magiczna_marta
15.09.08, 14:24
...to ja się wycofam"
tak przeczytałam w jednym z początkowych wątków i się przeraziłam
skoro kobieta ma odwagę sypiać z żonatym to dlaczego nie ma odwagi
potem stanąć oko w oko z żoną i patrzeć na jej łzy, w końcu jest
współodpowiedzialna za to
najłatwiej schować głowę w piasek i powiedzieć "nie moja sprawa",
równie dobrze mogłaby powiedzieć na początku "żonaty- to nie dla
mnie"
co o tym sądziecie?
chciałabym poznać opinię tak żon jak i kochanek
(mam nadzieję że niektóre panie darują sobie złośliwe personalne
zagrywki i skupią się NA TEMACIE)