ta
02.02.09, 19:03
K. Marcinkiewicz w wywiadzie dla "Dziennika":
"Mam nadzieję, że moje dzieci nie odczują żadnej różnicy. To rozstanie z żoną,
a nie z dziećmi. Choć zdaję sobie sprawę, że przechodzą obecnie przez piekło"
Pomiędzy nieodczuwaniem różnicy, a piekłem jest jednakowoż jakaś różnica? Pan
Marcinkiewicz jest przecież prawie specjalistą od nieba i piekła...
Ta_