a co na to?

13.10.08, 11:47
a juz tak odchodzac od tematu sumienia,moralnosci ,zawsze
zastanawiałam sie czy ktos kto zdradza -obojetne jak i gdzie-czy np
poznajac kogos na necie dla seksu czy w pracy ,czy w pubie ,czy na
disco itp,nie zastanawia sie i czy mysli o tym ze jakies chorobsko
moze złapac?Szczerze mowiac tego bałabym sie najbardziej idac z kims
mało znanym do łozka.
Tu nawtet nie chodzi o zdradzanie ale pojscie z kims mało znanym na
całosc ,tak jak pisałam np na czatach przeciez sa faceci ktorzy
proponuja takie rzeczy ,kobiet pewnie jest mniej proponujacych ,ale
znacznie wiecej przyjmujacych propozycje.Nie pojmuje jak tacy ludzie
sie nie boja takich rzeczy
    • niebieska.biedronkaa Re: a co na to? 13.10.08, 12:06
      Wszyscy wiedzą, jak można załapać hiv, hpv, i inne syfy, ale
      niektórzy naiwnie wychodzą z założenie, że AKURAT IM to się nie
      przydarzy.
      Amatorzy przygodnego sexu myślą, że tego typu choróbska to problem
      tylko narkomanów i prostytutek, a nie do końca tak jest.
      Tak naprawdę sypiając z jednym partnerem, to tak samo jak by się
      sypiało ze wszystkimi jego partnerkami, i ich partnerami itd - tak
      krótko można zobrazować przekazywanie chorób przenoszonych
      drogą .płciową.
    • z08032008 Re: a co na to? 17.10.08, 18:05
      tu juz mowa o prostytutkach, sugerujesz ,ze kazda kochanka musi nią byc? zdrada
      nie zawsze polega na tym,ze facet idzie to dzi*ki moja droga.Bywa i tak,ze w gre
      zazwyczaj wchodzą jakie kolwiek uczucia. Ale co ty mozesz przeciez o tym wiedziec
Pełna wersja