Cos do poczytania.

01.11.08, 12:08
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,5870942,Zona_zuzyta.html

Dla wszystkich. Szczegolnie dla tych ziejacych jadem.
    • prawidlowe-podejscie Re: Cos do poczytania. 01.11.08, 20:07
      korona.1 napisała:

      > wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,5870942,Zona_zuzyta.html
      >
      > Dla wszystkich. Szczegolnie dla tych ziejacych jadem.
      >

      czy myslisz ze dzis to jest regula?

      pomysl nad jednym 100 lat temu srednia zycia bylo okolo 50 lat,
      czyli malzenstwa ze soba byly okolo 30 lat....
      dzis srednia zycia jest okolo 80 lat czylu dzisiejszy 25 latek
      ozeniony musi spedzic ze swoja zona/partnerka 55 lat mniej wiecej
      widzisz roznice?

      sex pozamalzenski byl zawsze, i bedzie zawsze trzeba tylko poszukac
      dobrego wytlumaczenia do tego zjawiska bo te dzisiejsze zakazy tylko
      stresuja ludzi
      • korona.1 Re: Cos do poczytania. 01.11.08, 22:05
        Ja mysle, ze malzenstwo powinno sie zawierac na scisle okreslony
        okres czasu. Po uplywie tego czasu, na zgodny wniosek obu stron,
        mozna ten uklad przedluzyc. Jesli jedna ze stron nie wyraza zgody,
        to uklad przestaje istniec. Jak myslisz, ile malzenstw przezyloby
        drugi okres?
        • nn-1-6 Re: Cos do poczytania. 01.11.08, 22:20
          układ czysty i logiczny pozbawiony dulszczyzny , tak naprawde to
          człowiek monogamistą z natury napewno nie jest , nawet najwieksza
          miłosc z czasem nie idzie w parze z poządaniem a chec poznawania
          dotyku innej osoby ,to nasza natura , pozdrawiam miłego wieczorku
          • n.i.p.69 Re:Wystarczy sie nie chajtać!!! 03.11.08, 09:51
            .....skrajną hipokryzją i dulszczyznaą jest, załozyc rodzinę a kiedy zabawa sie
            znudzi to twierdzić, że czlowiek z natury nie jest monogamstą.(... czyzby ci
            "wolni" mieli wewnętrzny przymus bycia w formalnym zwiazku? czy to tylko
            wygodnictwo)
        • prawidlowe-podejscie Re: Cos do poczytania. 09.11.08, 23:20
          korona.1 napisała:

          > Ja mysle, ze malzenstwo powinno sie zawierac na scisle okreslony
          > okres czasu. Po uplywie tego czasu, na zgodny wniosek obu stron,
          > mozna ten uklad przedluzyc.

          hmmm.. bardzo odwazne podejscie do instytucji malzenskiej
          zaskocze Cie ale nie mysle ze trzeba cokolwiek zmieniac, kazdy uklad
          jest tylko ukladem i moze byc zerwany czy jest on na czas okreslony
          czy na czas nieokreslony (dzisiejsze malzenstwo)
          ja mysle ze trzeba zdac sobie sprawe ze nie ma mozliwosci
          utrzymywania monogamii na sile i jest to stanie sie w jakims stopniu
          zrozumiale to mysle ze malzenstwo przetrwa bardzo dlugo

          wiem wiem ze uniosa sie glosy ze nie kazdy lubi sie dzielic swoimi
          zabawkami, ale moze trzeba sie nauczyc? nie wiem nie mam odpowiedzi
          na to pytanie ale z tego co widze to najwiekszym problemem w wielu
          zwiazkach jest wlasnie monogamicznosc zwiazku

          w koncu zawsze jest rozwod ale czy to naprawde jest rozwiazaniem?

          > Jesli jedna ze stron nie wyraza zgody,
          > to uklad przestaje istniec. Jak myslisz, ile malzenstw przezyloby
          > drugi okres?

          mysle ze moglibysmy sie oboje zdziwic, bo wtedy duzo ludzi zaczeloby
          naprawde dbac o ten uklad/zwiazek choc mysle ze tez wiele osob
          wchodziloby w taki zwiazek jak do biblioteki biorac jedna ksiazke
          (*czyli kobiete lub mezczyzne) za druga, pozniej nastepna itd
          czasami zapominajac o tym czy te ksiazki sa interesujace czy nie, to
          byloby tragiczne... znow rutyna?
          trudno powiedziec...
          nie wiem ale jest to napewno jakas tam forma ktora bedzie za jakis
          czas zaakceptowana przez przyszle pokolenia...kto wie


          nn-1-6 napisała:

          > układ czysty i logiczny pozbawiony dulszczyzny ,

          czy jest to mozliwe? przeciez jestesmy ludzmi, sam nie wiem

          > tak naprawde to człowiek monogamistą z natury napewno nie jest,

          no tak ale to znaczy ze kazdy uklad miedzy kobieta i mezczyzna
          bedzie w jakis sposob wystawiony na probe, znaczy jesli przyjmiemy
          ze nie jestesmy monogamistami i zaakceptujemy te trzecie czy czwarte
          osoby w ukladzie skoncza sie problemy?
          wiem wiem same pytania ale czasami nie ma dobrych odpowiedzi

          > nawet najwieksza
          > miłosc z czasem nie idzie w parze z poządaniem a chec poznawania
          > dotyku innej osoby ,to nasza natura ,

          no to jest juz taka natura czlowieka, jedni odpowiedza ze trzeba
          uwmiec zyc w azcezie, trzeba sie umiec opanowac a inni powiedza ze
          mamy jedno zycie i trzeba uzywac, najgorsze jest to ze to sa dwie
          skrajnosci i nie ma nic miedzy tymi skrajnosciami
          ja jestem z natury ciekawy innosci...

          > pozdrawiam miłego wieczorku

          zycze upojnego wieczoru i Tobie nn-1-6 i Koronie
          moze kiedys napiszemy do siebie maile... moze to byc ciekawe.....
          • nn-1-6 Re: Cos do poczytania. 09.11.08, 23:25
            tez pozdrawiam oraz upojnego wieczorku .
          • onderun_100 Re: Cos do poczytania. 10.11.08, 07:58
            Prawidłowe, za tego posta: duży szacunek.
            Mam zwykle odmienne zdanie niż Ty, ale to, co napisałeś powyżej
            mogłabym napisać i ja. Ludzie są różni.
            Upojnych dni i nocy Państwu życzę.
          • n.i.p.69 Re: Cos do poczytania. 10.11.08, 12:19
            nawet najwieksza miłosc z czasem nie idzie w parze z poządaniem a chec
            poznawania dotyku innej osoby ,to nasza natura ...
            BZDURA!!!! ......a nie natura, twoja natura nakazuje ci zycie w zgodzie ze
            swoimi popędami i dlatego wydaje Ci sie, że to jest "prawidłowe podejście" ale
            jednak niektórzy z nas wbrew temu co twierdzisz! różnią się od zwierząt!!! (...
            jeśli jesteś taki "cwany" to ciekawe dlaczego ukrywasz swoje prawdziwe oblicze
            przed rodziną?..... czyżby lęk przed odrzuceniem i brakiem akceptacji?...
            CIEKAWE DLACZEGO? )
    • fam.me korona 02.11.08, 08:49
      ten artykuł to o tobie i wielu tobie podobnych.
      Spieprzyc swoje małżenstwo, potem jako samotna szmata polować na
      zajętych facetów.
      Dawanie dupy cudzym facetom to nie metoda na ułozenie sobie nowego
      zycia.
      • niebieska.biedronkaa Re: korona 02.11.08, 08:55
        To też ciekawe do poczytania wink

        www.kobieta.pl/uczucia-i-seks/seks-i-zwiazki/zobacz/artykul/kocham-go-a-on-jest-zonaty/
        • fam.me niebieska biedronko 02.11.08, 13:50
          Dobry artykuł dla kochanic, ale czy one potrafią czytać ze
          zrozumieniem i wyciągnąć odpowiednie wnioski.
          Kazda szmata mysli tylko tym co ma między nogami.
          • daria_nowak Re: niebieska biedronko 03.11.08, 08:55
            Wysoko musisz cenić swojego męża i mieć o niem wyjątkowe zdanie... partner
            świadczy o nas - zatem tylko Ci pogratulować...
        • magiczna_marta Re: korona 02.11.08, 15:03
          niebieska.biedronkaa napisała:

          > To też ciekawe do poczytania wink
          >
          > www.kobieta.pl/uczucia-i-seks/seks-i-zwiazki/zobacz/artykul/kocham-
          go-a-on-jest-zonaty/

          i jak ktoś normalny może świadomie się na coś takiego decydować?
          wniosek jeden, wszystkie świadome kochanice powinny zdecydować się
          na urlop tu:
          tworki.eu/index.php?option=com_content&task=view&id=13&Itemid=32
          • anais_66 Re: korona 02.11.08, 18:33
            magiczna_marta napisała:

            > i jak ktoś normalny może świadomie się na coś takiego decydować?
            wniosek jeden, wszystkie świadome kochanice powinny zdecydować się
            na urlop tu:
            > tworki.eu/index.php?option=com_content&task=view&id=13&Itemid=32

            A jak tam jest magiczna? Dobre warunki, jedzenie znośne?
            • magiczna_marta Re: korona 02.11.08, 19:02
              anais_66 napisała:

              > A jak tam jest magiczna? Dobre warunki, jedzenie znośne?

              Mój system moralny jest w porządku, ja wiem co jest dobre a co złe,
              nie potrzebuję psychoterapii.
              Ale jak wrócisz to opowiesz mam nadzieję, będzie zachęta dla Tobie
              podobnym koleżanek kochanek.
              • anais_66 Re: korona 02.11.08, 19:57
                magiczna_marta napisała:

                > Mój system moralny jest w porządku, ja wiem co jest dobre a co
                złe, nie potrzebuję psychoterapii.

                Co Ty bredzisz? "Systemów moralnych" nie leczy się w szpitalach
                psychiatrycznych...
    • seku-nda Re: Cos do poczytania. 02.11.08, 10:03
      www.kobieta.pl/uczucia-i-seks/seks-i-zwiazki/zobacz/artykul/czy-zdrada-to-meska-specjalnosc/
      cyt:
      "Zapamiętaj, że zdrada to nie wróg, który czai się za rogiem i atakuje
      znienacka. To proces, któremu ulega związek za sprawą obojga partnerów. Znak, że
      w małżeństwie dzieje się coś złego. Pamiętaj również, że bardzo rzadko wina leży
      wyłącznie po jednej stronie. Ktoś może zawinić bardziej, ale gdyby partnerzy
      równie mocno dbali o swoją miłość i angażowali się w uatrakcyjnianie wspólnego
      czasu, nikt nie szukałby pocieszenia w ramionach innych osób"
      • nn-1-6 Re: Cos do poczytania. 02.11.08, 20:01
        dokładnie tak jest nigdy wina nie jest po jednej stronie .
        • n.i.p.69 Re: No wlaśnie !!!! 03.11.08, 10:15
          ... odpowiedzialnośc za stan zwiazku ponoszą oboje partnerzy!....powtórzę
          OBOJE!!!... a nie tylko zdradzana zona czy mąż, puszczalscy mają na koncie
          dodatkowo zdradę, a fakt iż byli do niej zdolni, swiadczy, ze to właśnie oni
          mogli wprowadzić do zwiazku, nieuczciwość, ktora z czasem "rozkrecajac spirale"
          doprowadziła ten zwiazek do tego stanu(?)(....wszyscy chyba zgodnie twierdzimy,
          ze nic nie dzieje sie bez przyczyny)
      • onderun_100 Re: Cos do poczytania. 03.11.08, 09:09
        Dziewczyny spokój. Apeluję o spokój.
        Jako kochanka ośmielam się wypowiedzieć o kochankach, a jako żona o
        żonach:
        ani żona nie jest "bez przyczyny" jazgoczącym, wulgarnym g... ani
        kochanka nie jest bez przyczyny "pachnąca i łagodna" Jedna ma dosyć
        codzienności, druga wystarczająco dużo czasu na usmiechy non-stop od
        święta.
        Wiem z WŁASNEGO doświadczenia.
        • freevolna Re: Cos do poczytania. 03.11.08, 10:30
          onderun_100 napisała:

          > Dziewczyny spokój. Apeluję o spokój.
          > Jako kochanka ośmielam się wypowiedzieć o kochankach, a jako żona
          o
          > żonach:
          > ani żona nie jest "bez przyczyny" jazgoczącym, wulgarnym g... ani
          > kochanka nie jest bez przyczyny "pachnąca i łagodna" Jedna ma
          dosyć
          > codzienności, druga wystarczająco dużo czasu na usmiechy non-stop
          od
          > święta.
          > Wiem z WŁASNEGO doświadczenia.

          Ja w sprawie formalnej - jazgoczenie i wulgarnosc jezyka wynika z
          braku czasu?
          • onderun_100 Re: Cos do poczytania. 03.11.08, 11:36
            Nieeee, freevolna smile)))))))))))))))))))))))
            to jeno skrót myślowy smile))))))))))))))))))
            pozdrowienia smile)))
            • nn-1-6 Re: Cos do poczytania. 03.11.08, 18:22
              i tym oto sposobem dochdzimy do konkluzji , nie zawsze żona to
              czarownica z piekła rodem wiecznie z papilotami i papierosem a
              kochanka to nie zawsze gwiazda porno .

Pełna wersja