orlith
01.11.08, 08:13
W sumie wątek dla Marty, ale...
jest mężczyzna, fajny i miły, zaganiany w robocie. Wiedziałam że nie układa mu sie w małżeństwie, ale nigdy nic między nami nie było. Znam opowieści tylko z jego strony, i wiem że przy każdym "nie po jej myśli" przyjeżdzał tatuś i zabierał ja do domu rodzinnego. A po kłótni z mamą wracała do niego. Ostatnio usłyszałam że znowu sie wyprowadziła, a przy próbie pocieszenia go usłyszałam że wniosła pozew o rozwód. I pytanie czy już można z nim romansować czy jeszcze nie? Bo przecież jak się żonie odmieni to co? ma pierwszeństwo?