cantucci
14.11.08, 16:52
Znam go ponad 3 lata jesteśmy ze soba blisko, nigdy mnie nie
zawiódł. Wczoraj dzownil do mnie z imprezy firmowej pozno w nocy
pijany. Byl bardzo niemiły, prowokował mnie, próbowal wzbudzić
zazdrość. przekreslił wszsytkie fajne słowa które sobie
powiedzieliśmy mówiąc ze nie były prawdziwe.Dodam ze niedawno
powiedzieliśmy sobie ze się kochamy, minąl od tego momentu jakiś
czasu było OK, wczoraj podczas orzmowy (będąc pijanym) powiedzial
miedzy innymi ze on mnie nie kocha TAK jak jego, w zasadzie nie
kocha mnie wcale. Dziś rano prawie nic z
tego nei pamietał, nie rozumial co mnie uraziło. Generalnie
przeprosił kiedy wyjasniłam ale stwerdzil ze to były takie "zarty".
Jedyne co rzekomo pamietal to ze mówiliśmy o miłości i ze zachowal
się tak bo obawia się ze to wyznanie moze zburzyć jego rodzinę i ze
sobie z tym nie radzi ze to go przeraziło.