spotykam sie z chlopakiem z "marginesu..."

14.04.09, 12:26
od niedawna mieszkam na warszawskiej Pradze. mieszkancy tej dzielnicy to
dresiarze, kibice i lobuzy. Z jednym z nich bardzo sie zaprzyjaznilam, tak
bardzo ze spotykamy sie w moim lozku...jest fenomenalnie. On jest czuly,
doswiadczony przez zycie wiec mnie rozumie, jest dojrzaly...ale taki zwiazek
nie ma przyszlosci....bo z czasem nie bedziemy mieli o czym rozmawiac sad ale
ja...zakochuje sie w nim sadsadsad przestac sie spotykac? Czy jeszcze sie
pocieszyc cudownym seksem...on mowi, ze go nie zranie....
    • stokrootka40 Re: spotykam sie z chlopakiem z "marginesu..." 26.04.09, 08:07
      Nie ma opcji żebyś go nie zraniła. Z marginesu czy nie, też jest człowiekiem i
      czuje, może nawet więcej niż inni i skrzętnie to ukrywa, bo w jego środowisku
      okazywanie uczuć "nie uchodzi".

      Nie baw się nim. Kochaj go albo... daj mu spokój
Pełna wersja