yo-ki
31.05.09, 10:07
........od jakiego czasu tkwię w związku z żonatym facetem ..ja też
mam swoją rodzinę.......tak poprostu wyszło....w piątek po raz
pierwszy się do siebie zblizyliśmy...jak było? cudownie.....tak
niewinnie.....bosko.....tak inaczej...rozmawialiśmy o tym jak to
bedzie dlaej wyglądało...narazie poprostu tak będzie..czyli
nijak..ja nie zostawię rozdziny on swojej też nie czyli czyty
zrozumiały układ...seks...czułość....oby tylko uczucia się w to nie
wplątały...czytam wasze posty..i powtarzam sobie ze u nas tak nie
może być...chciałabym żeby po skończonym czasie spotkań był zawsze
dla mnie miłym wspomnieniem....ale narazie porzebuje Jego
blisości...narazie tyle pozdrawiam
p.s...chyba musiałam się wygadać,,,,ile można to dudić w sobie?