kolorowaelka
18.04.09, 19:04
W tej chwili na forum pozostała tylko, skrzywiona, prawiąca morały
ta. Wliczając oczywiście kilka nowych nicków na czele z praktykiem,
nowy nieprawidłowy idiota się wykluł. Ale ekipa buhaha.
Gratuluje beznadziejności i życzę
powodzenia.
Na strychu od wieków płonęły trzy świece. Pierwszą świecą była
miłość, powiedziała "tyle jest bólu na świecie tyle
niesprawiedlwości, ludzie są dla siebie źli, ranią się na wzajem, po
co ja wam jestem" po tych słowach zgasła.
Drugą świecą była wiara, powiedziała "miłość umarła, świat jest
okrutny, ludzie są zagubieni, bez celów, też jestem niepotrzebna" i
zgasła
w tym momencie na strych weszło malutkie dziecko, zobaczyło co się
dzieje i wykrzyknęło przerażone "co wy robicie! nie gaśnijcie, ja
się boję ciemności!"
wtedy odezwała się trzecia świeca, głos miała, ciepły spokojny: "nie
mart się kochanie, dopóki ja płonę, możemy zapalić pozostałe świece,
ja jestem NADZIEJA!"
Tym żyjesz ta?