2 lata

05.09.08, 20:39
Zostawiłam go.
Czuje sę jak szmata.
Traktowal mnie jak kubeł na spermę.
Nie wiem, skąd bizerzecie, dziewczyny, kochanków, ktorzy kochają, są czuli,
obsypują prezentami, zapraszają do ciekawych miejsc...
Mój, chcoaiż jest bardzo wykształcony i bogaty, zabieral mnie do najgorszych
komunistycznych hoteli/ tego nawet hotelem nie można nazwać. Nigdy mi niczego
nie kupił. Nie naskakujcie a mnie i nie piszcie, że za prezenty to są
prostytutki. I jeszcze wciąz mi mówił: Ewo, jak nigdy nie płacę za seks.
AUpokorzenie, zeszmacenie. Nigdy w niczym mi nie pomógł. Opowiadał za to,
wiedząc, ze mam straszne życie, pełne problemów, o tym, jak jest szczesliwy ze
swoją żoną i dzieckiem.
Zimny, bezwgledny, podły typ.
Ale go kochałam - uwierzycie? I to jak bardzo.
2 lata trwalo, zanim klapki ostatecznie spadły mi z oczu.
Jeszzce bezczelnie powtarzał, gdy pytalam, dlaczego mnie tak traktuje - ja cię
źle traktuję???
    • elka.net Re: 2 lata 06.09.08, 09:14
      No coz zycie czasem jest okrutne i Ty tego doswiadczylas.
      Znajdz sobie wolnego faceta, ktory nie majac na utrzymaniu zony i
      gromandki dzieci bedzie cala kase przeznaczal na Ciebie...
      Ps. ciekawe jak traktuje swoja zone?
      • dont-know Re: 2 lata 06.09.08, 10:33
        Myślę, że podobnie. Tzn. niczego jej nie kupuje, ona sama za własne pieniądze
        musi się zaopatrzac w kosmetyki, ubrania, buty itd.
        Rośmieszyło mnie to, jak pewnego razu poszliśmy do teatru i cud się stał.
        Wyciągnęłam pieniądze, aby zapłacić za bilet, a on anto, że sam zapłaci.
        Podszedł do kasy, dwa bilety prosze, i... a dla studentów są zniżki? Ten typ
        wszędzie szukał okazji do zaoszczędzenia, choćby 10 zł.
    • kachna501gazeta.pl Re: 2 lata 06.09.08, 10:25
      Oby te dwa lata były dla ciebie nauczką na wieki, nie wszystko złoto, co się
      świeci, czasem lepiej zainteresować się prostym człowiekiem, którego ktoś kiedyś
      nauczył ludzkiego traktowania innych. Długo tkwiłaś w upokorzeniu i teraz nie
      będzie ci łatwo w siebie uwierzyć, zrób coś, dzięki czemu uwierzysz w to, że
      jesteś wartościowa kobietą- zapisz się na jakiś kurs, zadbaj o urodę...
      Wyjdziesz z tego.
      • dont-know Re: 2 lata 06.09.08, 10:35
        Jedno wiem na pewno - nigdy więcej romansów z zonatymi.
        To przerąbanie sobie życia.
        Chętnie za to weszłabym w układ sponsorski - tam przynajmniej reguły sa jasne i
        taki facet w moich oczach jest dobry, bo pomaga biednej dziewczynie.
    • dont-know Re: 2 lata 06.09.08, 10:37
      I jeszcze jedno - parę razy powtarzał mi, kiedy malowałam usta po tym, jak mnie
      całował, że on przecież kupi mi szminkę. Nigdy nie kupił. Któregoś razu
      powiedział, że może to on powinien mnie zaopatrzać w szminkę, skoro mi ją ściera
      z ust?
      Wyagał ode mnie pończoch, pięknej bielizny - oczywiście to wszystko za moje
      pieniądze, których nie miałam nigdy zbyt dużo. A ja byłam na tyle głupia, że
      kupowałam to, aby mu się podobać.
      • anais_6 Re: 2 lata 06.09.08, 15:09
        Z Twojego wątku wynika, że najbardziej bolało Cię jego skąpstwo...sad(
        • ijak2 Re: 2 lata 06.09.08, 15:14
          coś mi tu śmierdzi trollem...
          • anais_6 Re: 2 lata 06.09.08, 15:16
            ...albo kimś kto pomylił romans ze sponsoringiem smile
            • dont-know Re: 2 lata 06.09.08, 15:44
              Romans wg mnie jest oparty na tym, że facet, jeśli nie kocha, to jest czuły,
              pomaga, nie na zasadzie masz tu 3 tys/mies za świadczenie usług seksualnych, ale
              np. potrafi pogadać ze znajomymi, czy nie maj a wolnego etatu, pozwala mieszkac
              w jednym ze swoich mieszkań, kiedy kochanka ma trudną sytuację. Sa to moim
              zdaniem czysto przyjacielskie odruchy. Gdyby tym facetem była kobieta, to wg Was
              byłabym utrzymanka przyjaciółki?
              • anais_6 Re: 2 lata 06.09.08, 16:25
                Na tym, co piszesz to polega przyjaźń, a nie romans...
          • dont-know Re: 2 lata 06.09.08, 15:41
            Doprawdy to zdumiewające - na każdym forum, niemal w kazdym wątku znajdzie sie
            jakas paranoiczka której celem jest tropienie trolli... Nie chcesz - to nie
            czytaj i nie komentuj a mnie pozwól porozmawiac z innymi kobietami o moich
            diświadczeniach
        • dont-know Re: 2 lata 06.09.08, 15:18
          Skąpstwo. Chłód emocjonalny. Aleksytymia. Brak empatii. Niechęć do niesienia
          pomocy. Brak wrażliwości choćby w minimalnym natężeniu. Obracanie w żart moich
          poważnych problemów życiowych. Nieinteresowanie sie kompletne moim zyciem.
          Ględzenie mi o jego żoneczce, a kiedy zażądałam, że sobie nie życze wspominania
          o tej osobie, to sie obraził, i powiedział że zieje nienawiścią. Przychodziłam
          na spotkania po całym dniu, wykończona, głodna, nawet nie zainteresował się, czy
          cos jadłam. Gdy potrzebowałam lokum - wysyłam mi linki do tanich hoteli albo
          sugerował poszukac w ogłoszeniach w gazecie, podcza gdy sam wielokrotnie mi
          wspominał o tym, jaki to jest dobry, bo wynajmuje za darmo swoje mieszkanie
          studentom. Gdy było podejrzenie ciązy - żadnego współczucia, pytania, czy chce
          tego dziecka, pytanie: to kiedy jedziemy w tej sprawie do Holandii? Gdy
          odpowiedziałam, że nie usunę, odpowiedział, że w takim razie będzie płacił - ok.
          500 zł/mies (cały majątek przepisze na żonę, dochody ukryje)i zobaczymy...
          • kachna501gazeta.pl Re: 2 lata 06.09.08, 17:10
            Zwracam szacunek planktonowi, do którego porównałam Twojego byłego, on nie
            odrasta planktonowi do, no powiedzmy pięt...
            Kobieto, mam nadzieję, że rozum wrócił Ci już do głowy i ta przygoda pozostanie
            dla ciebie gorzkim pouczeniem.
            Pozostaw ładne szminki i pończochy dla faceta, który na to zasługuje.
            Po prostu zacznij żyć od nowa, a rozpamiętywanie jego podłości tylko pogorszy
            Twoje samopoczucie. Wygadaj się, wypłacz, wyżal i zapomnij, no i pracuj nad
            sobą, żeby nie popełniać więcej tak kolosalnych błędów.
          • praktyczna Re: 2 lata 09.09.08, 09:19
            dont-know napisała:

            > Skąpstwo. Chłód emocjonalny. Aleksytymia. Brak empatii. Niechęć do
            niesienia
            > pomocy. Brak wrażliwości choćby w minimalnym natężeniu. Obracanie
            w żart moich
            > poważnych problemów życiowych. Nieinteresowanie sie kompletne moim
            zyciem.
            > Ględzenie mi o jego żoneczce, a kiedy zażądałam, że sobie nie
            życze wspominania
            > o tej osobie, to sie obraził, i powiedział że zieje nienawiścią.
            Przychodziłam
            > na spotkania po całym dniu, wykończona, głodna, nawet nie
            zainteresował się, cz
            > y
            > cos jadłam. Gdy potrzebowałam lokum - wysyłam mi linki do tanich
            hoteli albo
            > sugerował poszukac w ogłoszeniach w gazecie, podcza gdy sam
            wielokrotnie mi
            > wspominał o tym, jaki to jest dobry, bo wynajmuje za darmo swoje
            mieszkanie
            > studentom. Gdy było podejrzenie ciązy - żadnego współczucia,
            pytania, czy chce
            > tego dziecka, pytanie: to kiedy jedziemy w tej sprawie do
            Holandii? Gdy
            > odpowiedziałam, że nie usunę, odpowiedział, że w takim razie
            będzie płacił - ok
            > .
            > 500 zł/mies (cały majątek przepisze na żonę, dochody ukryje)i
            zobaczymy...

            Mam pytanie - moze glupie ale praktyczne ..
            za co Ty go kochalas ?
    • korona.1 Re: 2 lata 06.09.08, 15:14
      Odwroc sytuacje i ciesz sie, ze moglas tak po prostu odwrocic sie na
      piecie i odejsc. Pomysl, ze nie musisz z nim dzielic zadnego
      majatku, nie musisz przeprowadzac postepowania rozwodowego, nie
      musisz sie o alimenty martwic. Czy rozumiesz, jaka jestes w tym
      wszystkim szczesliwa? Jakis etap zycia masz za soba i jeszcze nie
      wiesz na co to wszystko bylo dobre. Pomysl, ze moglabys byc zona
      takiego typa, jak jakas tam inna kobieta jest. Los Cie lubi, pomimo
      wszystko! Pomysl o sobie w ten sposob!!
      • dont-know Re: 2 lata 06.09.08, 15:26
        Było w tym patologicznym związku wiele sytuacji na krawędzi zerwania.
        Cierpiałam, nie mogłam jeśc, płakałam. On miał to w doopie. Jaka jestem
        szczęśliwa, że zrozumialam to,. że to doopek. Seksoholik, ktory rznie wszystko,
        co się rusza. Kłamca patologiczny. Materialista. Manipulator. Do tego obleśny,
        śmierdzący typ, który nie używa dezodorantów, wody kolońskiej, nosi gacie z
        supermarketu za 4,50, wygląda jak lump i szczyci się tym, że wygląd zewnętrzny
        nie jest dla niego ważny.
        Kiedys mieliśmy sie spotkać tuż po jegoi powrocie z konferencji. Ok. 23.00.
        Wyobraźcie sobie, że ten brudas wykąpał się ok 4.00 i do 23.oo nie skorzystał z
        prysznica, chociaz ma go w gabinecie! Musiałam mu obciągac takiego oblepionego
        mazią, cuchnącego fiuta...
        • korona.1 Re: 2 lata 06.09.08, 15:28
          No to glupia jestes, albo troll i juz mi Cie nie zal.
          • ijak2 Re: 2 lata 06.09.08, 15:35
            eeeeeeee, nie taki brudas, skoro chciało mu się o 4 rano kąpać wink))
            • dont-know Re: 2 lata 06.09.08, 15:45
              żałosne...
              • anais_6 Re: 2 lata 06.09.08, 16:27
                dont-know napisała:

                > żałosne...

                Faktycznie to, co piszesz jest żałosne. Jaki to on podły i
                śmierdzący... A Ty musiałaś obciągać big_grin big_grin
                • dont-know Re: 2 lata 06.09.08, 19:58
                  spadaj
                  • anais_6 Re: 2 lata 07.09.08, 19:48
                    dont-know napisała:

                    > spadaj

                    Następna prostaczka sad
          • dont-know Re: 2 lata 06.09.08, 15:45
            Byłasm głupia.
            A co Ty byś zrobiła na moim miejscu? Powiedziałabyś mu, wracajacego tuż z
            pociągu, idź sie umyj, brudasie?
            • ijak2 Re: 2 lata 06.09.08, 15:59
              dokładnie, albo poszłabym się wykąpać z nim smile
            • elka.net Re: 2 lata 06.09.08, 18:33
              Pozygam sie zaraz...nie ma co upodlilas sie na calego...
            • lookbill Re: 2 lata 06.09.08, 19:06
              Zaproponowałabym chujowi wspólną kąpiel, gdyby odmówił, to z
              obciągania nici i z seksu zresztą też big_grin
              • fajniutka11 Re: 2 lata 06.09.08, 19:22
                Mam wrażenie,że Ty myślałaś przez te dwa lata wyłącznie o tym,że
                musisz w jakiś sposób wyciągnąć kasę od tego faceta.
                Problem polegał na tym,że nie chciał być Twoim sponsorem?
                • elka.net Re: 2 lata 06.09.08, 19:52
                  Tez mam takie wrazenie i sadze ,ze gdyby facet byl hojny tematu by nie bylo i
                  problemu z obciaganiem...no nie wiem,bo rozni ludzie chodza po tym Bozym swiecie.
                  • dont-know Re: 2 lata 06.09.08, 20:00
                    Prosta kobieto zero-jedynkowa...
                    • anais_6 Re: 2 lata 07.09.08, 19:50
                      dont-know napisała:

                      > Prosta kobieto zero-jedynkowa...

                      Bidulka, bo nie płacił sad
                      • anais_6 Re: 2 lata 07.09.08, 19:51
                        P.S. Mogłaś zostać prostytutką, a nie kochanką. Za obciąganie
                        brudnych kutsów przynajmniej miałabyś kasę big_grin
                • dont-know Re: 2 lata 06.09.08, 20:00
                  Nie. Nie chciałam wyciągac od niego kasy. Ma wpływy. Chciałm, aby mi pomógł w
                  życiu. Pogadał, z kim trzeba, załatwiłl pracęl..
                  • elka.net Re: 2 lata 06.09.08, 20:36
                    dont-know napisała:

                    > Nie. Nie chciałam wyciągac od niego kasy. Ma wpływy. Chciałm, aby mi pomógł w
                    > życiu. Pogadał, z kim trzeba, załatwiłl pracęl..


                    Powiem tak jak to czuje..dawalas Mu z mysla,ze Ci to na dobre wyjdzie, ze sie
                    ustawisz w zyciu...no niestety przeliczylas sie i wyszlo jak wyszlo.
                    2 lata dawania i to Ty zostalas z reka w nocniku-niestety.
        • kachna501gazeta.pl Re: 2 lata 06.09.08, 17:15
          Musiałaś? Nic nie musiałaś, mogłaś obrócić się na pięcie i wyjść.
          Obrażając jego, jeszcze bardziej obrażasz siebie, bo przecież ktoś taki jak ten
          obleśny, śmierdzący typ robił z Tobą to, na co tylko miał ochotę, no ale
          przecież Ty go kochałaś...
          • dont-know Re: 2 lata 06.09.08, 19:57
            Miłość - słyszałaś o czyms takim? Może źle się wyraziłam - chiałam byc z nim
            blisko, pomimo smrodu i innych niedoskonałości.
            • kachna501gazeta.pl Re: 2 lata 06.09.08, 21:12
              Tak, o miłości trochę słyszałam, ale co Twój związek miał wspólnego z miłością,
              za co go kochałaś, wg tego,jak go opisałaś, na gorszego łajdaka raczej trafić
              nie mogłaś.
              Jak można kochać kogoś z tak rażąco odpychającymi cechami- nie można, może
              bardziej nadzieja na to, że pomoże Ci w życiu, np. z pracą trzymała cię w tak
              zniekształconej świadomości i aby przetrwać wmówiłaś sobie tą miłość, żeby lżej
              Ci było uprawiać z nim sex.
              Nie uważam za coś złego tego, że dziewczyna oczekuje od faceta wsparcia i nie
              zgadzam się z opiniami Twoich rozmówczyń, że bardziej liczyłaś na pieniądze niż
              na cokolwiek innego. Jeśli facet ma jaja i widzi, że dziewczynie jest ciężko to
              naturalnie stara się jej pomóc, trafiłaś na łajdaka i o czym tu dłużej
              dyskutować. Uwierz w siebie i w to, że zasługujesz na normalnego mężczyznę.
            • anais_6 Re: 2 lata 07.09.08, 19:52
              dont-know napisała:

              > Miłość - słyszałaś o czyms takim? Może źle się wyraziłam - chiałam
              byc z nim blisko, pomimo smrodu i innych niedoskonałości.

              Miłość? A pisałaś, że chciałaś, żeby Ci załatwił pracę....
    • prawidlowe-podejscie Re: 2 lata 06.09.08, 23:36
      dont-know napisała:

      > Zostawiłam go.

      ok, i trzeba bylo od razu na forum i sie tym pochwalic?

      > Czuje sę jak szmata.
      > Traktowal mnie jak kubeł na spermę.

      mozesz blizej wyjasnic to? bo nawet nie jestem w stanie sobie tego
      wyobrazic?
      jesli bylo tak zle to dlaczego z nim bylas?

      > Nie wiem, skąd bizerzecie, dziewczyny, kochanków, ktorzy kochają,
      są czuli,
      > obsypują prezentami, zapraszają do ciekawych miejsc...
      > Mój, chcoaiż jest bardzo wykształcony i bogaty, zabieral mnie do
      najgorszych
      > komunistycznych hoteli/ tego nawet hotelem nie można nazwać. Nigdy
      mi niczego
      > nie kupił. Nie naskakujcie a mnie i nie piszcie, że za prezenty to

      > prostytutki. I jeszcze wciąz mi mówił: Ewo, jak nigdy nie płacę za
      seks.
      > AUpokorzenie, zeszmacenie. Nigdy w niczym mi nie pomógł. Opowiadał
      za to,
      > wiedząc, ze mam straszne życie, pełne problemów, o tym, jak jest
      szczesliwy ze swoją żoną i dzieckiem.
      > Zimny, bezwgledny, podły typ.
      > Ale go kochałam - uwierzycie? I to jak bardzo.
      > 2 lata trwalo, zanim klapki ostatecznie spadły mi z oczu.
      > Jeszzce bezczelnie powtarzał, gdy pytalam, dlaczego mnie tak
      traktuje - ja cię
      > źle traktuję???

      historia bardzo naciagana, nie wierze, nie wierze zze ktos moze byc
      tak zdesperowany
      • n.i.p.69 Re: 2 lata 08.09.08, 09:59
        Człowieku! bądź choć raz konsekwentny, najpierw piszesz,że "seks to nie miłość"
        a jednoczesnie dziwisz sie, że Ona "czuje się jak kubeł na spermę"
        (... czy w twoim zyciu jest coś jednoznacznie określonego?... czy, raczej
        jestes "elastyczny" i naginasz sie do danej sytuacji?...)
        ...nie musisz odpowiadać smile)
        • prawidlowe-podejscie Re: 2 lata 09.09.08, 01:16
          n.i.p.69 napisał:

          > Człowieku! bądź choć raz konsekwentny, najpierw piszesz,że "seks
          to nie miłość"
          > a jednoczesnie dziwisz sie, że Ona "czuje się jak kubeł na spermę"

          ty chyba masz problem z rozumowaniem,
          ja sie dziwie ze ona byla w tym ukladzie przez tak dlugi czas, bo
          jesli jej cos nie odpowiadalo mogla sie z niego wycofac, ale tego
          nie zrobila wiec dlatego mysle ze to jest naciagany post,
          lub jest cos czego ona nam nie mowi...
          nadal twierdze ze sex to tylko sex a nie milosc,


          > (... czy w twoim zyciu jest coś jednoznacznie określonego?... czy,
          raczej
          > jestes "elastyczny" i naginasz sie do danej sytuacji?...)
          > ...nie musisz odpowiadać smile)

          nip69, wszystko mozna nagiac tak jak to wlasnie ty robisz, chyba ze
          masz problemy ze zrozumieniem kilku zdan, wiec wtedy to zupelnie
          inna sprawa, w tej sytuacji musialem odpowiedziec, bys nie miala
          satysfakcji ze to ty masz zawsze racje.
          • adela38 Re: 2 lata 09.09.08, 18:01
            prawidlowe-podejscie napisał:

            > n.i.p.69 napisał:
            >

            > nadal twierdze ze sex to tylko sex a nie milosc,
            >
            >
            > > (... czy w twoim zyciu jest coś jednoznacznie określonego?... czy,
            > raczej
            > > jestes "elastyczny" i naginasz sie do danej sytuacji?...)
            > > ...nie musisz odpowiadać smile)
            >
            > nip69, wszystko mozna nagiac tak jak to wlasnie ty robisz, chyba ze
            > masz problemy ze zrozumieniem kilku zdan,

            Ja tam widze ze ty (prawidlowe podejscie) masz problem ze zrozumieniem...Kobiety
            roznia sie od mezczyzn miedzy innymi tym, ze dla nich w wiekszosci seks laczy
            sie z uczuciem...wiekszym lub mniejszym ale...Ty ze swoja filozofia
            usprawiedliwiasz swoje dranstwo i tyle...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja