O kochankach

26.01.09, 11:38
1. rola kochanki to rola z przymusu, z nadania losu, nie z rzeczywistego wyboru
2. niefortunne zakochanie to samozniszczenie, bo
zakochana w żonatym nie potrafi stworzyć zdrowej, intymnej relacji opartej na
wyłączności
3. kochanka jest często sfrustrowana, bo zdaje sobie sprawę ze swej
bezsilności, reaguje więc złością lub depresją
4. bycie tą trzecią to uwikłanie w związek bez dalszego ciągu, bez rozwoju, to
plan bez realizacji i bez happy endu
5. nie da się stworzyć dobrej relacji z mężczyzną , który nie jest cały z kobietą
6. kochanki są wrogami same dla siebie, nie jest tym wrogiem ani mężczyzna, a
tym bardziej jego żona
7. mozna źle ulokować uczucia, ale mądra osoba rezygnuje z mężczyzna
karmiacego ją łudą, bo
najprosciej serwować sobie banały w stylu " to silniejsze ode mnie", czy "na
miłość nic nie poradzisz"
8. brak wspólnej codzienności tylko podsyca złudzenia, ze tylko ten mężczyzna
jest taki wspaniały, najlepiej sprawdzać prawdziwą miłość w jej codzienności.
    • pani_fantazja Re: O kochankach 26.01.09, 13:08
      masz całkowitą racje
    • beatka.mezatka Re: O kochankach 26.01.09, 14:49
      Bardzo duzo w tym racji, zwlaszcza dwa ostatnie punkciki. Kochanki
      to z reguly niezbyt szczesliwe kobiety ktore fatalnie ulokowaly soje
      uczucia, maja najczesciej mylny obraz swojej rzekomej milosci.
      Wlasnie ten brak codzienosci sprawaia iz uwazaja one go za
      wspanialego faceta. Kazdy facet bowiem jest wspanialy kiedy spotyka
      sie z kobieta na romantyczne kolacje do kina, namietny sex w
      hotelowym pokoju wink)) to tylko jedna strona jego osobowosci, w zyciu
      codziennym juz przewaznie to nie to samo smile) Dlatego uwazam sie za
      szczesciare ze moj romansik skonczyl sie w sama pore bo dzis pewnie
      podzielilabym los jego zony.
    • fortuna.500 Anegdota 27.01.09, 14:12
      Zostawiona kochanka nachodzi zonę byłego kochanka z pretensjami: - dlaczego go
      nie zostawisz, nie oddasz go mi?
      - ty jesteś stara ( po 40. ), stoisz nad grobem menopauzo a ja młoda, to ja mu
      dam szczęście.
      Żona spokojnie odpowiada :
      - a bierz go sobie , ja go nie zatrzymuję, dorosłego człowieka nic i nikt nie
      jest w stanie zatrzymać wbrew jego woli.
      - dlaczego skoro jesteś taka młoda i super on z tobą nie chce być, nie rozwiódł
      się i nie wyprowadził z domu, aby wić nowe gniazdo ?
      - dlaczego to on się mnie trzyma , przeprasza i błaga o wybaczenie?
      - dlaczego tak stara się , aby naprawić wyrządzoną mi krzywdę?

    • fam.me Re: O kochankach 27.01.09, 18:31
      www.dziennik.pl/opinie/article305736/Olejnik_I_kto_dzis_jest_cieniasem_.html
      • niebieska.biedronkaa Re: O kochankach 28.01.09, 10:47
        No cóż, czasami (a może często?) jak łeb łysieje (lub siwieje) to
        dupa szaleje wink
        • fam.me Re: O kochankach 28.01.09, 13:23
          niebieska.biedronkaa napisała:

          > No cóż, czasami (a może często?) jak łeb łysieje (lub siwieje) to
          > dupa szaleje wink


          a rozum maleje
    • prawidlowe-podejscie Re: O kochankach 28.01.09, 15:50
      milaszka zastanawia mnie jedna rzecz czy to napisalas aby siebie
      zadowolic ze komus slownie dowalilas?

      nie kazda kobieta moze byc kochanka, ale kazda kobieta moze byc zona

      milaszka napisała:

      > 1. rola kochanki to rola z przymusu, z nadania losu, nie z
      rzeczywistego wyboru

      jak to wykoncypowalas? mozesz rzucic tutaj jakas teze?
      to raczej bardziej pasuje do zony niz do kochanki bo to kochanki
      wybieraja swoja role bardziej niz zony

      > 2. niefortunne zakochanie to samozniszczenie, bo
      > zakochana w żonatym nie potrafi stworzyć zdrowej, intymnej relacji
      opartej na
      > wyłączności

      niefortunnie moze zakochac sie zona w mezu ktory bedzie ja tlukl
      codziennie, ale tak jak marta (z malej litery i tak ma byc) woli byc
      z kims kogo praktycznie codziennie krytykuje na forum i pewnie nie
      tylko na forum, wedle zasady "jaki taki byle jaki byle byl?"

      swiat sie zmienia, potrzeby ludzi sie zmieniaja, ludzie staja sie
      bardziej mobilni, i czasami nie maja czasu na zwiazek, czasami
      planuja go na pozniej, czasami poszukanie kochanka jest jedyna forma
      zwiazku jaka w danej chwili dla siebie akceptuja.... a zonaty
      mezczyzna nie komplikuje tak bardzo zycia jak kawaler, i dlatego
      szukaja one zonatych?
      powody sa rozne, czasami trzeba pomyslec zanim sie napisze takiego
      idiotyzmy jak ty tutaj fundujesz nam na forum

      > 3. kochanka jest często sfrustrowana, bo zdaje sobie sprawę ze swej
      > bezsilności, reaguje więc złością lub depresją

      to szczegolnie widac po zachowaniu marty?.... ooo marta jest
      mezatka... ale nie tylko marta na tym forum obrzuca kochanki
      wyzwiskami, moze to sfrustrowanie jest tez po stronie zon? moze ta
      depresja i zlosc to tez jest po stronie zon?
      kochanka ma raczej mniejsze powody do bycia sfrustrowana, ona
      swiadomie wybrala, nie koniecznie chce odbierac komus meza, ona go
      bierze w "lease"...heheh

      > 4. bycie tą trzecią to uwikłanie w związek bez dalszego ciągu, bez
      rozwoju, to
      > plan bez realizacji i bez happy endu

      a moze w twoje glowce nie miesci sie ze ktos moze myslec inaczej?
      moze miec inne plany? moze zyc inaczej niz ty?

      > 5. nie da się stworzyć dobrej relacji z mężczyzną , który nie jest
      cały z kobie
      > tą

      a ktora czesc mezczyzny nie jest z kochanka? sam jestem ciekaw jako
      mezczyzna
      nie wiem czy to co piszesz spowodowane jest brakiem edukacji, czy
      brakiem logicznego myslenia, ale jest to przykre widziec kogos tak
      bardzo osmieszajacego sie na forum

      > 6. kochanki są wrogami same dla siebie, nie jest tym wrogiem ani
      mężczyzna, a
      > tym bardziej jego żona

      a moze to ty na sile sobie szukasz wrogow i widzisz tych wrogow
      wszedzie na ulicach? moze odwiedz na poczatku psychologa bo to mi
      wyglada na jakas psychoze u ciebie

      > 7. mozna źle ulokować uczucia, ale mądra osoba rezygnuje z
      mężczyzna karmiacego ją łudą, bo
      > najprosciej serwować sobie banały w stylu " to silniejsze ode
      mnie", czy "na
      > miłość nic nie poradzisz"

      a moze w tym twoim mozdzku nie miesci sie to ze ktos moze miec inne
      poglady na zycie?
      nie zawsze milosc kieruje dzialaniami czlowieka czasami tez
      wyrachowanie i zdrowy rozsadek... ale jest tez wiele innych powodow

      > 8. brak wspólnej codzienności tylko podsyca złudzenia, ze tylko
      ten mężczyzna
      > jest taki wspaniały, najlepiej sprawdzać prawdziwą miłość w jej
      codzienności.

      moze wlasnie komus chodzi o to aby nie bylo w danym czasie wspolnej
      codziennosci? czlowiek jest tylko czlowiekiem
      mysle ze ty nawet nie wiesz co to wspanialosc....

      mysle ze ty milaszka zdecydowanie nie nadajesz sie na kochanke, bo
      nie jestes zbyt inteligentna
      • ta Re: O kochankach 28.01.09, 15:56
        Milaszka, takie podsumowanie przez tzw prawidłowego, to tylko wielki dla ciebie
        komplement smile
        Ta_
        • woman-in-love Re: O kochankach 28.01.09, 19:17
          najlepsze z wypowiedzi (nie)prawidłowego: "człowiek jest człowiekiem" - jak na
          to wpadłeś???
          • magiczna_marta Re: O kochankach 28.01.09, 20:53
            @woman-in-love- "prawidlowy-inaczej" jak jechal swoim tirem to
            pewnie na to wpadl, jak go fajne samochody mijaly na ktore nigdy go
            nie bedzie stac
          • kolorowaelka Re: O kochankach 28.01.09, 21:21
            Najlepszy tekst prawidłowego inaczej brzmi:

            Boze, czy Ciebie mamusia upuscila jak bylas mala na glowke?
            Kto zna lepszy?
            ha ha ha
            • woman-in-love Re: O kochankach 28.01.09, 22:12
              "nie nadajesz się na kochankę, bo nie jesteś zbyt inteligentna" - też niezłe.
              Dziękujemy Ci, (nie)prawidłowy!
              • fam.me [...] 29.01.09, 08:48
                Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
              • fortuna.500 [...] 29.01.09, 10:43
                Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
      • daria_nowak Re: O kochankach 29.01.09, 09:46
        Doskonale napisane. Nie ze wszystkim do końca się zgadzam, ale w większości -
        popieram zdecydowanie. Ale i tak jak widać nie trafia, ze ktoś może mieć inne
        podejście. W końcu niektórzy mają jedyne słuszne...
      • ta Re: O kochankach 01.02.09, 14:54
        prawidlowe-podejscie napisał:

        > nie kazda kobieta moze byc kochanka, ale kazda kobieta moze byc zona

        Nie każdy mężczyzna myśli penisem, na szczęście.
        Twoja żona oczywiście nadaje się i na żonę i na kochankę? O tym ostatnim zapewne
        nie chciałbyś się dowiedzieć...
        Ta_

    • fam.me Re: O kochankach 02.02.09, 11:20
      Żenada !!!

      miasta.gazeta.pl/poznan/1,36037,6220657,Chciala_zabic_swojego_ucznia_bo_ja_porzucil.html
    • lu_bella Re: O kochankach 08.02.09, 18:35
      Moim zdaniem to bzdury.........sad
      Tak samo jak kochanka/kochanek (!!!!!) świadomie pcha się w niezdrowy układ, tak samo świadomie faceci wybierają sobie powściągliwe w seksie żonki, licząc, że się zmieni. Również panie żonki, które stają się mamusiami dla mężulków, przestają dbać o siebie i za karę odmawiają seksu. Wszystko to w pewnym momencie doprowadzi do tego, że facet zacznie szukać. No i znajduje i oczywiście wina KOCHANKI surprised
      Myślę, że czasy się zmieniły i nawet kochanki nie zawsze oczekują deklaracji.
      I żeby było jasne smile))) Nie jestem niczyją kochanką, nie byłam zdradzana.
      • ta Re: O kochankach 08.02.09, 22:08
        lu_bella napisała:
        >[...] świadomie faceci wybierają sobie powściągliwe w seksie żonki, licząc, że
        > się zmieni. Również panie żonki, które stają się mamusiami dla mężulków, przes
        > tają dbać o siebie i za karę odmawiają seksu. Wszystko to w pewnym momencie dop
        > rowadzi do tego, że facet zacznie szukać. No i znajduje i oczywiście wina KOCHA
        > NKI surprised

        A to ci odważne tezy ! Świadomie wybierają "powściągliwe w seksie żonki"... nie
        wiesz czasem po co i dlaczego? Wg ciebie żonami zostają te zimne ryby, a te
        "gorące" chodzą po świecie do powszechnego użytku?

        Może jest i w tym ździebełko prawdy, mianowicie to, że te "gorące" panowie
        bezbłędnie rozpoznają, tylko nazywają je innym słowem...no i nie widzą ich w
        rolach partnerek życiowych i matek swoich dzieci.
        Ta_


        • lu_bella Re: O kochankach 09.02.09, 10:30
          ta napisała:

          >
          > A to ci odważne tezy ! Świadomie wybierają "powściągliwe w seksie żonki"... nie
          > wiesz czasem po co i dlaczego?

          Każdy myśli, ze po ślubie się zmieni smile Jedno ma nadzieję, że drugie się rozkręci, a drugie, że jakoś umknie obowiązkowi sad
          A skąd to wiem ??? Od facetów i od kobiet smile

          Wg ciebie żonami zostają te zimne ryby, a te
          > "gorące" chodzą po świecie do powszechnego użytku?

          Wcale tak nie uważam, w końcu nie każdy małżonek/małżonka ma kochanka, ale seks to główna przyczyna zdrad ( też śmiała teza ??? )

          >
          > Może jest i w tym ździebełko prawdy, mianowicie to, że te "gorące" panowie
          > bezbłędnie rozpoznają, tylko nazywają je innym słowem...no i nie widzą ich w
          > rolach partnerek życiowych i matek swoich dzieci.
          > Ta_
          Ooooooooo surprised to jest dopiero odważna teza smile a Twoje myślenie stereotypowe i staroświeckie. Za wszelka cenę usprawiedliwić chłopa uncertain
          >
          >
      • fam.me lu-bella 09.02.09, 12:56
        lu_bella napisała:
        > I żeby było jasne smile))) Nie jestem niczyją kochanką, nie byłam zdradzana.


        Ty, oczywiście jestes taką zimną żoną lub b. mroźną samotną i te durne tezy
        stawiasz na podstawie swoich doświadczeń.
        • lu_bella Re: lu-bella 09.02.09, 15:41
          fam.me napisała
          >
          > Ty, oczywiście jestes taką zimną żoną lub b. mroźną samotną i te durne tezy
          > stawiasz na podstawie swoich doświadczeń.

          big_grin big_grin ale z was nieszczęśliwe kobiety..........aż mi was szkoda. Potrafię
          cieszyć się seksem i potrafię być dobrą żoną i matką. A Ty i Ta to jakieś
          zgorzkniałe dewoty big_grin. Dobra żona to zimna żona, a dziewictwo gwarantuje, że
          żona nie pójdzie na bok błahahaha. Oczywiście nauczyć się czegoś w seksie to
          grzech surprised Nie dziwię się, że faceci chodzą na boki jak mają takie "ideały" w
          domu i w łóżku big_grin
          • ta Re: lu-bella 10.02.09, 14:19

            lu_bella napisała:

            > fam.me napisała

            >Potrafię
            > cieszyć się seksem i potrafię być dobrą żoną i matką.

            W twoim wyjątkowym wypadku mąż nie wybierał kobiety zimnej, gratuluję obojgu smile

            Napisałaś bzdury i teraz nie wiesz, jak się z tego wyplątać. Przeczytaj to, co
            napisałaś, wybacz sobie i nie brnij dalej smile

            > Dobra żona to zimna żona, a dziewictwo gwarantuje, że
            > żona nie pójdzie na bok błahahaha.

            Oczywiście, że to jest totalne bzdura, ale to ty wystrzeliłaś z IDIOTYCZNYM
            tekstem , że panowie ŚWIADOMIE, a więc zamierzenie wybierają na zony kobiety
            "powściągliwe" ( czytaj zimne)

            >Oczywiście nauczyć się czegoś w seksie to
            > grzech surprised

            Wyczytałaś gdzieś w jakiejkolwiek mojej wypowiedzi choć muśnięcie takiego
            chorego sądu ?

            >Nie dziwię się, że faceci chodzą na boki jak mają takie "ideały" w
            > domu i w łóżku big_grin

            "Ideały" rozpoznajesz po wielkości czcionki smile, czy też masz inne sposoby
            inwigilowania użytkowników tego forum i zdobywania intymnych informacji ?
            Nie poważyłabym się wyrazić opinii o twoich zdolnościach ( cyt "w domu i w
            łóżku) na podstawie twoich postów.
            Ta_
            • ta Re: lu-bella 10.02.09, 14:21
              Błąd, miało być:

              > lu_bella napisała:
              ......
            • lu_bella Re: lu-bella 10.02.09, 15:51
              Może być chaotycznie bo nie widzę sensu cytować.
              Faceci żenią się z kobietami o których już wcześniej wiedzą, że łóżko dla nich
              może nie istnieć( i w druga stronę........kobiety wychodzą za mąż za takich
              facetów )- teraz zrozumiałaś o co mi chodzi ???
              A tekst ( chyba jednak nie twój, ale przeciwko mnie ), że faceci WOLĄ na żony i
              matki powściągliwe kobiety, obraża wiele porządnych matek i żon.
              No i dziwi mnie, ze nie rozmawiasz z ludźmi big_grin i niewiele wiesz o ich życiu. Ja
              rozmawiam z osobnikami obojga płci i nie widzę w tym nic złego. Wynika z tego,
              ze mogłabym cie porazić informacjami o znajomych, ale są ludzie dla których nie
              są to tematy tabu.
              • ta Re: lu-bella 11.02.09, 00:16
                lu_bella napisała:

                > Może być chaotycznie bo nie widzę sensu cytować.
                > Faceci żenią się z kobietami o których już wcześniej wiedzą, że łóżko dla nich
                > może nie istnieć( i w druga stronę........kobiety wychodzą za mąż za takich
                > facetów )- teraz zrozumiałaś o co mi chodzi ???

                Od razu błyskawicznie zrozumiałam, że napisałaś bzdurę, więc zareagowałam, ale
                widzę, że trwasz przy swoim smile

                Gdybyś dodała "zdarza się" lub "niekiedy" lub "słyszałam o takich przypadkach",
                nie byłoby sprawy. Rzeczywiście może być tysiąc i jeden motywacji, dla których
                ludzie wiążą się ze sobą. Ty natomiast przedstawiłaś sprawę tak kategorycznie,
                jakby to była obowiązująca reguła.
                No i wyszło idiotycznie.

                > No i dziwi mnie, ze nie rozmawiasz z ludźmi big_grin i niewiele wiesz o >ich życiu.

                Doprawdy rozejrzałam się po domu za ukrytymi kamerami!

                Rozmawiałam z tyloma ludźmi w życiu i na tak różne tematy, w tym bardzo intymne,
                byłam świadkiem tylu dramatycznych wydarzeń, a moje życie mogłoby służyć kilku
                scenariuszom filmowym, że doprawdy mogę się na takie dictum tylko uśmiechnąć.
                Nie masz szans mnie w tej konkurencji prześcignąć.

                >Ja rozmawiam z osobnikami obojga płci i nie widzę w tym nic złego. >Wynika z
                tego,ze mogłabym cie porazić informacjami o znajomych, ale >są ludzie dla
                których nie są to tematy tabu.

                Dobrze, że rozmawiasz z ludźmi, niczego złego w tym nie widzę smile
                Uwierz, że żadna informacja o kondycji ludzkiej nie jest mnie w stanie porazić,
                co nie znaczy, że wszystkiemu co słyszę muszę przyklasnąć, oraz nie wszystko co
                wiem, lub co przeżyłam muszę opowiadać.
                Ta_
              • marg85 Re: lu-bella 11.11.09, 22:31
                lu_bella napisała:

                > Może być chaotycznie bo nie widzę sensu cytować.
                > Faceci żenią się z kobietami o których już wcześniej wiedzą, że łóżko dla nich
                > może nie istnieć( i w druga stronę........kobiety wychodzą za mąż za takich

                to dobre, a kumpel mojego faceta to o swojej zonie zawsze mowi, ze przed slubem
                to byl demon seksu... niestety ja przez macierzynstwo stalam sie zimna ryba,
                szrama w pochwie robi swoje i nadaje sie tylko do przewidywania zmian pogodowych
                • lu_bella Re: lu-bella 12.11.09, 05:25
                  marg85 napisała:

                  >
                  >
                  > to dobre, a kumpel mojego faceta to o swojej zonie zawsze mowi, ze przed slubem
                  > to byl demon seksu

                  Znajdź, proszę, gdzie napisałam "zawsze", bo ja jakoś nie mogę confused

                  ... niestety ja przez macierzynstwo stalam sie zimna ryba,
                  > szrama w pochwie robi swoje i nadaje sie tylko do przewidywania zmian pogodowyc
                  > h

                  To idź do lekarza, bo normalne to to nie jest tongue_out
                  • marg85 Re: lu-bella 20.11.09, 00:40
                    bylam powiedzial takie zycie
                    • mariola.maria Re: lu-bella 20.11.09, 01:16
                      zmień lekarza...
      • marg85 Re: O kochankach 11.11.09, 22:26
        a ty skad wiesz, ze te zonki takie powsciagliwe? spalas z nimi?
        • lu_bella Re: O kochankach 12.11.09, 05:26
          marg85 napisała:

          > a ty skad wiesz, ze te zonki takie powsciagliwe? spalas z nimi?

          Przeczytaj jeszcze raz, a potem jeszcze raz i może zaskoczysz wink
          • melyss Re: O kochankach 13.11.09, 10:13
            czemu robicie to co nie sprawa wam radości Ktos tam dobrze napisał -
            KAZDA KOBIETA MOŻE BYC ŻONĄ, ALE NIE KAZDA MOZE BYC KOCHANKĄ -
            potwierdzacie to . Nie każda umie. Czasem serducho boli , ale czy
            bez tego bólu, tego wszystkiego lepiej?
            • fortuna.500 tia, melyss 13.11.09, 11:00
              nie każda może być zoną
              nie każda nadaje się na żonę
              nie każda chce być kochanką
              nie każda chce się szmacić
              nie każda ma honor
              • melyss Re: tia, melyss 13.11.09, 11:53
                fortuna.500 napisała:

                > nie każda może być zoną
                > nie każda nadaje się na żonę
                > nie każda chce być kochanką
                > nie każda chce się szmacić
                > nie każda ma honor


                no brawo cóz za takt, kobecośc .Nalezysz do zdradzanych ? moze czas
                zrozumiec czemu. - żartuje oczywiście
                Przeceż to tylko luzna rozmowa jak w m jak młośc, po co nerwy.
                Każdy ma prawo do wsojego punktu widzenia Ty tez oczywiście.
    • mariola.maria Re: O kochankach 16.11.09, 16:39
      1. rola kochanki to rola z przymusu, z nadania losu, nie z
      rzeczywistego wyboru

      może i tak bywa. Ja zawsze o sobie decydowałam.

      2. niefortunne zakochanie to samozniszczenie, bo zakochana w żonatym
      nie potrafi stworzyć zdrowej, intymnej relacji opartej na
      wyłączności


      może i tak bywa. Ja w takiej relacji zaczęłam byc i jestem nadal.

      3. kochanka jest często sfrustrowana, bo zdaje sobie sprawę ze
      swej bezsilności, reaguje więc złością lub depresją

      Nie przypominam obie, żebym w czasie bycia kochanka czuła jakąś
      szczególna złość lub miała nastroje depresyjne. Wrecz przeciwnie.


      4. bycie tą trzecią to uwikłanie w związek bez dalszego ciągu,
      bez rozwoju, to plan bez realizacji i bez happy endu


      Może itak bywa. Akurat w moim przypadku jak najbardziej był dalszy
      ciąg, realizacja i wielki happy end.

      5. nie da się stworzyć dobrej relacji z mężczyzną , który nie
      jest cały z kobietą


      Tak tez myślę, dlatego wcześniej czy później zwykle męzczyzna
      wybiera jedną z kobiet.

      6. kochanki są wrogami same dla siebie, nie jest tym wrogiem ani
      mężczyzna, a tym bardziej jego żona.

      Nie czułam złości i nienawiści , szczególnie skierowanej do jakiejś
      kobiety.

      7. mozna źle ulokować uczucia, ale mądra osoba rezygnuje z
      mężczyzna karmiacego ją łudą, bo najprosciej serwować sobie banały w
      stylu " to silniejsze ode mnie", czy "na miłość nic nie poradzisz"


      tak tez mi sie wydaje.

      8. brak wspólnej codzienności tylko podsyca złudzenia, ze tylko
      ten mężczyzna jest taki wspaniały, najlepiej sprawdzać prawdziwą
      miłość w jej codzienności.


      Wspólna codzienność to wielki plus "legalnego" związku. Dlatego
      jeżeli parze się ze sobą układa myślę, że naturalnym jest stworzenie
      oficjalnego związku, aby cieszyć sie również codziennością.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja