mattisz
14.04.09, 12:26
od niedawna mieszkam na warszawskiej Pradze. mieszkancy tej dzielnicy to
dresiarze, kibice i lobuzy. Z jednym z nich bardzo sie zaprzyjaznilam, tak
bardzo ze spotykamy sie w moim lozku...jest fenomenalnie. On jest czuly,
doswiadczony przez zycie wiec mnie rozumie, jest dojrzaly...ale taki zwiazek
nie ma przyszlosci....bo z czasem nie bedziemy mieli o czym rozmawiac

ale
ja...zakochuje sie w nim



przestac sie spotykac? Czy jeszcze sie
pocieszyc cudownym seksem...on mowi, ze go nie zranie....