,,Szanowne" panie przez małe ,,p"

09.10.08, 00:03
Jedne dają D... za pieniądze inne dają D... żonatym mężczyzną!
Dlatego niczym się nie różnicie od zwykłych dziwek! Choć te pierwsze
bardziej szanuje od was!!!
    • adela38 Re: ,,Szanowne" panie przez małe ,,p" 09.10.08, 06:25
      ... a sa jeszcze takie co nie daja, bo nie maja co dawac, takie co chetnie by
      daly,ale nie ma chetnych co by je wzieli....no i takie co zwyczajnie biora sobie
      to na co maja ochote...
      A szacunek "pan" pokroju monicka_2 napewno WSZYSTKIE panie przez male "p" maja w
      glebokim powazaniu...
      • viola_2 Re: ,,Szanowne" panie przez małe ,,p" 09.10.08, 20:37
        skoro masz gdzies to dlaczego wchodzisz w rozmowe.

        Żałosne jak ludzie sobie tłumacza i usprawiedliwiają swoją głupote
        bo inaczej tego nie nazwe, bo inaczej musiałabym byc wulgarna.
        wtedy jedna z kochanek odpisałby mi ze jestem agresywna,
        nieszczęsliwa i inne pierdoły.

        Żałosne jesteście dziewczynki.

        Niezłą bekę mozna sobie z was robić.

        Po to chyba normalne kobitki czytaja to forum dla rozrywki

        Boki zrywać
      • monicka_2 adela38 09.10.08, 20:51
        ...I takie, które są szczęśliwymi mężatkami, mają kochającą rodzinę,
        dom, dzieci i kochającego męża.
        I takie, które nic nie mają w wieku 30-paru lat...Nikt ich nie chce,
        żaden mężczyzna nie widzi ich jako żony.
        Cóż im pozostaje, żeby wyładować swoje seksualne frustracje?
        Bycie epizodem, jednorazową używką, zabawką którą po zużyciu wyrzuca
        się do śmieci....
        HEEEEEEEE i jeszcze piszą, że to jest to, czego pragnąsmile))))))))))))
        Biedne i chore, bo chyba tak trzeba do nich podchodzić!
        Aaaaaaaaaaaaaaa czasami się dziwią, że taki (przykładowo) murzyn
        zaraża ich HIV-em!
        Albo oskarżają ,,biednego" faceta o napastowanie seksualne, kiedy
        ten nie chce odejść od żony, bo ta, daje mu coś więcej niż tylko
        zużytą dupą!!!!!!
        • korona.1 Re: adela38 11.10.08, 00:36

          -nie chce odejść od żony, bo ta, daje mu coś więcej niż tylko
          > zużytą dupą!!!!!!
          .....................................
          To jest cukierek dzisiejszego dnia, wczorajszego wlasciwie.
          No i juz wiemy, czemu niewierny maz nie odchodzi od zony! Puscmy wodze
          fantazji...czym mu daje jeszcze zona?? No...walkiem do ciasta!!
          Bingo!
          • magiczna_marta Re: adela38 11.10.08, 08:01
            Ty się lepiej zajmij "firmom" bo Cie tatuś wydziedziczy.
          • monicka_2 Re:korona.1 13.10.08, 18:46
            Widać, że ,,myślenie", nie jest Twoją, najmocniejszą stronąsmile!
            I chyba większości z was?!
            Jak czytam te, wasze patologiczne wyznania, to rozbawia mnie to, do
            łezsmile)))))
            Chyba każda ,,kochanka", miała w dzieciństwie jakieś traumatyczne
            przeżycia, które spowodowały zaburzyenia rozwoju emocionalnegosmile)
            Jednym słowem-każda miała jakąś patologię, czy to w rodzinie, czy to
            w najbliższym otoczeniusmile))))
            • anais_6 monicka 13.10.08, 19:27
              A Ciebie co złego spotkało? big_grin
              • monicka_2 Re: anais_6 13.10.08, 19:37
                Mnie?????
                Nic!!
                Ja nie jestem kochanką żonatych facetówsmile)))))))
                • anais_6 monika 13.10.08, 20:23
                  Ja też nie, ale cenię sobie kulturę dyskusji. A może Ty zdradzana
                  żona jesteś?
                  • monicka_2 anias 13.10.08, 21:26
                    Czytaj uważniesmile
                    Nie. Nie jestem zdradzanasmile!
                    Teraz ja mam pytanie!
                    Jak ktoś, kto wtrąca się dupą do czyjegoś związku może mówić o
                    kulturze?
                    • anais_6 Re: anias 14.10.08, 19:39
                      monicka_2 napisała:

                      > Jak ktoś, kto wtrąca się dupą do czyjegoś związku może mówić o
                      kulturze?

                      Polecam słownik (zgadnij jaki), chyba Ci się kultura z moralnością
                      pomyliła. Nie martw się, każdemu się może zdarzyć.
                      • magiczna_marta Re: anias 14.10.08, 20:02
                        @anais_6- a wiesz co to jest kultura społeczna? nie? to polecam
                        słownik (zgadnij jaki).
                        • anais_6 Re: anias 14.10.08, 20:53
                          magiczna_marta napisała:

                          > @anais_6- a wiesz co to jest kultura społeczna? nie? to polecam
                          słownik (zgadnij jaki).

                          A gdzie tego uczą? Chętnie się zapiszę...
                          • monicka_2 Re: anias 14.10.08, 21:11
                            anais_6 napisała:

                            > magiczna_marta napisała:
                            >
                            > > @anais_6- a wiesz co to jest kultura społeczna? nie? to polecam
                            > słownik (zgadnij jaki).
                            >
                            > A gdzie tego uczą? Chętnie się zapiszę...

                            He he
                            Najpierw musiałabyś skończyć podstawówkęsmile!!
                            • anais_6 Re: anias 15.10.08, 18:30
                              monicka_2 napisała:

                              > He he
                              > Najpierw musiałabyś skończyć podstawówkęsmile!!

                              Nie Ciebie pytałam. No chyba że jesteś kolejnym wcieleniem magicznej.
                      • monicka_2 Re: anias 14.10.08, 20:33
                        Jak widać, masz ograniczony zasób słów!!!
                        Doucz się, a potem wypowiadaj na forum.
                        O szeroko rozumianej,, kulturze" była mowa już w podstawówce.
                        Mam nadzieje, że chociaż ten stopień edukacji zakończyłaś?
                        Pozdrawiam wszystkie kochankismile
                        • anais_6 Re: anias 14.10.08, 20:54
                          Jeśli to do mnie to niestety nie jestem kochanką i przykro mi, że
                          Twoj teoria padła sad
            • n.i.p.69 Re:korona.1 13.10.08, 21:49
              monicka_2 napisała:

              > Chyba każda ,,kochanka", miała w dzieciństwie jakieś traumatyczne
              > przeżycia, które spowodowały zaburzyenia rozwoju emocionalnegosmile)
              > Jednym słowem-każda miała jakąś patologię, czy to w rodzinie, czy to
              > w najbliższym otoczeniusmile))))

              ... dokładnie tak!!!
            • takitam2269 Re:korona.1 14.10.08, 17:02
              monika2,sama jesteś patologią,z wypowiedzi wynika,ze w dodatku z pewnego gatunku
              mieciutkiej wełenki.Kochanki były są i będa,niezależnie od czasów i kultur.A jak
              ktos neguje taki socjologiczny fakt to pewnie jest socjopatą.Pozdrawiam
              wszystkie kochanki
              • n.i.p.69 Re:korona.1 14.10.08, 20:44
                Pomyśl!!!... gdyby kochanek nie było, to nie byłoby tej dyskusji, z tego prosty
                wniosek, że mimo Twoich usilnych starań, nic nowego nie wniosłeś, przykro mi
                bardzo! pozdr.....
                • anais_6 Re:korona.1 14.10.08, 20:55
                  n.i.p.69 napisał:

                  > Pomyśl!!!... gdyby kochanek nie było, to nie byłoby tej dyskusji,
                  z tego prosty wniosek, że mimo Twoich usilnych starań, nic nowego
                  nie wniosłeś, przykro mi bardzo! pozdr.....

                  Gdyby mężowie nie olewali żon i nie bzykali na bokach, również tego
                  wątku by nie było smile
                  • n.i.p.69 Re:korona.1 14.10.08, 21:50
                    Przypomnij mi, jesli mozesz...jestesmy na forum "kochanki"? czy
                    "puszczalscy mężowie"?
                    • anais_6 Re:korona.1 15.10.08, 18:32
                      n.i.p.69 napisał:

                      > Przypomnij mi, jesli mozesz...jestesmy na forum "kochanki"?
                      czy "puszczalscy mężowie"?

                      Na forum "Zdradzane żony" również nie jesteśmy...
              • monicka_2 takitam2269. 14.10.08, 21:07
                takitam2269 napisał:

                Kochanki były są i będa,niezależnie od czasów i kultur.A ja
                > k
                > ktos neguje taki socjologiczny fakt to pewnie jest
                socjopatą.Pozdrawiam
                > wszystkie kochanki

                Czy każda kochanka jest przysłowiową blondynką?
                Bo jak na razie, żadna z was nie wykazała się ani elokwencją ani
                umiejętnością analizy tekstu!
                A tego ostatniego bardzo dokładnie uczą już od 4 klasy szkoły
                podstawowej.
                Nikt nie zaprzecza istnienia czegoś takiego, jak kochanka!!! A więc
                nik nie NEGUJE tego faktusmile))
                To po pierwsze!

                Po drugie:
                Socjopata, to nie jest ktoś, kto NEGUJE istnienie kochanek, lub
                innego (jak to nazwałaś-socjologicznego faktu. Takiego jak
                przykładowo lesbijka czy pederasta.
                SOCJOPATA to ktoś, kto ma zaburzenia osobowości polegające na
                nieprzystosowaniu się jego( jednostki) do życia w społeczeństwie.
                A jak wiadomo podzbiore społeczeństwa jest RODZINA.
                RODZINA, której harmonijne życie psuje coś takiego jak kochanka!

                WNIOSEK:
                To kochanka może stanowić przykład działań socjopatycznych!

                Po trzecie
                Fakt, faktem, Kochanki były, są i będą, tak samo jak: pederaści czy
                pedofile.
                I to, że ktoś krytykuje takiego typu ANOMALIE w społeczeństwie, w
                żadnym wypadku nie jest przejawem socjopatyzmu, tylko przeciwnie,
                podkreśleniem NORMALNOSCI!!!

                Dlatego, kobieto!!!!
                Zastanów się następnym razem za nim coś napiszesz, bo wykazałaś
                kompletny brak wiedzy i swoją głupotę!
                Pozdrawiam wszystkie błyskotliwe kochanki!
                • nawrocona5 Re: takitam2269. 14.10.08, 21:21
                  monicka_2 napisała
                  RODZINA, której harmonijne życie psuje coś takiego jak kochanka!
                  >

                  Nagroda ZŁOTE USTA za to "harmonijne zycie, które psują kochanki"smile))
                  • n.i.p.69 Re: takitam2269. 14.10.08, 21:53
                    ......i tak nie uwierzę, że słuchasz "trojki" smile)
                    • nawrocona5 Re: takitam2269. 14.10.08, 22:26
                      Czyżby ktoś nie wyczuł ironii?
                      Nie słucham trójki. I nic bardziej smiesznego jeszcze nie padło na tym forum od
                      stwierdzenia że w harmonijnym zyciu rodzinnym pojawia się kochanka
                      • n.i.p.69 Re: takitam2269. 15.10.08, 16:12
                        Może z tym harmonijnym to rzeczywiście lekka przesada, ale często wystarczy
                        mały kryzys(nieunikniony w zwiazkach partnerskich) żeby ktoś "bliżej
                        zainteresowany" wcisnał się bez większego wysiłku, MIKT! Z WYJĄTKIEM PARTNERÓW
                        NIE MA PRAWA DECYDOWAĆ O STANIE ICH ZWIĄZKU ... ani tym samym w jakikolwiek
                        sposób sie do tegoż związku wtrącać
                        (.. zeby było jasne!... to ma być świadoma i co najważniejsze WSPÓLNA ICH
                        DECYZJA! czyli krotko mówiąc zozstanie!!!)
                • korona.1 Socjopata 15.10.08, 07:00
                  ...jest taka kobieta, ktora najpierw ciagnie mezczyzne przed oltarz, potem sprawia warunki, ze ten maz szuka zrozumienia i seksu u innej, potem ta zona grozba samobojstwa, straszeniem, ze nie zobaczy wiecej dzieci zatrzymuje go przy sobie a jeszcze potem glosi dookola, jaka to harmonijna rodzine mieli. To jest rozdwojenie jazni i zaklamanie najwyzszego stopnia. Rozumiem kobiety, ktore przyznaja sie do bledow i probuja je naprawic. Nawet Marta wspomina o wlasnych bledach. Ale popsucie harmonijnej rodziny przez kochanke, to juz jest niebotyczne zaklamanie. No, ale moze zona zyla w harmonii z sama soba. I kochanka jej to popsula? tez moze byc.
                  Milego dnia.
                  • monicka_2 korona.1 15.10.08, 15:04

                    Ale się uśmiałamsmile)))))))))))
                    Co to jest? Scenariusu ,,Mody na sukces"? Odcinek 4988?
                    Czy wy naprawde jesteście, aż tak głupie?
                    Tak się pocieszacie: ,, ktoś, kto ciągnie przed ołtarz".
                    Ja nie ciągnełam, to mój mąż ciągnołsmile)))))))))
                    • n.i.p.69 Re: korona.1 15.10.08, 15:59
                      Ciekawe(?).. kochanki raz piszą, że to oboje małżonków odpowiadają za
                      zwiazek(zapominając przy tym, że 1/2 tego związku to 'misio')... a innym razem,
                      że"...zona potem sprawia warunki, ze ten maz szuka zrozumienia i seksu u
                      innej..."...(...niekonsekwencja i zrzucanie odpowiedzialności na innych, to u
                      puszczalskich chyba cecha charakterystyczna .... wypadało by dodac jeszcze brak
                      logicznego myslenia w połączeniu ze skrajną naiwnoscią)
                • kachna501gazeta.pl Re: takitam2269. 17.10.08, 17:46
                  Tak,
                  ty do prawdy okazałaś się wielką wiedzą i elokwencją w rozmowie, polecałabym nie
                  zabierać głosu na tematy, na które nie masz zielonego pojęcia, bo np. żałośnie
                  może wypaść przepisywanie jak leci definicji z internetu, więc jeśli już nosisz
                  się z zamiarem pisania o socjopatii, to użyj, gejzerze intelektu, książki i nie
                  spędzaj tyle czasu przed internetem- to w nadmiarze szkodzi, a tobie już
                  zaszkodziło.
                  Tak, kochanki były i będą zawsze, podobnie jak niewierni mężowie, a właśnie oni
                  są problemem pomstujących i pokrzywdzonych przez los żon.
                  Zatem wiaderka pomyj proponowałabym wylewać na szanownych mężów, którzy nie
                  potrafią usiedzieć przy czcigodnych swych żonach, ale któż by im się dziwił.
                  Uśmiecham się litościwie.
        • keloif Re: adela38 14.10.08, 01:45
          ............> > I takie, które nic nie mają w wieku 30-paru lat...Nikt ich nie chce,
          > żaden mężczyzna nie widzi ich jako żony.
          I nie zobaczy,bo kto by chciał mieć za żonę dupodajke-hi.Bo tylko do tego się nadają
          .......> Bycie epizodem, jednorazową używką, zabawką którą po zużyciu wyrzuca
          > się do śmieci...
          Bo na nic innego nie zasługują?
          .................> Albo oskarżają ,,biednego" faceta o napastowanie seksualne,
          kiedy
          > ten nie chce odejść od żony, bo ta, daje mu coś więcej niż tylko
          > zużytą dupą!!!!!!
          No może nie biednego-ale głupiego faceta.A jak myśli główką a nie głową,to niech
          ponosi konsekwencje wsadzania fallusa gdzie nie potrzeba!
          Hi,ale tutaj jest fajnie,Jedne na drugie naskakująsmileA facet siedzi i ma dupę
          pełną szczęścia że baby sobie wytykają różne świństwa itd.
          Pozdrowienia dla monicka2smile
      • niebieska.biedronkaa Re: ,,Szanowne" panie przez małe ,,p" 14.10.08, 07:24
        adela38 napisała:

        > ... a sa jeszcze takie co nie daja, bo nie maja co dawac, takie co
        chetnie by
        > daly,ale nie ma chetnych co by je wzieli....>

        Eee, nie przesadzaj, chętni co by wzięli znajdą się prawie zawsze, a
        chętnych na jednorazowy numerek nigdy nie zabraknie wink
    • szalona.manuela Re: ,,Szanowne" panie przez małe ,,p" 10.10.08, 18:42
      3 linijki i tyle nieścisłości smile mężczyznOM, a nie mężczyzną
      i skoro jedne biorą pieniądze, a drugie nie, to jednak się czymś różnią smile

      podpisano: żona

      ps. zajebisty wątek :]
    • malgoszac Re: ,,Szanowne" panie przez małe ,,p" 10.10.08, 22:46
      "brawa" dla autorki watku (przez male "a")
      • goldenka100 Re: ,,Szanowne" panie przez małe ,,p" 14.10.08, 21:11
        ej monicka a niby czemy taka wsciekł0osc na kochanki ??a mezus tu
        nic nie jest winien?/bo to chyba on nakreca cała spirale.Pasuje mu-
        to nie przerywa ,gdyby nie pasowało -zdrada-to powiedziałby pas i
        tyle .Czy Ty nie jestes z tego typu zon,ktore na pocxzatku winia ta
        druga a na koncu ,,misia''??Jescze moznaby spytac czemu ten misio
        {ble}skacze na boki?gdyby mu było w domku tak super toby nie skakał
        • monicka_2 Re: ,,Szanowne" panie przez małe ,,p" 14.10.08, 21:13
          Masz rację!!!
          Ale my jesteśmy na forum KOCHANKI!
          Dlatego do nich piszęsmile
          • n.i.p.69 Re: ,,Szanowne" panie przez małe ,,p" 15.10.08, 16:16
            Rany! do Nich się gada jak do "krowy na granicy"... nic nie jarzą a jedyny
            argument (śmieszny, bo nie w temacie) że to "mąż" a nie "ja '
            (... czy one sa na prawdę takie głupie?... czy tylko udają?)
            • ciezka_cholera Re: ,,Szanowne" panie przez małe ,,p" 15.10.08, 20:54
              goldenka tylko w tym jednym wpisie nie napisala, ze jest zona, a nie kochanka.
              czy to naprawde az tak niewiarygodne, ze zona uwaza, ze jedynie maz jest winien
              romansu, ze jesli padaja takie stwierdzenia od razu zakladasz, ze wypowiada je
              kochanka?
              • n.i.p.69 Re: ,,Szanowne" panie przez małe ,,p" 16.10.08, 12:37
                .... czy ja kiedykolwiek napisałem, że mąż (zona) nie sa winni zdrady?
                ... walkuje tylko "do bólu" że forum dotyczy "kochanek!!!" a nie zdradzajacych
                mężów (partnerów) słóżących tutaj jako "argument" i temat zastepczy.

                >>> CZY NA PRAWDĘ TAK TRUDNO JEST PISAĆ NA TEMAT??<<<<

                • n.i.p.69 Re: ,,Szanowne" panie przez małe ,,p" 16.10.08, 12:41
                  "służących" oczywiscie ... przepraszam!
                • ciezka_cholera Re: ,,Szanowne" panie przez małe ,,p" 19.10.08, 01:25
                  n.i.p.69 napisał:

                  > .... czy ja kiedykolwiek napisałem, że mąż (zona) nie sa winni zdrady?
                  > ... walkuje tylko "do bólu" że forum dotyczy "kochanek!!!" a nie zdradzajacych
                  > mężów (partnerów) słóżących tutaj jako "argument" i temat zastepczy.
                  >
                  > >>> CZY NA PRAWDĘ TAK TRUDNO JEST PISAĆ NA TEMAT??<<<&#
                  > 60;
                  >

                  nie sugerowalam, ze wiem, co sadzisz o winie lub jej braku zdradzajacego
                  malzonka, poniewaz nie napisales nic na ten temat. zastanawiajace wydalo mi sie
                  jedynie, ze tak latwo przypisujesz pewne wypowiedzi osobom z drugiej strony
                  barykady. zastanawiajace i znamienne.
                  poza tym, nie zgadzam sie, zeby wspominanie o winie wiarolomnego meza, bylo nie
                  na temat. jesli potraktujemy romans jako calosc, to jesli przyjmiemy, ze
                  kochanka jest winna w 38%, niezawodnie wina meza nie moze przekroczyc 62%.
                  jezeli zdradzona kobieta uzywa wobec swojej rywalki jezyka, ktorego nie
                  powstydzilby sie najwulgarniejszy szewc, przyznajac jednoczesnie, ze maz jest
                  bardziej winny romansu, to za jaka skonczona kanalie musi miec wlasnego meza.
                  jest to tym bardziej warte rozwazenia, jesli ta zona zdecydowala sie mu wybaczyc
                  i dzielic z nim loze i zycie...
                  mozna tez wysilic sie na bardziej analityczne podejscie do tematu romansu i nie
                  traktowac go jako monolitu tylko podzielic. np:
                  1) przyczyna (dotyczy meza i zony, wina moze sie ksztaltowac dowolnie)
                  2) zdrada (dotyczy meza i zony, winna jest wylacznie osoba, ktora zdradzila)
                  3) sypianie z zonatymi (dotyczy wylacznie kochanek i tylko one sa winne)
                  jesli uprzemy sie pominac w rozwazaniach punkt 1 i 2, to nie epatujmy krzywda
                  zdradzonej zony i dziatek, bo nie kochanka je krzywdzi. kochanka jest co
                  najwyzej wladna powstrzymac meza przed zrobieniem im krzywdy. ale poniekad ta
                  zdrada juz miala miejsce, w momencie, kiedy maz postanowil kochac sie z inna
                  kobieta. czy jej odmowa az tak wiele by zmienila? no i co jest wieksza krzywda
                  dla takiej rodziny, dyskretna kochanka, nie majaca nadzieji i nie chcaca, zeby
                  zdradliwy maz porzucil zone i zwiazal sie z nia, czy taka, ktora stawia ultimatum?
            • kachna501gazeta.pl Re: ,,Szanowne" panie przez małe ,,p" 17.10.08, 17:56
              A Ty wciąż trujesz się tematem kochanek na babskim forum, po cóż tyle emocji,
              które można by było poświęcić na jakieś bardziej męskie zajęcie.. nie wiem, może
              wędkowanie, majsterkowanie... nie masz nic ciekawszego do roboty?
              "(... czy one sa na prawdę takie głupie?... czy tylko udają?)"- to pytanie
              naprawdę tak mocno cię nurtuje? twoje życie jest aż tak bez jajeczne? Czy Ty
              n.i.p po prostu nie masz jaj? Bez urazy..
              • monicka_2 kachna501 17.10.08, 20:04
                Jak widać jesteś kolejnym potwierdzeniem panującego tu poziomu
                intelektualnegosmileA raczej jego braku!

                Po za tym, bardzo wyraźnie widać, że tobie zaszkodził seks z
                żonatymi facetami.

                Dlaczego krytykujesz n.i.p????????
                Dlaczego uważasz, że ktoś, kto nie zdradza żony jest ,,bez jaj"?
                Kobieto, najlepiej będzie, jeśli znajdziesz sobie dobrego
                psychoterapeute!


                • magiczna_marta Re: kachna501 17.10.08, 21:36
                  @kachna501- nie zapominaj proszę że jesteśmy na forum "kochanki" a
                  nie "zdradzający mężowie"
                • kachna501gazeta.pl Re: kachna501 18.10.08, 19:21
                  Bardzo ujęła mnie twoja ocena mojego poziomu intelektualnego... jestem do prawdy
                  zdruzgotana...
                  Mój niski poziom intelektualny jakoś odwodzi mnie od rozmowy z tobą, poczytaj
                  swoje wcześniejsze wypowiedzi, nie ważne do kogo je kierujesz, a potem zastanów
                  się nad tym, co to znaczy poziom intelektualny, bo to pojęcie podobnie jak
                  socjopatia jest dla ciebie obce.
                  A w sprawie nip nie mam ochoty tłumaczyć jak małemu dziecku, co miałam na myśli,
                  a ty nie naginaj mojej wypowiedzi, nie interesuje mnie to, z kim sypia szanowny
                  kolega, nawiązałam do tego, że przesiaduje z uporem maniaka na babskim forum i
                  wylewa pomyje na uczestniczki forum, podobnie z resztą jak ty, więc nie zwracaj
                  mi uwagi na krytykę, bo moje słowa są niczym w porównaniu do tego jak ty
                  nazywasz tu innych.
                  A co do ciebie, magiczna marto, masz dużo problemów, a to forum cię niszczy,
                  marto, naprawdę angażowanie się w to, co tu się dzieje, pogorszy twoje
                  samopoczucie. Czytałam twoje wypowiedzi, duża o sobie opowiedziałaś, to forum
                  zżera twój czas i twoje zdrowie. Radziłabym ci na jakiś czas zrobić sobie
                  przerwę z forum "kochanki", pożyj własnym życiem, inaczej nigdy nie będziesz
                  czuła się spokojna, bo spokoju szukasz, prawda? może sprawiedliwości, tu tego
                  nie znajdziesz, naprawdę masz problem, marto, odejdź z forum i zapomnij o
                  kochankach, bez tego zatłuczesz się własna ręką, a robisz to systematycznie od
                  kilku miesięcy.


    • mirabelll Re: ,,Szanowne" panie przez małe ,,p" 17.10.08, 21:54
      ja to przychylam sie do zdania Magicznej _Marty
Pełna wersja