dziura w głowie

02.08.09, 13:55
A miało byc tak pieknie.... to tez z piosenki
Miało byc i nagle on wszystko zmienil w pyl
Okaalo si eze nei daje sobie rady sma z soba
Tchorzostwo
Ucieczka
Wygoda
Milczenie i ja z balastem lez
Wcale nei bylam kochanka
ale zasada ta sama
klinem zabic pustke
okazalo sie ze klamal
we wszystkim
mial byc ostatnim facetme wmoim zyciu
i bedzie
bo nie mi sie juz zyc
czuje sie jak szmata rzucona w kat
Dlaczeog ludzie tak chetnie karmia sie cudzym bolem
    • calkiem-fajna Re: dziura w głowie 02.08.09, 20:26
      ja od kilku dni zasypiam z placzem i z płaczem się budze- pzrez resztę dnia funkcjonuje normalnie- bo nie mam czasu myśleć. Oastatnio może nie dogadywaliśmy się najlepiej- ale to nie jest powod żeby wyłaczyc telefon na kilka dni i nie powiedziec że jedzie się na urlop z żoną i dziećmi! od tak!- widocznie nie zasłużyłam żeby wiedzieć, a dowiedziałam się od obcych osób, które uświadomiły mi, że nie jest w szpitalu, że nic zlego mu się nie przytrafiło- poprostu ma urlop- upokarzające. /a ja ryczę wieczorem i rano, naogladałam się sufitu bardziej niż michal anioł i myślę po co mi to? Cholerna zasada pareto: jeśli dajesz z siebie 80% (miłości, lojalnosci, przyjaźni, czasu, zaangażowania, zainteresowania etc.) dostajesz tylko 20%. Sama jestem ciekawa co będzie dalejwink poprostu zabolało, zabolało znacznie.
      • calkiem-fajna-ja Re: dziura w głowie 02.08.09, 21:47
        chyba jestem sfrustrowaną kobietąwink z tego wszystkiego najpierw usunęlam konto z rozpaczy chyba)- teraz założyłam jescze raz, bo zadzwonił wreszciewink chyba poczuł wszystkie bluzgi jakie na niego sypałam.
        Kiedy powiedzialam mu co przeżywałam pzrez te 4 ostatnie dni on z usmiechem mówi- Mała, to chyba dobrze ze się o mnie martwisz? wg niego to jest takie odświerzajace- wariatwink i stwierdził że co to sa 4 dni rozlaki?, że jutro już będzie- jestem pełna euforii wręcz że zadzwonil, ciekawe gdzie w tym czasie były córki i zona?wink-jestem sfrustrowana, a jutro ciężko w pracy
      • rays_kasia Re: dziura w głowie 14.08.09, 11:33
        calkiem-fajna czy Ty rzeczywiscie uważasz,ze "Twój" mężczyzna
        zostawi dom, rodzinę dla Ciebie>? Poświęcesz się dla tego związku,
        męczysz się i cierpisz i po co? Zwiąż się z kimś wolnym, z kimś kto
        Tobie da całego siebie /a nie 80%/ z kimś kto świata poza Tobą
        widzeć nie będzie, z kogoś dla kogo będziesz wyjątkowa, jedyna.

        a tak na marginesie, mając własne rodziny chciałabyś,aby ktoś trzeci
        zjawił się w Twoim związku? Ta druga. Pomyślisz wtedy : w czym ona
        jest lepsza ode mnie,ze ją wybrał?

        Być kochanką to jak budowanie domku z kart na czyimś nieszczęściu...
        kiedyś runie na pewno!
        • calkiem-fajna-ja Re: dziura w głowie 16.08.09, 21:07
          rays_kasia może i ten związek runie, ale jeszce nie teraz, byc może kiedyś, ale narazie trwamy razem.
          Zadałas mi pytanie, jak czulabym się będac w związku, w ktorym partner, obok mnie, mialby jeszcze jedną nazwijmy to sympatie. Otórz, szkoda, że rok temu nie zadalas mi tego pytania- wiem jakie to uczucie, zbyt dobrze wiem, ale żyję-silniejsza, a moj byly mąż- po 3 miesiacach sielanki został na lodzie (jakaś prawda a w tym jest, że żonaty mężczyzna jest atrakcyjniejszywink ) /my kochanki nie jesteśmy wyzutymi z emocji kobietami, my kochamy i oczekujemy zaangażowania naszych na 50% męzczyzn, bez potrzeby formalnych deklaracji, czy wspólnego mieszkania, burzenia ich związków, chcemy żeby przy nas byli, tyle i az tylewink
          • ta Re: dziura w głowie 16.08.09, 22:10
            calkiem-fajna napisała:

            > ja od kilku dni zasypiam z placzem i z płaczem się budzę

            >a ja ryczę wieczorem i rano, naogladałam się sufitu bardziej niż
            > michal anioł i myślę po co mi to?

            >chyba poczuł wszystkie bluzgi jakie na niego sypałam.

            >jestem pełna euforii wręcz że zadzwonil,

            >-jestem sfrustrowana, a jutro ciężko w pracy

            Te emocje odczuwałaś przez ostatnie 2 tygodnie tylko dlatego, że kochanek
            pojechał z rodziną na urlop i olał nawet to, żeby cię o tym powiadomić. Zastanów
            się, ile jeszcze takich wakacji, wyjazdów , wspólnych świąt rodzinnych i ile
            przed tobą podobnych huśtawek emocjonalnych. Naprawdę chcesz tego?
            Ta_
          • ta Re: dziura w głowie 16.08.09, 22:59
            calkiem-fajna-ja napisała:

            > rays_kasia może i ten związek runie, ale jeszce nie teraz, byc może kiedyś, ale
            > narazie trwamy razem.

            Fantazjujesz. To nie jest "związek", ani to jest "razem".
            Jesteś kochanką żonatego. Tyle i tylko tyle wink
            Ta_
            • calkiem-fajna-ja Re: dziura w głowie 17.08.09, 14:41
              ta_ nie rozsmieszaj mnie, poświeciłaś wczoraj sporo czasu, bo około godziny dokonywalaś analizy moich postów, nieudolnie- gdybym miała, jak napisalas, przezywac 2 tygodnie to co przezywalam przez 4 dni- to zdecydowanie bym go zostawiławinkku pokrzepieniu twego serca.
              Zastanawiam się, po co wchodzisz na to forum, to forum dla kochanek, a nie dla zgorzkniałych pań, dla których życie jest albo czarne albo białe, jesli w zyciu ci się układa- to ja mogę ze swojej strony powiedziec: zazdroszcze ci. może nawet chciałabym być na twoim miejscu (przypuszczam że masz) mieć męża, ktory nigdy nie zdradzi, gromadkę dzieci wrzeszczących na kazdytm kroku mamo- ale życie napisało dla mnie inny scenariusz. Nie dość że rozwódka to jeszcze kochanka- tylko kochanka. Czujesz się lepiej, gdy operuję suchymi faktami?

              Ta_ następnym razem jesli chcesz coś komentować lub analizować, wejdż na inne forum, moze o gotowaniu? twoje uwagi sa bezcenne, ale tutaj nikomu nie przydatne.
              • ta Re: dziura w głowie 19.08.09, 02:25
                calkiem-fajna-ja napisała:

                > Zastanawiam się, po co wchodzisz na to forum

                Szkoda twojego czasu na zastanawianie się nad tym, to trudne smile

                > Ta_ następnym razem jesli chcesz coś komentować lub analizować, >wejdż na inne f
                > orum, moze o gotowaniu? twoje uwagi sa bezcenne, ale tutaj nikomu nie przydatne

                Jestem dorosła, samodzielna i...uparta smile
                Wchodzę tam, gdzie chcę i tak już zostanie. Moje rady, jak piszesz- bezcenne wink
                nie są (aktualnie) przydatne tobie, tyle tylko o ich przydatności możesz powiedzieć.

                Twój kochanek jest w związku ze swoja żoną i z nią jest "razem".
                Ty jesteś na przyczepkę dla fanaberii kochasia i robi z ciebie jełopka, jak w
                opisanej przez ciebie sytuacji. Byłoby dobrze dla ciebie, gdybyś to zrozumiała.
                Im szybciej, tym lepiej. Twoja złość na mnie nie zmieni tej oczywistej prawdy smile
                Ta_
                • calkiem-fajna-ja do TA 19.08.09, 22:42
                  TA u ludzi cenie to, że mają własne zdanie' ty je masz i dobrze dopuki nie próbujesz umniejszyć wartości twojego oponenta.
                  Tylko w tym wszystkim jesteś szalenie nieautentyczna bo tak naprawde po za nieprzychylnymi komentarzami żadna z nas nie wie jaki masz w tym cel, co spotkało cię w zyciu, że masz taki stosunek do pewnych omawianych tu spraw.

                  Napisalaś że byłoby dobrze gdybym zrozumiała że jestem przyczepką dla faneberii kochankawink
                  -ależ oczywiście że jestemwink
                  -jestem tylko kochanka jak napisalaś już kiedyś. TA chyba się zgadzamy kochanawink

                  jutro wyjeżdzam na tygodniowe wczasy dla singliwink (nie)mój mężczyzna o tym że wyjeżdżam wie, ale że dla singlii, ,,, to chyba nazywa się rewanżwink



                  • ta Re: do TA 20.08.09, 17:29
                    calkiem-fajna-ja napisała:

                    > TA u ludzi cenie to, że mają własne zdanie' ty je masz i dobrze dopuki nie prób
                    > ujesz umniejszyć wartości twojego oponenta.

                    Nie chcę, ani nie jestem w stanie nikogo "umniejszyć". Ewentualny proces
                    "umniejszania" rozgrywa się w twojej głowie, jeśli na to pozwolisz.
                    Wypunktowałam to, czego ty sama nie zauważasz, a co sama o sobie napisałaś. Masz
                    czarno na białym, jaką huśtawkę nastrojów zafundowałaś sobie, wchodząc w romans,
                    jak instrumentalnie, bez szacunku traktuje ciebie twój kochanek. Czy to, że
                    pozbierałam i uporządkowałam dane, które ty sama o sobie podałaś świadczy o
                    próbie umniejszania twojej osoby??? Bądź poważna i sprawiedliwa smile

                    > Tylko w tym wszystkim jesteś szalenie nieautentyczna bo tak naprawde po za niep
                    > rzychylnymi komentarzami żadna z nas nie wie jaki masz w tym cel, co spotkało c
                    > ię w zyciu, że masz taki stosunek do pewnych omawianych tu spraw.

                    Dlaczego wypowiadasz się w imieniu innych osób, zostałaś do tego delegowana? To
                    o co pytasz określiłam już niejeden raz i nie będę się opowiadać co chwilę.
                    Zapewniam ciebie solennie, że mam wystarczający wór doświadczeń, by wypowiadać
                    się swobodnie i prezentowac swój punkt widzenia.

                    > Napisalaś że byłoby dobrze gdybym zrozumiała że jestem przyczepką dla faneberii
                    > kochankawink
                    > -ależ oczywiście że jestemwink

                    I to ciebie serio cieszy?

                    > -jestem tylko kochanka jak napisalaś już kiedyś. TA chyba się zgadzamy kochana;

                    Tak, kochana, jesteś tylko kochanką, w chwili, kiedy to pisałaś- uśmiechniętą
                    kochanką, nie wiem jak jest obecnie, może znów złorzeczysz... smile?
                    Ta_


                • daria_nowak Re: dziura w głowie 20.08.09, 14:11
                  Ta, piszesz o swojej prawdzie i znów masz jedyne słuszne zdanie. Złoty środek, a
                  nie skrajności.
                  Złość na Ciebie nie wynika z tego o czym piszesz tylko z jałowości dyskusji i
                  jedynych słusznych prawd. Ok - dla Ciebie, ale nie uszczęśliwiaj nas wszystkich.
                  Powoli zachowujesz się jak jedyny ateista w kościele, który ciągle musi
                  zaznaczać swoją obecność i czuć się zauważanym. To wciąż jest forum kochanek!
                  • ta Re: dziura w głowie 20.08.09, 17:40
                    daria_nowak napisała:

                    > Ta, piszesz o swojej prawdzie i znów masz jedyne słuszne zdanie. Złoty środek,
                    > a
                    > nie skrajności.

                    Złoty środek to coś pomiędzy g...wnem a złotem wink ?

                    > Złość na Ciebie nie wynika z tego o czym piszesz tylko z jałowości dyskusji i
                    > jedynych słusznych prawd. Ok - dla Ciebie, ale nie uszczęśliwiaj nas wszystkich

                    Nie zajmuje mnie problem, co kogo u mnie złości i nie proszę o wyjaśnienia.
                    Całkiem zwyczajnie nie jestem zainteresowana big_grin.
                    Wiem na pewno, że cudza "złość" nie ma najmniejszego wpływu na moje przekonania
                    i chęć ich wyrażania smile

                    > Powoli zachowujesz się jak jedyny ateista w kościele, który ciągle musi
                    > zaznaczać swoją obecność i czuć się zauważanym. To wciąż jest forum kochanek!

                    To jest forum "Kochanki", nie "Forum kochanek", czujesz różnicę na pewno smile, a
                    ja nie jestem jedynym ateistą w tym kościele.
                    Ta_
                    • daria_nowak Re: dziura w głowie 29.08.09, 21:21
                      złoty środek pomiędzy Twoim "jestem najmądrzejsza w całej wsi", a rzeczywistością.

                      To się zainteresuj. Wtedy będziesz skuteczniejszym "terapeutą'wink
      • mariaeva Re: dziura w głowie 19.08.09, 13:18
        ja tak nie chce
        chce byc , zyc, istniec jak normalni ludzie
        we dwoje
        bez haka za rogiem
        bez klamstwa i zludzen
        bez kochanka i kochanki

        szczesliwie i bezpiecznie
        tylko tyle
        czy az tyle
        nie dostalam tego nigdy
        nie ma nadal
        jak mam dalej zyc?
      • ewad16 Re: dziura w głowie 27.08.09, 13:49
        Czytam te posty i już się pogubiłam, czy założycielka wątku pytała
        zdradzone żony albo zgorzkniałe kobiety o radę ?, nie po to
        dziewczyna (mariaeva) zaczyna wątek aby się na niej wyżywać!!!!
        Jeśli komuś nie podoba się postawa kochanek to jego sprawa i niech
        założy swój wątek!! z zaznaczeniem ,że można opluć, zwymyślać itd
        • ta Re: dziura w głowie 27.08.09, 23:02
          ewad16 napisała:

          > Czytam te posty i już się pogubiłam, czy założycielka wątku pytała
          > zdradzone żony albo zgorzkniałe kobiety o radę ?,

          Czy założycielka wątku kogokolwiek prosiła o radę lub obronę ?
          Równie dobrze twój głos nie jest na tym wątku potrzebny i uprawniony.

          >nie po to
          > dziewczyna (mariaeva) zaczyna wątek aby się na niej wyżywać!!!!

          Jesteś tego pewna? Znasz intencje tej pani? Jesteś lepiej poinformowana?

          > Jeśli komuś nie podoba się postawa kochanek to jego sprawa i niech
          > założy swój wątek!! z zaznaczeniem ,że można opluć, zwymyślać itd

          Przeczytałaś ( i zrozumiałaś) motto do tego forum?
          Ta_
    • duzamimbla Re: dziura w głowie 03.08.09, 00:37
      nie martw się, dasz radę. piszę z perspektywy 4 miesięcy po. mój
      ukochany potraktował mnie bardzo nieelegancko..jasne, że go brakuje,
      był tą drugą połówką pomarańczy. czasem to uczucie wraca bardzo
      gwałtownie, ale staram się nie fiksować. jest sporo piękna na
      swiecie, są inni faceci..nawet jeśli to tylko obiekty zastępcze,
      wolę to, niż czekanie, aż pan miś raczy się ze mną łaskawie spotkać.
      to ja się zachował, świadczy o nim, nie o tobie.
      • mariaeva Re: dziura w głowie 19.08.09, 13:19
        zachoiwałs ie jak gnojek
        a ja myslalam , wierzylam
        ze jest dobrym czlowiekiem
        ze mowi prawde
        ze to co widze jest prawda
        znow ktos zrobil ze mnei idiotke
        strasznie boli
    • holdtime Re: dziura w głowie 16.08.09, 22:27
      Miało być tak pięknie a wyszło jak zawsze.
      No cóż, ja też zastanawiałem się dlaczego akurat tak jest. Byłem w takiej
      sytuacji mając przyjaciółkę dogadując się z nią słysząc różne deklaracje, w
      końcu sprzedała mnie. Długo się zastanawiam dla czego akurat tak, od początku
      oboje wiedzieliśmy że to nie będzie trwać wiecznie, oboje chcieliśmy urwać coś z
      życia dla siebie, coś na boku.
      Tak na prawdę żadne z nas nie było gotowe zrezygnować z całej reszty. Jednak
      życie rządzi się swoimi prawami, są one wszystkim znane ale mało kto przyznaje
      się do nich otwarcie, to jak z chorobą każdy wie że jest wie że jest groźna ale
      myśli sobie że jego to nie dotyczy.
      W sumie nie mam do niej pretensji, bo i o co, ja tak pewnie bym się nie zachował
      ale jej się nie dziwię, miała do wyboru usprawiedliwić siebie i zachować pozory
      swojego oficjalnego związku, lub nie mówić nic zostawić niedomówienia, nie
      wyjaśniając sytuacji i związek w rozsypce.
      Wszyscy wiedzą, że jak zaczyna się związek kochanków ze zobowiązaniami
      oficjalnymi, w 90 procentach nie są ze sobą razem na długo, a jednak takie
      związki istnieją, są odskocznią dla codziennego życia pozwalają żyć, być, dodają
      adrenaliny.
      Myślę że z tym człowiek się rodzi, choć może jest to zespół nabyty lub wyuczony,
      sam nie wiem.
      Koniec przeważnie jest taki sam, drugie połowy się w końcu dowiadują, bo ileż w
      końcu można wyłączać telefon, za którymś razem w końcu ktoś zapomni, zostawi
      włączone gg, lub nie zamkniętego outloka lub coś w podobnie, wtedy następuje
      sprawdzenie charakteru, nic nie mówić, czy pierwszemu cokolwiek wyjaśnić, wtedy
      istnieje możliwość przedstawienia faktów po swojemu, w świetle takim gdzie to my
      wyglądamy na tych lepszych a ta druga połówka na tą która nas zbałamuciła, poza
      tym to my jesteśmy o krok do przodu jeśli jesteśmy stroną atakującą. Ciekawy
      jestem ile takich związków skończyło się w ten sposób że obie strony rozstając
      się zachowały się wobec siebie rzetelnie, nie chce użyć słowa uczciwie bo sam
      związek dwojga ludzi z innymi zobowiązaniami jest nieuczciwy.
      • mariaeva Re: dziura w głowie 19.08.09, 13:24
        tu bylo inaczej
        wszystko bylo jasne i oczywiste
        z pozoru
        jedyna osoba ktora wszystko miala i ma w nosie
        ktora niecierpii smieje sie nam wszystkim w nos jest zona
        nie oszczedzila nawet dzieci - wlasnych dzieci

        a ja jestm e za tym wszystkim daleko
        sam i pczuje sie podle
        uwirzylam
        jemu
        ona i tak ma to gdzies
        powiedziala wprost i
        tylko jak twierdzi chce robic na zlosc
        to jej wystarczy dla dobrego samopoczucia
        powiedziala ze go nienawidzi
        i innych ludzi tez
        wiec niech maja za swoje ze istnieja

        te moja milsoc sobie moge wsadzic gdzis
        • malwan Re: dziura w głowie 20.08.09, 21:25
          jeśli się wdało w romans z facetem ze zobowiązaniami należy niestety brać pod
          uwagę wszelkie możliwości ludzkich zachowań.
          Żona może okazać się podła i wredna, on tchórzliwy i słaby.
          Trzeba mieć wyobraźnię.
          Do kogo masz pretensję?!
Pełna wersja