Hipokryta czy idiota?

02.02.09, 19:03
K. Marcinkiewicz w wywiadzie dla "Dziennika":
"Mam nadzieję, że moje dzieci nie odczują żadnej różnicy. To rozstanie z żoną,
a nie z dziećmi. Choć zdaję sobie sprawę, że przechodzą obecnie przez piekło"

Pomiędzy nieodczuwaniem różnicy, a piekłem jest jednakowoż jakaś różnica? Pan
Marcinkiewicz jest przecież prawie specjalistą od nieba i piekła...
Ta_
    • bbaacc87 Re: Hipokryta czy idiota? 02.02.09, 19:26
      Ta jego kochanka to chyba nie wiele starsza od dzieci (ponoć on ma
      tez dorosłe)
      • ta Re: Hipokryta czy idiota? 02.02.09, 19:31
        Ależ to jest jego "narzeczona", nie jakaś tam kochanka wink

        To jest nowy obyczaj katolicki, zaręczać się przed rozwodem ( cywilnym) i za
        czasu trwania małżeństwa sakramentalnego ( na unieważnienie którego
        Marcinkiewicz nie ma szans).

        Cienias.
        Ta_
        • ta Re: Hipokryta czy idiota? 03.02.09, 11:58
          Brak dyskusji na temat oczywistego świństwa.

          Chociaż, co do "świństwa" może się mylę?
          Przecież żona jest zawiadomiona, a konsumpcja narzeczeństwa nastąpiła jakoby
          dopiero po wręczeniu pierścionka.

          Wszystko OK, to ja muszę się mylić...
          Pan Marcinkiewicz na Prezydenta!
          Ta_
          • bbaacc87 Re: Hipokryta czy idiota? 03.02.09, 14:31
            ta napisała:

            > Brak dyskusji na temat oczywistego świństwa.
            >
            > Chociaż, co do "świństwa" może się mylę?
            > Przecież żona jest zawiadomiona, a konsumpcja narzeczeństwa
            nastąpiła jakoby
            > dopiero po wręczeniu pierścionka.
            >
            > Wszystko OK, to ja muszę się mylić...
            > Pan Marcinkiewicz na Prezydenta!
            > Ta_


            Z tego co słyszałam w TV to poinformował swoją żonę o rozwodzie w
            czasie świąt, więc jakby się czepić to świństwo jest tongue_out No i
            publiczne opowiadanie o swoim życiu prywatnym też nie jest ok.


            ...
            "Zrozumcie, że język może ukryć prawdę, ale oczy - nigdy! Ktoś wam
            zadaje niespodziewane pytanie, nie zdradzacie się nawet drgnieniem,
            błyskawicznie bierzecie się w garść i wiecie, co należy powiedzieć,
            żeby ukryć prawdę, i wygłaszacie to niezmiernie przekonywająco, i
            nie drgnie na waszej twarzy żaden muskuł, ale - niestety - spłoszona
            pytaniem prawda na okamgnienie skacze z dna duszy w oczy i już
            wszystko stracone ..."
    • bbaacc87 Re: Hipokryta czy idiota? 03.02.09, 14:31
      więc jak najbardziej hipokryta pasuje tongue_out
    • seku-nda Re: Hipokryta czy idiota? 03.02.09, 17:37
      Miał przynajmniej odwagę przyznać się.
      • bbaacc87 Re: Hipokryta czy idiota? 03.02.09, 19:03
        seku-nda napisał:

        > Miał przynajmniej odwagę przyznać się.


        Bo jest osobą publiczną i wiedział, że szmatławce typu Fakt szybko
        by to wychwycili tongue_out
      • ta Re: Hipokryta czy idiota? 03.02.09, 23:03
        seku-nda napisał:

        > Miał przynajmniej odwagę przyznać się.

        Chciał uprzedzić wypadki, które i tak by nastąpiły. Trudno, żeby tak pikantna
        sprawa nie wyciekła do tabloidów. Liczył na taką, jak twoja reakcję, w jego
        mniemaniu nieco uszczuplająca jego winę za uczuciowo-seksualne mataczenie.
        Ta_
        • ta Jednak idiota 21.02.09, 00:56
          www.tvn24.pl/-1,1587379,0,1,kaziu-kochasz-mnie,wiadomosc.html
          Smarkata ma tego, no, fajną bluzeczkę, no, a na tego, no na butach ma jeszcze
          metkę, no.
          No a żona w domu, no i w poniedziałek do szkoły, tego, no dzieci uczyć, póki co
          męża fajnego, tego, zobaczy, no w telewizorze, to może odetchnie z tego no,
          ulgą, że idioty, no, się pozbyła.
          Ta_
          • magiczna_marta Re: Jednak idiota 21.02.09, 08:16
            Mnie najbardziej ubawil na poczatku tekst "pani" izabeli (celowo z
            malej litery)w chwili kiedy kazimierz zachwycal sie pieknym widokiem
            za oknem :"daj buzi"
            jak to sie mowi ten o zupie a ona o dupie
            no i to "kazimierzu", "izabelo"
            Nagrany material utwierdzil mnie to tylko w przekonaniu ze on
            starzejacy sie duren a jego "panienka" tudziez "narzeczona" (chociaz
            nie mam pojecia jak mozna tytulowac kochanke narzeczona majac
            formalnie zone) znalazla sposob zeby zaistniec na chwile w mediach-
            to ze przy okazji robi wstyd sobe i swoim rodzicom i wystawia sobie
            metke osoby bez zasad moralnych i wstydu to taki pierdol juz
            marginalny
          • fam.me Re: Jednak idiota 21.02.09, 08:30
            panienka uprawia jawny sponsoring, a czym się to różni od prostytuowania się -
            niczym !!!
          • sylwia.g21 Re: Jednak idiota 21.02.09, 17:45
            jednak idiota....zdecydowanie
    • amona13 Re: Hipokryta czy idiota? 22.02.09, 09:29
      to jeszcze nic lepszy jest wywiad z Pazura w Vivie - Edytka wyeksponowana -
      Czarek w nią wpatrzony i on w skarpetkach i szlafroku maluje jej paznokcie u nóg
      - żałosne
      • ta Re: Hipokryta czy idiota? 02.03.09, 11:29
        Mało kto się wypowiada, a przecież historia romansu pana Marcinkiewicza jest
        wzorcem tego, o czym większość kochanek marzy wink

        Starszy pan na stanowisku i z kasą, "zakochany" w panience w wieku własnych
        dzieci, decyduje się na odejście od rodziny po 28 latach związku małżeńskiego i
        "wiąże" się ze swoją wybranką na oczach milionów rodaków.
        Zdecydowana większość owych rodaków jest głęboko zażenowana poziomem spektaklu (
        proszę poczytać komentarze na oficjalnym blogu
        kmarcinkiewicz.blog.onet.pl/ ), ale tu, na tym forum powinna być euforia ;D
        Ta_

        • ta Re: Hipokryta czy idiota? 02.03.09, 11:36
          www.youtube.com/watch?v=_IxPuMbE8Qk
          Zajrzyjcie na youtube.come pod powyższy adres, lub wpiszcie tam w wyszukiwarkę:
          MARCINKIEWICZJARZYNA

          Pomóżcie, proszę, zrozumieć o co w tym chodzi???
          Ta_
          • magiczna_marta Re: Hipokryta czy idiota? 02.03.09, 12:16
            Co on pali ze swoja "narzeczona"?
            Ja sie nawet boje myslec...ale jest to zdecydowanie substancja
            zabroniona.
            • ta Re: Hipokryta czy idiota? 03.03.09, 15:08
              Trochę powałkuję ten temat, bo skoro dzieje się na naszych oczach takie
              żenujące przedstawienie, to nauki warto z niego wyciągać smile

              Na oficjalnym blogu pana Marcinkiewicza, gdzie, za jego aprobatą prezentuje
              swoją żałosną "twórczość" także pani Izabel, jest kilka tysięcy opinii
              internautów. Drugie tyle można znaleźć na youtube pod filmikami dotyczącymi pana
              M i I. Zaledwie promil tych wypowiedzi aprobuje postawę "zakochanych" ( w tym
              sporo pisanych przez samych zainteresowanych), przytłaczająca większość jest
              zbulwersowana, zniesmaczona, zażenowana, krytykująca.

              Na blog pana M i na youtube raczej nie zaglądają i nie wypowiadają się tzw
              "moherowe berety". Tak więc upada sugestia, że tylko osoby z takich
              zaściankowych środowisk krytykują romanse, co m.inn tutaj, na forum "Kochanki"
              próbuje się sugerować.

              Polecam kochankom i zdradzającym pouczająca lekturę tych krytycznych wypowiedzi.
              Niech maja świadomość, że druzgocąca większość społeczeństwa gardzi kochankami,
              kochasiami i krętaczami wszelkiej maści. Gardzi starymi, sponsorującymi
              lowelasami i uczepionymi ich portfeli panienkami. Z zażenowaniem patrzy na
              moralny upadek i błazenadę.
              Ta_
              -----------------------------------------------------------------

              Wklejam jedną z wypowiedzi internautki z bloga pana Kazimierza.
              Kochanki, którą wygłup powyższego wstrząsnął skutecznie.
              Może któraś z kochanek- bywalczyń tego forum dozna podobnego olśnienia :


              Panie Kazimierzu,

              Dziękuję! Pomógł mi Pan podjąć decyzję. Też byłam związana z człowiekiem
              żonatym, od pięciu lat. Pan i Pani (?) Isabelle swoim przykładem spowodowaliście
              nasze definitywne rozstanie. Nie przestałam kochać ale są sytuacje kiedy należy
              swoje uczucia poświęcić. Chociaż uważam, że p. Isabelle nie dorasta mi do pięt (
              jestem wykształcona, nie zwracam się do nikogo: "ej", koszulki też mam bardziej
              gustowne i metki odrywam), mój Mężczyzna nie musi się  z mojego powodu
              czerwienić ze wstydu. Oboje pariodiujecie miłość, o uczciwości nie macie
              pojęcia. Mimo to, porównałam nasze związki. I powiedziałam dosyć..., przejrzałam
              się w -na pewno- "krzywym" zwierciadle ale pewne wnioski wyciągnęłam. Nie
              chciałam do nich dojść wcześniej, dopiero dzięki Panu zrozumiałam.... I z
              pewnością nie można Panu zarzucić, że nie kultywuje Pan wartości
              chrześcijańskich. Myślę, że po Waszych popisach i publicznych umizgach wiele
              trójkątów się rozpadło. To działa....

              ~mika, 2009-02-23 12:33






              • seku-nda Re: Hipokryta czy idiota? 03.03.09, 21:15
                ta napisała:
                > Trochę powałkuję ten temat, bo skoro dzieje się na naszych oczach takie
                > żenujące przedstawienie, to nauki warto z niego wyciągaćsmile

                Ale cię to podnieca! Nie masz własnego prywatnego życia???
                • n.i.p.69 Re: Hipokryta czy idiota? 04.03.09, 10:30
                  Może nie interesuj sie zyciem "Ta"... tylko zajmij sie swoim "własnym prywatnym" wink
                • ta Re: Hipokryta czy idiota? 04.03.09, 22:45
                  seku-nda napisał:

                  > Ale cię to podnieca! Nie masz własnego prywatnego życia???

                  Ale cię to piecze, ciekawe dlaczego, masz podobnie, jak oni wink?

                  Temat jak najbardziej pasujący do tegoż forum, czyż nie? To nie jest forum "
                  Lepienie pierogów", czy też "Torebki plażowe" lub "Origami, moja miłość"...

                  Co do podniecania, mam nieodparte wrażenie, że podnieca cię to, co piszę, bo
                  lubisz mi deptać po piętach i robić osobiste wycieczki.
                  Fakt, mogę się podobać wink
                  Nie masz własnego, prywatnego życia, w domu wszyscy zdrowi ? wink

                  Co do meritum wątku, czy masz coś do powiedzenia tutaj, czy wolisz dopisać się
                  do tysięcy innych internautów na blogu pana Kazia ?

                  Bywaj w spokoju, jakby co, melisa bywa pomocna smile
                  Ta_
Pełna wersja