tak_czy_nie
02.02.09, 10:42
Dzień dobry.Witajcie.
Mam pewien problem, z którym chciałbym sie do Was zwrócić.Prosic o
radę.Pomoc. Rozwiązanie !!
Pokrótce. Spotkało sie dwoje ludzi.Oboje dobrze po
trzydziestce.Początkowo rozmowy na
necie.Przekomarzanki.Usmiechy.Gadka szmatka.
Okazało sie po jakimś czasie, że mieszkamy dość blisko siebie.
Minął jakiś czas i postanowiliśmy się zobaczyć.
Poczatkowo........zupełnie niezobowiązująco.Taka była umowa.
Kawiarnia. Stolik na uboczu.Weszła z całym swoim wdziekiem
i............ oszalałem.Piekna kobieta.Wysoka, szczupła, niebieskie
duże oczy.Marzenie każdego mężczyzny.
Kieliszek wina, potem drugi,trzeci i nastepny

Fajnie nam sie gadało.Kilka godzin nam na tym zeszło.
Skończylo sie w pokoju na górze.Seks ? Cos cudownego.Coś czego nie
zaznałem od lat.
Trwa to bez mała od roku.Fajnie jest. Nie narzekam.Spotykamy się
kilka razy na miesiąc.Za kazdym razem pełna satysfakcja, tak i z
mojej jak i z Jej strony.
W takim razie w czym problem ?.Zapytacie.
Ano jest.
Ja mam żonę a Ona ma męża.Z poczatkowych ustalen co do charakteru
naszego " związku" pozostały nici

Mamy dzieci zaznaczam.
Od jakiegoś czasu nalega abym się określił. Albo Ona, albo moja żona.
Esemesy przez cały dzień.Zapchana skrzynka pocztowa.Gadu- gadu się
grzeje bez ustanku.
Chyba Ja kocham.Dobrze mi z Nią.Idzie na wszystko, o czy sobie tylko
facet może zamarzyc.Nie ma żadnych zahamowań.W niczym !!
Myślałem o tym wiele razy.Plusy i minusy tego abysmy byli razem.
niestety............wyszło na to, że mimo tego iz mi z nią dobrze, w
całokształcie mi sie taki związek nie opłaca.
Wiele mnie z moją Żoną wiąze.
Dzieci.Dom.Konto. Wspolnie przeżyte lata.
Nie chcę mimo wszystko tego zmieniac.
Co do meritum.
Poradzcie mi proszę.Jak z nią skończyć.Nie chciałbym jej urazić.Nie
chciałbym aby płakała.Wydzwaniała do mnie po raz kolejny.
Jak to zrobić aby Jej nie urazić ?
Co wymyslć ? Aby nie bolało!! Ją oczywiście, bo ja już definitywnie
postanowiłem.Koniec !!
Miałem taki pomysł, aby zdobyć telefon do Jej męża i dyskretnie
powiadomić go o tym, że żona jego cos tam na boku kręci.
Jako "zyczliwy" oczywiście.Najlepiej z budki albo z nowej karty.
On - z tego co wiem- jest dośc nerwowy........ i być może Jej
wygarnie, a Ona sie w ten sposób opamieta !!
Może to chwyt poniżej pasa ale kto wie............... być może
skuteczny !!
Dziewczyny !! Poradzcie coś !! Może miałyście w życiu taką sytuację,
że facet Was w trąbę puścił.Jak to uzasadnił rozsądnie ?
Jak Wam to wytłumaczył, abyście dały mu wiarę ?
Mam dosć tej miłości !! Za długo to trwa i staje się odrobinę
męczące

Jak to zrobić aby Jej nie urazić ? Nie cierpie kobiecych łez
organicznie

Czekam na rady

tak_czy_nie