam-sory.uważam ze ona postępuje egoistycznie,i mysli tylko o
                    sobie,jest tak zdecydowana że nie trafiaja zadne argumenty a mi tylko
                    przytakiwać pozostało.głupio jak sie kogoś tyle czasu tak zna potępiać,nie chce
                    sie wtrącać.z drugiej strony kochają sie już tyle lat a ona dzieci uwielbia,czas
                    mija i młoda nie jest to sie zdecydowała.nie chce byc okrutna ale nie zycze jej
                    tego dziecka z czym sie też źle czuje.trudny temat jak sie zna sytuacje.
                    • beatka.mezatka Re: dziecko z żonatym 29.08.08, 16:42
                      to jak sie kochaja tyle lat to niech kochanek zostawi zone. no
                      przeciez nie zostawi bo zone pewnie tez kocha a ona sie łudzi caly
                      czas. a jak juz urodzi to co ? poda go o alimenty i zasieje haos w
                      jego rodzinie? jejuuuuu nie gniewaj sie ale twoja kolezanka powinna
                      udac sie do dobrego najlepiej prywatnego psychiatry bo jej sie
                      dokladnioe wszystko pomieszalo.
                      • kekoa2 Re: dziecko z żonatym 29.08.08, 17:51
                        juz sie nie łudzi,zresztą spotykają się często i jej to wystarczy-dziecko to
                        moze zmienic.haos w rodzinie to on zasiewa a nie ona,nawet jak kiedys poda go o
                        alimenty to zasłużył sobie,a jego żona jest z rodzaju tych czego oczy nie
                        widzą...i wierzy tylko w to co chce.wątpie czy psychiatra by pomógł,serce nie
                        sługa,chociaż ostatnio coś czytałam o jakiejś szczepionce przeciw miłości,oni
                        sie chyba naprawde kochają bo sporo wycierpieli przez ten związek a nadal są
                        razem.zostawić żone i dom to tak jak zostawic całe swoje życie,ale ja uważam że
                        to mozliwe dla faceta z jajami-tylko kogo na to stać jeszcze jak może grac na
                        dwa fronty.
            • aga240973 Re: dziecko z żonatym 29.08.08, 23:36
              Kobitki z klasą, jak to nazwałaś, nie są kochankami...
        • anais_6 Re: dziecko z żonatym 31.08.08, 19:29
          kekoa2 napisała:

          > mysle że każde dziecko kocha i chce szanowac matke,a to może mieć
          jakieś problemy emocjonalne.

          Czy Twoim zdaniem każde dziecko z niepełnej rodziny ma problemy
          emocjonalne? Nie wiem, ile lat ma Twoja koleżanka, ale może zegar
          biologiczny jej tyka i chce mieć dziecko z mężczyzną, którego
          kocha...?
          • kekoa2 Re: dziecko z żonatym 01.09.08, 14:23
            Z tym że moja koleżnka go kocha i cyka jej zegar biologiczny sie zgodze ,ale ze
            dziecko z dochodzącym tatusiem który ma dzieci w innym domu-tym ważniejszym nie
            będzie miało problemu z psychiką i sobie to wszysto poukłada w głowie nie wierze.
    • prawidlowe-podejscie Re: dziecko z żonatym 29.08.08, 23:31
      kekoa2 napisała:

      > Ciekawi mnie wasze zdanie w tym temacie, znajoma chce mieć dziecko
      z
      > kochankiem-on też tego chce,są już długo razem i nie zanosi sie na
      > rozstanie.myśle że jak natura pozwoli to dojdzie do tego że
      dziecko sie
      > pojawi,czy mają prawo?czy jak ona poświęciwszy mu całe
      dotychczasowe życie ma
      > zostać bez dziecka dlatego że jest tą 2-gą?z drugiej strony jak
      można dziecku
      > taka krzywde robić,przeciez to nienormalne.

      niech pomysla o dziecku a nie o sobie... ostudzi to ich zachcianki,
      oraz, twoja znajoma bardzo chce usidlic tego goscia, ot tyle, znam
      takie przypadki, mialem juz takie propozycje.
      • anais_6 Re: dziecko z żonatym 31.08.08, 19:35
        prawidlowe-podejscie napisał:
        >
        > twoja znajoma bardzo chce usidlic tego goscia, ot tyle, znam takie
        przypadki, mialem juz takie propozycje.

        A może ona wie, że nigdy nie będą razem, że on nie odejdzie od
        swojej rodziny? A chce mieć dziecko i to właśnie z nim, bo go kocha?
        Może wcale nie będzie oczekiwała alimentów, tylko chce mieć przy
        sobie owoc tej niespełnionej miłości?
      • kekoa2 Re: dziecko z żonatym 01.09.08, 14:27
        tu nie chodzi o usidlenie tylko o chęć posiadania dziecka taką biologiczną.do
        tego dochodzi długoletnie uczucie czego wynikiem jest ta chęć posiadania razem
        dziecka.
    • aga240973 Re: dziecko z żonatym 29.08.08, 23:44
      Kochanka mojego męża też sobie zażyczyła dzidziusia z ukochanym,czyli z moim
      mężem.Sądziła,że w ten sposób zwiąże go ze sobą na zawsze. No i związała, ale
      tylko poprzez alimenty...
      • ijak2 Re: dziecko z żonatym 30.08.08, 19:19
        jestem kochanką od kilku ładnych lat i nawet nie wyobrażam sobie
        sytuacji "złapania go na dziecko"
        a wcale by nie było to trudne, bo to ja się zabezpieczam
        tylko, że co? od razu skazywać dziecko na wychowywanie bez ojca,
        albo z ojcem "z doskoku"?
        tu się zgodzę z tymi, co uważają, że dziecko z kochankiem to
        zaspokajanie wyłącznie własnych potrzeb
        • prawidlowe-podejscie Re: dziecko z żonatym 30.08.08, 21:37
          ijak2 napisała:

          > jestem kochanką od kilku ładnych lat i nawet nie wyobrażam sobie
          > sytuacji "złapania go na dziecko"

          to masz prawidlowe podejscei do sytuacji w jakiej sie znajdujecie,
          tak trzymaj

          > a wcale by nie było to trudne, bo to ja się zabezpieczam
          > tylko, że co?

          ooo to widze ze Twoj kochanek to straszna gapa, radze uwazac
          podwojnie

          > od razu skazywać dziecko na wychowywanie bez ojca,
          > albo z ojcem "z doskoku"?

          duzo dzieci wychowywane jest bez ojcow lub bez matek, jak wiesz sa
          rozne sytuacje w zyciu, nie trzeba jednak stwarzac tej sytuacji i
          jesli mozna to najlepiej jesli dziecko ma dwoje rodzicow,
          bardzo mi sie podoba twje podejscie, jestes madra kobieta

          > tu się zgodzę z tymi, co uważają, że dziecko z kochankiem to
          > zaspokajanie wyłącznie własnych potrzeb

          nic dodac nic ujac!
          • kachna501gazeta.pl Re: dziecko z żonatym 31.08.08, 19:51
            Masz egoistyczne podejście do tego typu spraw, Praw. Pod. Wiesz, życie z kobietą
            latami i traktowanie jej jako kochankę to marnowanie jej życia. Zdrowa kobieta
            potrzebuje i marzy o dziecku, a Ty uważasz, że kobieta wiecznie się
            zabezpieczająca i unikająca ciąży ma zdrowe podejście do życia? nie, ona po
            prostu nieświadomie marnuje sobie piękne lata 1.bo wpaja sobie świadomość, że
            dziecko to porażka 2. bo żyje z facetem, który traktuje ją jak kawałek tyłka,
            którym może się pobawić. Uczciwy i dojrzały facet wiążąc się z kobietą powinien
            zakładać, że może ona zajść w ciąże, a nie wmawiać jej, że ma prawidłowe
            podejście do życia, bo nadstawia mu tyłek i nie oczekuje w zamian poczucia
            bezpieczeństwa i szacunku do swojej kobiecości.
            • prawidlowe-podejscie Re: dziecko z żonatym 01.09.08, 00:12
              kachna501gazeta.pl napisała:

              > Masz egoistyczne podejście do tego typu spraw, Praw. Pod.

              wcale nie, jestem realista, miedzy kobieta a mezczyzna jest jakis
              uklad i ona sie na to zgadza i ja (mezczyzna). to wszystko
              ty uwazasz ze najwiekszym zlem jest mezczyzna bo ma sex z kobieta.
              zapominasz ze OBOJE SA W TYM UKLADZIE BEZ PRZYMUSU

              > Wiesz, życie z kobietą
              > latami i traktowanie jej jako kochankę to marnowanie jej życia.

              a dlaczego? to tylko twoja opinia, a jakie ty masz prawo wypowiadac
              sie w takie sposob? czy ty jestes przedstawicielka wszystkich
              kobiet? nie, ty masz swoja opinie i ja ja szanuje, ja mam swoja
              opinie wiec i ty ja uszanuj
              nie rob tutaj za wyrocznie i przedstawiciela wszystkich kobiet

              > Zdrowa kobieta
              > potrzebuje i marzy o dziecku, a Ty uważasz, że kobieta wiecznie się
              > zabezpieczająca i unikająca ciąży ma zdrowe podejście do życia?

              kobieta jesli sie zgadza byc w jakims ukladzie czy to malzenskim czy
              to pozamalzenskim wie na co sie decyduje, sa pewne ograniczenia w
              kazdym ukladzie, wiec nie wiem co sugerujesz
              to nie sredniowiecze, nikt nie zmusza kobiet aby byly zonami czy
              kochankami, o tym drobnym szczegole zdaje sie zapominasz

              > nie, ona po
              > prostu nieświadomie marnuje sobie piękne lata

              znaczy uwazasz ze duzo kobiet to poprostu idiotki a ty jestes jedyna
              madra? czyzby sie tobie cos nie pomylilo?

              > 1.bo wpaja sobie świadomość, że
              > dziecko to porażka

              dziecko z kochankiem to wpadka a nie porazka, nie wkladaj slow w
              moje wypowiedzi

              > 2. bo żyje z facetem, który traktuje ją jak kawałek tyłka,
              > którym może się pobawić.

              a kobieta zyje z facetem i korzysta z jego penisa dowoli, tak to
              wyglada z drugiej strony, czyz nie? na dodatek nie musi mu gotowac,
              prac sprzatac itd

              > Uczciwy i dojrzały facet wiążąc się z kobietą powinien
              > zakładać, że może ona zajść w ciąże,

              to wszystko jest wkalkulowane w tym ukladzie, ale jakos przez tyle
              lat trafialy mi sie kobiety ktore tak samo jak ja uwazaly co robimy
              (z wyjatkiem jednej ktora bardzo mnie namawiala na dziecko)

              > a nie wmawiać jej, że ma prawidłowe
              > podejście do życia, bo nadstawia mu tyłek i nie oczekuje w zamian
              poczucia
              > bezpieczeństwa i szacunku do swojej kobiecości.

              a to jest niezle, ja szanuje kobiety,
              ale w ukladzie jest cos za cos ona tylek ja penisa, itd... zalezy na
              jak dlugo i jaki uklad, wszystko wyjasnione przed rozwiazuje wiele
              spraw.

              tak zastanow sie nad swoimi wypowiedziami, bo patrzysz bardzo
              jednostronnie na wszystko.
              • kachna501gazeta.pl Re: dziecko z żonatym 01.09.08, 16:23
                Jeśli mowa o jednostronnym patrzeniu, to możesz zarzucić to sobie, nie wiem co
                Ty wiesz o kobietach poza tym, że można z nimi uprawiać sex. Kobieta poza libido
                musi poszukać w życiu spełnienie i ŻADNA (szanująca się) kobieta nie będzie na
                dłuższą metę szczęśliwa w roli kochanki, każda poczuje się w końcu oszukana,
                poniżona i wykorzystana. Oczywiście są kobiety, które nie potrafią panować nad
                popędami i z takimi masz prawdopodobnie do czynienia, więc nie masz się czym
                szczycić, bo uwiedzenie kobiety tego pokroju to żadna sztuka. Nie uważam
                kochanek za idiotki, a siebie za nazbyt mądrą, po prostu wydaje mi się, że jako
                kobieta rozumiem je lepiej niż ty, który nie wiesz o nich nic, bo gdybyś
                wiedział opamiętałbyś się w niektórych swoich dobrych radach, bo mogą one po
                prostu zaszkodzić.
                Nie narzucaj mi poglądów średniowiecznych, bo nie nie mają one nic wspólnego z
                moimi poglądami, może są one nieco konserwatywne, ale pewna życiowa dyscyplina,
                np. w dziedzinie sexu, wychodzi człowiekowi na dobre. Odsyłałeś mnie do książek
                psych. to może też trochę poczytaj, ja siedziałam nad nimi prawie 10 lat i nie
                twierdze , że do końca poznałam naturę ludzką, ale istnieje duże
                prawdopodobieństwo, że lepiej ją rozumiem niż ty. Zapewniam cię, że twoje
                podejście do sexu gdyby miało przekładać się na kobiety, byłoby destrukcyjne.
                Skądinąd, jak na światowego zdobywcę, uwodziciela i człowieka sukcesu, masz dużo
                czasu na pierdoły przed komputerem..
                W zasadzie zgadzam się z niektórymi Twoimi opiniami, co do pewnych układów
                między ludźmi i wolnej woli.
                Nie uważam, że facet jest największym złem, wiem, że jakaś część was jest wspaniała
                Z tą wyrocznia nie będę komentować, bo nie bardzo wiem, co mam z nią wspólnego..
                • prawidlowe-podejscie Re: dziecko z żonatym 01.09.08, 20:59
                  Kasiu jesli uwazasz sie za osobe myslaca, pomysl zanim odpiszesz

                  kachna501gazeta.pl napisała:

                  > Jeśli mowa o jednostronnym patrzeniu, to możesz zarzucić to sobie,

                  o tak? ja dopuszczam i bycie zona i bycie kochanka w ukladach,
                  ty uwazasz ze to twoj swiatopoglad jest jedyny i sluszny powtarzajac
                  jak katarynka te sama spiewke
                  sa kobiety ktore sie nadaja na zone i sa ktore moga byc kochankami,
                  sa takie tez ktore do niczego sie nie nadaja (to samo z mezczyznami)

                  > nie wiem co
                  > Ty wiesz o kobietach poza tym, że można z nimi uprawiać sex.

                  do tego potrzeba duzej wiedzy, bo nie jest to tylko zaspokojenie
                  zwierzecej potrzeby (oj mysle ze tak do konca nie wiesz co to sex),
                  ale najpierw trzeba te osobe poznac, itd... uwierz mi potrzba do
                  tego ogromnej wiedzy, czego tobie naprawde zycze, bo wtedy poznasz
                  mezczyne i jego potrzeby, zaiste to tobie jest narazie nieznane.

                  > Kobieta poza libido
                  > musi poszukać w życiu spełnienie i ŻADNA (szanująca się) kobieta
                  nie będzie na
                  > dłuższą metę szczęśliwa w roli kochanki,

                  po tym zdaniu moge zakwalifikowac cie do osob ktore ukonczyly swoje
                  edukacje na szkole sredniej (niestety), nie jest to nic zlego, bo
                  poziom edukacji nie mowi nic o madrosci, ale w naszym wypadku, twoja
                  wypowiedz razi raczej smiesznoscia niz kwalifikowalaby sie na jakas
                  naukowa dyskusje, tej wiedzy poprostu nie masz
                  ty mowisz tylko o tym co ty czujesz, nie jest to zle, ale nie nadaje
                  sie do uzurpowania sobie bycia fachowcem w dziedzinie o ktorej
                  pojecia bladego nie masz

                  jak wczesniej powiedzialem ty masz swoje zdanie i uczucia i ja je
                  szanuje, ale nie rob za wyrocznie bo ci to nie wychodzi

                  > każda poczuje się w końcu oszukana, poniżona i wykorzystana.

                  kazda czy tak poczulas sie lub poczulabys sie TY? bo chyba zauwazasz
                  roznice co?

                  > Oczywiście są kobiety, które nie potrafią panować nad
                  > popędami i z takimi masz prawdopodobnie do czynienia,

                  znow popis niczym z kazania niedzielnego

                  nie tylko kobiety ale i mezczyzni moga lub nie chca zapanowac nad
                  soba, i dochodzi wtedy do czynow, mowie o ludziach normalnych a nie
                  ludziach z zaburzeniami psychicznymi oczywiscie

                  > więc nie masz się czym
                  > szczycić, bo uwiedzenie kobiety tego pokroju to żadna sztuka.

                  ja sie niczym nie szczyce (pokaz posta w ktorym to robie)
                  co to znaczy "kobieta tego pokroju"? to znow wyrazenie z mszy
                  niedzielnej, nie jest to zle ale nie ma to miejsca w dyskusji ktora
                  to ty probujesz prowadzic
                  te kobiety to matki, ciotki, zony, corki, wnuczki czyjes, to
                  nauczycielki, lekarki, prawniczki, kobiety z polityki, dziennikarki,
                  studentki, kobiety prowadzace biznes, to twoje sasiadki blizsze czy
                  dalsze, itd...
                  KTORE Z NICH SA "KOBIETAMI TEGO POKROJU"?
                  skoncz kreowac sie na kogos kim nie jestes
                  twoja opinia sie liczy, ale nie liczy sie wiecej niz opinia drugiej
                  osoby ktora moze miec odmienne zdanie od ciebie

                  > Nie uważam
                  > kochanek za idiotki,

                  to podkreslasz w kazdym twoim wpisie ze sa gorsze od tych ktore sie
                  nie "puszczaja"

                  > a siebie za nazbyt mądrą,

                  to probowalas udowodnic kilka razy, do tego momentu olewalem te
                  twoje wpisy i grzecznie na nie odpowiadalem

                  > po prostu wydaje mi się,

                  to wszystko co wiesz, i nic poza tym

                  > że jako
                  > kobieta rozumiem je lepiej niż ty,

                  rozumiesz lepiej byc moze siebie, nic wiecej,

                  > który nie wiesz o nich nic,

                  tu jest twoja przejawa buty i wszystko wiedzy na tematy na ktore nie
                  masz pojecia, bo wypowiadasz sie o kobietach a nie o sobie a to
                  zasadnicza roznica

                  > bo gdybyś
                  > wiedział opamiętałbyś się w niektórych swoich dobrych radach,

                  ja nikomu nie daje raz, ja tylko moge sugerowac cokolwiek, ludzie
                  dorosli dostali mozg aby myslec i tym samym wybrac to co dla nich
                  pracuje

                  > bo mogą one po prostu zaszkodzić.

                  a komu to zaszkodza? mozesz sprecyzowac to?

                  > Nie narzucaj mi poglądów średniowiecznych,

                  ja ich tobie nie narzucam ale je tobie zarzucam,
                  mam nadzieje ze rozumiesz roznice co?

                  > bo nie nie mają one nic wspólnego z
                  > moimi poglądami, może są one nieco konserwatywne,

                  one sa twoimi pogladami, te poglady ewoluowaly gdzies tam kiedys,
                  wiec jesli takowe masz to nie moja wina,
                  konserwatyzm to nastepne slowo ktorego nie rozumiesz.
                  Boze z kim ja dyskutuje....

                  > ale pewna życiowa dyscyplina,

                  uhahalem sie po pachy, ty nawet nie wiesz jak smieszna jestes

                  > np. w dziedzinie sexu, wychodzi człowiekowi na dobre.

                  "dyscyplina w dziedzinie sexu wychodzi czlowiekowi na dobre", moze
                  nas oswiecisz co to znaczy?
                  posmiejemy sie wiecej

                  > Odsyłałeś mnie do książek
                  > psych. to może też trochę poczytaj, ja siedziałam nad nimi prawie
                  10 lat i nie
                  > twierdze , że do końca poznałam naturę ludzką,

                  siedziec a rozumiec to dwie rozne rzeczy, ty nie masz pojecia o
                  psychologii, wiec nie rob z siebie kogos kim nie jestes, bo tu kazdy
                  moze poznac twoja indolencje

                  > Zapewniam cię, że twoje
                  > podejście do sexu gdyby miało przekładać się na kobiety, byłoby
                  destrukcyjne.

                  hahahah... ono sie przeklada na kobiety, i nie mam zadnych
                  reklamacji w tej dziedzinie

                  > Skądinąd, jak na światowego zdobywcę, uwodziciela i człowieka
                  sukcesu, masz dużo
                  > czasu na pierdoły przed komputerem..

                  policz ile wogole wstawilem postow gdziekolwiek, a pozniej popatrz
                  na ilosc swoich...
                  poza tym czlowiek sukcesu moze wygospodarowac sobie czas na
                  wszystko, nawet na nudzenie sie

                  www.blackberrycurve.com/?CPID=KNC-SEMD_BB_8300&HBX_PK=rimggl21603s&HBX_OU=50
                  poza tym, nie musi to byc komputer, moze to byc np blackberry i
                  klikanie z lodki miedzy jednym a drugim piwem
                  ta... o tym nie pomyslalas
                  ludzie pracuja dla mnie wiec to ja dysponuje czasem, ot taka to
                  niewielka roznica

                  > W zasadzie zgadzam się z niektórymi Twoimi opiniami, co do pewnych
                  układów między ludźmi i wolnej woli.

                  to czy sie zgadzasz czy nie, nie ma znaczenia,
                  tak poprostu jest

                  > Nie uważam, że facet jest największym złem,

                  z tego co piszesz to wlasnie wynika

                  > wiem, że jakaś część was jest wspaniała

                  czy napewno do konca?

                  > Z tą wyrocznia nie będę komentować, bo nie bardzo wiem, co mam z
                  nią wspólnego.
                  > .

                  wiedzialem ze nie zrozumiesz, moze potrzebny 11 rok przy ksiazkach?

                  pozdrowienia
                  PS. pogoda wspaniala 28C, lekki wiaterek, woda w oceanie nadal
                  ciepla, piwa nie brak, zyc nie umierac
                  • kachna501gazeta.pl Re: dziecko z żonatym 02.09.08, 00:47
                    Nie mam tyle czasu, co ty żeby komentować każde zdanie, mimo, że nie spędzam
                    czasu na spijaniu drinków z parasolkami i wsłuchiwaniu się w szum morskich fal...
                    Nie zamierzam burzyć się na twój post, bo żadna twoja wypowiedz nie jest dla
                    mnie rażąca, krzywdząca, dotkliwa etc. Poza tym nie chcę reagować podobnie jak
                    ty, słownym gnojem- jak to mówił W. Łysiak, wiesz czym się charakteryzuje
                    dojrzały człowiek? Przede wszystkim tym, że potrafi panować nad emocjami, twój
                    ost. post jest doskonałym odbiciem twojej dojrzałej osobowości.
                    Pomijając twoje uczone wywody, powiem w skrócie, wg ciebie gówno wiem o
                    psychologii, nie twierdzę, że nie. Większość psychologów to partacze, a lata
                    nauki przynoszą rozczarowanie i frustrację, wspomniałam tylko, że zdecydowałam
                    się na drugi zawód, żeby mieć możliwość pracy z ludźmi, w Polsce to prawo
                    odbierane jest socjologom.
                    Na forum występuję jako kobieta, kochanka, trochę z ciekawości, a prowadzenie z
                    tobą jakichkolwiek pseudonaukowych dyskusji uważam za żenujące.
                    Moje średniowieczne poglądy są wyrazem mojej osobowości, można być
                    socjologiem-komunistą, psychologiem- szowinistą lub uważać, że rola kochanki
                    jest dla kobiety destrukcyjna.
                    Nie zliczę ile razy obraziłeś mnie ost. wypowiedzią i nie zamierzam robić tego
                    samego, możesz odebrać to jako lekce sobie ważenie komentarzy typu: „ukończyłaś
                    kilka klas...” mało oryginalne.. poza tym szkoda mojego czasu (choć i tak dużo
                    ci go już poświęciłam) i twojego też- woda w basenie ostygnie..
                    Facet, na którego się kreujesz, nie spędzałby na babskim forum tyle czasu i to
                    forum nie byłoby dla niego tak emocjonujące jak dla ciebie, a gdyby przypadkiem
                    się tu znalazł, miałby duży ubaw i nie gościłby tu tygodniami. Samochody,
                    szybkie kobiety, szum oceanu...forum dla kochanek...
                    „ o Boże z kim ja dyskutuje’- nie dyskutuj, nikt nie oczekiwał od ciebie tak
                    wyczerpującej odp. Skoro pytasz- 32-letnia kobieta, brunetka, pierwszy poważny
                    związek na studiach, on zmarł nagle na serce, potem kilka nieistotnych epizodów,
                    kolejny z o wiele starszym mężczyzną, pracoholikiem, kilka miesięcy po
                    rozstaniu, dzieci brak- jedna ciąża, poroniona; kochająca życie i ludzi.
                    Ja już znam odpowiedź na pytanie z kim rozmawiam.

                    • prawidlowe-podejscie Re: dziecko z żonatym 03.09.08, 02:01
                      kachna501gazeta.pl napisała:

                      > Nie mam tyle czasu, co ty żeby komentować każde zdanie, mimo, że
                      nie spędzam
                      > czasu na spijaniu drinków z parasolkami i wsłuchiwaniu się w szum
                      morskich fal.
                      > ..
                      > Nie zamierzam burzyć się na twój post, bo żadna twoja wypowiedz
                      nie jest dla
                      > mnie rażąca, krzywdząca, dotkliwa etc. Poza tym nie chcę reagować
                      podobnie jak
                      > ty, słownym gnojem- jak to mówił W. Łysiak, wiesz czym się
                      charakteryzuje
                      > dojrzały człowiek? Przede wszystkim tym, że potrafi panować nad
                      emocjami, twój
                      > ost. post jest doskonałym odbiciem twojej dojrzałej osobowości.
                      > Pomijając twoje uczone wywody, powiem w skrócie, wg ciebie gówno
                      wiem o
                      > psychologii, nie twierdzę, że nie. Większość psychologów to
                      partacze, a lata
                      > nauki przynoszą rozczarowanie i frustrację, wspomniałam tylko, że
                      zdecydowałam
                      > się na drugi zawód, żeby mieć możliwość pracy z ludźmi, w Polsce
                      to prawo
                      > odbierane jest socjologom.
                      > Na forum występuję jako kobieta, kochanka, trochę z ciekawości, a
                      prowadzenie z
                      > tobą jakichkolwiek pseudonaukowych dyskusji uważam za żenujące.
                      > Moje średniowieczne poglądy są wyrazem mojej osobowości, można być
                      > socjologiem-komunistą, psychologiem- szowinistą lub uważać, że
                      rola kochanki
                      > jest dla kobiety destrukcyjna.
                      > Nie zliczę ile razy obraziłeś mnie ost. wypowiedzią i nie
                      zamierzam robić tego
                      > samego, możesz odebrać to jako lekce sobie ważenie komentarzy
                      typu: „ukoń
                      > czyłaś
                      > kilka klas...” mało oryginalne.. poza tym szkoda mojego czasu
                      (choć i ta
                      > k dużo
                      > ci go już poświęciłam) i twojego też- woda w basenie ostygnie..
                      > Facet, na którego się kreujesz, nie spędzałby na babskim forum
                      tyle czasu i to
                      > forum nie byłoby dla niego tak emocjonujące jak dla ciebie, a
                      gdyby przypadkiem
                      > się tu znalazł, miałby duży ubaw i nie gościłby tu tygodniami.
                      Samochody,
                      > szybkie kobiety, szum oceanu...forum dla kochanek...
                      > „ o Boże z kim ja dyskutuje’- nie dyskutuj, nikt nie oczekiwał od c
                      > iebie tak
                      > wyczerpującej odp. Skoro pytasz- 32-letnia kobieta, brunetka,
                      pierwszy poważny
                      > związek na studiach, on zmarł nagle na serce, potem kilka
                      nieistotnych epizodów
                      > ,
                      > kolejny z o wiele starszym mężczyzną, pracoholikiem, kilka
                      miesięcy po
                      > rozstaniu, dzieci brak- jedna ciąża, poroniona; kochająca życie i
                      ludzi.
                      > Ja już znam odpowiedź na pytanie z kim rozmawiam.
                      >

                      jak na brak czasu na komentowanie hmmmm no wlasnie widze...
                      o i nie wiesz z kim rozmawiasz,
                      twoje dane mnie nie interesuja, niestety to co masz w glowie
                      wyklucza cie jako moja kochanke, byc moze wyglad bylby OK (tego nie
                      wiem ale daje ci kredyt w tej dziedzinie)... ale niestety to co
                      piszesz odzwierciedla to co masz w glowie, rece opadaja
                      hmmm... ale dam ci szanse....
                      wez poczytaj to co piszesz zanim wyslesz, wez przeczytaj to co
                      napisalas juz...i zastanow sie nad tym i jesli wyjdzie ze to tylko
                      twoja opinia to jeszcze nic nie jest straconego mozesz wyjsc na
                      calkiem atrakcyjna kobiete.

                      ja siebie na nic nie kreuje, ja szukam kochanek (tylko tyle), a
                      poniewaz mozna je znalezc wszedzie to miejsce jest tak samo dobre
                      jak inne.
                      poza tym mam tu niezly ubaw, jak mi sie znudzi to przestane tutaj
                      wchodzic i pisac, narazie jest smiesznie!
                      chcesz napisz do mnie maila to pogadamy, tu nie probuj na mnie
                      jezdzic bo nie dasz rady sloneczko
                      • n.i.p.69 Re: dziecko z żonatym 03.09.08, 09:43
                        "...chcesz napisz do mnie maila to pogadamy" krowa jak dużo ryczy to mało mleka
                        daje.
                        A co do tego >>>>>"... tu nie probuj na mnie
                        jezdzic bo nie dasz rady sloneczko....".... to chyba juz zostałeś rozjechany smile)
                  • kekoa2 Re: dziecko z żonatym 03.09.08, 17:00
                    dawno sie tak nie uśmiałam jak z postu prawidłowe-podeście,niektorzy faceci to
                    jednak półmózgi,szkoda gadać...może byleś pijany pisząc to bo inaczej to chyba
                    tobie też wstyd-mam nadzieje.zdradził byś nam jeszcze czym sie zajmujesz bo
                    jeszcze nie słyszałam żeby szef miał tak mało pracy ,zwykle to osoba kierująca
                    innymi ma najwięcej pracy i odpowiedzialności.niestety tak już jest że jak
                    kobieta nie jest już napaloną nastolatką to pozycja kochanki ją wyniszcza i
                    marnuje,jeśli traktuje poważnie taki związek.
                • n.i.p.69 Re: dziecko z żonatym 03.09.08, 09:39
                  .... i znowu sie z Toba zgadzam!!! (... ale nie trać wiecej czasu na niego bo to
                  jest psychol nie zdolny do uczuć wyzszych)pozdr..
            • n.i.p.69 Re: dziecko z żonatym 03.09.08, 09:36
              Kachna! całkowicie się z Toba zgadzam....szok!
    • kachna79 Re: dziecko z żonatym 01.09.08, 13:36
      Uważam, ze to podłość w stosunku do dziecka, bo na starcie matka
      funduje mu życie w niepełnej rodzinie. Oczywiście w małżeństwie też
      nie można być pewnym, że związek się nie rozpadnie, ale przynajmniej
      szanse są większe.
    • z08032008 Re: dziecko z żonatym 14.09.08, 15:06
      a pomysleli co bedzie w przyszlosci? dziecko zapyta gdzie tatus,co ona
      odpowie??? obiecal ze przyjedzie ale najpierw musi byc przy swojej pierwszej
      prawowitej rodzinie... jesli sie kochają niech to zrobią ale po ludzku
      • adela38 Re: dziecko z żonatym 14.09.08, 17:36
        Pewnie pomysleli... tatusiow ci jest dostatek...jak trzeba zawsze jakis sie
        paleta przy nogach...Wazne by mamusia byla na miejscu...A jakby tatusia nie bylo
        to zawsze mozna powiedziec, czy ze sie wypial, czy ze wyjechal i sie wypial czy
        ze walnal w kalendarz...Ale to chyba problem (lub jego brak) zainteresowanej
        przyszlej mamusi...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja