Szczęście z żonatym mężczyzną. Możliwe?

06.02.09, 21:32
Czytam was od pewnego czasu i zastanawiam się nad tym czy są tu
jakieś kobiety, które wytrwały w związku z żonatym mężczyzną i są z
nim do dziś. Dotrzymał tych wszystkich obietnic, odszedł od żony,
zamieszkali razem i w końcu się rozwiódł. Czy możliwe jest takie
zakończenie czy to w góle jakaś totalna abstrakcja?
    • cyberia123 Re: Szczęście z żonatym mężczyzną. Możliwe? 06.02.09, 21:57
      ta-jedyna napisała:

      > Czytam was od pewnego czasu i zastanawiam się nad tym czy są tu
      > jakieś kobiety, które wytrwały w związku z żonatym mężczyzną i są z
      > nim do dziś. Dotrzymał tych wszystkich obietnic, odszedł od żony,
      > zamieszkali razem i w końcu się rozwiódł. Czy możliwe jest takie
      > zakończenie czy to w góle jakaś totalna abstrakcja?

      Możliwy jak trafienie 6 w totolotka, czyli się zdarza ale graniczy z cudem.
      Skoro czytasz to forum to wiesz, że raczej konkretnej odpowiedzi nie dostaniesz.
      To forum powinno nazywać się "Żony kontra Kochanki" Też czasami czytam, bo
      jestem kochanką ale nie piszę.
      • ta-jedyna Re: Szczęście z żonatym mężczyzną. Możliwe? 06.02.09, 22:09
        cyberia123 napisała:


        > Możliwy jak trafienie 6 w totolotka, czyli się zdarza ale graniczy
        z cudem.
        No i właśnie to mnie załamuje. Jestem kochanką i czasem też mi źle.
        Podejrzewam, że nawet gorzej niż tej zdradzanej żonie. Są momenty
        kiedy przestaje wierzyć już w cokolwiek.Jestem młodą dziewczyną i
        momentami zastanawiam się czy nie tracę życia przez to, że spotykam
        się z żonatym mężczyzną. Niestety kocham go. A jeśli szanse są jak
        jeden do miliona to chyba jednak je stracę.
        > Skoro czytasz to forum to wiesz, że raczej konkretnej odpowiedzi
        nie dostaniesz
        Nie czytałam wszystkiego.
        > .
        > To forum powinno nazywać się "Żony kontra Kochanki" Też czasami
        czytam, bo
        > jestem kochanką ale nie piszę.
        Te kłótnie tutaj mnie nie interesują. Czasem ktoś napisze coś
        sensownego więc czytam.
        • cyberia123 Re: Szczęście z żonatym mężczyzną. Możliwe? 06.02.09, 22:30
          ta-jedyna napisała:

          > Jestem młodą dziewczyną i
          > momentami zastanawiam się czy nie tracę życia przez to, że spotykam
          > się z żonatym mężczyzną. Niestety kocham go. A jeśli szanse są jak
          > jeden do miliona to chyba jednak je stracę.
          Jeśli się zakochałaś to będzie bolało, Twój kochanek najprawdopodobniej od żony
          nie odejdzie.
          Ale nie powiem Ci żebyś go zostawiła, bo i tak najprawdopodobniej tego nie
          zrobisz. Serce nie sługa. Tylko wiedz, że zaboli, no i to nie będzie stracony
          czas, nabierzesz doświadczenia.

          > Te kłótnie tutaj mnie nie interesują. Czasem ktoś napisze coś
          > sensownego więc czytam.
          Ja często czytam, czasami mnie to nawet bawi. Wolała bym jednak mniej obrzucania
          błotem, a więcej merytorycznych dyskusji.
          • flying_kobieta Re: Szczęście z żonatym mężczyzną. Możliwe? 06.02.09, 23:39
            Moze czytałaś mój wątek...Mój romans trwał 9 lat...moje szcescie 3 miesiące jak
            zamieszkał ze mną,wniósł pozew o rozwód....
            I tak uciekł do zony.Uciekł,jak zwykły tchórz bez rozmowy,bez wyjasnien...chciał
            małzenstwo ratowac...
            Tylko ze nadal pisze mi te swoje teksty,ze kocha,teskni,ze mu sie snię..i chce
            sie spotkac...
            Farsa....

            Współczuję jego żonie.
            • kicia76-0 Re: Szczęście z żonatym mężczyzną. Możliwe? 07.02.09, 00:52
              A czy wogole mozna byc szczesliwa z zonatym facetem? nawet jak sie rozwiedzie?
              Czy mozna byc szczesliwa - biorac sobie lzy jego dzieci? alimenty? i nienawisc
              rodziny? - ja bym nigdy nie weszla w taki uklad. Milosc miloscia a zycie zyciem.
              • flying_kobieta Re: Szczęście z żonatym mężczyzną. Możliwe? 07.02.09, 02:16
                z zonatym nie ale z rozwiedzonym sądzę ze tak,pod warunkiem,ze ma jaja,a nie tak
                jak mój sam nie wie czego chce.Patrząc teraz z perspektywy czasu na to co sie
                wydazyło u mnie,ja z tym człowiemkiem szcescia bym nie zaznała,kto wie czy nawet
                za rok,za dwa by mu nie odbiło aby swoje małżenstwo ratować.
                Znałam go tyle lat a nie sądziłam ze to taka dupa.
                Zycie.....weryfikuje wszystko a szczególnie w takich trudnych sytuacjach.
                Cóż tu napisać..zaryzykowałam i ponosze tego konsekwencje,bo kazdy ponosi
                konsekwencje swoich wyborów.

                Zaakceptowałam to i jest mi coraz lepiej.Kto sie upadla-On! A ja ...poki co
                starcza mi sił-na drzewo!!!
                • ta-jedyna Re: Szczęście z żonatym mężczyzną. Możliwe? 07.02.09, 07:40
                  flying, tak czytałam o twojej histori i znalazłam też kilka innych
                  podobnych tutaj na forum. To właśnie też jest przerażające, że
                  zdarza się, że facet odchodzi od żony i kiedy już możemy odetchnąć z
                  ulgą, że wreszcie jest tak jak miało być, on do tej żony powraca.
                  Nie martwiłoby mnie to gdybym słyszała o jednym takim przypadku...
                  • flying_kobieta Re: Szczęście z żonatym mężczyzną. Możliwe? 07.02.09, 09:18
                    Szkoda,ze ja wczesniej nie trafiłam na to forum,tylko po fakcie,moze bym
                    zadziałała inaczej,nie pozwoliła mu zamieszkać u nas ....chocby do czasu jego
                    rozwodu.
                    No ale cóż teraz nie ma co lamentować,mleko sie rozlało...
              • ta Re: Szczęście z żonatym mężczyzną. Możliwe? 07.02.09, 13:01

                kicia76-0 napisała:
                > A czy wogole mozna byc szczesliwa z zonatym facetem? nawet jak sie rozwiedzie?
                > Czy mozna byc szczesliwa - biorac sobie lzy jego dzieci? alimenty? i nienawisc
                > rodziny? - ja bym nigdy nie weszla w taki uklad. Milosc miloscia a zycie zyciem

                Trzeba wrażliwości i zasad, by tak myśleć. Jeśli 76 to twoja data urodzenia,
                przywracasz mi wiarę w to, że są młode kobiety, które myślą głową. Szacunek.
                Ta_
        • ta Re: Szczęście z żonatym mężczyzną. Możliwe? 07.02.09, 12:56
          ta-jedyna napisała:

          >Jestem młodą dziewczyną i
          > momentami zastanawiam się czy nie tracę życia przez to, że spotykam
          > się z żonatym mężczyzną.

          Tracisz czas, spokój psychiczny, zdrowie, reputację.
          Przed tobą m.inn. ból porzucenia, bo to ryzyko jest większe, niż w związkach
          ludzi wolnych. Największą frajdę mają kochankowie, gdy romans się wysypuje.
          Doprawdy trudno przewidzieć jaką jazdę sprawią kochankom ich najbliżsi.

          Jeśli romans jest w miejscu pracy, a pan piastuje wyższe stanowisko( dość częsty
          model) ryzykujesz utratę pracy, gdy panu sytuacja przestanie być wygodna.

          >Niestety kocham go.

          Kochaj go nadal, jeśli aktualnie nie możesz przestać. Z czasem minie,
          szczególnie, gdy znajdziesz czas dla innych ludzi.
          Niekoniecznie trzeba sypiać z obiektem swoich uczuć źle ulokowanych.

          > Te kłótnie tutaj mnie nie interesują. Czasem ktoś napisze coś
          > sensownego więc czytam.

          Poczytaj to forum, wyciągaj wnioski.
          Ta_
    • korona.1 Re: Szczęście z żonatym mężczyzną. Możliwe? 07.02.09, 09:38
      Witaj! Wejdz na forum "Macochy" tam sa kobiety, ktore w ten, czy inny sposob zostaly z mezczyzna, ktory ma juz jedno malzenstwo za soba i dzieci z tego zwiazku. Wejdz na forum "Rozwod i co dalej" a takze "Brak sexu w malzenstwie" Z tego wszystkiego zbuduj sobie obraz tego, co Ty masz i czego szuka Twoj mezczyzna. Oczywiscie, ze mezowie odchodza od zon u to o wiele czesciej, niz chciano by Ci tu przedstawic. Jeden taki przyklad mamy wlasnie w mediach. Tylko, czy Ty to udzwigniesz? Czy gra warta jest swieczki? Kochasz go? A on Ciebie? Wystaw go na probe i powiadom zone. Zapytaj jej, cz to, co mowi jej maz o ich malzenstwie jest prawda, bo on wlasnie sie Tobie oswiadcza. I zobaczysz bardzo dokladnie, kim jest twoj Bohater.
      Wiesz, jest taki urywek wiersza: " ....gdy wieje wiatr historii ludziom, jak pieknym ptakom rosna skrzydla a trzesa sie portki petakom...°
      "Wiatrem historii" bedzie w Twoim przypadku fakt, ze powieszn zonie, albo przynajmniej powiesz jemu, ze powiesz zonie.
      Powodzenia!
      • ta Re: Szczęście z żonatym mężczyzną. Możliwe? 07.02.09, 13:18

        korona.1 napisała:

        > Oczywiscie, ze mezowie odchodza od zon u to o wiele czesciej, niz >chciano by Ci
        > tu przedstawic. Jeden taki przyklad mamy wlasnie w mediach.

        Media nie przedstawią , jak ta niesmaczna historia się skończy, bo to już nie
        będzie "medialne".

        >Wystaw go na
        > probe i powiadom zone.

        Kilkakrotnie na tym forum była dyskusja o takim draństwie.
        Kim jest "miś -Bohater" widać, gdy człowiek choć na chwilę uruchomi mózg. Nie
        trzeba w tym celu katować żony.
        Jesteś złym człowiekiem, korono.

        > Wiesz, jest taki urywek wiersza: " ....gdy wieje wiatr historii ludziom, jak pi
        > eknym ptakom rosna skrzydla a trzesa sie portki petakom...°
        > "Wiatrem historii" bedzie w Twoim przypadku fakt, ze powieszn zonie, albo przyn
        > ajmniej powiesz jemu, ze powiesz zonie.

        Zaprzęgać literaturę patriotyczną do takiego g...!!!
        ( zawsze podejrzewałam, że kochanki nie mają wyczucia smaku )
        Ta_
        • prosta-kobieta56 Re: Szczęście z żonatym mężczyzną. Możliwe? 07.02.09, 16:22
          Nie znajdziesz odpowiedzi na to pytanie na forach bo szczesliwe kobiety tu nie zagladaja bo po co?a wiec napewno sa takie ktore sa szczesliwe zycie jest rozne nie ma dwoch takich samych sytuacji dwoch takich samych przypadkow i ludzi kazdy sam musi odnajdywac swoje drogi popelniac swoje bledy sam musi uczyc sie zycia.
          • ta Re: Szczęście z żonatym mężczyzną. Możliwe? 08.02.09, 00:20
            prosta-kobieta56 napisała:

            > Nie znajdziesz odpowiedzi na to pytanie na forach bo szczesliwe >kobiety tu nie
            > zagladaja bo po co?

            Oczywiście, że lekarzami zostają chorzy od urodzenia, bo po co zdrowi mieliby
            codziennie zachodzić do szpitala ?

            Są ludzie ciekawi życia, którym przerabianie jedzenia nie wystarcza. Interesują
            się muchami, wspinaczkami wysokogórskimi, żeglowaniem, badaniem starożytnych
            kultur, lepieniem z gliny, szydełkowaniem, zbieraniem puszek i co tylko zdołasz
            wymyślić, w tym czytaniem forów.

            >kazdy sam musi odnajdywac swoje drogi popelniac swoje bledy sam >musi uczyc sie
            zycia.

            Po to ma rozum, by umieć także z cudzych doświadczeń korzystać
            i po to m. inn. jest to forum.

            Ta_
    • ta Re: Szczęście z żonatym mężczyzną. Możliwe? 07.02.09, 12:34
      ta-jedyna napisała:

      > Czytam was od pewnego czasu i zastanawiam się nad tym czy są tu
      > jakieś kobiety, które wytrwały w związku z żonatym mężczyzną i są z
      > nim do dziś.

      Napisano ci już, że to jak trafienie w totolotka (chodzi zapewne o wyjątkową
      rzadkość zjawiska, bo szczęściem to na pewno nie jest).
      Z żonatym mężczyzną w ZWIĄZKU jest jego żona. Ty uprawiasz z nim seks, reszta to
      otoczka, konieczna, by seks ten otrzymał.

      >Dotrzymał tych wszystkich obietnic, odszedł od żony,
      > zamieszkali razem i w końcu się rozwiódł.

      Taka kolejność, wiem, oczywista w dzisiejszych czasach ( najpierw "zaręczyny" z
      kochanką, potem rozwód z zoną), nie wróżą niczego dobrego. Pan taki nie ma
      szacunku do nikogo i niczego, zarówno do obu pań, jak i instytucji narzeczeństwa
      i małżeństwa. Po prostu chłystek, współcześnie dupkiem zwany.

      Jeśli już, kolejność taka: rozwiódł się, odszedł od żony, zamieszkali razem (z
      kochanką) może być sygnałem, że traktuje sprawę poważnie, ale nadal bynajmniej
      nie gwarantuje sukcesu.
      Albowiem upragniony miś, w życiu codziennym baaardzo traci na atrakcyjności i z
      reguły tęskni za rodziną wink
      Ta_

    • ta-jedyna Re: Szczęście z żonatym mężczyzną. Możliwe? 07.02.09, 17:14
      dzięki za rady, z pewnością z żadnej z nich nie skorzystam. Są dni
      kiedy czuję, że nie dam rady już tak żyć. Nie wiem co mam robić.
      Jestem totalnie załamana.
    • ta-jedyna Re: Szczęście z żonatym mężczyzną. Możliwe? 07.02.09, 19:26
      Poprosiłam go o szczerość. Powiedział, że za 3-4 lata będziemy mogli
      być razem, bo dziecko podrośnie. Nie wierze. Już wiem, na czym
      stoje. Na kupie gówna.
      • bbaacc87 Re: Szczęście z żonatym mężczyzną. Możliwe? 07.02.09, 22:15
        ta-jedyna napisała:

        > Poprosiłam go o szczerość. Powiedział, że za 3-4 lata będziemy
        mogli
        > być razem, bo dziecko podrośnie. Nie wierze. Już wiem, na czym
        > stoje. Na kupie gówna.

        Tak i za te 3-4 lata powie Ci, że musicie poczekać aż dziecko
        skończy 18 lat ...
        Może zacznij szukać kogoś kto nie ma żadnych zobowiązań i jest stanu
        wolnego?
      • flying_kobieta Dzas radę! 07.02.09, 23:59
        Ja tez sadziłam,ze nie dam teraz zyc bez niego a ile lat z nim byłam.....Minął
        miesiąc od naszego rozstania a ja czuje sie b.dobrze.Zajełam sie
        sobą,pracą,przyjemnsciami,wychodzę do znajomych,zapisałam sie na basen....Owszem
        bywają chwile zze wracaja wspomnienia ale ja juz nie mam łez....odganiam te
        mysli...On nie jest wart moich nerwó,mojego zdrowia.
        Dzieci juz ma duze ,a zony podobno nie kocha.....

        Nie wierz i nie rób sobie nadzieji...

        Tak jak juz jedna osoba tu napsała...człowiek bLadzi i uczy sie na swoich
        błędach.Sądze ,ze to co tu piszemy i tak Cię nie zatrzyma....
        Musisz dojśc do sciany żeby otworzyc oczy.
        Życzę Ci tego aby stało się to b.szybko a nie tak jak u mnie po 9 latach.
        • flying_kobieta miało być Dasz radę:) 08.02.09, 00:00
          Sobie życzę też wytrwałości...to nie jest takie łatwe ale do zrobienia
          • ta.druga2 Re: miało być Dasz radę:) 08.02.09, 01:33
            Czasami zdarzają się szczęśliwe zakończenia, ale one są chyba tak
            samo częste jak szóstka w totolotka, jak ktoś tu słusznie zauważył.
            Ja chyba trafiłam, bo od roku jestem szczęśliwą drugą żoną mojego
            kochanka. Jednak są to trudne związki.Nie żałuję, ani jednej chwili
            spędzonej z moim obecnym, również drugim, mężem, ale czasami byłam u
            kresu sił, zwłaszcza w okresie rozowdu. Pewnie wiekszość z tu
            piszących uzna mnie za niemoralną, ale gdyby można cofnąć czas,
            zrobiłabym to samo czyli zakochała się w żonatym.Może się kiedyś
            będę w piekle smażyć, ale nikt mi nie odbierze tych chwil szczęśćia,
            które z nim jest/ było mi dane przeżyć.
    • ta-jedyna Re: Szczęście z żonatym mężczyzną. Możliwe? 08.02.09, 07:52
      Powiedziałam, że odchodze. Poprosiłam żeby mi tego nie utrudniał.
      Wyrzucił mi, że wszystko zniszczyłam, że miał mnie za przyjaciela,
      za najbliższą osobę a ja to wszystko zniszczyłam, że jak mogłam.
      Powiedział, że go zraniłam i to wszystko moja wina.
      • prosta-kobieta56 Re: Szczęście z żonatym mężczyzną. Możliwe? 08.02.09, 13:18
        No i juz masz odpowiedz.Nie ma chyba gorszego dranswa jak zwalanie winy na druga odobe tak robia egoisci i cwaniacy.Wybacz ze tak pisze ale wiem ze tesknisz i jest Ci ciezko ale wytrwaj i nie wracaj do niego bo to kawal drania.
        • ta-jedyna Re: Szczęście z żonatym mężczyzną. Możliwe? 08.02.09, 18:51
          nie, nie obrazam sie. Dziekuje, bo jest mi na prawde cholernie żle i
          ciężko. Wiem, że nie ma na to jednej rady jak to przetrwać żeby się
          nie złamać. Narazie się upijam bo na trzeźwo tego nie zniose.
          • prosta-kobieta56 Re: Szczęście z żonatym mężczyzną. Możliwe? 08.02.09, 19:41
            Niepij to nic nie da musisz wziasc sie w garsc poswiec sie dzieciom moze zbliz sie do meza sama nie wiem kazdy czuje inaczej.Pomysl o tym jaki to byl cudowny czlowiek tak kochal a okazal sie takim draniem moze zacznij myslec ze dobrze ze w czas sie o tym przekonalas bo on mogl naprawde zmarnowac ci zycie.
            • ta-jedyna Re: Szczęście z żonatym mężczyzną. Możliwe? 08.02.09, 20:10
              haha. Nie mam męża, mam 23 lata. Jestem sama, pewnie gdyby miała do
              kogo wracać- tak jak on byłoby mi łatwiej.
              • gaga-1 Re: Szczęście z żonatym mężczyzną. Możliwe? 08.02.09, 21:02
                Rozumiem jak Ci ciężko. Ja chciałam się rozstawać z mojej woli, a
                bolało jak cholera. Więc wyobrażam sobie co czujesz. Ponoć na
                nieszczęśliwą miłość najlepszym lekarstwem jest druga miłość. Może
                pomyśl o tym. Tylko omijaj szerokim łukiem żonatych. Nie był wart
                Twojej miłości. Trzymam kciuki i życzę powodzenia. Napisz znowu jak
                dajesz sobie radę. I uważaj z tym alkoholem. Może spowodować, że ból
                będzie jeszcze większy. Ale odrobina wskazana, no może ciut
                więcej.Trzymaj się.
                • ta Re: Szczęście z żonatym mężczyzną. Możliwe? 08.02.09, 21:48
                  gaga-1 napisała:

                  >I uważaj z tym alkoholem. Może spowodować, że ból
                  > będzie jeszcze większy. Ale odrobina wskazana, no może ciut
                  > więcej.Trzymaj się.

                  Bardzo uważaj z alkoholem jeśli jesteś na zakrętach życiowych. Jako najprostszy,
                  najłatwiej dostępny "poprawiacz" nastroju, może w szybkim czasie doprowadzić do
                  uzależnienia, zwłaszcza u kobiet, które mają mniejsza na alkohol tolerancję.
                  Ta_
                • ta Re: Szczęście z żonatym mężczyzną. Możliwe? 08.02.09, 22:15
                  gaga-1 napisała:

                  > Tylko omijaj szerokim łukiem żonatych.

                  Ciepłe, jak świeże bułeczki, są twoje wpisy o romansie z żonatym i decyzji
                  pozostawienia dla tego "szczęścia" swojej rodziny.
                  Już ci przeszło?
                  To dobrze.
                  Ta_
              • cyberia123 Re: Szczęście z żonatym mężczyzną. Możliwe? 09.02.09, 09:49
                Gratuluję, odwagi i konsekwecncji w podjęciu decyzjismile Wiem boli,
                ale pomyśl, o tym tak że kiedyś będziesz wpominać ten incydent jako
                jedno z doświadczeń życiowych, może niezbyt przyjemnych, ale
                pouczających. Następnym razem szukaj wolnego, będzie prościej.

                PS Swoją drogą cieszę się, że to forum pomogło wrócić do pionu
                zagubionej duszyczce.
                PS2 Wcale nie jestem zradzoną żoną;-D
Pełna wersja