Kobiety kobietom

10.02.09, 15:26
Listy do redakcji, Wysokie obcasy 7.02.2009, Nr6(509):

"Kobiety kobietom.
Pierwsza rocznica ślubu. M. przygotowuje kolację, zapala świece. Wybranek
także ma dla niej niespodziankę. Wyznaje, że M. już nic dla niego nie znaczy,
bo w jego życiu pojawiła się Ona. Ból i rzeka łez.

Wkrótce M. poznaje kogoś. Kogoś, kto ma żonę. M. zapomina, przez co przeszła
kilka miesięcy wcześniej. Liczy się tylko jej szczęście. Wszak w miłości jak
na wojnie-trzeba być egoistą. Odnosi sukces. Ból i rzeka łez. Ale M. nie chce
ich widzieć.

Inna Ona już rozwiedziona, więc gotowa do akcji. Rozbija kolejne małżeństwo z
rocznym stażem. On w ciągu kilku dni stwierdza, że tak naprawdę nie kocha K.
Bo teraz liczy się tylko idealna Ona. Bo tylko o niej myśli. Nie daje już K.
żadnych szans-odrzuca nawet jej wybaczenie. K. niczego się nie spodziewała,
nikt się nie spodziewał. Ból i rzeka łez.

Czy ktoś przerwie to błędne koło?
Koleżanka M. i K. "
    • lu_bella Re: Kobiety kobietom 10.02.09, 15:36
      Ona i M. wredne baby, a faceci bezwolne ofiary kobiecych intryg..........sad
    • seku-nda Re: Kobiety kobietom 10.02.09, 16:51
      Tak jest kiedy ludzie są niedojrzali do związków. Kiedy mylą zauroczenie z
      miłością. Lepiej że się rozpadły wcześniej niż później kiedy nie ma jeszcze
      dzieci.

      Tytuł kobiety kobietom. To GŁUPOTA !!!!!!!
      Czemu jak zwykle winna jest kobieta !!! Dlaczego nie obwinia się tu mężczyzn.
      Znowu on "MISIO" taki biedny, uwiedziony i zgwałcony.
      Wiec czemu kobieta zdradzona wychodzi za mąż za bezmózgowca??
    • seku-nda Re: Kobiety kobietom 10.02.09, 16:59
      ta napisała:
      > Czy ktoś przerwie to błędne koło?
      > Koleżanka M. i K. "
      Błędne koło można przerwać. Trzeba mieć trochę oleju w głowie i nie wychodzić za
      mąż za bezmózgowca. Mężczyzna który naprawdę kocha nie znajduje sobie kochanki.
      Wzajemne obwinianie się kobiet tłumaczy niewiernych mężów. ŁOJOJOJ jaki to MISIO
      BIEDNY!!!
      Ciekawe kiedy każda kobieta to zrozumie !!!
      • prawidlowe-podejscie Re: Kobiety kobietom 10.02.09, 17:22
        ta zastanawiam sie czy cos takiego jak myslenie u Ciebie wogole
        istnieje...

        powiedz mi od kiedy mezczyzna lub kobieta sa WLASNOSCIA SWOICH
        PARTNEROW????
        jesli wybor partnera byl kiepski to czy trzeba to ciagnac do konca
        zycia?
        czy jesli pojawia sie okazja na romans to z niego trzeba zrezygnowac
        bo ktos (czytaj taki moher jak ty) ma inne poglady na romans niz
        dana osoba?

        z tego co piszesz ta to wyglada mi na to ze jestes bardzo
        zestresowanym babskiem, bardzo niepewna ani siebie ani partnera,
        boisz sie ze ciebie moze on zostawic a drugi glupi sie na jego
        miejsce nie trafi... (a moze juz jestes samotnym babskiem? dlatego
        tak wiele czasu spedzasz na tym forum, podobnie jak marta?)

        zmiany w zyciu sa nieuniknione, czasami potrzebne i czesto bolesne
        jesli sie do nich czlowiek nie umie przygotowac, tylko osoby takie
        jak ty nie wierzace w siebie boja sie tych zmian, boja sie innosci,
        boja sie o swoja przyszlosc...

        sekunda
        mezczyzna jesli bedzie okazja to z tej okazji skorzysta, kobiety tez
        tak robia, i nie ma nic to wspolnego z miloscia, bo nadal mowimy o
        sexie
        • korona.1 Re: Kobiety kobietom 10.02.09, 17:46
          Buuuuuuuuuu!
          Inna strona tej wersji:
          - ona przed slubem wcielenie ciepla, dobra, mila i tak jej sie spieszy do slubu,
          bo na co czekac? Biala suknia byla zawsze jej marzeniem. Jeszcze w podrozy
          poslubnej jestb OK, potem bywa coraz gorzej. Ona i jej mamusia pilnuja tylko,
          zeby szybko kupic mieszkanie, samochod, zeby ciotki zgrzytaly zebami z
          zazdrosci, Rodzi sie dziecko i na tym koniec. Ona doszla do celu. On juz
          odejdzie, bo kocha dziecko i mozna nim pomiatac, A on spotyka inna, odchodzi.
          Placz i zgrzytanie zebami, tym razem ze zlosci, Ta druga jest kurwa i dziwka no
          bo jak mogla. Rozwod. Obraczki do pudelka "wtulone jedna w duga". Ale ona nie
          popusci, Za cel zycia postawila sobie zwalczac kochanki, jak zaraze, bo jakby
          nie "ona", to obraczki bylyby na palcu. Siedzi wiec taka "ta" na forum dla
          kochanek i strzela z armaty do wrobli. I serwuje nam rzewne opowiastki o
          wrednych kochankach, bo ja maz porzucil kilka lat temu dla innej. No coz, mozna
          i tak.
          A kochanki zawstydzone jej gornolotnymi przykladami, posypia sobie glowe
          popiolem, pozaluja za grzechy i spotka je zasluzona kara, Nawet gdyby tak bylo,
          to maz i tak do "ta" nie wroci. "Ta"- jestes naiwnym czlowiekiem.
          Buuuuuuuuuuuuuu!
        • ta Re: Kobiety kobietom 11.02.09, 00:39
          prawidlowe-podejscie napisał:

          [jak zwykle bzdury i obelgi]

          To, że moje poglądy nie pozwalają ci zaakceptować mojej osoby jest dla mnie
          wyłącznie komplementem big_grin

          Przy wszystkich moich wadach, potrafię rozróżnić tekst cytowany ( jak wklejony
          przeze mnie list nieznanej mi autorki do Wysokich Obcasów) od własnego tekstu
          autora postu.
          Ty, przy wszystkich swoich zaletach, masz z tym kłopot wink
          Ta_



    • fortuna.500 Ta 10.02.09, 18:29
      Jak świat światem są ludzie i szmaty.
      Człowieka mozna poznać po ty, ze ma honor, godność i nie znizy się w swym
      zachowaniu do poziomu bruku.
      Szmata sięgnie dna, po trupach będzie dążyc do celu.
      Człowiek ma refleksje, wyrzuty sumienia, potrafi zrezygnować ,szmata
      egoistycznie obwinia innych.
      • lancelotta Re: Ta 10.02.09, 19:14
        To samo cisnęło mi się na usta " nikt nie jest niczyją własnością"

        Może trzeba uznać, ze sie zapuściło, odstawało intelektualnie, albo
        stało gderliwym babskiem/ facetem.

        Albo nic sie nie stało, tylko współmałżonek zaczął się dusić.

        Albo poznalo sie kogos, przy kim wszystko odzyskało barwy.






        • ta Re: Ta 11.02.09, 00:51
          lancelotta napisała:

          > Może trzeba uznać, ze sie zapuściło, odstawało intelektualnie, albo
          > stało gderliwym babskiem/ facetem.

          Przeczytaj skopiowany list z WO jeszcze raz.
          Czy dwie opisane w nim kobiety "zapuściły się,zaczęły "odstawać intelektualnie",
          albo stały się "gderliwym babskiem" po ROKU małżeństwa ? Wyobrażasz sobie taką
          przemianę w ciągu dwunastu miesięcy

          I nawet jeśli przyjąć hipotetycznie, że tak, winy małżonka w tym nie ma, że jej
          nie wspiera, nie pomaga i nie dba o jej nastrój?
          Ta_
          • seku-nda Re: Ta 12.02.09, 13:55
            ta napisała:
            > Czy dwie opisane w nim kobiety "zapuściły się,zaczęły "odstawać
            intelektualnie" albo stały się "gderliwym babskiem" po ROKU
            małżeństwa ? Wyobrażasz sobie taką przemianę w ciągu dwunastu
            miesięcy
            > Ta_

            A nie uwazasz ze ci ludzie (czytaj: mężczyźni i kobiety) nie byli
            dojrzali do tworzenia prawdziwego zwiazku. Lepiej że sie rozstali
            sie. I zamiast rozczulac sie nad sobą i oskarżać że "kobiety
            kobietom" mabiorą doswiadczeń jak ważny jest wybór partnera.
            Zrozumieją że do życia w małzeństwie i rodzinie nie wystarczą tylko
            motylki w brzuchu.
            Wtedy mniej bedzie gderliwych kobiet na forum kochanki,
            zawiedzionych zwiazkiem jak TY !!!!

            • korona.1 Re: Ta 12.02.09, 14:27
              Czesc! Moglam pojsc o kazdy zaklad, ze w obronie "obraczek na palcu" odezwie sie jedynie sluszniemyslaca pani "ta". No i nie pomylilam sie. Nawet o polnocy, kiedy wiekszosc kochanek spi mile zmeczona dobrym seksem Pani Obronczyni Zycia Malzenskiego znajdzie czas na prawienie moralow. Kobieto, idz spac, znajdz sobie kochanka i przestan bredzic. Moze to da sie leczyc?
            • ta Re: Ta 12.02.09, 19:50
              seku-nda napisał:

              > A nie uwazasz ze ci ludzie (czytaj: mężczyźni i kobiety) nie byli
              > dojrzali do tworzenia prawdziwego zwiazku. Lepiej że sie rozstali
              > sie.

              W przypadkach opisanych w tym liście do redakcji, nie byli dojrzali do zawarcia
              związku mężczyźni. Nie przeczę, że niedojrzałe do małżeństwa bywają także kobiety.

              >I zamiast rozczulac sie nad sobą i oskarżać że "kobiety
              > kobietom" mabiorą doswiadczeń jak ważny jest wybór partnera.

              "Kobiety kobietom" to tytuł listu jaki nadała mu jego autorka, obserwując , co
              się dzieje wokół niej. Zwracała główną uwagę na to, że kobieta, która
              wycierpiała niejedno po zdradzie męża funduje innej kobiecie to samo, że
              świadomie, z premedytacją narusza prywatność innego związku z oczywistym
              zamiarem "wyrwania" z niego mężczyzny. To jest przesłanie listu.

              > Zrozumieją że do życia w małzeństwie i rodzinie nie wystarczą tylko
              > motylki w brzuchu.

              To rozumieć powinni zarówno kobiety jak i mężczyźni, prawda?

              > Wtedy mniej bedzie gderliwych kobiet na forum kochanki,
              > zawiedzionych zwiazkiem jak TY !!!!

              Wtedy będzie mniej cierpiących kobiet ( żon i kochanek) i mniej panów
              traktujących kobiety instrumentalnie jak ty.
              Ta_
          • korona.1 Zapomialam dopisac do mojego postu 12.02.09, 15:10
            "ta"- bywaj zdrowa!

            Przynajmniej od czasu, do czasu.
            • ta Re: Zapomialam dopisac do mojego postu 12.02.09, 18:12
              Korono,nie mów, że się żegnasz, lepiej napisz, co u ciebie ?
              Kochanek zdrów, kocha, tęskni?
              A ty nadal wyrzekasz się związku z wolnym człowiekiem i nadziei na posiadanie
              rodziny ?

              Dzięki, zdrowie mi dopisuje, dobrze, że to nie od ciebie zależy smile

              A tobie życzę, byś mogła dowolnie dysponować swoim czasem, spać ile
              potrzebujesz, bawić się w co i kiedy chcesz ( np pisaniem na forum o drugiej w
              nocy wink ), żebyś miała zawód/zajęcie nie wymagające pracy od-do i była sama
              sobie sterem, żeglarzem, okrętem. To naprawdę cudowne uczucie big_grin.
              Ta_
              • korona.1 Re: Zapomialam dopisac do mojego postu 12.02.09, 18:36
                Dziekuje za zyczenia. Do emerytury, nawet tej wczesniejszej, mam
                jeszcze troche. Ale spoko, kiedys i ja tam dojde. Na razie bawi mnie
                powiekszanie mojego dorobku, dawanie pracy garstce milych ludzi,
                zwiedzanie swiata i kochanek. Tego ostatniego ja Tobie zycze. Bywaja
                milosc i w domu starcow.Ale Ciebie to przeciez jeszcze nie dotyczy.
                Ty masz inne problemy.
                • ta Re: Zapomialam dopisac do mojego postu 12.02.09, 20:04
                  Korono,
                  a ja nadal życzę ci partnera, z którym będziesz mogła pokazać się publicznie,
                  nie zaś pościskiwać po kątach, gdy on wyrwie się od żony.
                  Także udanego potomstwa, (co daje większą szansę na to, że ominie ciebie dom
                  starców) i dużo, dużo radości w życiu, a jeszcze więcej zdrowia.
                  Na teraz kubek melisy i parę głębokich oddechów.
                  Ta_

    • wanilinowa Re: Kobiety kobietom 10.02.09, 19:16
      > Inna Ona już rozwiedziona, więc gotowa do akcji. Rozbija kolejne małżeństwo z
      > rocznym stażem. On w ciągu kilku dni stwierdza, że tak naprawdę nie kocha K.

      fajnie mają ci faceci z wami, rozżalonymi żonami. to ONA rozbiła wasze
      małżeństwo, to ONA kazała mu powiedzieć że was nie kocha. diablica wcielona
      którą nieszczęsny i niepokalany mąż spotkał na swojej drodze.
      • ta Re: Kobiety kobietom 10.02.09, 23:51
        wanilinowa napisała:

        > fajnie mają ci faceci z wami, rozżalonymi żonami.

        Spędzamy tutaj trochę czasu, starajmy się go nie marnować...

        List do redakcji podpisała koleżanka obu żon, nawet nie przyjaciółka, więc osoba
        raczej z zewnątrz.
        Bez błędu można wysnuć wniosek, że jest osobą młodą, tak jak i jej koleżanki (
        małżeństwa z rocznym stażem), więc nie moherową babcią, ani innym zaniedbanym i
        bezzębnym babonem typu wieloryb, jakim chciałabyś widzieć żony. Niewykluczone ,
        że sama nie jest żoną.
        Opisała to, co działo się/dzieje w jej najbliższym otoczeniu, kwitując: ból i
        rzeka łez.

        Ja ten list wkleiłam na forum adekwatne. Też źle?
        Ta_








        • wanilinowa Re: Kobiety kobietom 11.02.09, 00:10
          > więc nie moherową babcią, ani innym zaniedbanym i
          > bezzębnym babonem typu wieloryb, jakim chciałabyś widzieć żony.

          trochę popłynęłaś, nie sądzisz? rozumiem, że emocje zasłaniają klawiaturę.

          > Ja ten list wkleiłam na forum adekwatne. Też źle?
          > Ta_
          >
          >

          a po co wkleiłaś ten list, jeśli nie można go komentować (bo to nit Ty go
          pisałaś i dystansujesz się od komentarzy) i nie można mieć uwag go standardowego
          obarczania winą kobiety która rozbija małżeństwo i porywa misiaczka?
          • ta Re: Kobiety kobietom 11.02.09, 00:22
            Wanilinowa, komentuj list, a nie wyobrażenie o nim ( i o mnie smile)
            i będzie OK !
            Dobrej nocy
            Ta_
    • ta Re: Kobiety kobietom 10.02.09, 23:36
      Nie dyskutujecie ze mną, tylko z autorką listu do redakcji.
      Korono, zauważyłaś to?
      Znając moje poglądy, powinnaś już wiedzieć, że taki facet ma wskazane drzwi, na
      zawsze, ale ponieważ ty takim pupkom drzwi ( i powiedzmy wink- serce) otwierasz,
      nie dziwię się, że tego nie rozumiesz smile
      A jak tam u ciebie ?
      Ta_
      • lancelotta Re: Kobiety kobietom 12.02.09, 15:08
        Witam,
        przykro są te ataki za poglądy.

        Ja tez nie odniosłam sie do cytatu, raczej do tego co
        obserwuję.Czasem para tak bardzo nie pasuje do siebie, męcza
        sie.Romans moze byc jedyna szansa na czyjąś uwagę, czułosc.Darujmy
        sobie uwagi, ze najpierw wolnosc...tu nie o nowe gniazdko chodzi,
        ale o troche radości.Moze w wielkiej samotnosci, nie ma miejsca na
        myslenie o innej kobiecie.Na chwile chociaz.Zanim sie dowiedza, ze
        jest jeszcze gorzej, uszczkna troche.

        Ale potrafie zrozumiec jaki dramat przezywają młode zony, tyle
        nadzieji, świeżych obietnic i zawiedzione zaufanie.
        Czy mozna myslec racjonalnie?
        Pewnie mysla, ze gdyby nie stanęla na jego drodze, wszytsko by sie
        ulozylo. Kogos trzeba obwinic, latwiej ją, zeby nie znienawidzić
        faceta.
        Nie wymagajmy obiektywizmu od kogos, kto cierpi.

        A ,że nie da się usunąc z drogi wszystkich atrakcyjniejszych kobiet,
        trzeba dobrze wybrac faceta.
        to juz wyzsza szkola jazdy.
Pełna wersja