velvetbelly
30.04.09, 22:08
po dwoch latach romansu i wielu nieskutecznych probach skonczenia tego ukladu przeze mnie, gdy on prosil mnie, zebysmy dalej sie spotykali, wczoraj powiedzial (a raczej napisal na gg): 'moja kobieta ma powazne podejrzenia. musimy przestac' i tyle...
wiem, ze to musialo sie kiedys skonczyc i w ostatecznym rozrachunku to dobrze sie stalo, ale nie moge zrozumiec, dlaczego tak bezdusznie skonczyl ze mna. czuje sie jak smiec....
a jak to u Was bylo? moze to normalny sposob u facetow, a ja nie wiadomo dlaczego oczekiwalam jakies wytlumaczenia, pozegnania....