a ja myślałam że,...

29.01.09, 13:08
... na takim forum to będzie można się dowiedzieć co nas pcha do zdrad,
romansów, kombinowania, a do tej pory tylko wojna między "świętymi",
"grzesznicami" a "nawróconymi".
w sumie szkoda bo chyba bardziej "spokojna" wymiana
doświadczeń/wrażeń/przemyśleń bez wzajemnego obrażania się wielu z nas
pomogłaby zrozumieć swoje uczuciasmile

Od trzech miesięcy w jakimś dziwnym układzie który trudno nazwać romansem
(pewnie zaraz się dowiem że to się nazywa zwykłe ku..estwo ale co tam) nie
wiem dlaczego, nie wiem po co, może dla zaspokojenia swojej
próżności/seksu/atrakcyjności? Absolutnie "go" nie kocham nawet nie jestem
pewna czy lubię i na pewno nie chce z nim być - natomiast w seksie
ogień/chemia/pożądaniesmile
Czy są wśród Was dziewczyny/kobiety/panie które się uwikłały w romans(?)
oparty tylko na seksie?
aha i żeby nie było nie przeszkadza mi to że z jego strony to raczej tylko
"zaspokajanie" potrzeb, bo wygląda na to że z mojej też...
Miłego dnia drogie Paniesmile
    • emilielizabeth74 Re: a ja myślałam że,... 29.01.09, 15:08
      Ja się uwikłałam. Z młodszym, żonatym mężczyzną. Zawsze mówiłam, że kobiety,
      które chodzą z żonatymi do łóżka to straszne zdziry i chełpiłam się tym, że ja
      nigdy nie uległam żadnemu żonatemu. Ale trzy miesiące temu uległam. Nie chcę z
      nim być, nie chcę, żeby rozwodził się dla mnie z żoną, zostawiał dzieci. Chcę
      się po prostu z nim kochać, bo nigdy nie było mi z nikim tak dobrze. Lubię go i
      szanuję. I na dodatek nie mam wyrzutów sumienia. On mieszka w innym mieście,
      więc nasze spotkania to wielkie święto - na szczęście dla mnie on często
      podróżuje służbowo. I wcale nie jestem zazdrosna ani o żonę, ani o ewentualne
      inne kochanki, jeśli takie ma. Ciesze się tym, co mnie spotyka - jak jest, jak
      się kochamy, jak jemy śniadanie. I jak odjeżdża. Bo nie chciałabym mieszkać już
      z żadnym mężczyzną. I prawda jest taka, że żonaty facet to dla mnie idealne
      rozwiązanie.
      • prosta-kobieta56 Re: a ja myślałam że,... 29.01.09, 19:33
        Mam kolege ktory ma zone i dwie kochanki.Kochanki jak mowi to tylko sex ma swoje potrzeby i tyle.Dla niego to normalne a dla mnie nie.Mam kochanka mlodszego zonatego dzieciatego ja tez mam meza chociaz tylko 3 razy w roku-jest za granica od kilku lat nasze malzenstwo to fikcja.Mam tez dorastajace corki.Tez zawsze zle myslalam o zdradach moj kochanek zreszta tez ale stalo sie.Znalismy sie dlugo az w koncu stalo sie.Pomimo tego ze mam kochanka to nie moglabym isc z kims tylko dla sexu musze cos czuc.Ale nie wiem czy to zle czy dobrze isc tylko dla sexu.Nie wiem mysle ze same kiedys to sie okarze kazdy jest dorosly i odpowida za swoje bledy.Tak bywa w zyciu.Nie znam recepty na szczescie.
    • anima Re: a ja myślałam że,... 29.01.09, 21:26
      only_woman napisała:


      > Czy są wśród Was dziewczyny/kobiety/panie które się uwikłały w romans(?)
      > oparty tylko na seksie?

      są, i nie nazywałabym tego "uwikłaniem się", tylko świadomym wyborem.

      > aha i żeby nie było nie przeszkadza mi to że z jego strony to raczej tylko
      > "zaspokajanie" potrzeb, bo wygląda na to że z mojej też...

      no właśnie. my, kobiety, też mamy potrzeby i, jak mężczyźni, chcemy je móc
      zaspokajać. nic w tym złego...
      • only_woman Re: a ja myślałam że,... 30.01.09, 11:14
        po przeczytaniu Twojego postu -anima- i "przypomnieniu" sobie naszego poznania
        się i zawarcia znajomości, zgadzam się z Tobą w 100% - nie uwikłanie a świadomy
        wybór!

        Ciekawe czy Ci nasi "współ-zaspokajacze"smileteż poddają jakiejś analizie łączące
        nas relacje (?znowu złe słowosmile) - jakoś nie miałam okazji/potrzeby zapytaćsmile,
        a tak mnie właśnie zastanowiło...smile

        życzę Wam bardzo udanego weekendu!!
      • n.i.p.69 Re: a ja myślałam że,... 30.01.09, 11:23
        ....nie ma nic złego w zaspokajaniu swoich potrzeb, pod warunkiem! że nie robisz
        tego kosztem innych osób(zona, mąż, dzieci)
        ...... twierdzisz, że nie jestes emocjonalnie uwikłana, więc dlaczego
        "świadomie wybierajac" nie znalazłaś sobie wolnego faceta?...czyżbyś nie miała
        innego wyboru???
        .. a może raczej zostalaś "zaspokajaczką!" jego potrzeb w ramach wdzieczności za
        "wyróżnienie" jakim cie obdarzył smile
        • n.i.p.69 Re: .. to bylo oczywiscie... 30.01.09, 11:25
          ... do "only-woman"
        • only_woman Re: a ja myślałam że,... 30.01.09, 12:36
          > ....nie ma nic złego w zaspokajaniu swoich potrzeb, pod warunkiem! że nie robis
          > z
          > tego kosztem innych osób(zona, mąż, dzieci)

          skoro pisze o tym na forum "kochanka" to raczej tak jest...

          > ...... twierdzisz, że nie jestes emocjonalnie uwikłana, więc dlaczego
          > "świadomie wybierajac" nie znalazłaś sobie wolnego faceta?...czyżbyś nie miała
          > innego wyboru???

          tak na marginesie to akurat on jest wolny smilesmilesmile

          > .. a może raczej zostalaś "zaspokajaczką!" jego potrzeb w ramach wdzieczności z
          > a
          > "wyróżnienie" jakim cie obdarzył smile

          aż takich kompleksów nie mam żeby je leczyć facetem smile

          pożądanie/seks/zaspokajanie swoich fantazji...
          tylko tyle albo aż tyle smile
          • n.i.p.69 Re: a ja myślałam że,... 30.01.09, 12:44
            ..On jest wolny, rozumiem! .. a o ile lat jest, młodszy od Ciebie? smile
            • only_woman Re: a ja myślałam że,... 30.01.09, 13:06
              smile a jak nie jest to co teoria padnie?? smile
              • n.i.p.69 Re: a ja myślałam że,... 30.01.09, 13:48
                .......hmmm? Ty wiesz najlepiej! (...i nie wątpię, że jesteś wyjątkowa(?)smile)
    • ta Re: a ja myślałam że,... 29.01.09, 22:24
      only_woman napisała:

      > ... na takim forum to będzie można się dowiedzieć co nas pcha do >zdrad,
      romansów, kombinowania

      Nie sądzę, by któraś z kochanek, szczególnie tych "seryjnych" lub mających kilka
      równoległych romansów, oraz szukających rozładowania napięcia seksualnego w
      przygodnych kontaktach intymnych pomyślała, lub wręcz przyznała się, że może być
      np./m.inn. uzależniona od seksu.

      Polecam książkę Chucka Palahniuka "Udław się".
      Nieźle opisuje przypadłość, a do tego jest kawałkiem dobrej literatury ( dla
      niepruderyjnych).
      Ta_
      • prosta-kobieta56 Re: a ja myślałam że,... 30.01.09, 17:57
        Ta-dziewczyno jestes swietna jak nie jest sie juz kochanka to napewno jest sie z mlodszym ha ha jaka prymitywna jestes!
        • ta Re: a ja myślałam że,... 30.01.09, 18:22
          prosta-kobieta56 napisała:

          > Ta-dziewczyno jestes swietna jak nie jest sie juz kochanka to napewno jest sie
          > z mlodszym ha ha jaka prymitywna jestes!

          A ty procentów używałaś????
          Gdzie ja pisałam o jakichś młodszych?
          I wogóle ossso biega?
          Przetrzyj kochaniutka okulary i czytaj uważnie smile
          Ta_
Inne wątki na temat:
Pełna wersja