żony a sio stąd!!!!!!!

31.08.08, 18:52
czytać nie umiecie,to forum dla kochanek dla Was jest forum dla
zdradzonych,tam rzucajcie gnojem i oblewajcie pomyjami w gronie
wzajemnej adoracji.Uprzedzając ewentualne pytania,Wasze moralizujące
docinki i napastliwe wywody przeszkadzają w lekturze a przecież
założenie tego forum było ujęte w nagłówku,czyż nie tak moderatorko?
    • anais_6 Re: żony a sio stąd!!!!!!! 31.08.08, 19:11
      Moderatorka chyba śpi, ale zgadzam się z przedmówczynią smile
      • kachna501gazeta.pl Re: żony a sio stąd!!!!!!! 31.08.08, 19:37
        Niebawem pojawi się kilku sprawiedliwych opowiadających o tym, że są tutaj
        naszymi sumieniami albo chcą oduczyć kochanki kurewskiego życia itede itepe, a
        kochanki boją się odezwać, bo odwet żon jest pewny. Oczywiste jest, że nasze
        zdania mogą się różnić, ale kobiety z klasą mając odmienne zdanie, potrafią z
        klasą o tym powiedzieć, a nie obrzucać się g.., za chwilę usłyszę, że za to
        kochanki to kobiety z klasą, zatem odpowiedzi są już bardzo przewidywalne. Po
        prostu trzeba zrozumieć, że każdy idzie swoją ścieżką, a kochanki były i będą
        jak świat światem, podobnie jak niewierni mężowie.
        • freevolna Re: żony a sio stąd!!!!!!! 01.09.08, 10:41
          No i teraz mam tzw "dylemata" wink))
          Bo mi sie tu podoba smile Nie krytykuje ani kochanek ani zon /choc jak
          niektore wypowiedzi czytam to musze budzic moje, wpojone mi w
          dziecinstwie, dobre wychowanie smile)/ uwazam za interesujace spojrzec
          na tematyke zdrady malzenskiej z dwoch stron - no teraz nie wiem ...
          dziewczyny .. moge z Wami zostac ? smile))

          ps. jak juz wspomnialam nie jestem kochanka ani (stan informacyjny z
          dzis) zdradzona wink

          ps.2 zgadzam sie z Kachna - kobieta z klasa - obojetne czy kochanka
          czy zdradzona zona potrafi bez obrzucania obelgammi prowadzic
          rozmowe.
          Ponadto pojecie "miec klase" to kwestia umowna - dla kazdego cos
          innego stanowi klase.
          I moze wlasnie dlatego niektorzy mezczyzni szukaja wsrod innych
          kobiet tej klasy, ktorej nie moga znalezc w zaciszu domowego ogniska?
          • prawidlowe-podejscie Re: żony a sio stąd!!!!!!! 01.09.08, 14:44

            freevolna napisała:

            > No i teraz mam tzw "dylemata" wink))

            dylematy sa czescia naszych dni
            mysle ze ona kieruje to do takich tworow jak np myszka.blond lub jej
            podobne, ktore nie wprowadzaja w dyskusje nic nowego a wymiotuja
            idiotyzmami na forum
            ale co sie dziwic jak ma sie inteligencje pantofelka?

            > Bo mi sie tu podoba smile Nie krytykuje ani kochanek ani zon /choc
            jak
            > niektore wypowiedzi czytam to musze budzic moje, wpojone mi w
            > dziecinstwie, dobre wychowanie smile)/

            forum jest po to aby wymieniac poglady, czasami korygowac swoje,
            itd, czasami wymieniajac poglady mozna i skrytykowac lub byc
            skrytykowanym, o ile forma nie przypomina kupy (czyt myszki.blond i
            jej podbnym) to roznica zdan jest podstawa do dyskusji


            > uwazam za interesujace spojrzec
            > na tematyke zdrady malzenskiej z dwoch stron - no teraz nie
            wiem ...
            > dziewczyny .. moge z Wami zostac ? smile))

            pewnie ze mozesz, moze uda mi sie poderwac ciebie wiec dolaczysz do
            grona....hehehe

            >
            > ps. jak juz wspomnialam nie jestem kochanka ani (stan informacyjny
            z
            > dzis) zdradzona wink

            tego nie wiesz

            >
            > ps.2 zgadzam sie z Kachna - kobieta z klasa - obojetne czy
            kochanka
            > czy zdradzona zona potrafi bez obrzucania obelgammi prowadzic
            > rozmowe.

            mala korekta czlowiek z klasa

            > Ponadto pojecie "miec klase" to kwestia umowna - dla kazdego cos
            > innego stanowi klase.

            myszka blond mysli ze miec klase to skonczyc 8 klase szkoly
            podstawowej,
            zgadzam sie z toba

            > I moze wlasnie dlatego niektorzy mezczyzni szukaja wsrod innych
            > kobiet tej klasy, ktorej nie moga znalezc w zaciszu domowego
            ogniska?

            to nie klasy szukaja, szukaja sexu kochanie, w domu jest zona i
            poukladane zycie (bardziej lub mniej),
            co mnie jako mezczyzne wkurza to idiotyczne tlumaczenia dlaczego
            gosc szuka kochanki (mowie o kitach wciskanych kochankom), pozniej
            placze sie w klamstwach i sam juz nie wie taki gostek o co w zyciu
            chodzi
            • myszka-blond Re: żony a sio stąd-do nieprawidłowego podeścia 01.09.08, 21:00
              Ależ ci musiało iść w pięty, że teaz sławisz mój nick na innych
              wątkach. I kto ma inteligencję pantofelka, mały łgarzu?
            • freevolna Re: żony a sio stąd!!!!!!! 02.09.08, 10:23
              prawidlowe-podejscie napisał:

              >
              > freevolna napisała:
              >
              > > No i teraz mam tzw "dylemata" wink))
              >
              > dylematy sa czescia naszych dni
              > mysle ze ona kieruje to do takich tworow jak np myszka.blond lub
              jej
              > podobne, ktore nie wprowadzaja w dyskusje nic nowego a wymiotuja
              > idiotyzmami na forum
              > ale co sie dziwic jak ma sie inteligencje pantofelka?
              >
              > > Bo mi sie tu podoba smile Nie krytykuje ani kochanek ani zon /choc
              > jak
              > > niektore wypowiedzi czytam to musze budzic moje, wpojone mi w
              > > dziecinstwie, dobre wychowanie smile)/
              >
              > forum jest po to aby wymieniac poglady, czasami korygowac swoje,
              > itd, czasami wymieniajac poglady mozna i skrytykowac lub byc
              > skrytykowanym, o ile forma nie przypomina kupy (czyt myszki.blond
              i
              > jej podbnym) to roznica zdan jest podstawa do dyskusji
              (..)
              >
              > > ps.2 zgadzam sie z Kachna - kobieta z klasa - obojetne czy
              > kochanka
              > > czy zdradzona zona potrafi bez obrzucania obelgammi prowadzic
              > > rozmowe.
              >
              > mala korekta czlowiek z klasa (..)

              zgadza sie - czlowiek z klasa. Skoro juz przy temacie klasy
              jestesmy - to czy w zwiazku z tym, ze forum jest po to by wymieniac
              poglady itd.(Twoj cytat) uwazasz czlowieka komentujacego (powiedzmy
              sobie w sposob malowyszukany, zeby nie powiedziec obrazliwy) czyjes
              poglady za czlowiek z klasa? tongue_out


              (...) to nie klasy szukaja, szukaja sexu kochanie, w domu jest zona
              i
              > poukladane zycie (bardziej lub mniej),
              > co mnie jako mezczyzne wkurza to idiotyczne tlumaczenia dlaczego
              > gosc szuka kochanki (mowie o kitach wciskanych kochankom), pozniej
              > placze sie w klamstwach i sam juz nie wie taki gostek o co w zyciu
              > chodzi (...)

              Jak to nie wie - wg Twojej teorii o sex!!! jak mozna sie w tym
              pogubic tongue_out
              Na usta cisnie mi sie pytanie - i kto tu jest pantofelek smile)))
          • headonshoulders Re: żony a sio stąd!!!!!!! 02.09.08, 22:16


            ... jak czytam to forum to naprawde wyciagam wnioski ze WIELE z Was
            najlepiej okresli zdanie 'bulke przez bibulke a ch..a pelna geba' -
            sorry.

            Dla mnie rzucenie miesem i paroma wyzwiskami nawet w 1/1000000 nie
            wyrzadza takiego bolu , takiej rozpaczy i takiej 'ujmy na honorze'
            jak bycie zdradzona.


            > ps.2 zgadzam sie z Kachna - kobieta z klasa - obojetne czy
            kochanka
            > czy zdradzona zona potrafi bez obrzucania obelgammi prowadzic
            rozmowe'

            - tego nie wiesz.

            Na wiekszosc kobiet przyjdzie kolej.
    • ijak2 Re: żony a sio stąd!!!!!!! 01.09.08, 21:51
      a dlaczego żony mają sobie pójść?
      toć to forum otwarte?
      jak chcesz rozmawiać z samymi kochankami to poszukaj zamkniętego
      forum (jest ich kilka smile
    • n.i.p.69 Re: żony a sio stąd!!!!!!! 02.09.08, 13:31
      ....a czy męzowie mogą zostać? (....domyslam sie, że tak, ale wolałbym sie
      upewnić, bo z takimi jak Ty to nigdy nie wiadomo)
      ... i z góry dziekuję za pozwolenie, wspaniałomyślna dominiqo.
      • beatka.mezatka Re: żony a sio stąd!!!!!!! 03.09.08, 14:50
        bez sensu. na forach dla zon tez sie kochanice pojawiaja. Fakt .
        czasami komentaze zon sa bardzo niewygodne i gdzies tam głęboko
        potrafią zaboleć. to o to pewnie chodzi ?smile)))
        • magiczna_marta Re: żony a sio stąd!!!!!!! 03.09.08, 20:24
          Pewnie chodzi o to że kochanicom najbardziej podobałoby się gdyby
          gniły we własnym smrodzie, głaskały po główkach jakie to one biedne,
          Misie wspaniali a żony wredne małpy nie chcą się od Misiów
          wyprowadzić.
          • anais_6 Re: żony a sio stąd!!!!!!! 04.09.08, 18:39
            magiczna_marta napisała:

            > Pewnie chodzi o to że kochanicom najbardziej podobałoby się gdyby
            gniły we własnym smrodzie, głaskały po główkach jakie to one biedne,
            Misie wspaniali a żony wredne małpy nie chcą się od Misiów
            wyprowadzić.

            To że Twój kochanek wybrał żonę, nie oznacza że każda kochanka na to
            czeka...
            • magiczna_marta Re: żony a sio stąd!!!!!!! 04.09.08, 18:51

              > To że Twój kochanek wybrał żonę, nie oznacza że każda kochanka na
              to
              > czeka...

              No tak, kochanka liczy na to że mąż kopnie w dupę żonę a nie
              ją...przeca to oczywista oczywistość
              • anais_6 Re: żony a sio stąd!!!!!!! 04.09.08, 18:57
                magiczna_marta napisała:

                > No tak, kochanka liczy na to że mąż kopnie w dupę żonę a nie
                ją...przeca to oczywista oczywistość
                >
                Marto, obserwuję świat, który mnie otacza i widzę, że są kobiety,
                które niekoniecznie szukają męża... Niektóre potrzebują seksu,
                romansu, spotkań od czasu do czasu. To miałam na myśli.
                • magiczna_marta Re: żony a sio stąd!!!!!!! 04.09.08, 19:27
                  Ok, ale mało chodzi wolnych facetów, nie szukających związku,
                  zaangarzowania?
                  Trzeba rozbijać rodziny, tworzyć piekło dzieciom?
                  W imię czego?
                  • magiczna_marta Re: żony a sio stąd!!!!!!! 04.09.08, 19:29
                    byka walnęłam, chodziło oczywiście o zaangaŻowanie...
                    zamyśliłam się nad pracą i reperaturką pompy sprzęgła
                    • anais_6 Re: żony a sio stąd!!!!!!! 05.09.08, 18:16
                      smile))) A czy mało? Nie wiem, ale żonaty daje taką pewność na 100 %/...
                  • organika Re: żony a sio stąd!!!!!!! 07.09.08, 09:39
                    "Trzeba rozbijać rodziny, tworzyć piekło dzieciom?
                    W imię czego?"
                    Marto, a w imię czego postawiłaś swojemu żonatemu kochankowi
                    ultimatum czyli jak najbardziej chciałaś rozbić rodzinę i stworzyć
                    pieklo jego małemu synkowi?
              • seku-nda Re: żony a sio stąd!!!!!!! 07.09.08, 08:47
                magiczna_marta napisała:
                > > To że Twój kochanek wybrał żonę, nie oznacza że każda kochanka na
                > to czeka...
                > No tak, kochanka liczy na to że mąż kopnie w dupę żonę a nie
                > ją...przeca to oczywista oczywistość

                he he he, ale jesteś naiwna, mężuś lata na baby a ty zachodzisz w kolejną ciążę.
                Dziecko nie uratuje małżeństwa, nie sprawi że chłop będzie wierny. Będziesz
                zasuwać przy dzieciach a on dalej będzie szukał wrażeń.
                Siedzisz na forum, zamiast pilnować swego "Misia" Zabaw się w detektywa. Sprawdź
                jego pocztę i komórkę pewnie już ma nową kochankę.
                KTO RAZ ZDRADZI JUŻ NIGDY NIE BĘDZIE WIERNY.
                To nie kochanka jest problemem ale Twój niewierny mąż.
    • magiczna_marta Re: żony a sio stąd!!!!!!! 02.09.08, 15:53
      @demoniqa- a sio to możesz sobie wołać do sobie podobnych...
      nie masz władzy aby kogokolwiek z forum usunąć, a jakoś założycielce
      forum obecność żon nie przeszkadza.
      Nie pozdrawiam- żona smile
      • procenty Re: żony a sio stąd!!!!!!! 02.09.08, 23:07
        Przy okazji, magiczna zono hipokrytko, nie zapomnij ocenzurowac swojej sygnaturki...

        • magiczna_marta Re: żony a sio stąd!!!!!!! 03.09.08, 07:23
          oj procenty- chyba się z hujem na głowę zamieniłaś
          wrzeszcz, wrzeszcz jakam niewychowanav i wulgarna, wisi mnie to smile
          • procenty Re: żony a sio stąd!!!!!!! 03.09.08, 08:51
            a to slowo, ktore sprawia Ci tyle radosci pisane jest przez "ch"
            O wulgarnosci nie pisalam, ale skoro sama sie przyznajesz nie bede oponowac...
            O HIPOKRYZJI to bylo.....


            • lubie_gazete Re: żony a sio stąd!!!!!!! 04.09.08, 15:45
              Daj jej spokój,ona jest chorą psychicznie osobą,w dodatku na czas ciąży musiała
              odstawić swoje leki od psychiatry.
              • magiczna_marta Re: żony a sio stąd!!!!!!! 04.09.08, 18:48
                lubie_gazete napisał:

                > Daj jej spokój,ona jest chorą psychicznie osobą,w dodatku na czas
                ciąży musiała
                > odstawić swoje leki od psychiatry.

                Nie no Ty naprawdę zajmij się wróżbiarstwem...hahaha, umieram ze
                śmiechu. Wiesz co, ewentualnie jeszcze możesz zacząć pisać bajki,
                kariera murowana!
          • anais_6 Re: żony a sio stąd!!!!!!! 04.09.08, 18:40
            magiczna_marta napisała:

            > oj procenty- chyba się z hujem na głowę zamieniłaś

            Jeśli klniesz, to rób to chociaż poprawnie...
        • n.i.p.69 Re: żony a sio stąd!!!!!!! 03.09.08, 08:58
          .. mam wrazenie, że nie do końca rozumiesz znaczenie słów hipokryzja i cenzura.
          (..chyba że Twój komentarz skierowany jest do załozycielki tego wątku)
          • procenty Re: żony a sio stąd!!!!!!! 03.09.08, 10:38
            Komentarz nie jest skierowany do zalozycielki watku.
            Mam wrazenie, ze nie wiesz dlaczego pisalam o hipokryzji i cenzurze,
            wiec sie nie wcinaj. Poza tym zdaje sie, ze prosilam o to w ktoryms
            z postow, wiec bede wdzieczna, jezeli nie bedziesz sie odnosil do
            moich wypowiedzi, tak ja staram sie to robic, po prostu nadajemy na
            innych falach, a wtedy wszelkie dyskusje sa jalowe.
            • n.i.p.69 Re: żony a sio stąd!!!!!!! 03.09.08, 11:07
              procenty napisał:

              >>>.. Komentarz nie jest skierowany do zalozycielki watku Mam wrazenie, ze nie
              wiesz dlaczego pisalam o hipokryzji i cenzurze, wiec sie nie wcinaj. Poza tym
              zdaje sie, ze prosilam o to w ktoryms z postow, wiec bede wdzieczna, jezeli nie
              bedziesz sie odnosil do moich wypowiedzi, tak ja staram sie to robic, po prostu
              nadajemy na innych falach, a wtedy wszelkie dyskusje sa jalowe..."

              ......rozumiem, że pomyliły Ci sie temty, wobec tego przepreszam! ale nie
              rozumiem dlaczego nie wolno mi zabierac głosu(to chyba forum otwarte?)
              ... a co do Twojej wdzieczności, to jakoś mi na niej nie zalezy, sorry!
      • demoniqa Re: żony a sio stąd!!!!!!! 04.09.08, 20:31
        magiczna_marta napisała:

        > @demoniqa- a sio to możesz sobie wołać do sobie podobnych...
        > nie masz władzy aby kogokolwiek z forum usunąć, a jakoś
        założycielce
        > forum obecność żon nie przeszkadza.
        > Nie pozdrawiam- żona smile
        >


        he he już chyba wiem z kim mam do czynienia,uwielbiam takie debilki
        bo nie popuszczą,składnia jest im obca,ortografia również,poziom
        sięga dna-REWELACJA.Wiesz powiem Ci,że dziwię się dlaczego tylko
        jedna kochanka przeszła przez ręcę Twojego męża,pewnie nie jedna ale
        nie było Ci dane o tym wiedzieć.Twoja sygnaturka nie jest
        prowokująca,jest żenująca jak Ty cała.
        • magiczna_marta Re: żony a sio stąd!!!!!!! 04.09.08, 21:04
          Droga demoniqa'o- jak chcesz zobaczyć debilkę to spójrz w lustro
          • a_p4 Re: żony a sio stąd!!!!!!! 05.09.08, 19:32
            Magiczna marta.
            Wiesz czemu siedzisz na tym forum ? Spędzasz tu kilka godzin dziennie, śledząc wypowiedzi kobiet związanych z żonatymi facetami. Masz już tego świadomość czy jeszcze nie ?
            Przeczytasz to napewno, bo jestes zbyt ciekawska.
            Bo to własnie twoja ciekawość cie dobija. To że on to zrobił i tak naprawde nigdy nie dowiesz sie jak mu było. Nie opowie ci tych wszystkich wydarzeń które sprawiały że czuł skrzydła na plecach, i czuł sie jakby miał znów 20 lat i zakochał się pierwszy raz w życiu. Czytając to wiesz, że tak było, i czytasz kolejne posty żeby dowiedzieć sie jeszcze więcej. i karmisz sie tym, że ktoś cierpi, a tak naprawde sama nie pogodziłaś sie z tym, że byłaś zbyt tchórzliwa żeby go pogonić, i teraz do końca życia będziesz wiedziała, że robił komuś innemu to, co robił tobie.
            Nigdy tego nie zapomnisz i próbujesz tą gorycz przekuć czytając o niepowodzeniach innych ludzi.
            Nie dasz rady sobie sama, dlatego go zatrzymałaś. Za to własnie potępiam żony, które zaklejają zdrade plastrem. Udają, że nie czują nic myśląc o tym, jak on całował drugą kobietę.
            A to dlatego, że wolisz pozory, ale przede wszystkim jesteś tchórzem, i psem ogrodnika.
            Każda niekochająca żona to ma. Każda.
            Jeśli faktycznie jesteś w ciąży, skup sie na dziecku. Nie ma nic gorszego niż urodzić się z matką, która ocieka goryczą i nienawiścią do całego świata. Tak własnie będziesz wspominać swoją ciąże. Ale nikomu o tym nie powiesz.
            • n.i.p.69 Re: żony a sio stąd!!!!!!! 05.09.08, 20:04
              ....jesli "marta" woli pozory to ciekawe co w takim razie satysfakcjonuje
              kochanki?..wynika z tego, że maja jeszcze mniejsze oczekiwania.
              ...i podoba mi sie też okreslenie "zaklejać zdrade plastrem"... tylko nie
              rozumiem, ze nie drazni cie bardziej ukrywanie "swojego szczęścia" przez tych
              "uskrzydlonych"...... ale to juz chyba taka przewrotna natura ludzi na wskroś
              rozdartych(czyt.wewnętrznie skonfliktowanych).


              ....na zakończenie..
              ... ciekawe czy Masz juz świadomość tego, że własnie przytoczyłeś/aś kolejny
              argument przeciwko puszczalskim wszelkiej maści....(?)
              • demoniqa Re: żony a sio stąd!!!!!!! 05.09.08, 20:43
                n.i.p czytając Ciebie nie da się nie wiedzieć kto siedzi po drugiej
                stronie klawiatury,dostałeś po dupie w życiu co?!,teraz został Ci
                Tylko komputer i własna ręka i tak po 40-tce też będzie a to już
                niedługo.Poczytałam sobie Twoje posty i żal mi Ciebie smile.....hmmm a
                może to Ciebie podnieca,moralizowanie Cię podnieca jest też taka
                opcja....Aha daruj sobie komentarz do każdego zdania bo to nudne a
                przyklask do Twoich wzniosłych wypocin będzie tylko ze strony
                niezrównoważonej psychicznie magicznej marty (powinna zmienić nick
                na toksyczna)
                • magiczna_marta Re: żony a sio stąd!!!!!!! 05.09.08, 21:57
                  > przyklask do Twoich wzniosłych wypocin będzie tylko ze strony
                  > niezrównoważonej psychicznie magicznej marty (powinna zmienić nick
                  > na toksyczna)

                  nie tylko z mojej strony bo czasem wpadnie na to forum ktoś
                  inteligentny w odróżnieniu od głupiutkiej kwoki demoniqa'i smile

                  to co powinnam zrobić a czego nie, czy to Ci się podoba czy nie
                  pozostaje tylko moim wyborem infantylna dziewo
                • n.i.p.69 Re: żony a sio stąd!!!!!!! 06.09.08, 12:39
                  Dziekuję za zainteresowanie moją osoba i pozwól staremu, stetryczałemu,
                  przegranemu, czterdziestolatkowi trochę pomoralizować.....przecież Ty jestes OK!
                  i w zaden sposób Cię to nie dotyczy, a w koncu! robiąc dokładnie na odwrót masz
                  przynajmniej pewnośc, że nie skończysz tak jak ja.........hmmmm (?)pozdr....
            • magiczna_marta Re: żony a sio stąd!!!!!!! 05.09.08, 22:09
              > Wiesz czemu siedzisz na tym forum ? Spędzasz tu kilka godzin
              dziennie, śledząc
              > wypowiedzi kobiet związanych z żonatymi facetami. Masz już tego
              świadomość czy
              > jeszcze nie ?

              Wiem, bo nudzi mi się, muszę siedzieć przed kompem bo pracuję
              kontrolując postępy moich podwładnych, a że zabiera mi to jakieś 10
              minut na 1h to z resztą czasu mogę sobie zrobić co zechcę, m.in.
              mogę sobie siedzieć na forach wszelakich. Zatkało? Trzeba było się
              uczyć, może miałbyś taką pracę jak ja smile

              > Bo to własnie twoja ciekawość cie dobija. To że on to zrobił i tak
              naprawde nig
              > dy nie dowiesz sie jak mu było.

              A gdzie pewność że całą ta historia nie jest wyssana z palca? Może
              jestem zupełnie kimś innym za kogo się podaję? Skąd wiesz że nie
              opisuję historii swojego faceta i jego żony podszywając się pod nią?
              Gówno wiesz a swoje teorie radzę schowaj sobie w buty, będziesz
              wyższy, bo słoma już Ci najwyraźniej nie wystarcza smile

              > Ale nikomu o tym nie powiesz.

              Ale po co mam cokolwiek mówić, przeca i tak wiesz wszystko najlepiej.
              • a_p4 Re: żony a sio stąd!!!!!!! 06.09.08, 03:59
                magiczna_marta napisała:

                > Wiem, bo nudzi mi się, muszę siedzieć przed kompem bo pracuję
                > kontrolując postępy moich podwładnych, a że zabiera mi to jakieś 10
                > minut na 1h to z resztą czasu mogę sobie zrobić co zechcę, m.in.
                > mogę sobie siedzieć na forach wszelakich. Zatkało? Trzeba było się
                > uczyć, może miałbyś taką pracę jak ja smile

                próbowałaś sie pochwalić swoją pracą ale ci nie wyszło, nie cwaniakuj że masz ludzi pod sobą. skoro sie nudzisz i siedzisz w necie, to taka praca jest gówno warta. nadal siedzisz na forum dla kochanek, niezależnie kim jesteś.
                z tego co mówisz wyniknęło tylko tyle, że nie masz wielu obowiązków, a czas tracisz bezproduktywnie. wiec jak chcesz sie chwalić, to rób to bardziej sprytnie.

                > A gdzie pewność że całą ta historia nie jest wyssana z palca? Może
                > jestem zupełnie kimś innym za kogo się podaję? Skąd wiesz że nie
                > opisuję historii swojego faceta i jego żony podszywając się pod nią?
                > Gówno wiesz a swoje teorie radzę schowaj sobie w buty, będziesz
                > wyższy, bo słoma już Ci najwyraźniej nie wystarcza smile

                Wali mnie to czy wyssana czy nie. Jesli ktoś traci tyle czasu klepiąc na forach to albo musi sobie ulżyć, albo jest psychiczny ubliżając z ludziom z których sprawami nie ma nic do czynienia. Sama sobie zatem odpowiedz.
                A jeśli odpowiesz na forum, to ja ci to skomentuje jak będe miała ochote i daruj sobie swoje cienkie teksty o słomie, bo jeśli chcesz mnie sprowokować to ci sie nie udało, a jeśli obrazić - tym bardziej. Domyśl sie gdzie mam to co mówisz.


                > > Ale nikomu o tym nie powiesz.
                >
                > Ale po co mam cokolwiek mówić, przeca i tak wiesz wszystko najlepiej.


              • korona.1 Re: żony a sio stąd!!!!!!! 06.09.08, 14:02
                Chocbys nie wiem co pisala, to Twoja historia nie jest wyssana z
                palca. Od Ciebie bije taka zlosc i takie chamstwo, ze tego nie mozna
                wymyslec. Maz Cie zdradzil- zdarza sie. Ty tego nie przepracowalas
                jeszcze i nie przepracujesz, bo prawda jest taka, ze Cie to gryzie i
                sama sie do tego przyznac nie chcesz, ze powinnas go w diably
                poslac. Tylko co ty zrobisz sama? Twoi podwladni sa wymyslenie i ta
                cala Twoja praca. Siedzisz tu i sledzisz, sledzisz, zeby znalezc
                potwierdzenie, jak kochankom jest zle. Falsz, moja droga. Kochankom
                jest OK. Nawe jesli maz wrocil do zony, to nie kochanka sie gryzie,
                ze zyje z szubrawcem, tylko zona. Tak wlasnie, jak Ty.
                buzka!
                • magiczna_marta Re: żony a sio stąd!!!!!!! 06.09.08, 14:42
                  > Chocbys nie wiem co pisala, to Twoja historia nie jest wyssana z
                  > palca.

                  Dziwne, bo jak opisałam swoją historię to wciąż słychać byłog łosy
                  że to ściama i bajka, coż za niezdecydowanie i niekonsekwencja.

                  > Od Ciebie bije taka zlosc i takie chamstwo, ze tego nie mozna
                  > wymyslec.

                  Uważam że złość to bije od kochanek, bo skąd te ciągłe postulaty,
                  żeby zdradzone żony zostawiały facetów? Dlatego że zazrdoszczą im
                  tego że potrafili założyć rodziny, a to że jednej ze stron trafił
                  się błąd, cóż, każdemu się może kiedyś przytrafić, nikt nie jest
                  kryształowy, jednak pary próbują poukłądać sobie życie, a kochanki
                  zżera od środka: "jak to ja byłam taka wspaniała, wolał spotkać się
                  ze mną niż siedzieć w domu z nią, a teraz co, nagle nie chce być już
                  ze mną, woli ją? To niemożliwe" i zaczynają napadać na żony,
                  oskarżać o brak "ikry", o to że siedzą przy mężach dla pieniędzy. A
                  żadnej nie przyszło do głowy że może to właśnie ten mąż, ten
                  fantastyczny ideał kachanki, jej misiaczek kaja się przed żoną i
                  błaga na kolanach o przebaczenie i szansę.

                  Ty tego nie przepracowalas
                  > jeszcze i nie przepracujesz, bo prawda jest taka, ze Cie to gryzie
                  i
                  > sama sie do tego przyznac nie chcesz, ze powinnas go w diably
                  > poslac. Tylko co ty zrobisz sama?

                  Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę z tego że ja już podjęłam decyzję
                  i od momentu kiedy jego "koleżanka" przyszła w ramach zemsty mi
                  wszystko opowiedzieć, mąż mi codziennie udowadnia to że była to
                  decyzja słuszna. Nie bez powodu zdecydowałam się na 2 dziecko z nim,
                  dlatego że go kocham, a on kocha mnie. Żal Ci ściska że można, że
                  ludzie próbują, to że może Tobie nie udało się odbudować związku,
                  nie oznacza że komuś innemu się nie uda. Tak samo jak do zdrady, tak
                  samo do odbudowy trzeba dwojga, gdybym tylko ja chciała "naprawiać"
                  nasze małżeństwo, za cholerę by się to nie udało.

                  > Twoi podwladni sa wymyslenie i ta
                  > cala Twoja praca.

                  Tak, to ciekawe skąd mam co miesiąc przelew na konto,
                  zatytułowany "wynagrodzenie, Marta ........, za miesiąc ......",
                  pewnie z kosmosu, co nie, a może Gazeta mi wysyła, że podnoszę im
                  statystyki?

                  > Siedzisz tu i sledzisz, sledzisz, zeby znalezc
                  > potwierdzenie, jak kochankom jest zle. Falsz, moja droga. Kochankom
                  > jest OK.

                  Tak im cudownie że piszą jaki to on okropny, bo żona się dowiedziała
                  a on się od 3 tygodni już nie odzywa, albo że on pojechał na
                  wakacje, a ona tak tęskni... no po prostu istny raj na ziemi.

                  > Nawe jesli maz wrocil do zony, to nie kochanka sie gryzie,
                  > ze zyje z szubrawcem, tylko zona. Tak wlasnie, jak Ty.

                  Nawet jeśli? Chyba sobie kpisz, 99% romansów kończy się tak że to
                  kochanka jest kopnięta w dupsko i tak się love story kończy.
                  Ja się niczym nie gryzę, wiesz, najważniejsze to zaakceptować że
                  czasu się nie cofnie, trzeba żyć dalej, samotnie, lub z mężem- jeśli
                  jest tego wart. Moj jest, dlatego pozwoliłam mu być obok mnie i
                  razem z nim budować rodzinę.
                  • korona.1 Marto, Marto 06.09.08, 15:07
                    co Ty jeszcze wymyslisz, zeby sie sama zagluszyc? alez ja Ci zycze
                    jeszcze pol tuzina rozowych bobaskow, co nie zmieni faktu ze:
                    - zdradzajacy maz jest skurwiel, chocby nie wiem, jak sie potem kajal
                    - zdradzajacy maz, zdradza zone a nie kochanke, bo to zonie slubowal
                    - zdradzajacy maz, ktory (jak Ty to mowisz, kopnal kochanke w
                    dupsko), jest kompletne zero, albo i dwa zera i nic tego faktu nie
                    zmieni, bo jak byl z kochanka, to jej szeptal do ucha, mial z nia
                    upojne noce a potem to samo robi z zona. Albo odwrotnie.
                    - zdradzony czlowiek, nie tylko zona, NIGDY nie bedzie mial juz
                    zaufania do zdrajcy. NIGDY, Marto, nawet z tuzinem bobaskow.
                    Mozesz mowic co chcesz o ratowaniu rodziny itp. Twoja rodzina nie
                    istnieje. To tylko ty sie ludzisz. Wiesz Marto, za zdrade stanu
                    grozi kara smierci. Za ZDRADE. Za zdrade zony dostje sie nowe
                    dziecko z taze zona. Przemysl to troche.
                    • magiczna_marta Re: Marto, Marto 06.09.08, 15:26
                      A kochanka to jest święta? Oprawmy ją w ramki!
                      To kochanka zgadza się na układ jaki proponuje jej facet, może się
                      nie zgodzić, ale w własnej głupoty brnie w gówno.
                      Jaki człowiek zdrowy na umyśle sam wchodzi w bagno? Kochanka wbiega
                      w nie i skacze obiema nogami aby się szybciej zapaść!
                      Odbudowa zaufania jest możliwa, nie ważne co byś tam sobie gadała,
                      jest na to milion dowodów, nie tylko w kwestii zdrady małżeńskiej.
                      Pomyśl ile razy rodzice wybaczają swoim dzieciom i dostają one
                      czystą kartę. Jak byś to nazwała- bo ja nie inaczej jak ponownym
                      odzyskaniem zaufania. Ale może to się udać tylko w przypadku osób
                      które się faktycznie kochają.

                      Jak śmiesz twierdzić że moja rodzina nie istnieje? Równie dobrze
                      mogę nazwać Twoją matkę zwyrodniałą suką, a ojca pedofilem że
                      wychowali kogoś takiego jak Ty i nie nauczyli go honoru. Mam prawo
                      tak twierdzić? Oczywiście że nie, tak samo jak Ty nie masz prawa
                      twierdzić że moja rodzina nie istnieje. Dla mnie w tym momencie
                      pokazałaś że NIC swoją osobą nie reprezentujesz i dalsza rozmowa z
                      takim czymś jak ty nie ma sensu.
                      • korona.1 Re: Marto, Marto 06.09.08, 15:40
                        Trafilam co?
                        Marto, jesli Ty kochasz swojego meza, jak matka kocha dziecko, to ja
                        juz nie mam argumentow. Rozumiem juz teraz, czemu go przytulilas do
                        piersi, jak wrocil skruszony. Milosc do dzieci jest zupelnie inna,
                        ale z dziecmi nie chodzi sie do lozka, albo?
                        Ide z toba o kazdy zaklad, ze Ty nigdy, ale to nigdy nie zapomnisz
                        zdrady Twojego meza. Predzej, czy pozniej odbije Ci sie to czkawka.
                        kazda minuta spoznienia, kazdy dzwonek komorki, kazdy inny zapach
                        beda u Ciebie wzbudzaly fale goraca i pofejrzenie. Marto, tak juz w
                        zyciu jest. Pozyjesz troche i przypomnisz sobie moje slowa. A dla
                        twojego zdrowia psychicznego dobrze by bylo, gdybys odeszla z tego
                        forum i poszla na forum o slimakach, na przyklad. Juz sam fakt, ze
                        tu jestes i to, jak sie wyrazasz swiadczy, ze Cie boli ta rana.I nie
                        przestanie- wierz mi.
                        Ty chcialbys bardzo, zeby inne kobiety, do ktorych dostawial sie,
                        lub bedzie dostawial twoj maz poslaly go w diably, bo on by nie
                        mial z kim cie zdradzac. Dziwne rozumowanie. Ty nie wymagasz, zeby
                        Twoj maz byl wierny, ale zeby inne go nie chcialy. Marto, ty jestes
                        przegrana. Idz i dyskutuj o kwiatkach.
                        • magiczna_marta Re: Marto, Marto 06.09.08, 20:18
                          jesteś tak beszczelna że głowa boli, nie masz jak odpowiadać na moje
                          argumenty a prawda w oczy kole więc mnie obrażasz, brawo, nie będę
                          się poniżać i schodzić do Twojego poziomu wypowiedzi
                          żegnam

                          p.s.- na Twoje nieszczęście nie Ty decydujesz gdzie będę pisać, a
                          mnie się tu podoba, mogę się pośmiać z głupich, nędznych kurew
                          • demoniqa Apel do forumek 06.09.08, 20:40
                            Dziewczyny odrzućcie emocje i zacznijcie ignorować wszystkie wpisy
                            magicznej_marty to najbardziej ją zaboli bo to forumowy TROLL który
                            żywi się tym że uda mu się namieszać i sztucznie pielęgnuje
                            niezdrową i toksyczną atmosferę.
                          • a_p4 Re: Marto, Marto 06.09.08, 20:48
                            martuchna, a ze mną zechcesz prozmawiać ? ja cie jeszcze nie obrazałam, to może sie zgodzisz?
                            bo wiesz, ja sie znam na prawie, wiem że masz dużo pytań różnych, pytasz tu i tam, zagadujesz, ludzie z tobą rozmawiają i jest fajnie.
                            bo z tego co widze, stary nie bardzo, nierób i leń patentowany nie sprząta nawet po sobie cholera,
                            dobrze przynajmniej że ma kogoś kto mu to uświadomi kim jest, bo by sie zależał na kanapie na śmierć.
                            masz racje, nie ma to jak sie pośmiać z głupich nędznych kurew.

                            **

                            tak, wiem że cie to ucieszy podwójnie - przejechałam po twoich postach, pytaniach, odpowiedziach. widze kim jesteś. zbyt nerwowa jak na kobiete w ciąży, ale to juz ci dziewczyny pisały.
                            nie masz z kim gadać, ludzka sprawa że szukasz towarzystwa.
                            więc może chcesz pogadać co ?

                            • prawidlowe-podejscie Re: Marto, Marto 06.09.08, 21:00
                              a_p4 napisała:

                              > martuchna, a ze mną zechcesz prozmawiać ? ja cie jeszcze nie
                              obrazałam, to może
                              > sie zgodzisz?
                              > bo wiesz, ja sie znam na prawie, wiem że masz dużo pytań różnych,
                              pytasz tu i t
                              > am, zagadujesz, ludzie z tobą rozmawiają i jest fajnie.
                              > bo z tego co widze, stary nie bardzo, nierób i leń patentowany nie
                              sprząta nawe
                              > t po sobie cholera,
                              > dobrze przynajmniej że ma kogoś kto mu to uświadomi kim jest, bo
                              by sie zależał
                              > na kanapie na śmierć.
                              > masz racje, nie ma to jak sie pośmiać z głupich nędznych kurew.
                              >
                              > **
                              >
                              > tak, wiem że cie to ucieszy podwójnie - przejechałam po twoich
                              postach, pytania
                              > ch, odpowiedziach. widze kim jesteś. zbyt nerwowa jak na kobiete w
                              ciąży, ale t
                              > o juz ci dziewczyny pisały.
                              > nie masz z kim gadać, ludzka sprawa że szukasz towarzystwa.
                              > więc może chcesz pogadać co ?
                              >

                              korona i a_p4 marta jest nieuleczalna, nie ma z nia dyskusji, po co
                              sie meczycie...

                              nie zapominajcie jednak ze:
                              1. mezczyzna czy zonaty czy nie jest nadal wolnym czlowiekiem, nie
                              jest wlasnoscia zony
                              2. slubowanie dotyczy milosci i wiernosci malzenskiej, ty jako
                              znajaca sie na prawie sama widzisz ze nie ma tam nic o sexie,
                              mezczyzna wiernie wraca do domu i w duzo przypadkach kocha zone
                              (jesli nie jest np taka marta czy inna myszka blond)
                              3. jaka zdrada? sex na boku z kims to sex na boku a nie zdrada, bez
                              przesady
                              4. korona, sa rozni mezczyzni/mezowie, jedni uszanuja kobiety i ich
                              prace inni nie, marcie trafil sie taki ktory nie szanuje jej ani
                              pracy ani jej (moze to jej wina?), ale marta zapomniala ze aby ja
                              uszanowano ona sama musi siebie szanowac, wyglad szantrapy i
                              wyrazanie uliczne (ktore to ona nam PISZAC prezentuje, to jak ona
                              musi sie wyrazac na zywo? normalnie wersal pewnie) kwalifikuje ja do
                              tego ze gosc poprostu ma jej dosc, tak zwyczajnie woli isc i
                              posiedziec z kims innym, to ze jej jeszcze nie zostawil to tylko z
                              dobrego jego serca, wspolczuje gosciowi
                              5. Ku**wa, nie mozna inaczej?
                              itd....
                          • korona.1 Re: Marto, Marto 06.09.08, 21:20
                            Marto, mnie jest Ciebie po prostu zal. Ja Ciebie poniekad rozumiem,
                            ze dorabiasz teorie do zycia, ktore nijak nie chce do twojej teorii
                            pasowac. Ale zycia nie zmienisz, Marto. Czy przeczytalas w moich
                            postach choc jeden wulgarny wyraz? Nie, bo ja ich na codzien nie
                            uzywam. A Ty, Marto? Rzucasz wyrazami, ktory by ulicznego penera
                            przyprowadzily o rummieneic wstydu. Myslisz, ze ktokowiek uwierzy w
                            to, ze w zyciu realnym jestes dama? Jestes dokaldnie takim samym
                            prostakiem, jak tu. Prostakiem, ktorego maz poszedl z przyjaciolka w
                            zielone a ktorego Ty placzem, grozby, prosba, czy perswazja
                            przekonalas, zeby z Toba jeszcze raz. No, Twoj chlop nie kloda.
                            Zaszlas w ciaze. Co mial biedak zrobic? Pelen odpowiedzialnosci za
                            stworzone zycie siedzi z Toba i slucha Twoich przeklec sklepowej
                            internetowego sklepiku. Ja Cie naprawde rozumiem. Kazda kobieta w
                            ciazy czuje sie brzydko, grubo i szaro.Brzuch coraz wiekszy. A jak
                            jej do tego jeszcze rogi do nieba ciaza, to juz kompletna kleska. I
                            tak ratujecie oboje rodzine, te podstawowa komorke spoleczna oboje.
                            I jak myslisz, kto ma lepiej? Ty, czy kochanka Twojego meza?
              • demoniqa ...........czyżby :) 06.09.08, 21:04
                magiczna_marta napisała:



                > Wiem, bo nudzi mi się, muszę siedzieć przed kompem bo pracuję
                > kontrolując postępy moich podwładnych, a że zabiera mi to jakieś
                10
                > minut na 1h to z resztą czasu mogę sobie zrobić co zechcę, m.in.
                > mogę sobie siedzieć na forach wszelakich. Zatkało? Trzeba było się
                > uczyć, może miałbyś taką pracę jak ja smile

                TROCHĘ FAKTÓW ZAKŁAMANA MARTO
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
                f=52512&w=84149114&a=84233284
                • demoniqa Re: ...........czyżby :) 06.09.08, 21:08
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52512&w=84149114&a=84233284
                  a jeszcze coś co sprawia,że żal mi jej męża
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=898&w=69338471&a=69338471
                  • kachna501gazeta.pl Re: ...........czyżby :) 06.09.08, 21:21
                    Proponuję przestać się nad sobą pastwić, możecie czuć się obrażone, jako że
                    Marta rzeczywiście nikogo nie oszczędza, ale z racji tego, że jest w ciąży
                    nabierzcie dystansu, możecie dziewczynie zaszkodzić, a chyba dosyć ma problemów
                    w realu. Konflikty z ludźmi działają jak trucizna.
                    • elka.net Re: ...........czyżby :) 06.09.08, 21:27
                      Mysle,ze dziewczynie za bardzo zycie dowalilo i nie potrafi sobie z tym
                      poradzic-sama bym chyba zbzikowala.
                      Maz lajdak i puszczalski, do tego doszla nieoczekiwana ciaza, malo platna praca
                      i dziewczyna wysiada...
                      Mysle tez,ze nie wyzwiska i obelgi sa Jej potrzebne a tylko pomoc i zrozumienie.
                      Czasem gdy zycie Nas przerasta wymyslamy sobie inny swiat, nierealny i zyjemy
                      nim tak mocno,ze pozniej trudno Nam sie zorientowac co jest prawda a co falszem.
                      Marta broni swego meza oczerniajac kochanke,bo w to wlasnie najlepiej i
                      wygodniej jest Jej uwierzyc-ze Jej maz zostal wykorzystany i tak naprawde to
                      tylko Ja kocha....ech zycie czasem bywa okrutne.

                      Tak naprawde szkoda mi dziewczyny-mam nadzieje,ze Jej sie wszystko ulozy.
                    • a_p4 Re: ...........czyżby :) 06.09.08, 21:34
                      nigdy nie będę obojętna w stosunku do ludzi którzy zwracają się do
                      innych: ty dziwko, kurwo.
                      niech sobie będzie nawet w potrójnej ciąży i będzie
                      najnieszczęśliwszy na świecie.





                  • magiczna_marta Re: ...........czyżby :) 07.09.08, 07:14
                    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52512&w=84149114&a=84233284
                    no i o czym to wg Ciebie świadczy? moim zdaniem o tym że pracuję w
                    domu

                    > a jeszcze coś co sprawia,że żal mi jej męża
                    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=898&w=69338471&a=69338471
                    może chcesz mu wystawić dupę i go uratować przede mną? przecież
                    tylko to potrafisz
                    • demoniqa Re: ...........czyżby :) 07.09.08, 09:22
                      Dziewczyno zacznij ratować się przed samą sobą bo dla samej siebie
                      jesteś niebezpieczna.
                    • korona.1 No musze... 07.09.08, 09:38
                      sie zapytac.
                      Marto, czy to przypadkiem nie Ty wystawilas te szlachetna czesc
                      ciala, zeby malzonek z Toba zostal i jestes w ciazy? O co ci tak
                      naprawde chodzi? Czemu jestes taka wulgarna? Moze dlatego, ze tak
                      naprawde wiesz, jakiego czlowieka masz przy sobie i komu, co i po co
                      wystawilas i tezaz Cie szlag trafia? A moze przejrzalas te wszystkie
                      klamstwa i boisz sie wyciagnac konsekwencje? A moze tak po prostu
                      jest Ci zal, ze kazda, tak przez Ciebie opluwana kochanka, moze
                      wystawiac co chce, kiedy chce i komu chce. I Ty na to nic nie
                      poradzisz.
                      Juz Ci mowilam, idz porozmawiaj o kwiatkach lub pieluszkach.
                      Szkodzisz tylko swojemu dziecku.
                      Zamknij sklepik idz na swieze powietrze i popatrz co stracilas.
                      Przyjemnej niedzieli.
                    • organika Re: ...........czyżby :) 07.09.08, 09:56
                      > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52512&w=84149114&a=84233284
                      no i o czym to wg Ciebie świadczy? moim zdaniem o tym że pracuję w
                      domu

                      O tym, że wcześniej kłamałaś jaka to z ciebie pani szefowa
                      kontrolująca podwładnych przez 10 minut na godzinę?big_grinDD
                      I jeszcze to zdanie "Jakbyś się uczyła to też byś miała taką pracę";-
                      D A cóż to za uniwersytet szacowny trzeba skończyć żeby pracować w
                      sklepiku internetowym big_grin
                      Nie dość, że bezkrytyczna wobec siebie, bo sama kiedyś będąc
                      kochanką (niestety facet po jej ultimatum wybrał żonę i dziecko)
                      obrzuca blotem inne kochanki, to jeszcze kłamczuchabig_grin
                      • magiczna_marta Re: ...........czyżby :) 07.09.08, 10:15
                        @organika- a np www.pjwstk.edu.pl/ można skończyć
                        można stworzyć na zlecenie pracodawcy program na bazie którego
                        działa sklep, można być odpowiedzialnym za część internetową
                        interesu a np ktoś inny zajmuje się sklepem stacjonarnym
                        można w niecały rok rozkręcić interes tak że wzrost obrotów
                        miesięcznie utrzymuje się w granicach 25% i ciągle mieć tendencję
                        wzrostową, ale o czym ja z Tobą rozmawiam, gdybym mówiła o
                        błyszczykach to może byś cokolwiek zrozumiała, ale nformatyka i
                        motoryzacja to chyba dla Ciebie jednak za trudne dziedziny...
                        • a_p4 Re: ...........czyżby :) 07.09.08, 10:31
                          magiczna_marta napisała:

                          ale o czym ja z Tobą rozmawiam, gdybym mówiła o
                          > błyszczykach to może byś cokolwiek zrozumiała, ale nformatyka i
                          > motoryzacja to chyba dla Ciebie jednak za trudne dziedziny...
                          >
                          naucz sie doceniać swojego wroga kochanieńka.
                          wychodzisz z założenia że organika interesuje sie tylko błyszczykami, a ja żadnej szkoły nie skończyłam, a jeszcze ktoś inny tylko umie wystawiać dupe.

                          jak będziesz tak oceniać ludzi to lada dzień przeoczysz moment w którym kolejna koleżanka ci sie pod murem podkopie, bo będziesz myślała, że to przecież tylko 'głupia pizda'.

                          oraz to wszystko sprowadza się do twojego faszystowskiego podejścia do ludzi. Jedno zdanie kwituje każdego człowieka, po 5 sekundach od poznania i zawsze jest to komentarz kategoryzujący i wkładający do najniższej szuflady.

                          dziewczyno, jesteś młoda smarkula, za młoda na takie szybkie oceny.


                          • magiczna_marta Re: ...........czyżby :) 07.09.08, 10:43
                            faktycznie, jeśli w przeciągu 10 minut od poznania nie poczuję do
                            kogoś sympatii to bardzo często już tak pozostaje, mam swoje grono
                            przyjaciół i mi z tym bardzo dobrze
                            Coż nazywając mnie smarkują sama wystawiasz o sobie ocenę, bo nie
                            wiesz nawet jakie życiowe doświadczenia mam za sobą, poza tym co Ci
                            powiedziałam, a mogłam Ci powiedzieć tyle ile chciałam o sobie.
                            Zacytuj proszę gdzie napisałam że żadnej szkoły nie skończyłaś.
                            • a_p4 Re: ...........czyżby :) 07.09.08, 10:57
                              bardzo proszę:

                              "Wiesz czemu siedzisz na tym forum ? Spędzasz tu kilka godzin
                              dziennie, śledząc wypowiedzi kobiet związanych z żonatymi facetami. Masz już tego świadomość czy jeszcze nie ?

                              Wiem, bo nudzi mi się, muszę siedzieć przed kompem bo pracuję
                              kontrolując postępy moich podwładnych, a że zabiera mi to jakieś 10
                              minut na 1h to z resztą czasu mogę sobie zrobić co zechcę, m.in.
                              mogę sobie siedzieć na forach wszelakich. Zatkało? Trzeba było się
                              uczyć, może miałbyś taką pracę jak ja smile"

                              nie dość smarkata, że myślisz że nie mam wykształcenia to jeszcze uważasz że twoja praca jest lepsza. zastanów sie, tak po cichu, nie musisz tu tego pisać - co ty możesz wiedzieć o mnie, kim jestem, gdzie pracuje i ile zarabiam.
                              wiem ile masz lat, znam historię twojego małżeństwa, znam historię twoich ciąż, wiem gdzie mieszkasz. to mi wystarczy.
                              nie musisz ze mną rozmawiać, wystarczająco dużo klepiesz w eter.

                              twoje doświadczenia życiowe daleko wybiegły ponad twój wiek, jeszcze nie dogoniłaś przesłania, które za sobą niosą. dlatego uważam cie za smarkule, bo rzadko wypowiadasz się jak kobieta dojrzała.
                              do tego całkowicie przekreślasz się stosunkiem do ludzi. żadna ciąża ani obrączka na palcu nie wybieli tego, że traktujesz ludzi jak szmaty kochana.
                              • magiczna_marta Re: ...........czyżby :) 07.09.08, 11:18
                                > wiem ile masz lat, znam historię twojego małżeństwa, znam historię
                                twoich ciąż,
                                > wiem gdzie mieszkasz. to mi wystarczy.

                                wiesz że śledzenie kogoś jest nienormalne? udaj się do psychiatry
                                wariatko!

                                > żadna ciąża ani obrącz
                                > ka na palcu nie wybieli tego, że traktujesz ludzi jak szmaty
                                kochana.

                                nie traktuje ludzi jak szmaty, bo kochanice bez zasad moralnych i
                                honoru to nie ludzie smile
                                • a_p4 Re: ...........czyżby :) 07.09.08, 11:24
                                  magiczna_marta napisała:

                                  > wiesz że śledzenie kogoś jest nienormalne? udaj się do psychiatry
                                  > wariatko!

                                  smile
                                  ja cie nie sledze, sama sie wystawiasz.

                                  > nie traktuje ludzi jak szmaty, bo kochanice bez zasad moralnych i
                                  > honoru to nie ludzie smile

                                  -powiedzial smarkaty nadczlowiek.
                                • fajniutka11 Re: ...........czyżby :) 07.09.08, 12:15
                                  nie traktuje ludzi jak szmaty, bo kochanice bez zasad moralnych i
                                  honoru to nie ludzie smile-to Twoje słowa magiczna_marto
                                  (psychiczna_marto)!

                                  Czy Ty jesteś Marto normalna?
                                  Wszystkie epitety,którymi obrzucasz kochanki możesz przypisać też
                                  sobie!
                                  Ty też byłaś kochanką(szmatą,kurwą itd.),jesteś durną żoną(nie
                                  kopnęłaś w dupę męża,który Cię zdradził) i na dodatek niczego się
                                  nie nauczyłaś jako kochanka ani jako żona!!!
                                  Dlaczego facet,którego byłaś kochanicą spotykał się z Tobą?
                                  Pewnie dlatego,że jego żona była zołzą?
                                  Wydaje mi się,że wiesz,iż jednym z powodów dla których facet szuka
                                  sobie kochanki jest to,że ma dosyć żony!
                                  W Twoim przypadku na 100% to był główny powód!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                  Jeśli na forum wszyscy mają już dosyć Twoich wywodów,prostactwa i
                                  beszczelności to co przeżywał Twój mąż,który musi żyć z Tobą pod
                                  jednym dachem?
                                  A jak jeszcze sobie pomyślę,że te wszystkie wulgaryzmy i opowieści
                                  dziwnej treści padają z ust kobiet ciężarnej to już z pełną
                                  odpowiedzialnością mogę stwierdzić,że jesteś okropnym babsztylem!!!
                                  Kobieta w ciąży jest pełna radości,spokoju i myśli o narodzinach
                                  dzidziusia.Ty masz tylko w głowie jaką głupią bajkę sprzedać na
                                  forum lub kogo dziś zeszmacić!!!
                                  P.S.
                                  Wyraz współczucia dla męża,który ma niezłą szkołę życia z Tobą!!!
                              • magiczna_marta Re: ...........czyżby :) 07.09.08, 11:26
                                > wiem ile masz lat, znam historię twojego małżeństwa, znam historię
                                twoich ciąż,
                                > wiem gdzie mieszkasz. to mi wystarczy.

                                jeszcze nie masz dość, nękanie nas jeszcze Ci się nie znudziło?
                                musiałaś mnie na forum znaleść...
                                ten durny uśmieszek Ci zejdzie z gęby w sądzie!!!
                                • a_p4 Re: ...........czyżby :) 07.09.08, 11:30
                                  hehe. blad.
                                  nie trafilas.
                                  ale spekalas troche co?


Inne wątki na temat:
Pełna wersja