Żony nie rozumiem was??

24.09.08, 11:02
Wiecie od kilku dni tak czytam sobie to forum i nie mogę, wyjść z
podziwu, że tak spokojnie do tego wszystkiego podchodzicie, panny
lekkich obyczajów jeszcze z wami pogrywają.
Ja w takiej sytuacji napewno nie zachowałabym tyle spokoju i klasy.
Dorwałabym taką kochanicę i nago z puściła przez najbardziej
zatłoczoną ulicę, męża wykastrowała.
Pozdrawiam
    • niebieska.biedronkaa Re: Żony nie rozumiem was?? 24.09.08, 13:19
      eeee... czemu tak brutalnie i nieelegancko?
      Lepiej odzyskać misia (wszystkie chwyty dozwolone), niech to on
      kopnie w dupsko kochankę, a potem można spokojnie dać kopa misiowi
    • zara36 Re: Żony nie rozumiem was?? 24.09.08, 16:08
      żony chcą tylko kochanego mężusia mieć " niby " znowu a do
      kochanki mężuś wróci smile , nie do tej to do innej heheheh
      • viola_2 Re: Żony nie rozumiem was?? 24.09.08, 18:33
        obiektywnie

        Punkt widzenia zalęzy od punktu siedzenia. Nie można miec pretencji
        do żadnej ze stron.

        Każda jest patrzy ze swoje perspektywy, poczyniła pewne inwestycje
        własnego czasu serca i tyle. Ciężko jest znalesc winę w osobie ,
        którą sie kocha wiec zwalamy wine kochanki na żony żony na kochanki,
        a najbardziej wkurza mnie ,że misio i tak najlepiej na wszystkim
        wychodzi ,ale cóż on jest obiektem pożądania, z tą jego przywileje
        chyba??
        • viola_2 Re: Żony nie rozumiem was?? 24.09.08, 18:49
          Dziewczynki sorki za błędy, winko sobie piję i jakos tak myśli
          szybsze niż ręce.
    • katja70 Re: Żony nie rozumiem was?? 27.09.08, 09:42
      szalona2008 napisała:
      > Ja w takiej sytuacji napewno nie zachowałabym tyle spokoju i klasy.
      > Dorwałabym taką kochanicę i nago z puściła przez najbardziej
      > zatłoczoną ulicę, męża wykastrowała.

      I co z tego wyniknie?? Misio zostanie bohaterem bo wodził za nos 2
      kobiety, kochanica może pójść w zaparte, a na idiotkę i posmiewisko
      Ty wyjdzieszsmile Poza tym nie rozważaj takich kwestii czysto
      hipotetycznie, bo nie wiesz co byś zrobiłasmile może akurat ze łzami w
      oczach pytalabyś Misia ; co ona takiego ma czego ja nie mam , lub
      żebrała o jego uczucia? Nigdy niczego nie zakładajsmile Ja nie wiem co
      bym zrobiła w chwili gdy w grę wchodzą emocje, uczucie.....
Pełna wersja