ta druga

28.12.08, 22:29
witam jestem tu po raz pierwszy od dwoch lat spotykam sie z chlopakiem kolega
z pracy nasze spotkania zawsze koncza sie sexem chcialam to zakonczyc ale nie
potrafie bo chyba sie zakochalam a zakonczyc dlatego iz on od 7 lat jest w
zwiazku on tez to chcial zakonczyc ale zawsze powracal nie mam juz sil tego
ciagnac ale ...no wlasnnie ale nie potrafie odejsc
    • magiczna_marta Re: ta druga 29.12.08, 04:45
      to idz do psychiatry, skoro nie potrafisz zakonczyc romansu to
      jestes uzalezniona, a to jest choroba ktora sie leczy
      (na drugi raz zanim napiszesz post to sie 5 razy zastanow czy nie
      potrafisz czy nie chcesz)
      • bbaacc87 Re: ta druga 29.12.08, 11:58
        Magiczna czy poprzez krytykę tych dziewczych sama odczuwasz jakaś
        rekompensatę za to, że sama byłaś kochanką? no i czy wyżywasz się za
        głupotę swojego misia? tongue_out
        • magiczna_marta Re: ta druga 29.12.08, 12:02
          ja jej nie krytykuje, tylko sugeruje ze zanim cos napisze to niech
          sie 3 razy zastanowi, bo jak czytam ze ona "nie moze" to mi sie noz
          w kieszeni otwiera
          • procenty Re: ta druga 29.12.08, 13:13
            magiczna_marta napisała:

            > ja jej nie krytykuje, tylko sugeruje ze zanim cos napisze to niech
            > sie 3 razy zastanowi, bo jak czytam ze ona "nie moze" to mi sie noz
            > w kieszeni otwiera

            A ja Tobie sugeruje, zebys czytala uwaznie i ze zrozumieniem, tez tak ze 3 razy...
            Autorka pisze, ze nie potrafi zakonczyc....co chyba ma inne znaczenie niz "nie moze"
            a noza uzywaj do obierania ziemniakow np...wink

            mal-a-m moze wez pod uwage stwierdzenie, ze seks to nie milosc...
            Ino wymiana plynow fizjologocznych, jedni z tym sobie radza, inni nakrecaja wyobraznie i oczekuja uczuc tam gdzie jest tylko pociag fizyczny.
            • magiczna_marta Re: ta druga 29.12.08, 17:23
              %- nie moze/ nie daje rady/ nie potrafi
              wszystko to objaw uzaleznienia od tego faceta lub od sexu, nie
              wazne, wazne jest to ze to jest objaw choroby ktora sie leczy

              > Ino wymiana plynow fizjologocznych, jedni z tym sobie radza, inni
              nakrecaja wyo
              > braznie i oczekuja uczuc tam gdzie jest tylko pociag fizyczny.

              co za zezwierzecenie, bleeee
    • daria_nowak Re: ta druga 29.12.08, 12:59
      Jeśli zdajesz sobie sprawę z tego, ze ta sytuacja Cię wykańcza, przydałby się
      szczery rachunek sumienia i decyzja. Nieodwołalna. Tylko konsekwencja może tu
      pomóc.
      Takie powroty i rozstania, w którymś momencie przestają mieć sens, bo nic się
      nie zmienia na lepsze, a tylko kisicie się we własnym sosie. Porozmawiaj z nim
      poważnie (gdy juz najpierw ustalisz wszystko ze sobą). I podejmijcie decyzję,
      która będzie dobra dla każdego z was. I każdy się z nią pogodzi.
      To trudne, wiem coś o tym, ale wykonalne.
      • prawidlowe-podejscie Re: ta druga 30.12.08, 13:25
        daria_nowak napisała:

        > Jeśli zdajesz sobie sprawę z tego, ze ta sytuacja Cię wykańcza,
        przydałby się
        > szczery rachunek sumienia i decyzja. Nieodwołalna. Tylko
        konsekwencja może tu pomóc.
        > Takie powroty i rozstania, w którymś momencie przestają mieć sens,
        bo nic się
        > nie zmienia na lepsze, a tylko kisicie się we własnym sosie.
        Porozmawiaj z nim
        > poważnie (gdy juz najpierw ustalisz wszystko ze sobą). I
        podejmijcie decyzję,
        > która będzie dobra dla każdego z was. I każdy się z nią pogodzi.
        > To trudne, wiem coś o tym, ale wykonalne.
        >

        Dario, mysle ze ona sama do konca nie wie co ona by chciala. Na
        forum sie pyta co ma zrobic. Czyli sex z tym gosciem jej odpowiada
        dlatego z nim sypia.... a wiec w zasadzie ona podjela decyzje o
        sypianiu z gosciem. Ona szuka usprawiedliwienia swojej decyzji.

        Nie zrozum mnie zle, ale cierpi czlowiek tylko dlatego (w takich
        wypadkach) z powodu braku konsekwencji i braku podejmowania
        decyzji.... oraz i to jest najwazniejsze, DOSTOSOWANIA SIE DO SWOICH
        DECYZJI. Ona podjela decyzje sypiania z gosciem, ale nie dostosowala
        sie do swojej decyzji stad te wewnetrzne rozdarcia.
        Gdyby sex jej sie nie podobal to dawno goscia miedzy nogi by nie
        wpuscila.... sorry za dosadnosc

        @%%%% no ladnie cytujesz moja sygnaturke!!!...heheheh swiat stoi do
        gory nogami...heheeheh
        • procenty Re: ta druga 30.12.08, 18:51
          prawidlowe-podejscie napisał:
          > @%%%% no ladnie cytujesz moja sygnaturke!!!...heheheh swiat stoi do
          > gory nogami...heheeheh

          Ejzewink Chyba nie pisalam ze sie tym nie zgadzam...wink
          Po prostu tak bywa i juz....
          zreszta mala nic nie wspominala o zadnych innych wieziach jakie ich lacza to co tu dodac...
Pełna wersja