czerwon_e_korale
18.01.09, 23:09
... ułożenia życia kończąc romans z żonatym facetem. Zbierałam sie
od kilku miesięcy i udało mi się. Był jak nałóg, wiedziałam ze robie
źle, było mi źle a mimo tego nie potrafiłam odejść. Odeszłam nie
dlatego, że ktoś sie dowiedział, nie dlatego że mnie oszukiwał, nie
dlatego, że się znudził, nie dlatego że kogoś poznałam. Odeszłam, bo
chce sobie dać szanse ułożenia życia i nie tracić czasu na
czekanie...
Moje Drogie Panie! jeśli jesteście w związku z żonatym facetem który
obiecuje Wam odejscie od zony a nic nie robi w tym kierunku to
dajcie sobie spokój. A jesli ma do tego dzieci które kocha do
szaleństwa to już wogóle tracicie czas bo nigdy nie odejdzie od
rodziny. Jesli jesteście stanu wolnego ale z kochankiem przy boku to
nie marnujcie swoich najlepszych lat życia, bo obudzicie sie "z ręką
w nocniku" z depresją w dodatku.
Nie powiem, że jest mi lekko teraz i że ten zwiazek i uczucie ktore
nas łaczyło nic dla mnie nie znaczy. Jest mi przykro, źle i boli.
Było cudownie, ale właśnie... było... Chcę mieć kogoś przy sobie
ciągle a nie raz w tygodniu BO NA TO KOBIETY ZASŁUGUJEMY I
POTRZEBUJEMY. A żonatych facetów zostawmy ich żonom, niech się
męczą

A poważnie mówiąc, jeśli im źle to niech sie rozwodzą, ale
bez naszego udziału.
Pozdrawiam wszystkie nieszczęsliwe i szczesliwe kochanki