znalazłam GO...

02.12.08, 16:34
Spotkałam kiedyś w sklepie na osiedlu chłopaka, od razu wpadł mi w oko.
Świetny, fantastycznie ubrany z pieknymi zębami- mój ideał. Jakiś tydzień temu
rozmawiałam z sąsiadem na parkingu i On podjechał, okazało się że to jego
kumpel. Umówilismy sie we czwórkę (+ mój mąż) na piwo. Zaiskrzyło między nami
od razu, wymienilsimy sie numerami telefonów i umówiliśmy się natępnego dnia
na kawę. Wpadałam jak śliwka w kompot, w sobote znów sie widzimy i chyba wiem
jak się skończy to nasze spotkanie. Czuje sie jak małolata... mojemu P. nic
nie mówie. I (O ZGROZO!!) nie mam wyrzutów sumienia wcale.
Źle robie myśląc o sobie?

chciałam sie tylko wygadać...
    • mlodzieniec88 Re: znalazłam GO... 02.12.08, 16:52
      Jeśli masz (a chyba właśnie masz) w sobie coś ze żmii i będziesz potrafiła
      spojrzeć później mężowi w oczy to chyba ok. Jednak przemyśl sytuację. Nie wiem
      jakie są Twoje stosunki z mężem, ale jeśli nie są dobre i nie widać szans na
      poprawienie sytuacji to nie ma nad czym się zastanawiać, jest tylko jedno życie
      i ciągnięcie czegoś na siłę nie ma żadnego sensu.
    • piatek_13-go Re: znalazłam GO... 02.12.08, 16:57
      pendlare napisała:

      >
      > jak się skończy to nasze spotkanie. Czuje sie jak małolata... mojemu P. nic
      > nie mówie.
      >

      Hahaha dobre dobresmile watpie czy Twoj maz jest taki wyrozumialy, zebys Mu sie
      miala z tego zwierzacsmile wiec to chyba logiczne ze Mu o tym nie mowiszbig_grin
      Pozdrawiam!
      >
    • karina_online Re: znalazłam GO... 02.12.08, 17:21
      Wpadałam jak śliwka w kompot, w sobote znów sie widzimy i chyba wiem
      > jak się skończy to nasze spotkanie. Czuje sie jak małolata...
      Kolejna naiwna, chcesz sobie skomplikować życie?
      To nigdy nie jest różowe do końca.
      Namiętność to jedno, a codzienne życie drugie.
      Będziesz się z nim spotykała okej,ale nadejdzie taki dzień, że to
      przestanie wystarczać. Będziesz chciała więcej i staniesz przed
      bardzo trudnym wyborem, albo nie będziesz miała go wcale?
      Pozdrawiam.
      • beatka.mezatka Re: znalazłam GO... 03.12.08, 20:23
        Wiesz postawilam sie w myslach w twojej sytuacji i po prostu nie
        wyobrazam sobie bym mogla mojemu mezowi zrobic cos takiego. Jak to
        wszystko sie wyda to w oczach rodziny, znajomych wyjdziesz na zwykla
        szmate. Jak facet zdradza jakos nikt go za to nie winczuje ale jesli
        chodzi o kobiety maja pozniej przesrane. Zastanow sie jeszcze raz
        czy dla paru chwil przyjemnosci warto narazac rodzine i swoja
        reputacje. Pewnie powiesz ze zdanie innych ludzi Cie malo obchodzi
        ale te wszystkie krzywe spojrzenia, obgadywanie za plecami sa bardzo
        przykre i potrafia uprzykszyc zycie okropnie. Ja bym sobie tam nie
        komplikowala zycia. Chyba ze nie zalezy Ci zbytnio na malzonku i
        masz w nosie czy go stracisz czy nie. Pozdrawiam
    • goscinnie_ino Re: znalazłam GO... 11.12.08, 18:03
      coś nie chce mi się wierzyć w to, co piszesz.
      obcy facet, który Ci się spodobał okazuje się kumplem sąsiada.
      natentychmiast umawiasz się z panami w imieniu własnym i męża na
      piwo. po czym w tymże towarzystwie (przypominam, że jest z Tobą mąż)
      wymieniasz z panem nr tel i umawiasz się już solo na kawę.
      aha!
Pełna wersja