mabib
26.03.09, 11:51
Hm, właściwie nie wiem czemu tu piszę, może chcę się wygadać? może rady?
chociaż co tu poradzić? Zostałam zdradzona i nie bardzo wiem jak sobie z tym
poradzić, mąż został ze mną choć wiem, że cierpi z tego powodu. Na moje
pytania dlaczego nie potrafi odpowiedzieć i to mnie najbardziej dręczy. Moje
życie to śmiech przez łzy.Noce nie przespane a myśli walczące, staram się,
ponoć co cie nie powali to wzmocni ale czy to prawda? Przyjaciele, wspólne
wypady, śmiech i łzy- kontra kochanka 15 lat młodsza- inteligentna, oczytana,
osłuchana- mam z czym walczyć!!!!