mogę to sie wpisać...

31.05.09, 10:07
........od jakiego czasu tkwię w związku z żonatym facetem ..ja też
mam swoją rodzinę.......tak poprostu wyszło....w piątek po raz
pierwszy się do siebie zblizyliśmy...jak było? cudownie.....tak
niewinnie.....bosko.....tak inaczej...rozmawialiśmy o tym jak to
bedzie dlaej wyglądało...narazie poprostu tak będzie..czyli
nijak..ja nie zostawię rozdziny on swojej też nie czyli czyty
zrozumiały układ...seks...czułość....oby tylko uczucia się w to nie
wplątały...czytam wasze posty..i powtarzam sobie ze u nas tak nie
może być...chciałabym żeby po skończonym czasie spotkań był zawsze
dla mnie miłym wspomnieniem....ale narazie porzebuje Jego
blisości...narazie tyle pozdrawiam
p.s...chyba musiałam się wygadać,,,,ile można to dudić w sobie?
    • ta Re: mogę to sie wpisać... 31.05.09, 10:21
      yo-ki napisała:

      > [...]....w piątek po raz
      > pierwszy się do siebie zblizyliśmy...jak było? cudownie.....tak
      > niewinnie...

      Na tym forum doprawdy można przeczytać wytwory nieprawdopodobnych
      wygibasów intelektualnych surprised Ty masz rodzinę, ona ma rodzinę, a
      wasze intymne zbliżenie było "niewinne"!?

      > wplątały...czytam wasze posty..i powtarzam sobie ze u nas tak nie
      > może być...chciałabym żeby po skończonym czasie spotkań był zawsze
      > dla mnie miłym wspomnieniem....

      Romanse lecą banalnymi schematami, przeczytaj kilka historii stąd, z
      pewnością wpasujecie się bez trudu w jedną z nich, nic ciekawego,
      nic ładnego, nic wartego uwagi...Możesz zawrócić
      Ta_
      • yo-ki Re: mogę to sie wpisać... 31.05.09, 18:54
        może masz rację.....pewnie Trzeba będzie zawrócić póki jeszcze nie
        zabrneliśmy za daleko......zoabczymy jak to dalej sie potoczy
        narazie ja się ciesze bo On ma moc pracy od rana do póxnych godzin
        wieczornych....raczej ciezko z czasem i spotkaniami..to dobrze
        przynajmniej jak dla mniewink)nie czekam kiedy napisze kiedy
        zadzwoni ...czasem jakiś niewinna wiadomość ....nie ma tego
        uzalezniaenia ze JUZ że teraz!!!
        • n.i.p.69 Re: mogę to sie wpisać... 01.06.09, 08:31
          ... czy Ty naprawdę myslisz, że nie zabrneliście jeszcze za daleko ???
          • yo-ki Re: mogę to sie wpisać... 01.06.09, 09:03
            nie zabrneliśmy "uczuciowo za daleko "o to mi chodziło...
            • n.i.p.69 Re: mogę to sie wpisać... 01.06.09, 09:37
              ...nooo, to teraz wszystko jasne ... ale w takim razie nie masz powodów do
              niepokoju, czlowiek ubogi emocjonalnie, daleko nie zabrniewink
      • i_vovin Re: mogę to sie wpisać... 16.06.09, 15:44
        Ty masz rodzinę, ona ma rodzinę, a wasze intymne zbliżenie
        było "niewinne"!?


        Jak zrozumiałam z postu yo-ki to było miłe zbliżenie dwojga
        dorosłych ludzi a nie sex grupowy obu rodzin. Może nawet przy
        zgaszonym świetle .. wink w tym wypadku słowo niewinne pasuje jak
        najbardzej.
        Zaś w stosunku do swoich współmałżonków było to po prostu nieuczciwe
        i destrukcyjne. I nie mieszajmy dzieci w sex dorosłych ludzi!!
        Zdradza sie tego, z kim sie jest w intymnym związku: zonę/meża a nie
        rodzinę.

        nic ciekawego, nic ładnego, nic wartego uwagi
        To moze taki był Twój romans. Bo moje doświadczenia sa zuuupełnie
        inne i kilku znanych mi osób tez. Może nie uogolniajmy. Po prostu
        lepiej napisać: moje doswadczenia były niemiłe. Zawsze to uczciwiej.

        • ta Re: mogę to sie wpisać... 16.06.09, 23:09
          i_vovin napisała:

          >Może nie uogolniajmy. Po prostu
          > lepiej napisać: moje doswadczenia były niemiłe. Zawsze to >uczciwiej.

          Najlepiej nie domniemywać jakie kto miał doświadczenia, bo można się w swoich
          wywodach nieźle machnąć. Zdaje się, że komentujemy tutaj doświadczenia
          wątkownicy, którymi się na forum pochwaliła, tudzież możemy zająć się twoimi,
          których rąbek nam przy okazji ukazałaś big_grin

          Jako kochanka, ostrożnie używaj słowa "uczciwie" smile
          Ta_
    • praktyk71 Re: mogę to sie wpisać... 01.06.09, 16:56
      No i dostałaś się pod pręgierz.. wink
      Na tym forum jest parę bardzo ortodoksyjnych osób i właśnie je
      poznałaś. Nie wszyscy tak myślą.
      Tylko tyle chciałem. Życzę Szczęścia.
      • recycled Re: mogę to sie wpisać... 10.06.09, 09:49
        Jestem w identycznej sytuacji jak ty i wyglada na to, ze ostatni
        piatek spedzilysmy w podobny sposob. Wiem, ze to, co robie, jest
        zle..w stosunku do meza. Ale ja potrzebuje odrobiny
        szalenstwa,jestem totalnie sfrustrowana i zmeczona zyciem
        rodzinnym.maz to cudowny, odpowiedzialny i cieply czlowiek. ale brak
        mu szalenstwa..a ja teraz tego potrzebuje. obiecuje sobie, ze to
        tylko na chwile, ze to minie, wyszaleje sie i z radoscia wroce na
        lono zycia rodzinnego. gdyby ktos powiedzial mi ze w taki sposob
        kiedys postapie- przenigdy bym nie uwierzyla. i love the color of it
        all..
        • inazegirl Re: mogę to sie wpisać... 10.06.09, 10:20
          to i ja się tu dopiszę, bo też mam rodzinę i też wspaniałego męża,
          do którego nigdy przenigdy nie miałam żadnych zastrzeżeń - no ideał
          po prostu.
          i nagle się zaangażowałam na boku, u mnie jeszcze jest ta różnica że
          facet jest bez rodziny, choć ostatnio przyznał się, że nie jest do
          końca wolny(oj, nie chce mi się drążyć tego tematu, bo to mnie boli,
          a skoro boli, to znaczy, że weszły już w grę uczucia)

          i też nie wiem, kiedy to się skończy, tym bardziej, że jeszcze się
          nie zaczęłosmile
          ale przsestrogi z tego forum, choć czytam - jakoś mnie nie
          odstraszają...

          jednak nauczkę mam na zawsze, nigdy już się w takie coś nie wplątać,
          no, tylko co zrobić z teraźniejszością?

          do autorki:dobrze że się tu znalazłaś, zawsze to jakiś wentyl do
          wygadania, choć i gorzkich słów nie ominiemy
          • ta Re: mogę to sie wpisać... 14.06.09, 00:15
            inazegirl napisała:

            > to i ja się tu dopiszę, bo też mam rodzinę i też wspaniałego męża,
            > do którego nigdy przenigdy nie miałam żadnych zastrzeżeń - no ideał
            > po prostu.
            > i nagle się zaangażowałam na boku

            Tak więc masz świadomość, co stracisz.
            Brnij dalej ...
            Ta_
            • i_vovin Re: mogę to sie wpisać... 16.06.09, 15:46
              do Ta_ :
              Jak tak czytam Twoje posty to mi wychodzi, że chłopa Ci brakuje....
              • enigm-a Re: mogę to sie wpisać... 16.06.09, 19:05
                Tak, myślę, że to jedyny i niepodważalny argument, którym chłoszczą
                się obie strony, gdy ktoś ma inne zdanie. Kobiecie brakuje chłopa, a
                chłopu sperma na oczy pada. Co do postu autorki:
                wiem, że żadne przestrzeganie nie ma sensu. Każdy sam musi
                sprawdzić, jak smakuje, i każde doświadczenie czegoś uczy. Oby nie
                za duzym kosztem.
                • adelfa Re: mogę to sie wpisać... 16.06.09, 20:39
                  Aprzede wszystkim kosztem innych, którzy cierpią.
                • i_vovin Re: mogę to sie wpisać... 17.06.09, 09:29
                  zgadzam sie całkowicie, To oczywiście spore uproszczenie z
                  obserwacji wynika, że niestety czesto prawdziwe. Tak na koniec po
                  prostu albo komu prawdziwej baby albo chłopa brak.
              • ta Re: mogę to sie wpisać... 16.06.09, 22:59
                i_vovin napisała:

                > do Ta_ :
                > Jak tak czytam Twoje posty to mi wychodzi, że chłopa Ci brakuje....

                Prosty masz ogląd świata i dlatego masz, jak masz i nie rozumiesz dlaczego big_grin
                Ta_
                • i_vovin Re: mogę to sie wpisać... 17.06.09, 09:32
                  Prosty masz ogląd świata i dlatego masz, jak masz i nie rozumiesz
                  dlaczego


                  Mam prosty oglad swiata i wiem dlaczego mam tak jak mam smile
                  Może na forum jedna zadowolona z siebie i zycia baba smile
                  bedzie miłym dodatkiem.
    • inesitaa Re: mogę to sie wpisać... 21.06.09, 09:31
      Nie trzeba chyba przytulać włączonego żelazka, żeby wiedzieć, że
      gorące co? Wiej póki możesz dziewczyno, potem jest już tylko mniej
      zabawnie, aż zostajesz obrysem kredą na podłodze wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja