zakochana2512
07.06.09, 19:36
Zaczęłam byc jego kochanka 4 lata temu. To ja go zdobyłam. Byl
niedostępny i to mnie jeszcze bardziej do niego ciągneło. A może to
była tylko taka gra z jego strony- nie wiem. Od początku
ustalilismy, że to będzie tylko seks, bez żadnych zobowiązań. Oboje
mieliśmy swoje rodziny. Tylko że teraz to wszystko nie jest już
takie proste, przynajmniej dla mnie. Zakochałam sie. Nie chcę żeby
zostawił dla mnie swoja rodzinę, chcę tylko żeby mnie kochał, żeby
dla niego nie był to tylko czysto fizyczny związek. Dużo ze sobą
rozmawiamy, staram się być dla niego podporą i ja sama nigdy się
jeszcze na nim nie zawiodłam. Słowo kocham nie padło jeszcze nigdy
ani z moich ani z jego ust. Są telefony, rozmowy na gg........i
spotkania- po to żeby sie soba nacieszyć.A ja cierpie, bo potrzebuje
jego bliskości i chcę wierzyć że znaczę dla niego cos więcej .......
Jak dlugo jeszcze tak wytrzymam?