Koniec

13.02.09, 18:23
Właśnie po półtora roku odeszłam od Niego...
Nie było szans, nie zostawiłby dzieci.

Nie próbował walczyć o mnie.

Boli.
    • lancelotta Re: Koniec 13.02.09, 21:05
      Można kochac, bez oczekiwan, za to, ze jest. Ale nie każdy jest
      silny,na pewno przemyślałaś swoja decyzje.
      Nasze związki z męzczyznami nie zawsze konczą sie małżeństwem, ale
      czy przez to załujemy, ze były?
      Może lepiej dla Ciebie, że nie walczył, że pozwolił Ci odejść.
      I dobrze, że to Twoja decyzja, tylko mocno w to uwierz.
      Trzymaj się.

      • kicia76-0 Re: Koniec 14.02.09, 13:11
        Wasze / kochanek/ zwiazki z mezczyznami nie "zawsze koncza sie
        malzenstwem"poniewaz oni juz maja zony a bigamia w Polsce zabroniona.
    • cich-awoda Re: Koniec 13.02.09, 22:19
      znam z bardzo bliskiego otoczenia sytuację, kiedy On obiecuje jej
      wszystko, gdy Ona próbuje odejść. po czym gdy Ona znów Mu uwierzy -
      nic sie nie zmienia. wszyscy wiedzą, że nie jest na tyle silny, zeby
      zostawić dzieci. wolałabyś, żeby tak Cię mamił?
      to że nie walczył może oznaczać, że wie że nie da rady
      • flying_kobieta Re: Koniec 14.02.09, 17:52
        Tak,dobrze,ze pozwolił Tobie odejść.Mój kochanek nie pozwalał mi
        odejść-odchodziłam z 2 razy -na rok mi sie udawało,potem wracalismy do siebie,a
        teraz gdy sam podjał decyzję ze odchodzi,chce wrócić do mnie i znów od żony
        odejść....Farsa...!
    • demoniqa Re: Koniec 14.02.09, 19:20
      popatrz na statystyki......szanse były żadne i znowu sprawdza się
      stara zasada,kochanką żonatego pana powinna zostać mężatka,która nie
      zamierza zmieniać swojego stanu cywilnego,pozdrawiam smile
    • daria_nowak Re: Koniec 15.02.09, 16:54
      Może i lepiej. łatwiej wtedy trzymać się swojej decyzji.
      • nie_do_pary Re: Koniec 15.02.09, 23:27
        2 dni a ja już pękam crying((
        Jest mi tak bliski sad((
Inne wątki na temat:
Pełna wersja