puma-2
26.03.09, 14:10
Witam wczystkie forumowiczki , czytam to forum od jakiegoś czasu ,
pisze dopiero teraz , ponieważ jak w tytule wątku brakuje mi juz
siły na dalsze egzystowanie w podwójnym życiu .
Mam kochanka od ponad 2 lat , jest czuły , dobry , jest nam
strasznie dobrze i kocham go jak nikogo a on i mnie ( tak mówi) .
Ja również mam rodzine , jak i on , nasz związek jest czymś
najpiękniejszym co mnie w życiu spotkało , nie żałuje ani jednej
chwili spedzonej z nim .
Od jakiegoś czasu jednak mećzy mnie ciągłe kłamstwo , kombinowanie
wyjazdów , aranżacja spotkan np w święta razem z jego rodziną tylko
po to zeby spedzic je razem .
czuje sie strasznie zmęczona , jednak bardzo go kocham i
niewyobrażam sobie życia bez niego .
Od początku postawiłam sprawe jasno ze nie zostawie rodziny a on
swojej .
Do mojej postawy doszedł fakt iż jego żona chce miec drugie
dziecko , on niechce sie zgodzić na to , głownie ze względu na
mnie , jest to dla nich moze szansa na powrót do rodziny , winna
jestem jego żonie i dziecku taką możliwość .
Oraz samej sobie i mojej rodzinie , czuje sie strasznie zmęczona .
Prosze moze któras z wam miała podobny problem , czy mam to skończyć
czy to moze przejściowy kryzys ?