z08032008
12.09.08, 15:16
nie wiem jak zacząć... on poprostu jest moim zyciem, moją miłością ukochaną ..
ale ma żonę i dwójke dzieci. Wszystko co jest na świecie oddałabym by tylko
był przy mnie zawsze , lecz myśl o tym,że przeze mnie dzieci mogły by stracić
ojca rozrywa mi serce. On myślał o tym już, ale nie potrafiłabym z tym żyć on
pewnie też nie . I co z tym zrobić? Czy istnieje rozwiązanie ? Postanowiliśmy
przerwać wszystko,choć oboje w to wątpimy . Wiem jedno napewno, jest cudownym
człowiekiem,który mnie wiele nauczył dał tyle miłości,ciepła i zawsze będzie w
całej mnie...