Raport o stanie

04.01.09, 21:46
Proponuję wpisać krótki raport o stanie romansu z zamężną/żonatym kochankiem.
Np "romans 3 lata, trwa nadal" lub "romans trwał 4 lata,zakończyłam
go/zakończył kochanek/kochanka/ew. przyczyna".
Być może uda się zebrać ciekawe dane,(jeśli wpisy będą prawdziwe i nie zaczną
szaleć trolle).
Ta_
    • seku-nda Re: Raport o stanie 05.01.09, 11:18
      ta napisała:

      > Proponuję wpisać krótki raport o stanie romansu z zamężną/żonatym kochankiem.
      > Np "romans 3 lata, trwa nadal" lub "romans trwał 4 lata,zakończyłam
      > go/zakończył kochanek/kochanka/ew. przyczyna".
      > Być może uda się zebrać ciekawe dane,(jeśli wpisy będą prawdziwe i nie zaczną
      > szaleć trolle).
      > Ta_

      A jaki celu zbierasz dane? Szukasz potwierdzenia? Tylko czego? Czyżby miała na
      to wpływ informacja jaką otrzymałaś po 2,5 roku od rozwodu że byłaś zdradzana?
      Nie możesz przeżyć że Twój były mąż jest szczęśliwy z inna kobietą?
      Kobieto,zacznij żyć swoim życiem!!!
      Wyjdzie Ci to na zdrowie.

      • ta Re: Raport o stanie 05.01.09, 11:25
        Medium wszystkowiedzące, bądź pozdrowione wink
        Prawda, że śliczna zima big_grin
        Ta_

        • seku-nda Re: Raport o stanie 05.01.09, 11:52
          Dziękuję za pozdrowienia. Życzę miłego dnia.
          • ta Re: Raport o stanie 05.01.09, 12:11
            Twoje pieski źle tropią.
            Lepsza karma, lepsza tresura,
            może da efekty.
            Póki co, upolowały dżdżownicę big_grin

            Na nartkach byłeś?
            Jest super!
            Luzik, sekunda
            Ta_
      • n.i.p.69 Re: Raport o stanie 05.01.09, 12:17
        Słusznie! kazdy powinien zyc swoim zyciem.(...wielka szkoda że "kochanki" tego
        nie rozumieja, a może tylko nie chcą zrozumieć(?) smile
        • ta.druga2 Re: Raport o stanie 06.01.09, 12:39
          Przez pięć lat kochanka, od roku szczęśliwa mężatka, swojego
          kochanka oczywiście. Czasami bywają historie z happy-endem.
          Pozdrawiam żony i kochanki.
    • prawidlowe-podejscie ta zaczynasz byc podobna do magdy 06.01.09, 13:49
      ta napisała:

      > Proponuję wpisać krótki raport o stanie romansu z zamężną/żonatym
      kochankiem.
      > Np "romans 3 lata, trwa nadal" lub "romans trwał 4 lata,zakończyłam
      > go/zakończył kochanek/kochanka/ew. przyczyna".
      > Być może uda się zebrać ciekawe dane,(jeśli wpisy będą prawdziwe i
      nie zaczną
      > szaleć trolle).
      > Ta_

      myslalem ze ona jest wybitna w swoim idiotyzmie, ale jak widze ty
      idziesz za nia, ba biegniesz aby jej dorownac....

      a tak powaznie, to co maz ostatnio spi u kochanki? zbyt duzo czasu i
      probujesz sie wyzyc na forach?
      zmien sie to moze jakis mezczyzna zainteresuje sie toba

      kochanka to kobieta taka sama jak ty, ty majac klapki na oczach nie
      umiesz zauwazyc ze ktos inny moze miec zupelnie inne potrzeby na
      dzien dzisiejszy, a ze te potrzeby nie mieszcza sie w twoim mozdzku
      to juz nie jest wina nikogo innego niz twoja

      no a teraz powodzenia w gryzieniu ekranu komputera
      • ta Pogryziony ekran :) 13.01.09, 00:01
        prawidlowe-podejscie napisał:

        > a tak powaznie, to co maz ostatnio spi u kochanki? zbyt duzo czasu >i
        > probujesz sie wyzyc na forach?
        > zmien sie to moze jakis mezczyzna zainteresuje sie toba

        Jakżeż proste(z łac. wulgarne) myślenie smile
        Cokolwiek bym napisała o sobie i swoim życiu, nie uwierzysz, albowiem masz wryte
        w swoje zwoje, że kobieta, która ma takie poglądy jak ja, znacząco różne od
        twoich i twoich kochanek musi być porzuconym, nieszczęśliwym moherowym wyrobem
        kobietopodobnym, samotnym, zaniedbanym pod każdym względem, przede wszystkim zaś
        intymnie niezaspokojonym. Nie poradzę ci, abyś wychylił się poza ten schemat, bo
        wiem, że nie podołasz smile

        > kochanka to kobieta taka sama jak ty, ty majac klapki na oczach nie
        > umiesz zauwazyc ze ktos inny moze miec zupelnie inne potrzeby na
        > dzien dzisiejszy, a ze te potrzeby nie mieszcza sie w twoim mozdzku
        > to juz nie jest wina nikogo innego niz twoja

        Gdybym w najmniejszym choć stopniu była skłonna przejmować się twoją opinią, to
        pierwsza "myśl" tego fragmentu by mnie bardzo zmartwiła.
        Na szczęście już za chwile piszesz, że kochanki mają zupełnie inne potrzeby niż
        ja, a te potrzeby w moim móżdżku się nie mieszczą big_grin
        Odetchnęłabym z ulgą - jednak jesteśmy ( ja i kochanki) diametralnie różne. Tak
        dalece, że aż nie mogę tego pojąć !
        Zakomplementowałeś mnie niezamierzenie i ...jak wyżej - gdybym była w
        najmniejszym stopniu skłonna przejmować się twoją opinią, to bym się z tego
        ucieszyła.

        > no a teraz powodzenia w gryzieniu ekranu komputera

        Tymczasem nie zamierzam, jak i dotąd, analizować stanu twojego móżdżku, więc
        gryźć ekranu z rozpaczy nad jego kondycją nie będę.

        Co miał twój post do treści mojego wątku zdaje się w tym kontekście pytaniem
        zbyt trudnym.
        Ta_
        • daria_nowak Re: Pogryziony ekran :) 13.01.09, 12:59
          ta napisała:

          > Jakżeż proste(z łac. wulgarne) myślenie smile
          > Cokolwiek bym napisała o sobie i swoim życiu, nie uwierzysz, albowiem masz wryte

          To powinnaś przeczytać, nie tylko napisać...
          • ta Re: Pogryziony ekran :) 13.01.09, 13:46
            Dario, ty zaś nie powinnaś pisać, jeśli nie chcesz , by czytano wink
            "Nic bardziej nie plami honoru kobiety niż atrament" - stare.
            Ta_
            • daria_nowak Re: Pogryziony ekran :) 13.01.09, 16:17
              No widzisz, jak odmienne bywają zdania, co potwierdzają moje statystyki i kółko
              wzajemnej adoracjiwink
              Cóż, widać masz potrzebę wyzłośliwiania się, ale mnie to nie rusza. Twoje zdanie
              traktuję... No cóż sama niedawno o tym pisałaś w odniesieniu do pewnego
              forumowicza, więc nie będę się powtarzać, licząc na Twoją pamięćsmile
              • ta Re: Pogryziony ekran :) 13.01.09, 22:53
                Dario, pisałaś ( nie tylko tutaj), że jesteś seryjną kochanką.
                Wpisz więc coś ze swoich doświadczeń, a związanych z tematem wątku, zamiast
                kolejny już raz zaśmiecać moje wątki swoimi osobistymi wycieczkami smile

                Tak więc ile romansów z żonatymi w ciągu swojego 29-jakoby-letniego życia
                zaliczyłaś ? Jak długo trwały i dlaczego się rozleciały?
                Podobno to żaden wstyd być kochanką ( a ile emocji wink ), więc?
                Ta_
Pełna wersja