brutus

29.09.08, 07:29
A ja to widze tak .Na poczatku powiem ze mam kochanke,ale owszem
tylko do seksu ,ona to wie-bo jest pewna,bo to bo tamto .kazdy zna
te szczegóły.Ale bez urazy dziewczyny- kochanka to darmowa
prostytutka-bez dwoch zdan.Zaznaczam ze to nie tylko moje
zdanie.Kazda dziewczyne łatwo ,,zbajerowac'' i wiecie co ?nie chodzi
o jakies matetrialne prezenty,ale słowa,słowa,słowa.Dziewczyny Wy je
łykacie bez zastanowienia !!!Wiele Wam mozna bajerow wcisnac.Nie ma
dziewczyny do zdobycia ,niewazne w jakim wieku ,ale nie ma.Wy sie
potraficie ,,zakochac'', ,,nakrecic'' na podstawie smsow,słowek
miłych.Wasza wyobraznia wtedy idzie dalej niz to mozliwe.Przykre to
niestety moze dla Was ale prawdziwe.
Co innego tzw utrzymanka.
    • goldenka100 Re: brutus 29.09.08, 07:34
      ..co powiecie na to?znany tekst ale ostatnio w meskiej rozmowce
      poodsłyszany.
      • ta Re: brutus 29.09.08, 15:02
        Prawda
        • viola_2 Re: brutus 29.09.08, 18:50
          Oczywiście ,że tak . Taka rola kochanki darmowa prostytutka. To
          chyba oczywiste zawsze było. Zona to żona, niezaleznie jak w
          małrzeństwie sie układa, kochanka to darmowy niezobowiązujący sex,
          który pozwala sie zrelaksowac oderwac od rzeczywistości. Kochanka
          nie może być żoną bo cały urok by prysł, i nie byłoby już tak
          fajnie.
          Więc jak jakaś jeszcze raz napisze,że nie umie żyć a on nie może
          zostawić dzieci to niech przeczyta ten wątek.

          Dzieczyne badźcie mądre, nie pozwalajcie tak sie wykorzystywac.
          To zdanie do tych, które dają sie wykorzystywac, nie do tych , które
          swiadomie wchodza w taka relacje bo tak im odpowiada, bo tez lubia
          sex bez zobowiązań.
      • ciezka_cholera Re: brutus 01.10.08, 19:46
        goldenka100 napisała:

        > ..co powiecie na to?znany tekst ale ostatnio w meskiej rozmowce
        > poodsłyszany.

        mysle, ze facet, ktory tak mowi jest:
        bardzo nielojalny - nie umie uszanowac kobiet, z ktorymi sypia, ani zony (ktora
        zdradza), ani kochanki (ktora obraza). osobiscie takie typy mnie mocno
        odstreczaja, nie musi ich kochac, ale powinien traktowac je z szacunkiem,
        inaczej sam nie zasluguje na szacunek.
        niezbyt rozgarniety - "darmowa prostytutka" to oksymoron. zaplata jest elementem
        definiujacym prostytucje. mozna albo uprawiac seks za pieniadze, czyli
        prostytuowac sie, albo po prostu uprawiac seks. jak ocenic kto w tej relacji
        wchodzi w role klienta, a kto prostytutki, skoro oboje uprawiaja seks, a nikt
        nie placi?
        mocno naiwny - to odnosnie tekstu, ze kazda kobieta jest do zdobycia.
        oczywiscie, ze kazda, ale nie dla kazdego faceta.
    • anais_6 Re: brutus 29.09.08, 20:57
      Kochanka jest do niezobowiązującego seksu, ale nie jest darmową
      prostytutką. Ta druga daje (właściwie) każdemu, bo na tym zarabia.
      Z tym bajerowaniem też bym nie przesadzała. Jeśli nie jestem kimś
      zainteresowana, to może wiersze pisać i serednady śpiewać pod oknem,
      a i tak nic nie wskóra.
      • magiczna_marta Re: brutus 29.09.08, 21:07
        Ale Cię boli nazwa "darmowa prostytutka"...
        ciekawe czemu?
        Prostytutka jak nie chce, to nie da, jej wybór, najwyżej nie zarobi,
        tak samo jest z kochanką, tylko ta nie dostaje pieniędzy,
        ewentualnie kwiaty albo inne zapychacze.
        • anais_6 Re: brutus 30.09.08, 23:40
          Niestety bzdury gadasz..
    • 37justysia Re: brutus 30.09.08, 20:24
      A ja widze to tak ze dziala to w obie strony.To samo moge powiedziec o mezczyznach.Sa tacy panowie ktorzy lykaja wszystko wystarczy pokokietowac kilka slodkich slowek i juz lapia przynete a rozkochac ich w sobie?ha ha gradka.
    • goldenka100 Re: brutus 02.10.08, 13:48
      a mi sie zdaje ze niestety smutne ale facio ma racje .Gosciu moze
      bajerowac umiejetnie a taka panna nic nie załapie i naprawde sie
      pograzy wierzac i układajac scenariusz co bedzie dalej...
    • malgoszac Re: brutus 02.10.08, 13:57
      a mnie sie wydaje, ze roznie bywa.
      tak samo facet moze bajerowac i zone i kochanke - najczesciej obie na raz
      utrzymujac stan wygodny dla niego.
      bardzo mi sie kiedys analiza takich panow spodobala, a brzmiala ona tak (mniej
      wiecej): "zona nie bedzie mi loda robila tymi samymi ustami, ktorymi caluje
      nasze dzieci" smile
      najciekawiej jest jak wszyscy zaczynaja o sobie wiedziec a misio dlej przeciaga
      sprawy - wtedy jest juz mu mniej wygodnie, bo bodostaje wyrzuty z kazdej ze stron tongue_out
Inne wątki na temat:
Pełna wersja