Dodaj do ulubionych

a ja nie chcę tłumów w tych GÓRACH

04.02.06, 21:33
Bardzo się cieszę, że latem Bieszczady nie wyglądają jak polskie Tatry.
Mam nadzieję, że jeszcze tak zostanie na długie lata.
Tabuny ludzi, chałas i śmieci jakie po sobie zostawiają nie powinny dotyczyć
takich pięknych miejsc.
Co Wy na to? Ja lubię święty spokój i ludzi o takim usposobieniu.
Obserwuj wątek
    • mapy1 Re: a ja nie chcę tłumów w tych GÓRACH 04.02.06, 23:40
      też wolę odludne góry...
      ale np połoniny czy rejon Tarnicy (nie wspominając już o Solinie) w sezonie już zaczynają przypominać Tatry ilością turystów.
      na szczęście są jeszcze miejsca w Bieszczadach o jakich się nie śniło tłumom turystów "made in krupówki" :)

      no i zawsze zostały jeszcze Bieszczady po ukraińskiej stronie.
      • wobo1704 Re: a ja nie chcę tłumów w tych GÓRACH 17.03.06, 17:03
        mapy1 napisał:
        > też wolę odludne góry...
        > ale np połoniny czy rejon Tarnicy (nie wspominając już o Solinie) w sezonie
        >już zaczynają przypominać Tatry ilością turystów.

        Ja tez. Jest na to sposób. Proszę zauważ, że olbrzymia większość turystów idzie
        szlakiem Bukowe Berdo->Tarnica. Odwróć kierunek i będziesz miał dla siebie
        całe góry przynajmniej do południa. Wtedy nastąpi zderzenie z tłumem idącym na
        przeciw. Wypróbowane!


    • julka00 Re: a ja nie chcę tłumów w tych GÓRACH 20.02.06, 09:42
      Na połoninach rzeczywiście jest tragicznie pod tym względem, ale jakby nie
      patrzeć bieszczady to jeszcze kilka innych górek, gdzie naprawdę turystę
      niełatwo spotkać. Polecam dolinę Sanu + okolica (Otryt itp.). Jeśli kogoś tam
      spotkacie, to raczej wartego uwagi zapaleńca.
      • wobo1704 Re: a ja nie chcę tłumów w tych GÓRACH 21.03.06, 14:40
        julka00 napisała:

        >... jeszcze kilka innych górek, gdzie naprawdę turystę
        > niełatwo spotkać. Polecam dolinę Sanu + okolica (Otryt itp.). Jeśli kogoś tam
        > spotkacie, to raczej wartego uwagi zapaleńca.

        Yes,yes,yes. Zarówno górą (pieszo) jak i drogą wzdłuz Sanu (rowerem).
        Przerabiałem te trasy wielokrotnie i polecam. Nie zapomnieć aparatu foto !

        p.s. Czy wiecie, że są tacy geografowie co ośmielają się twierdzić, że
        Bieszczady kończą się na Sanie ? Hi hi hi. B. bez Otrytu ?


        • julka00 Re: a ja nie chcę tłumów w tych GÓRACH 11.06.06, 18:30
          Bo Otryt z okolicą to taka biała plama na mapie pomiędzy Soliną a połoninami :)

          A tak z innej beczki, to na takim forum powinno się pisać tylko o tym, że w
          Bieszczadach beznadziejnie i nie ma po co jechać i może turystów byłoby mniej.
          A tu wszyscy twierdzą, że ładnie, fajnie itp.

          Może by tak nowy wątek typu "Bieszczady są do bani / dla mięczaków, jedźcie w
          Tatry (można ew. ustalić gdzie się ci wszyscy turyści mają podziać, żeby
          zbytnio nie przeszkadzali)" :)
          • wobo1704 Re: a ja nie chcę tłumów w tych GÓRACH 31.07.06, 09:17
            julka00 napisała:
            ...
            >jedźcie w
            > Tatry (można ew. ustalić gdzie się ci wszyscy turyści mają podziać, żeby
            > zbytnio nie przeszkadzali)" :)

            Ulepszę Twój pomysł: wszyscy turyści mają się spotkać w dn. 4. sierpnia w
            Dolinie Kościeliskiej. Obecność obowiązkowa; należy sie zaopatrzeć w szaliki
            Legii , Wisły Kraków i tasaki. ;)
        • misia.m Re: a ja nie chcę tłumów w tych GÓRACH 24.08.06, 21:56
          Moi kochani,nie ma co porównywać.
          Powiem tak, w Tatrach byłam ostatni raz w 1999 roku , chociaż były to moje naj
          góry. Wczesniej jeździłąm i chpodziłam co roku po Taterkach.Co roku rosło moje
          przerażenie i obużenie.DZiiikieee TŁUMY!!!!Było głośno, brudno , leciały mi nie
          raz na głowę kamienie ,wracałam umęczona, przechodząc koło Morskiego oka,
          dopiero na Szpiglasowej chwila spokoju i abarot to samo od schroniska w 5
          Stawach. Koszmar.!

          W tym roku przyjechałam w Bieszczady ,lekko przerażona ,że będzie to samo a
          tu.... kilka osób na szlaku, pogoda jak drut, w dodatku weekend, dopiero koło
          Tarnicy 25 osób naliczyłam, szok, to był cały tłum, potem coraz mniej ludzi,
          przed Haliczem za nami szło juz tylko małżeństwo z dziećmi i chłopak z dwoma
          dziewczynami, wszyscy z gigantycznymi plecakami i mokrymi majtkami i
          skarpetkami na klapie:)
          Do Wołosatego schodziliśmy ostatni, za nami już nie szedł NIKT! A była godzina
          19.30.Ja stara taterniczna , łażąca co roku po Orlej Perci byłam zszokowana.!
          Ponieważ mój facet był wyczerpany całym dniem w górach, zapytałam panią w
          sklepie o busa." Pani o tej godzinie tu już nic nie jeździ!" odpowiedziała mi
          sprzedawczyni.
          No i jak to się ma do Tatr ? Dzicz kompletna, a to był ....początek lipca,
          szczyt sezonu!
          Bez paniki, tylko na Tarnicę są małe tramwaje, cepry mieszkają nad zalewem w
          Polańczyki i w Solinie, a z tamtąd nie tak blisko i łatwo w góry jak z Zakopca
          do Morskiego Oka czy na Giewont. Na szczęście..!
          Ale bardzo pozytywnie
          • wobo1704 Re: a ja nie chcę tłumów w tych GÓRACH 25.08.06, 08:17
            HejHej! Wyrusz rano z Wołosatego, a przejdzisz na Tarnicę samotnie, do tego
            Tarnica pod słońce wygląda jeszcze lepiej niż... . Dopiero w okolicach Bukowego
            Berda trzeba sie przebić przez zwarty tłum i dalej znowu cisza. Polecam taki
            wariant.
            Pozdrowienia
            wobo
          • julka00 Re: a ja nie chcę tłumów w tych GÓRACH 27.08.06, 00:54
            Trochę się pocieszyłam. Wróciłam właśnie ze Słowackiego Raju. Tam na niektórych
            jednokierunkowych szlakach z drabinkami, łańcuchami itp. bajerami trzeba
            dosłownie czekać w kolejce do drabinki. My podobno mieliśmy szczęście, bo
            czekaliśmy około 10 min przy każdej z drabinek. Podobno bywa tak, że
            dwugodzinny szlak idzie się w kolejce cztery godziny. Najfajniej jest jak
            niecierpliwi pchają się do przodu i w efekcie korek robi sie na samej drabince.
            Wisi wtedy na niej uczepionych dziesięć takich dojrzałych kiści winogron, a
            każda trzyma głowę w d... poprzedniej. Za mną właziła taka pani, która
            usiłowała w którymś momencie złapać mnie za piętę :) Komedia, albo tragedia,
            zależy jak do tego podejść.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka