ze strony mężczyzn

03.11.08, 12:29
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=86411865
    • fam.me Re: ze strony mężczyzn 04.11.08, 14:17
      Faceci twierdzą, ze to oni są podrywani i nie muszą się wysilać, aby
      szmata rozlozyła nogi, bo sama pcha się im do łóżka.
      A prawdziwy problem pojawia się wtedy, gdy qrwiszonowi dziękuje się
      za usługi.
      Wtedy robi zadymę.

      • magiczna_marta Re: ze strony mężczyzn 04.11.08, 18:15
        Widzisz, kochanki w niewygodnym dla siebie temacie to się nie
        odezwą, bo nie mają argumentów.
        • fam.me Re: ze strony mężczyzn 04.11.08, 20:29
          Otóż to.
          Jak się przytoczy facetów, to szybko argumenty ścier okazują się
          niezgodne z rzeczywistością.
          • kicia76-0 Re: ze strony mężczyzn 04.11.08, 22:56
            hahahahahahah - no wlasnie i sobie mysla "Kurwa czy to prawda co przeczytalam?"
            to oni tak mysla? hahahaha - pozatykalo wszystkie kochanice hahahah
            • magiczna_marta Re: ze strony mężczyzn 05.11.08, 09:33
              no i nadal cisza, żadna się nie odezwie....
    • vapi70 Re: ze strony mężczyzn 05.11.08, 12:22
      Wtrace sie , uprzedzam nie jestem kochanka, ale w necie jest tysiace
      takich ofert jak ta:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16817&w=86687649
      i sprobujcie zalogowac sie na tych stronach i poczytac co wyrabiaja
      zonaci faceci, a moze warto wejsc na portale randkowe tam od
      zonatych az sie roi, i co pisza? mozecie sie domyslec,nie sa
      swieci.Mam takich zonatych kolegow ktorzy w pracy (kiedy zona nie
      patrzy) biegaja po necie i szukaja wrazen,zona nic nie wie,bo w
      domowym komputerze albo maja dobrze poukrywane, albo wogole nic nie
      robia zeby nie wzbudzac podejrzen.Druga ciekawa rzecz, zdradzajacy
      facet zawsze ma drugi telefon , najczesciej na karte,dobrze schowany
      w samochodzie,albo gdzies ukryty w pracy, czasem sie zdarza za maja
      jeden telefon i wymieniaja tylko karte, ktora mozna schowac przed
      zona bez prblemu.......nie bede wyliczac jakie maja metody bo i tak
      nie jestem w stanie ich wszystkich wymienic,oni naprawde potrafia
      byc bardzo sprytni, wiem to wlasnie od takiego bardzo "zakochanego"
      w zonie mezczyzny, ktory przez lata uczyl sie jak zdradzac zeby zona
      sie nie dowiedziala,ale zdradzal z miloscia swojego zycia.Jesli
      macie ochote na jeszcze wiecej jakis szczegolow jak przylapac meza
      to chetnie cos podpowiem.
      • piatek_13-go Re: ze strony mężczyzn 13.11.08, 14:55
        Tez przypuszczalam, ze zadna szczesliwa i zakochana no i uwiedziona przez
        zonatego sie nie odezwiewink
      • piatek_13-go vapi70 13.11.08, 14:57
        sama jestem jak narazie ( odpukac) szczesliwa i niezdradzana zona, no ale
        wiadomo ze nigdy nic nie wiadomowink
        Rzuc jakims pomylslem jak zlapac meza, albo cokolwiek, co moze wzbudzic jakies
        podejrzenia, jestem bardzo ciekawa.
        pozdrawiam.
        • vapi70 Re: vapi70 14.11.08, 10:20
          Nie mam az tak duzego doswiadczenia w tych sprawach,za to uwazam ze
          jestem dobrym obserwatorem i umiem wyciagnac wnioski z tego co widze
          i slysze.Kazdy przypadek podejrzenia ze partner zdradza wymaga
          jakiejs analizy,jesli wiem ze napewno zdradza to tak samo , nie z
          pazurami, ale rozmowa i spokojnym podejsciem do calego zdarzenia.
          Mysle ze mezczyzni bo o nich glownie mowa,sa naprawde myslacymi
          istotami i umieja ukrywac swoje drugie zycie,ale mimo wszystko
          myslenie to nie wszystko, trzeba umiec sie maskowac, a to juz nie
          jest do konca takie latwe.Kobieta za to jesli dobrze obserwuje,
          rozmawia z partnerem moze o wiele wiecej sie dowiedziec od niego niz
          on sam wie.Kazdy mezczyzna gdy pojawi sie w jego zyciu druga kobieta
          zaczyna nabierac checi do zycia,u wielu "samcow" (sorry za takie
          nazywnictwo) az widac ze krew sie gotuje,kazda zona powinna to
          zauwazyc bez problemu, no chyba ze ma tysiace innych zajec i
          szanowny maz nie jest jedynym obiektem zainteresowania w
          domu.Zmienia sie u mezczyzny mimika twarzy,zachowanie w wielu
          prozaiczynych sprawach,robi sie bardziej lagodny,czasem zmieniaja
          sie jego poglady na pewne sprawy (to zauwazymy jesli z mezem duzo
          rozmawiamy),wieksze checie do robienia czegos , co sprawialo zawsze
          jakies problemy,czeste zamyslanie sie,przytakiwanie zonie na kazdym
          kroku itp. Oczywiscie to nie musi znaczyc ze facet ma kogos,ale
          takie zachowanie powinno obudzic w nas niepokuj i kazda kobieta
          powinna byc czujna.Wychodzenie mezczyzna z domu pod byle pretekstem
          nie koniecznie musi oznaczac zdrade,ale warto zastanowic sie
          dlaczego tak sie dzieje i zaproponowac wspolne wyjscia.Slynne
          zostawanie w pracy po godzinach i delegacje hmmm na dwoje babka
          wrozyla, nasi mezowie niestety musza pracowac zeby utrzymac swoje
          rodziny wiec czasami ten scenariusz moze byc nie trafiony , chociaz
          jak zycie pokazuje w wielu przypadkach tak bywa.Jest jeszcze druga
          strona, fecet czasami sie zamyka w sobie gdy zaczyna
          zdradzac,sprawia wrazenie nieobecnego,nie interesuje sie sprawami
          dnia codziennego,jednym slowem wisi mu wszystko i to co stara sie
          robic , to tylko mus i nic wiecej,kazda zona powinna szukac
          przyczyny takiego stanu,zawsze delikatnie i z troska.No i chyba to
          co kazda kobieta wiedziec powinna,gdy facet ma kogos to albo unika z
          nami seksu, albo wrecz przeciwnie zaczyna nas adorowac ...i jakby
          nie patrzec trzeba drogie Panie myslec , obserwowac, analizowac,
          wyciagac wnioski i rozmawiac z wlasnym mezem,nie o sprawach
          przyziemnych, ale duchowych.Tylko wydaje mi sie, ze nawet najlepsze
          wyksztalcenie nie pomoze, kiedy nie odnajdziemy w sobie chociaz
          troche zrozumienia dla drugiego czlowieka,wyciszymy sie
          wewnatrz,odrzucimy zlosc i wrogosc,a zachowamy spokoj ktory w
          dzisiejszych czasach jest jak najbardziej pozadany.
          Tak na marginesie, zawsze zastanawiam sie dlaczego tak sie dzieje ze
          u innych widzimy lepsze cechy niz u wlasnego partera,inni maja "cos"
          czego nie ma nasz partner...wyciagnelam taki wniosek, ze inni
          poprostu sa dobrymi aktorami i umieja pokazac sie z tej lepszej
          strony,wszystko na pokaz,teraz tak naprawde ciezko spotkac ludzi
          ktorzy poprostu sa soba...pozdrawiam
          PS: kazdy przypadek jest inny, kazdy czlowiek jest inny,wiec nie
          mozna wszystkiego wsadzac do jednego worka,pozdrawiam
          • fam.me Re: vapi70 14.11.08, 14:25
            Piszesz zapewne na podstawie własnych doświadczeń.
            Zdradzał cię, ale ty w porę zauwazyłaś wymienione objawy zdrady ,
            zareagowałaś i uratowałas swój związek.

            Nasze gratulacje!

            Jesteś czujna, spostrzegawcza, obserwujesz, analizujesz i szukasz
            przyczyn tego stanu w sobie, spokojnie rozmawiasz, wyciągasz
            odpowiednie wnioski.

            Aby tak dalej, durna krowo.

            Takie bzdety moze napisać kazdy teoretyk nie mający pojęcia o zyciu.

            Wszystko przed tobą, ze zdradą na czele, czego ci serdecznie zyczymy.

            A wtedy teorię swą zamienisz w praktykę.
            • vapi70 Re: vapi70 14.11.08, 15:16
              Dzieki wielki za uznanie,jakos mnie ominelo to wielkie szczescie
              zeby moj malzonek mnie zdradzal i chcialabym sie przekonac jak to
              jest byc wsciekla i zajadla zdradzona zona, ale moze faktycznie masz
              racje, powinnam dolaczyc do waszego grona zdradzonych zon i od jutro
              zaczne na sile wypychac meza z domu i pchac go w ramina innej
              kobiety,a wokol jest dostateczna ilosc.
              A co do twoich opini, nie trzeba miec wlasnych doswiadczen, ze pisac
              to co napisalam, same zdradzone zony pisza o tym co zauwazyly, mozna
              poczytac w kolorowych gazetach, posluchac w telewizji i w moim
              przypadku popatrzec na znajomych, gdzie zdrada nie dala sie ukryc
              nawet przed taka krowa jak ja.
              Dziekuje za zyczenia, jesli mnie spotka zdrada to nie bede ryczec
              jak wszystkie inne,ani obrzucac miesem innych kobiet, nie jest to w
              moim sytlu, byc moze dlatego moj malzonek szanuje we mnie to co mam
              i jaka jestem i nie musi szukac ukojenia u innej kobiety, bo w domu
              ma wszystko to czego potrzebuje normalny czlowiek, a pojecie o zyciu
              to wydaje mi sie ze mam, jakby nie patrzec mam za soba ponad 20
              letni zwiazek. Na przyszlosc nie oceniaj zbyt pochopnie, bo nie
              znasz mnie,mojego zycia i mnie oczywiscie, obelgi zostaw dla
              blizszych Tobie osob. Swoja zlosc wylej na swojego partnera bo to
              chyba on zasluguje na nia, a nie wszyscy ktorzy pisza na forum i
              zapamitaj sobie, to co piszesz to wyraz twojej frustracji i zlosci,
              z ktora jak widze nie umiesz sobie poradzic,wspolczuje Tobie, ale
              coz twoje zycie i twoje problemy, mnie nic do nich i zyczyc ci
              niczego nie bede, bo jestes dla mnie tylko slowem pisanym na tym
              forum...pozdrawiam
              • fam.me Re: vapi70 15.11.08, 08:34
                spadaj, małpo, na forum szczęśliwe męzatki !
                Jak się zachowasz, kiedy odkryjesz zdradę , nie wiesz i nie jesteś
                wstanie sobie tego wyobrazić.
                Takie teorie wygłaszaj w salce katecheytcznej.
                Idę o zakład , ze w swym 20 -letnim "szczęsliwym" pozyciu małżenskim
                byłaś nie raz zdradzona, tylko twój misio potrafi sie dobrze
                maskować, albo jest totalną pierdołą , na ktorą żadna baba nie
                poleci.


                Lepiej poradź, szmatom - kochankom ,jak nie wpieprzać się w cudze
                życie i nie dawać dupy czyimś mężom.
              • korona.1 Re: vapi70 15.11.08, 11:12
                vapi70, ja nie zycze Ci zle, wrecz przeciwnie. Nie jestem zdania, ze
                kazdy maz musi zdradzac, ale wiem z wlasnego doswiadczenie, ze maz
                potrafi tak zdradzac, ze zona o niczym nie wie. To forum nazywa
                sie "kochanki" i jest conajmniej nie na miejscu wyglaszanie tekstow,
                jak twoje. Szanuje Twoje doswiadczenie i gloszone przez Ciebie
                teorie. Jesli juz tak dokladnie obserwowalas zdradzajacych mezow
                Twoich znajomych, to musialas tez widziec, ze one byly swiecie
                przekonane o wiernosci niewiernych. I na tym sie skup. Na pewno
                znajdziesz forum dla szczesliwych zon. Tu jest forum dla
                kochanek.Zycze Ci, zeby Cie maz nigdy nie zdradzil, albo
                przynajmniej, zebys sie nigdy o tym nie dowiedziala.
                Pozdrawiam.
                • ta Re: vapi70 16.11.08, 16:06
                  korona.1 napisała:

                  >[...]ale wiem z wlasnego doswiadczenie, ze maz
                  > potrafi tak zdradzac, ze zona o niczym nie wie.
                  >[...] to musialas tez widziec, ze one byly swiecie
                  > przekonane o wiernosci niewiernych.

                  Jakże to kłóci się z tym, co kochanki ( i ty także) tutaj wypisują !
                  Czytam ciągle, że jak to możliwe, że żona się nie orientuje w romansie męża, jak
                  może "to" tolerować itp.
                  Teraz czytam, że jesteś doskonale zorientowana w tym, że romans można skutecznie
                  przed żoną ukryć.
                  Piszesz, co w danej chwili ci pasuje, co mnie zresztą nie zaskakuje.

                  > Zycze Ci, zeby Cie maz nigdy nie zdradzil, albo
                  > przynajmniej, zebys sie nigdy o tym nie dowiedziala.
                  > Pozdrawiam.

                  Uważaj ! źle życzysz sobie i twoim koleżankom kochankom!
                  Skąd będziesz brała materiał do niezobowiązujących uciech wink !?
                  Ta_
          • magiczna_marta Re: vapi70 14.11.08, 16:30
            @vapi70- to co piszesz bardzo chaotyczne jest i szczerze
            powiedziawszy nic z tego nie wynika
            przedstawiasz jakieś zachowanie faceta i twierdzisz na tej podstawie
            że albo zdradza albo nie
            takie pisanie żeby sobie popisać
Pełna wersja