Szkoda czasu i zdrowia

10.10.08, 15:15
na dyskusje z kochankami.

Kochankami żonatych zostają kobiety z licznymi dysfunkcjami:
- pochodzace z rodzinnych domow, w których był: alkoholizm, choroby
psychiczne, rozwody, zdrady
- o niskiej samoocenie
- z kompleksami
- nie kochane przez rodziców lub jednego z nich
- niechciane, zrodzone z wpadkowej ciązy
- nie potrafiące zbudować stabilnego, trwałego zwiazku
- nieugodowe, skonfliktowane z sobą o otoczeniem
- zaszufladkowane, niereformowalne.

Do żon !!!
Same widzicie, ze kobiety tego pokroju nalezy omijać z daleka, a
dyskusja z nimi przypomina rozmowę z człowiekiem głuchym i ślepym.

Teraz wiecie, dlaczego faceci nie rozwodza się dla kochanek, bo gdy
odkryją i zrozumieją z kim mają do czynienia, modlą sie , zeby
romans nie wyszedł na jaw, bo to wstyd , żenada i jest zbyt wiele do
stracenia.

Nie zamienia sie złota na tombak.

    • second.fantasmagoria Re: Szkoda czasu i zdrowia 10.10.08, 15:24
      rozumiem Ciebie doskonale, i Twoją frustracją, że dla takich kobiet ryzykują
      swój doskonały z związek z niemniej doskonałą żoną, i szczęście domowego ogniska smile
      • milaszka Re: Szkoda czasu i zdrowia 10.10.08, 15:29
        sfrustrowane to sa kochanki, bo tak się starają dając d.py i aby byc
        lepsze od tych " beznadziejnych " zon , a nic z tego nie wychodzi.
        DDD
        • nawrocona5 Re: Szkoda czasu i zdrowia 10.10.08, 15:49
          To forum pokazuje niestety jak bardzo sfrustrowane sa niektóre żony i nalezy je
          traktować z politowaniem.
          Trudno się dziwic tym wszystkim wulgaryzmom, chamstwu i psychopatycznej
          nienawiści, bo to jest reakcja kobiet upokorzonych które pocieszaja się w jedyny
          sposób jaki potrafia - mieszajac z błotem rywalki (najczęściej wszystkie inne
          kobiety sa uznane za potencjalne rywalki)

          Niestety zdradzane żony maja świadomość że mąż wybrał kogos innego, że dla tej
          innej ubiera sie w czysta koszule i skarpetki które zona wyprała, że z inna
          spędza czas dobrowolnie i dla przyjemności z własnego wyboru - a do domu wraca
          bo musi.
          Zona sprząta, gotuje i szoruje kibelek po swoim mężu więc musi wmawiać wszystkim
          wkoło że to wielki zaszczyt na który tylko ona zasługuje..
          A mężuś kładąc sie wieczorem do łóżka marzy o tym, aby leżała tam inna kobieta..
          I bluzganie niczego nie zmieni - im bardziej francowata i wulgarna baba tym
          bardziej zrozumiałe dla wszystkich czytających, dlaczego jej mąż chodzi na boki.
          Z całego serca współczuję NORMALNYM kobietom które cierpią, bo mąż zawiódł i
          okazał się draniem
          Współczuję kobietom, którym z dnia na dzień zawalił sie świat i straciły
          wszystko w co wierzyły

          Ale wiedźmom które zalewają to forum swoją chorą nienawiścią mam ochote
          wyłącznie dokopać, bo zasługują na wszystko co je spotkało
          • milaszka Re: Szkoda czasu i zdrowia 10.10.08, 16:15
            współczuję ci nawrocona5, bo zapewne to wszystko wiesz i znasz z
            własnego doświadczenia, bo nie posądzam cie o az taką wyobraźnię.
            • nawrocona5 Re: Szkoda czasu i zdrowia 10.10.08, 16:26
              milaszka napisała:

              > współczuję ci nawrocona5, bo zapewne to wszystko wiesz i znasz z
              > własnego doświadczenia, bo nie posądzam cie o az taką wyobraźnię.

              Zgadłaś - znam to z doświadczenia, tylko że mnie się od tego nie rzuciło na mózg
              jak tobie i podobnym do ciebie kobietom na tym forum.
              Dlatego nie zakładam takich durnych wątków i pisze takich głupot jak ty - bo
              czytając to nie wiadomo czy śmiac się czy płakac.

              Zwłaszcza o tym złocie zamienianym na tombak - boskie!
              A tak naprawde mężów najczęściej trzymają w domu dzieci i to że baba ma na niego
              glejtsmile

              • milaszka Re: Szkoda czasu i zdrowia 10.10.08, 16:43
                nawrocona, przegrałaś swoje zycie.
                Smutne, ale niedziwne, jak ktos ma takie ciasne poglady i zołzowaty
                charakter i jest małostkowy.
        • second.fantasmagoria Re: Szkoda czasu i zdrowia 10.10.08, 15:52
          Milaszko, to może zacznij Ty dawać swojemu męzowi d.py, zamiast spełniać
          małżeński obowiązek, i jest nikła nadzieja, że zacznie Ciebie zauważać...
          • milaszka Re: Szkoda czasu i zdrowia 10.10.08, 16:11
            Różnica między mną a toba polega na tym, ze ty dajesz d.py,
            a ja się kocham.
            Czy zauwazasz tę "subtelną " róznicę między żoną a kochanką
            i nie muszę rozkładać nóg, aby mnie zauwazyć.
            Czy wiesz, ze kobieta oprócz tego między nogami moze mieć intelekt,
            osobowość.
            Szkoda , ze nie wszystkie mogą się tym pochwalić.
            Pozdrawiam.
          • n.i.p.69 Re: Szkoda czasu i zdrowia 10.10.08, 16:14
            No właśnie, wam wydaje się, że świat kreci się wokół dupy(najlepiej waszej)....
            ale niestety zycie, zwiazek to coś wiecej, zwiazek partnerski to nie tylko
            przyjemności to PRAWA I OBOWIAZKI... to obowiazki dobrowolnie na siebie
            przyjete, ale też wynikajace z tego prawa wobec partnera?ki...ale z waszym
            "mysleniem" nie bedzie wam dane kiedykolwiek tego zaznać, jesteście zbyt płytkie
            i egocentryczne żeby nie powiedzieć GŁUPIE!!!
        • szalona.manuela Re: Szkoda czasu i zdrowia 10.10.08, 18:23
          jednak czasem wychodzi?
    • blondyneczka69 Re: Szkoda czasu i zdrowia 10.10.08, 16:28
      chyba jestem nienormalna big_grin
      - mój dom nie był patologiczny, rodzice są kochającym małżeństwem, nie zdradzali
      się, nie występowały choroby psychiczne ani alkoholizm.
      - mam wysoką samooceną
      - nie mam kompleksów
      - rodzice bardzo mnie kochają - wciąż jestem ich kochaną córeczką smile
      - jak najbardziej jestem dzieckiem planowanym, wyczekanym i chcianym
      - od kilku lat w stabilnym związku partnerskim
      - otwarta na świat i ludzi
      - reformowalna.

      Dlaczego te biedne zdradzane żony zaczynają się zajmować wreszcie swoim mężem
      jak im daje do myślenia fakt, że mąż częściej wychodzi gdzieś sam, zaczął
      bardziej o siebie dbać i nareszcie jest szczęśliwy, trzeba być taką żoną, aby
      mąż nawet nie chciał zerknąć na inne kobiety...za mało się staracie żony, albo
      zbyt późno...
      • kaczkabig Re: Szkoda czasu i zdrowia 10.10.08, 16:38
        blondyneczka69 napisała:

        > chyba jestem nienormalna big_grin
        > - mój dom nie był patologiczny, rodzice są kochającym małżeństwem,
        nie zdradzal
        > i
        > się, nie występowały choroby psychiczne ani alkoholizm.
        > - mam wysoką samooceną
        > - nie mam kompleksów
        > - rodzice bardzo mnie kochają - wciąż jestem ich kochaną
        córeczką smile
        > - jak najbardziej jestem dzieckiem planowanym, wyczekanym i
        chcianym
        > - od kilku lat w stabilnym związku partnerskim
        > - otwarta na świat i ludzi
        > - reformowalna.


        Eeeee.... Blondyneczka kłamiesz !!!smile))
        Przecież to typowa charakterystyka żon! Przecież wszyscy wiemy, że
        takiego rysu nie może mieć ta zła, okropna kochanka!!! Nie czytałaś
        uważnie pierwszego wpisu w tym wątku !!smile))
      • milaszka Re: Szkoda czasu i zdrowia 10.10.08, 16:39
        dopisz sobie blondyneczko do tej laurki duzymi literami

        LUBIĘ SIĘ PUSZCZAC Z CUDZYMI FACETAMI, ROBIĘ TO DOBRZE I ZADARMO

        anons w sam raz na forum randkowe, gwarantuje mnóstwo ofert, nie
        opędzisz się od facetów.
        Tylko się nie dziw, ze bedą cię traktować, jak zwykłą dziwkę, bo nią
        poprostu jesteś.
        Zaden tez się nie oświadczy.
        DDD
        • blondyneczka69 Re: Szkoda czasu i zdrowia 10.10.08, 16:44
          nie będę tak pisać bo to nie prawda, nie puszczam się z cudzymi facetami, tylko
          kocham się z moim kochankiem (sztuk 1, słownie: JEDEN), na forum randkowym nie
          bywam, bo nie szukam kochanka, ja już go mam. No i niestety widać kogo sobą
          reprezentujesz, bo dziwką nie jestem, a oświadczyny już dawno przyjęte.Więc
          twoja nieomylność legła w gruzach sad no i co, nie udało się "dowalić tej
          okropnej kochance"? ojej...
          • milaszka Re: Szkoda czasu i zdrowia 10.10.08, 16:52
            Masz kochanka, to super.
            Na męża nie ma szans , to przynajmniej jeden od czasu do czasu
            zaszczyci cię swym penisem, a po jakimś czasie, gdy zona zapyta się
            kto jest ta pani, która narzuca się jej męzowi, odpowie ze cię nie
            zna lub nie pamięta jak sie nazwywasz.

            A napisałas, ze nie puszczasz sie z cudzymi facetami?
            Brak logiki to tez charakterystyczne dla kochanek.
            • blondyneczka69 Re: Szkoda czasu i zdrowia 10.10.08, 16:59
              chyba nie umiesz czytać ze zrozumieniem, no cóż to charakterystyczne dla żon
              (używając twojego stylu wypowiedzi), mam narzeczonego z którym jestem od kilku
              lat i stanowimy stabilny związek i mam kochanka, mówiąc dalej twoim tokiem
              rozumowania - mam nawet dwóch, którzy zaszczycą mnie swoimi penisami smile a żona
              nigdy nie zapyta, bo się nie dowie, nie znasz sytuacji więc nie mów, że prędzej
              czy później się wyda. Wierz mi-nie! smile Nie puszczam się tylko się kocham i nie z
              facetami tylko z facetem. Popracuj nad czytaniem ze zrozumieniem, naprawdę. Ja
              skończyłam już z tobą rozmowę - ty pewnie odszczekniesz - to też
              charakterystyczne dla żon.
              • milaszka Re: Szkoda czasu i zdrowia 10.10.08, 17:10
                blondyneczka69 napisała:
                > mam narzeczonego z którym jestem od kilku
                > lat i stanowimy stabilny związek i mam kochanka Nie puszczam się >
                tylko się kocham i nie z facetami tylko z facetem.



                Masz narzeczonego, z którym się nie kochasz, bo nie jest facetem ,
                a kochasz się z kochankiem , który jest facetem????

                Sama napisałaś LOGICZNIE cyt. "tylko kocham się i nie z facetami
                tylko z facetem". !!!!

                To z którym się kochasz, a z którym sie puszczasz ????
                z narzeczonym, czy kochankiem.

                Te dwa penisy pozbawiły cię kompletnie racjonalnego rozumowania.



                • milaszka Re: Szkoda czasu i zdrowia 10.10.08, 17:15
                  blondyneczko, juz mnie olśniło !!!!

                  Ty jesteś BLONDY-neczka,
                  synonim głupij, pustej kobiety wysmiewanej przez mężczyzn w
                  dowcipach, która nie wie gdzie ma głowę, ale do rozporka faceta
                  trafia bezbłędnie.
            • korona.1 Re: Szkoda czasu i zdrowia 10.10.08, 17:11
              Ja tez jakas patologiczna jestem.Moi rodziece nie pija, kochaja mnie
              i zawsze kochali. Dali mi jaknajlepsze wyksztalcenie i objelam firme
              po ojcu, ktory jest moim najlepszym doradzca. Mam swoje mieszkanie i
              samochod. I mam dochodzacego, cudzego meza. Spedzamy ze soba tyle
              czasu, ile mi potrzeba. Ale oprocz czasu z nim, chce tez byc sama.
              Poczytac, pouczyc sie, rozszerzyc wlasne horyzonty. No i przeczytac
              to forum. Moj kochany dosc wyraznie mowi o swojej zonie i to wcale
              nie zle. Ma zone, ktora ponad wszystko na swiecie chce miec meza i
              dziecko. I jedno i drugie ma. A ze meza tylko formalnie? No coz,
              skoro takie bylo jej zyczenie...Moj kochanek rozwiodlby sie z zona
              jutro, gdybym tylko zechciala. Ale ja nie chce, bo nie lubie prac
              skarpetek, prasowac koszul, gotowac i spelniac "obowiazek
              malzenski". Ja lubie sex ale spac wole sama. Nie wiem, czy ta jego
              zona jest slepa i glucha, ale w koncu musi sie zastanawiac, gdzie
              jej maz spedza ten caly czas. Ale nie pyta. Pewnie nie chce
              wiedziec. No i dobrze. Pewnie moj kochany tez patologia jakas, skoro
              woli swoj czas ze mna spedzac a nie w domu.
              Ciesze sie, ze mnie oswiecilas Milaszka. Bog zaplac!
              • milaszka Re: Szkoda czasu i zdrowia 10.10.08, 17:20
                korona, nie ma za co.
                charakterystyczny dla kochanek jest syndrom WYPARCIA.
                Czym ma większe pchanie , tym większe wyparcie rzeczywistosci i
                faktów, dla niej niewygodnych, niepasujacych do wyobrazenia.
                • korona.1 Re: Szkoda czasu i zdrowia 10.10.08, 17:31
                  A to ciekawe! Syndrom wyparcia- mowisz? Mozna gdzies o tym
                  przeczytac, czy sama to wymyslilas? To moze ktos Ciebie nareszcie
                  porzadnie pchnie, jak Ty to mowisz i Ci sie poustawia wszystko w
                  glowie. Sprobuj! Szczesc Boze!
                  • n.i.p.69 Re: Szkoda czasu i zdrowia 10.10.08, 17:56
                    Wyparcie, zaprzeczenie, to normalne mechanizmy obronne ludzkiej psychiki(kiedyś
                    puszczaja(?))... ale nie o tym chciałem, (podobnie jak "blondyneczka" napisalaś,
                    że jestes kochana córeczka i że dostalaś firma po tatusiu....... tak wiec
                    kochana, powinnas wiedzieć, że jestes niedojrzałą i nie zdolna do samodzielnego
                    zycia panna na wydaniu, której wystacza "dochodzacy penis" poniewaz lek przed
                    usamodzielnieniem sie i odcieciem pepowiny nie pozwala Ci wyjśc poza wiek
                    edypalny, radze zglosic sie do psychoterapeuty i to przepracować bo będziesz
                    siedziec przy tatusiu do konca życia(swojego co najgorsze)
                  • n.i.p.69 Re: aaa i dodoam jeszcze, że .... 10.10.08, 18:02
                    ......brak przyzwolenia rodziców na dorosłość swojego dziecka, to jadna z
                    najbardziej perfidnych form agresji do niego (?)(... mogą dać Ci gwiazdkę z
                    nieba ale zawsze będziesz ich "kochaną" córeczka)
              • magiczna_marta Re: Szkoda czasu i zdrowia 10.10.08, 19:08
                korona.1 napisała:

                > Moj kochanek rozwiodlby sie z zona
                > jutro, gdybym tylko zechciala.

                A ja jestem Rita Hayworth.
              • marlena_mill Re: Szkoda czasu i zdrowia 10.10.08, 19:51
                Nie chcę Cię martwić korona, on jest z tobą bo niczego od niego nie
                oczekujesz. Gybyś poszła na całość i zażądała aby się rozwiódł wiele
                mogłoby się zmienić. wiem, coś o tym...
              • ta Re: Szkoda czasu i zdrowia 16.10.08, 01:26
                >...Moj kochanek rozwiodlby sie z zona
                > jutro, gdybym tylko zechciala. Ale ja nie chce, bo nie lubie prac
                > skarpetek, prasowac koszul, gotowac i spelniac "obowiazek
                > malzenski". Ja lubie sex ale spac wole sama.

                1) Skąd taka pewność, że rozwiódłby się, gdybyś chciała? Oj, pycha i
                nieznajomość tematu wink
                Rozwiódł by się ( dawno), gdyby ON tego chciał. Zapamiętaj.

                2) Nie rozumiem dlaczego w spotykaniu się z mężczyzną miałoby przeszkadzać to,
                że SAMODZIELNIE prałby swoje skarpetki, prasował koszule i gotował po rozstaniu
                z zoną?. Związałaś się z maminsynkiem niezdolnym do wykonywania tych prostych
                czynności, czy też twój kochanek potrzebuje służących oraz ma parcie na sypianie
                w cudzym łóżku?
                Zapewniam cię, że są mężczyźni, którzy potrafią obsłużyć się znakomicie, nie
                traktując swojej kobiety jak pomocy domowej i do tego są WOLNI.

                Szukasz argumentów za utrzymaniem swojego statusu kochanki. Bądź szczera
                przynajmniej przed lustrem...
                Ta_
          • allaas2 Re: Szkoda czasu i zdrowia 05.11.08, 11:42
            Sory, ale Twoja wypowiedż mnie ruszyła.Może ja czegoś nie rozumiem ale piszesz,
            że jesteś kochanką i po oświadczynach.Jak to jest? bedziecie żyć w trójkącie?
            A tak na marginesie radziłabym wszystkim dziś szczęśliwym kochankom aby
            zachowały wszystkie swoje wypowiedzi na forach i zweryfikowały je za kilka lat.
            Jestem pewna, że wiele z nich kiedyś będzie pisało tutaj jako skrzywdzone przez
            kochanki zony.Wszystkim życzę samej miłości.
            • allaas2 Re: Szkoda czasu i zdrowia 05.11.08, 12:06
              To co napisałam wyżej to do "blondyneczki'
    • szalona.manuela Re: Szkoda czasu i zdrowia 10.10.08, 18:35
      Koleżanka zalinkowała dziś to forum na innym, weszłam z ciekawości, bo są podobo
      niezłe jatki. Ale nie sądziłam, że aż takie dno.

      Rozumiem czemu żony naskakują na kochanki, chociaż akurat czemu na wszystkie, to
      nie. Toż to prawie jak rasizm smile Można mieć pretensje do tej - jednej, ale żeby
      wszystkie wyzywać po równo? Po ile Wy macie dziewczyny lat? Po 16? 17? Bo jeżeli
      więcej, to chyba powinnyście wiedzieć, że życie nie jest czarno-białe, że każda
      sytuacja jest inna, że niektóre żony aż proszą się by je zostawić, ale często
      poczucie obowiązku, litości czy czego tam jeszcze nie pozwala facetowi odejść.
      Niedawno młodą koleżankę rzucił mąż - w 3 minuty i go nie było, powiedziała że
      wolałaby dowiadywać się stopniowo i być rzucana stopniowo, to wkońcu jak to jest hm?

      Ile jest żon przyzwalających na zdradę, upokarzanych, ale trwających przy tych
      jednych, zasranych męskich gaciach?

      A sytuacje w których on chce odejść, ale żona zatrzymuje go wszelkimi sposobami,
      szantażuje emocjonalnie, pozwala na wszystko, byleby tylko raczył u niej zjeść
      obiad i żeby dalej tworzył fikcyjne, pozorne małżeństwo?

      Uważacie kochanki za puste, głupie itd.. ciekawe skąd to myślenie, bywa że
      kochanka jest niezależna, wykształcona, lepiej ustawiona, czyż nie?

      I myślenie, że mąż tylko pieprzy głupią dziwkę (używam waszego języka) - to z
      kim Wy kurcze mieszkacie, żyjecie, sypiacie? Z maszyną do wkładania ptaka?


      Jasne, że gdyby mojego faceta ktokolwiek mamił, podrywał itd.. byłabym wściekła,
      szczególnie jeżeli dobrze by się między nami układało, nie w tym jednak rzecz.

      Rzecz w tym, że do tanga trzeba dwojga. A jeżeli dodatkowo 3 osoba - żona -
      przez rutynę nie dba w ogóle o związek (wspólnie z mężem) to naprawdę wiele
      rzeczy staje się bardziej kuszących.

      Próbuje czytać Wasze rozmowy z dystansem i obiektywnie, ale jest parę nicków,
      które wywołują odrazę i obrzydzenie swoimi tekstami.

      Kochanki też bywają prowokujące i zabawa się rozkręca, nie rozumiem po co się
      wzajemnie tak draznicie? Walka o złote gacie.

      Jednak w przeważającej części to co się dzieje na tym forum, to wyzwiska ze
      stron żon. A jednak nie jest to forum dla nich - z założenia przynajmniej, więc
      taka agresja jest straszna.


      I autorka, która pisze, że szkoda czasu na dyskusje z kochankami - proponuję
      zmienić forum, jest tyle fajnych miejsc, po co przychodzić gdzieś, gdzie nas nie
      chcą i jeszcze się denerwować?

      wyluzujcie, bo nie dożyjecie 50tki.
      • magiczna_marta Re: Szkoda czasu i zdrowia 10.10.08, 19:13
        szalona.manuela napisała:

        > Rzecz w tym, że do tanga trzeba dwojga.

        No właśnie, z tego co widzę, to jesteśmy na forum "kochanki", a Ty
        jakoś tak tylko napomknęłaś o tym że do zdrady prócz męża potrzebna
        jest chętna kochanica. Gdyby się panie tak chętnie nie oddawały
        zonatym to faceci mieliby do kobiet większy szacunek, wiedzieliby że
        na kobietę trzeba sobie zapracować, a nie powiedzieć parę głodnych
        kawałków i czekać aż urzeczona jego historią rozłoży nogi.
        • goldenka100 Re: Szkoda czasu i zdrowia 10.10.08, 20:33
          Marto dlaczego tak oczyszczasz z winy mezow a tylko tej drugiej
          przypisujesz wine zdrady??nie widzisz ze do tego facet tez reke
          przykłada?,,do tanga trzeba dwojga ''a Ty zawsze stawiasz na to ze
          to kochanka pierwsza robi krok ,a nie maz .Co z tego ze jak kobieta
          nie da przyzwolenia to on ne skorzysta.Jak jest ok w małzenstwie to
          nie skorzysta a jak sie zle czuje to kazda okazje
          wykorzysta.Patrzysz tylko z jednego punktu widzenia i zadnych
          argumentow nie przyjmujesz ze z jakiegos powodu ten facet szuka na
          boku.A z jakiego to juz nad tym sie nie zastanawiasz .
          Zaznaczam jestem tylko zona
          • magiczna_marta Re: Szkoda czasu i zdrowia 10.10.08, 20:38
            Nigdy nie oczyszczałam facetów z winy, zawsze piszę że winę ponoszą
            obie strony, ale TY JEST FORUM O KOCHANKACH
            • magiczna_marta Re: Szkoda czasu i zdrowia 10.10.08, 20:42
              coś się pop*******

              Nigdy nie oczyszczałam facetów z winy, zawsze piszę że winę ponoszą
              obie strony, ale TO JEST FORUM O KOCHANKACH i na tej części winy na
              TYM forum się skupiam.
              • szalona.manuela Re: Szkoda czasu i zdrowia 10.10.08, 20:46
                Wybacz, ale nie jesteś konsekwentna. Poza tym napisałam również, że obie strony
                są wobec siebie zaczepne.
                Co do tej konsekwencji - już wyjaśniam. Nie chcesz się skupiać na facetach, bo
                to nie forum dla nich, zauważ że to też nie forum nastawione na ataki. Sama
                zacytowałaś dziś w poście nagłówek.
                • magiczna_marta Re: Szkoda czasu i zdrowia 10.10.08, 20:53
                  @szalona.manuela- piszesz że nie zastanawiam się nad przyczynami
                  tego dlaczego facet szuka innej, zastanawiam się. W swoim przypadku
                  znalazłam te przyczyny, także w sobie, o czym wielokrotnie pisałam
                  na tym forum, i złośliwym komentarzem kochanek było tylko to że
                  podobno usprawiedliwiam męża. Jeśli nie chce Ci się szukać i szperać
                  na forum, mogę Ci to wysłać na maila.
              • magiczna_marta Re: Szkoda czasu i zdrowia 10.10.08, 20:48
                c.d.
                Po prostu uważam że gdyby kobiety się szanowały i z taką chęcią nie
                usługiwały facetom jako materace, to Ci wiedzieliby że żeby być z
                kobietą to trzeba sobie na to zasłużyć, a skoro są takie chętne, to
                po co się starać? Skoro są dwie drogi, jedna kręta a druga prosta to
                co wybierze? Proste, skoro może się bawić na boku a taka "pani"
                niczego od niego nie oczekuje to czemu by się nie pobawić? Nie
                przeczę że jest to zachowanie niemoralne i skurwysyńskie, ale jak
                już wcześniej pisałam nie od tego jest TO forum aby oceniać
                zachowanie faceta, bo TO JEST FORUM O KOCHANKACH.
              • anais_6 Re: Szkoda czasu i zdrowia 10.10.08, 21:32
                magiczna_marta napisała:

                > coś się pop*******

                A bo to pierwszy raz? big_grin Nie denerwuj się tak, szkodzisz dziecku
                • magiczna_marta Re: Szkoda czasu i zdrowia 10.10.08, 21:40
                  to już? wszystko na co Cię stać?
                  • anais_6 Re: Szkoda czasu i zdrowia 10.10.08, 21:50
                    Jezu! A Ty wciąz przed komptuterem? Idź coś zjeść, umyj się, bzyknij
                    z mężem...
                    • magiczna_marta Re: Szkoda czasu i zdrowia 10.10.08, 22:19
                      Zaraz zaraz, jak to było, to żony zaczynają awantury, szukają dymu,
                      podburzają, tak?
                      • anais_6 Re: Szkoda czasu i zdrowia 10.10.08, 23:18
                        Ależ ja nie wszczynam awantury, tylko sugeruję (szukanie dymu to
                        jakaś nowomowa kobiców?). Oczy sobie zniszczysz, jak całymi dniami
                        będziesz przed monitorem siedzieć.
                        • magiczna_marta Re: Szkoda czasu i zdrowia 11.10.08, 07:57
                          Nie martw się, do czytania mam okulary przystosowane również do
                          pracy z kompem.
    • goldenka100 Re: Szkoda czasu i zdrowia 16.10.08, 07:21
      zdradzajacy mezowie to faceci z licznymi dysfunkcjami:
      - pochodzacy z rodzinnych domow, w których był: alkoholizm, choroby
      psychiczne, rozwody, zdrady
      - o niskiej samoocenie
      - z kompleksami
      - nie kochani przez rodziców lub jednego z nich
      - niechciani, zrodzeni z wpadkowej ciązy
      - nie potrafiący zbudować stabilnego, trwałego zwiazku
      - nieugodowi, skonfliktowani z sobą o otoczeniem
      - zaszufladkowani, niereformowalni.

      Do kochanek !!!
      Same widzicie, ze mezczyzn tego pokroju nalezy omijać z daleka, a
      dyskusja z nimi przypomina rozmowę z człowiekiem głuchym i ślepym.

      Teraz wiecie, dlaczego zony nie rozwodza się przez kochanki, bo gdy
      odkryją i zrozumieją z kim mają do czynienia, modlą sie , zeby
      romans nie wyszedł na jaw, bo to wstyd , żenada i jest zbyt wiele do
      stracenia

      POPATRZ MILASZKA TO SAMO DO MEZOW KTORZY ZDRADZAJA SIE TO TYCZY-a
      oni sa winni bardziej zdrady niz jakas tam kochanka .Jak facet nie
      powie do kochanki -,,słuchaj nic z tego nie bedzie itp..''tzn ze sie
      godzi na reguły gry i wiadomo co dalel.,a jak facet powie pas to
      gra skonczona .Za sznurki pociaga MAZ nie kochanka
      • n.i.p.69 Re: Szkoda czasu i zdrowia 16.10.08, 12:17
        "....Za sznurki pociaga MAZ nie kochanka...".... temat co prawda dotyczy
        kochanek, ale za to pieknie, w jednym zdaniu uchwycilaś
        ... POZIOM GODNOSCI OSOBISTEJ! tychze kochanek (???)
        • n.i.p.69 Re: Szkoda czasu i zdrowia 16.10.08, 12:20
          .... że nie wspomne o tak istotnych dla was cechach jak "wolność" i
          "niezaleznosć"...(?)smile)
          • onderun_100 Re: Szkoda czasu i zdrowia 23.10.08, 10:34
            A moze by tak przyjąć na stałe, że:

            LUDZIE są różni. Jedne babki niiiigdy nie zostałyby kochankami,
            innym specjalnie to nie przeszkadza, jeszcze inne chciałyby być kimś
            więcej niz kochankami ale nie mają na to szans, a jeszcze inne nie
            daj Bóg żeby kochankowi przyszło do głowy pomysleć o czymś bardziej
            zobowiązującym.
            To samo jesli chodzi o zony: jednym przeszkadza kochanka, inne chcą
            mieć "zadrutowany" paluszek i glejt na faceta, inne wyp... za drzwi
            zaraz po informacji o kochance męża. Jeszcze inne cieprią i dają
            szansę.
            Faceci: są tacy, którzy nałogowo zdradzają, tacy, którym
            się "rozytrafiło" raz i żałują szczerze, tacy, którzy sami nigdy nie
            zdradzą, ale zdrady też nie wybaczą.
            Ot taki lajf. Nie każdy ma taką sama granicę moralności i
            obyczajowości jak my.
            A w życiu bywa różnie.


            p.s. mężatka wyłącznie formalnie(w separacji) i kochanka (faceta,
            któy wyprowadził się od zony zanim się spiknęliśmy) w jednym. Zanim
            weszłam w rolę kochanki zakończyłam rolę żony. Ot taki dziwoląg.
            • niebieska.biedronkaa Re: Szkoda czasu i zdrowia 23.10.08, 12:15
              Onderun_100, bardzo trafnie to ujęłaś.
              Pozdrawiam
Pełna wersja